Dodaj do ulubionych

Staruszeczka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 16:02
Dzisiaj czułam się jak Jaś Fasola, który szedł po schodach za baaaaardzo
wolno idącą staruszką. Z bocznej drogi wyjechała maleńkim autkiem siwiuteńka
pani w moherowym kapeluszu, z tyłu siedział rozkoszny piesek. Sielankowy
obrazek można by rzec, ale pani jechała 40 km na godzinę i co jakieś 50, 100
metrów hamowała na prostej drodze. Dodam, że bez powodu... Miałam wrażenie,
że będzie skręcała w którąś z precznic, ale nie. Na drodze z pierwszeństwem
przejazdu pani stawała i przepuszczała wszystkie samochody wyjeżdżające z
podporządkowanych... Wyprzedzenie jej było niemożliwe, bo godziny szczytu i
nieprzerwany sznur samochodów z naprzeciwka. W lusterku widać było, że pani
jest zagubiona, albo przerażona całą sytuacją. Zastanawiam się, czy starsze
osoby, które nie czują się już na siłach prowadzić, nie powinny zrezygnować z
jazdy dla własnego i innych bezpieczeństwa?
Obserwuj wątek
    • nautilus.pompilius Re: Staruszeczka 19.10.06, 16:37
      Zdecydowanie powinny. Każdy, kto nie czuje się pewnie i ten, co się czuje zbyt
      pewnie, powinni zrezygnować.
      • Gość: trusiaa Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 09:07
        Ot, wczoraj babcia (86 lat) wjechała samochodem do supermarketu, bo pomyliła
        gaz z hamulcem - stratowała kasjerkę i klientkę... Co prawda to w USA się
        zdarzyło, ale nigdy nic nie wiadomo.
    • spacecoyote Re: Staruszeczka 24.10.06, 09:10
      Tak, niby prawda, ze powinni przestac prowadzic - tylko co ci biedni
      stauszkowie maja ze soba zrobic? W autobusach wiadomo, tlok, miejsc brak, i
      jeszcze panuje powszechne nastawienie, ze emeryci nie powinni niepotrzebnego
      tloku robic, skoro nie musza w godzinach szczytu nigdzie dojezdzac. Nie mowiac
      juz o dzialkowiczach z sadzonkami, ktorzy sa w autobusach niemile widziani. To
      co, starosc w domu przed TV z serialami? zeby innym w droge nie wchodzic?
      • Gość: trusiaa Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 10:57
        Żartujesz, prawda? Każdy z nas z czasem będzie mniej sprawny - pogarsza się
        wzrok, mamy słabszy refleks, dręczą nas nieuzasadnione lęki. Szanuję starszych
        ludzi i mam dla nich oprócz szacunku, mnóstwo cierpliwości. Jednak są takie
        aktywności, z których z wiekiem trzeba rezygnować. Zawodowy kierowca nie może
        mieć poważnych problemów ze wzrokiem, piloci są również starannie badani i w
        razie problemów zdrowotnych - odsuwani od latania. To są na pewno przykre i
        frustrujace rozstania, ale konieczne dla zdrowia i bezpieczeństwa nas
        wszystkich. Dopóki zdrowie nam pozwala - róbmy to co nas cieszy, ale miejmy
        wyobraźnię i poczucie odpowiedzialności za siebie i innych!
        • Gość: tomek Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 16:04
          > Zawodowy kierowca

          Zawodowy może i tak, ale zwykły kierowca? W ruchu miejskim? Gdzie jeździ się 50-tką?
        • jane14 Re: Staruszeczka 24.10.06, 16:28
          Gość portalu: trusiaa napisał(a):

          >... Każdy z nas z czasem będzie mniej sprawny - pogarsza się
          > wzrok, mamy słabszy refleks,
          Dokładnie. Dlatego jeździmy w okularach i uważniej i co wcale nie oznacza
          niebezpiecznie. Zwróć uwagę jak niski udział w wypadkach mają osoby starsze
          wiekiem mimo spektakularnych wjazdów do sklepów (w USA, bo u nas młodsi
          wjeżdzają ludziom do sypialni).

          > ... dręczą nas nieuzasadnione lęki.

          No właśnie czemu boisz się o los tej starszej pani i jej podobnym. Jak na razie
          sobie radzą wielu z nich dociera do celu, co nie zawsze udaje się dużo młodszym.

          > Szanuję starszych ludzi i mam dla nich oprócz szacunku, mnóstwo cierpliwości.

          ... ten post to wyraz szacunku czy cierpliwości ?
          • t-omash Re: Staruszeczka 24.10.06, 18:30
            jane14 napisała:

            > (...) Zwróć uwagę jak niski udział w wypadkach mają osoby starsze
            > wiekiem mimo spektakularnych wjazdów do sklepów (w USA, bo u nas młodsi
            > wjeżdzają ludziom do sypialni).

            Może i osoby starsze mają niski udział w wypadkach, ale często są ich powodem,
            bo trudno jest udowodnić że ktoś z premedytacją "dał po heblach", a jak jadę za
            kimś takim to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera i staram się jak najszybciej
            wyprzedzić, czasem taki "staruszek" może tak wytrącić kogoś z równowagi że ten
            spowoduje wypadek, bo chciał go ominąć, czy wyprzedzić... Jednak nie uogólniał
            bym tego stylu jazdy do ludzi starszych, czasem i młodzi tak prowadzą. Uważam iż
            w sensie prawnym mogą nie być "sprawcami" wypadku, ale w sensie moralnym
            zdecydowanie tak.
            • uyu Re: Staruszeczka 24.10.06, 18:56
              Sama nie wiem co jest gorsze na drogach? Staruszeczki czy ludzie ktorym
              puszczaja nerwy?
              • Gość: trusiaa Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 19:21
                To może jeszcze raz uporządkujmy fakty:
                Napotkana przeze mnie pani wyglądała na osobę koło osiemdziesiątki.
                Jazdę rozpoczęła 7 km od granic miasta, w terenie niezabudowanym jechała 40 na
                wąskiej drodze i hamowała sobie ostro od czasu do czasu.
                Nie można było pani wyminąć, bo w przeciwną stronę jechał sznur samochodów.
                Efekt - korek na sto metrów.
                W takich sytuacjach policja karze kierowców mandatami za utrudnianie ruchu.

                Na szczęście nie spotykam wielu takich osób na swojej drodze, ale nie widziałam
                też za kierownicą dziesięciolatka, ani kogoś kto jechałby bez trzymanki, albo z
                zamkniętymi oczami. Nie wierzę również, że taki kierowca nie wywołałby waszej
                irytacji, czy wreszcie rozpaczy - jak u mnie.
              • t-omash Re: Staruszeczka 24.10.06, 20:40
                uyu napisała:

                > Sama nie wiem co jest gorsze na drogach? Staruszeczki czy ludzie ktorym
                > puszczaja nerwy?

                Wszyscy mamy jakąś granice wytrzymałości... Śpieszysz się np. do pracy a Ci taka
                na ograniczeniu do 90 km/h jedzie 30... jej prawo... ale jak nie możesz jej
                wyprzedzić bo np. ciągle coś jedzie z naprzeciwka to i największemu stoikowi
                puszczą nerwy... Ja się żadko denerwuje ale czegoś takiego też bym nie zniósł.

                Ja nie twierdze że ma być miszczem kierownicy... ale nie jechala pojazdem
                wolnobierznym... nie ważne czy staruszka czy młodzik jeżeli jest zawalidrogą to
                stwarza niebezpieczeństwo na drodze. Wolno nie zawsze znaczy bezpiecznie.

                PS. Jak się postarasz to każdego człowieka jesteś w stanie wyprowadzić z równowagi..
                • Gość: mini Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 21:17
                  > żadko
                  > wolnobierznym

                  Jeżeli jeździsz tak, jak piszesz...

                  Ta Pani jedzie 30 na ograniczeniu do 90, a więc o 60 za wolno. Moim zdaniem powoduje o wiele mniejsze niebezpieczeństwo, niż osoba jadąca o 60 za dużo (czyli 150). Osób jadących o 60 za dużo jest zdecydowanie więcej, niż takich, co jeżdzą o 60 za mało. Proponuję zejść z tematu starszej Pani. Samochód jest środkiem transportu, i tak tej Pani służy, a nie jest środkiem walki, przedłużeniem męskości, itp.

                  Co więcej, ta Pani to przypadek ekstremalny, podobnie jak młodzieniaszki jeżdzące po 250 kmh motocyklami w mieście. Bardziej realne jest, że "mistrzom kierownicy" przeszkadzają ludzie jeżdzący 70-80 na ograniczeniu do 90.
            • jane14 ????????????? 24.10.06, 21:33
              Gwałtowne hamowanie przy 40/h .........no chyba ze siedzisz komuś 0,2 m za
              zderzakiem.
              Brak możliwości wyprzedzenia kogoś kto za miastem jedzie 40/h... no może jeżeli
              ktoś wyznacza sobie cel wyprzedzić w ciągu najbliższych 10 sekund albo
              staranować !
              No i jak się komuś scyzoryk gdzieś tam otwiera ... to zjeżdzamy na pobocze i
              tam się chlastajcie.
              Słowem, ludzie trochę wiecej krytyki wobec siebie. Droga to miejsce dla
              wszystkich, ale jeśli miałbym głosować za eliminacja niektórych uczestników
              ruchu to zacznijmy od nadpobudliwych a nie wiekowych czy ostrożnych.
              • Gość: trusiaa Re: ????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:12
                Ostre hamowanie przy 40 to takie, że samochód nagle, (bez powodu w tym wypadku)
                staje. Nigdy nie jeżdżę nikomu na zderzaku, wystarczą 4 metry, żeby komuś
                wjechać w kufer nawet przy 40... Nie miałam możliwości wyprzedzenia w ciągu 7km
                przed miastem i jeszcze kilometra w mieście. Pani nie poruszała się dźwigiem
                ani koparką, ale sprawnym autem. Poboczy do chlastania się nie było, ani też
                możliwości objazdu, bo wzdłuż wąskiej, krętej drogi rosną pomniki przyrody -
                lipy. Jeszcze raz podkreślam, że nie mam nic przeciwko seniorom za kierownicą,
                pod warunkiem, że ludzie Ci są rónorzędnymi, przestrzegającymi przepisów
                użytkownikami drogi. Tak więc nie generalizuję - opisałam przygodę jak mnie
                spotkała. Gdybym nie zobaczyła kto siedzi za kierownicą mogłabym sądzić, że
                kierowca jest nieletni, pijany lub pod wpływem narkotyków. Ponieważ zobaczyłam
                wiekową panią wysnułam wniosek, że może powinna zrezygnować z prowadzenia auta.
                • Gość: trusiaa Re: ????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:16
                  Może dla całkowitej jasności dodam, że swój stres zachowałam dla siebie, bo nie
                  używałam klaksonu, długich swiateł, ani słów oraz gestów uważanych za
                  obraźliwe. Poprzestałam na jękach rozpaczy ;).
                • uyu 4 metry ????????????? 25.10.06, 12:00
                  Stanowczo za malo. Tym bardziej, gdy wiesz, ze masz przed soba "niepewnego"
                  kierowce. No coz, kazdy ma wlasne kryteria.
                  A moze babcia czegos szukala?
                  • Gość: trusiaa Re: 4 metry ????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 16:28
                    Babcia wyjechała z wytwornego podmiejskiego osiedla i nie miała czego szukać po
                    drodze, która jest prosta jak drut i wprost do miasta prowadzi.
                    Mogła szukać co najwyżej straconego czasu, o lie czytuje Prousta.
            • stefan4 Re: Staruszeczka 24.10.06, 22:53
              t-omash:
              > staram się jak najszybciej wyprzedzić, czasem taki "staruszek" może tak
              > wytrącić kogoś z równowagi że ten spowoduje wypadek, bo chciał go ominąć, czy
              > wyprzedzić...

              Jesteś świadom, że próba wyprzedzenia staruszka grozi wytrąceniem z równowagi i
              spowodowaniem wypadku i dlatego starasz się jak najszybciej wyprzedzić i
              spowodować ten wypadek? To inaczej niż ja. Jak myślę, że coś może spowodować
              wypadek, to tego czegoś się wystrzegam.

              Jeśli inni uczestnicy ruchu tak łatwo wyprowadzają Cię z równowagi, to nie
              powinieneś prowadzić pojazdów po drogach publicznych.

              t-omash:
              > ale jak nie możesz jej wyprzedzić bo np. ciągle coś jedzie z naprzeciwka to i
              > największemu stoikowi puszczą nerwy... Ja się żadko denerwuje ale czegoś
              > takiego też bym nie zniósł.
              [...]
              > Jak się postarasz to każdego człowieka jesteś w stanie wyprowadzić z
              > równowagi..

              Nie mów za każdego. Człowieku, masz problem.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • filut Re: Staruszeczka 26.10.06, 07:39
      Gość portalu: trusiaa napisał(a):
      > ... Zastanawiam się, czy starsze osoby, które nie czują się już na siłach
      prowadzić, nie powinny zrezygnować z jazdy dla własnego i innych
      bezpieczeństwa?

      Z moich obserwacji życiowych wynika, że u większości starszych osób wraz z
      wiekiem rośnie brak obiektywizmu w stosunku do własnej osoby, a w tym i do
      własnych umiejętności prowadzenia pojazdu. Niestety z biegiem lat nasze zmysły
      tępieją - widzę to po sobie :((
      Mój teść zrezygnował z prowadzenia samochodu dopiero po skończeniu 85 lat:(
      Dobrze, że w końcówce jeździł tylko na działkę [bocznymi ulicami].

      Uważam, że kierowcy po ukończeniu 70 [65?] roku życia winni być poddawani
      obowiązkowym badaniom psycho-fizycznym --> [w większości!!] sami nie zrezygnują
      z "szoferowania". Badania takie winny być powtarzane co roku!
      • jane14 Re: Staruszeczka 26.10.06, 09:13
        Wprowadzenie obowiazkowych badań dla wszystkich od pewnego wieku moze jest i
        rozwiązaniem słusznym ale kosztownym.
        Natomiast co do meritum sprawy. Z ruchu powinny być eliminowane osoby
        zagrażajace bezpieczeństwu. Nie zaś jeżdzace wolniej. W opisanej sytuacji smiem
        twierdzić że to autor postu i mu podobni "niecierpliwi" stanowia wieksze
        zagrozenie niz ta staruszka.
        Oczywiście oni się ze mną nie zgodzą a to już wynika z tego o czym piszesz
        dalej.
        >...wraz z wiekiem rośnie brak obiektywizmu w stosunku do własnej osoby, a w
        tym i do własnych umiejętności prowadzenia pojazdu.

        Tyle że moim zdaniem ten proces jest znacznie szybszy i zależność nie liniowa.
        zaczyna się w kilka tygodni po zdobyciu PJ a apogeum osiąga w 5-10 roku potem
        już zaczyna spadać. Rownolegle z nim biegnie proces zdobywania umiejetności i
        doświadczenia. Rozstaw tych dwóch lini decyduje o faktycznych umiejetnościach
        kierowcy.
        Śmiem nawet twierdzić że to zdobyte doświadczenie i umiejetności, gdy osiągną
        odpowiedni poziom pozwalaja dopiero być obiektywnym i krytycznym wobec swojej
        osoby. To dotyczy nie tylko prowadzenia pojazdu. Zapewne znasz cytat "WIEM ŻE
        NIC NIE WIEM..." Na użytek kierowców powinien brzmieć "Wiem że niewiele
        umiem..." tylko żeby to powiedzieć trzeba mieć chociaż pojęcie, że istnieje coś
        czego jeszcze nie umiem.
        W tym przypadku np. "nie umiem bezpiecznie wyprzedzić pojazdu jadcego 40/h" tak
        napisze ktoś kto wie. A kto nie wie napisze "ja umiem, to ona mi przeszkadza"
        Tym onym może być :
        Staruszka/staruszek/rower/skuter/maluch/traktor/nisko przelatujące
        samoloty/gołebie, spadajace liście itd. Gdy wyeliminujesz ustawowo wszystkich
        okaże się że to dopiero poczatek.
        Bo przeciez zostali :
        drogowcy/urzedasy/piesi/psy/koty/drzewa ...
        • Gość: mini Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 09:45
          o, o!
          >"nie umiem bezpiecznie wyprzedzić pojazdu jadcego 40/h"

          O tym zapomnieliśmy. Jaki może być problem z wyprzedzeniem tak wolno jadącego pojazdu dla wprawnego kierowcy??
        • Gość: trusiaa Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 09:52
          Widzę, Jane, że się wyspałaś i miałaś czas na przemyślenie sprawy. Gratuluję
          niezwykle pouczającego wykładu ;).
          Ponieważ zarzucasz mi rzekomy brak umiejętności wyprzedzania wolno jadącego
          samochodu, informuję - trasa do Warszawy jest w remoncie; aby uniknąć korków
          większośc pojazdów (w tym tiry i autokary) jeździ tą nieszczęsną wąską drogą,
          którą i mnie przyszło jechać, tyle że w przeciwnym kierunku. Jeżeli uważasz, że
          warto ryzykować życie, aby za wszelką cenę wyprzedzić upierdliwą staruszkę,
          no... no...
          I nie wmawiaj mi, że osoba która jedzie o połowę wolniej niż prędkość
          dozwolona, tam gdzie jest tylko jeden pas ruchu, nie łamie przepisów, (sama
          byłam świadkiem, kiedy młoda kierowczyni została za to ukarana mandatem -
          chciała sobie skręcić, ale nie włączyła kierunkowskazu, tylko z wolna i z
          namysłem jechała, szukając przecznicy - za nią utworzył się korek).

          Dyskusja z Tobą wydaje się bezcelowa - co mnie podkusiło powiedziec ten sęk?!
          Równie dobrze mogłam powiedzieć, o tu leży pies pogrzebany.
          • jane14 Koloryzowanie? 26.10.06, 21:16
            Coś nie dowierzam do końca. Jeśli tam jest tak strasznie jak piszesz to 40/h
            napewno nie jest predkością o połowę niższa niż dopuszczalna na tym odcinku to
            po pierwsze. Po drugie osoba jadaca prawidłowo ale wolno nigdy nie zostanie
            ukarana mandatem, to zapewniam. Sytuacja opisana przez ciebie moze miała
            miejsce ale zapewne z innych przyczyn.
            I po trzecie dlaczego samochód zmienia normalnego człowieka w (bez urazy)
            CHAMA. Czy idąc piechotą przyszło by ci do głowy narzekać czy np. postulować
            zamkniecie w odosobnieniu struszki wolno kustykajacej przezd toba wąskim
            chodnikiem. Nie widzisz analogi? Trudno...
            PS Nie wyspałam się, tylko wyspałem ale to bez różnicy dla meritum sprawy.
    • rapid130 Re: Staruszeczka 26.10.06, 17:05
      > Zastanawiam się, czy starsze
      > osoby, które nie czują się już na siłach prowadzić, nie powinny zrezygnować z
      > jazdy dla własnego i innych bezpieczeństwa?

      Najwyższą klasą kierowcy jest umieć powiedzieć "Pass".
      W wielu sytuacjach
      - Wściekła ulewa, nic nie widać -> dalej nie jadę, niech się przejaśni.
      - Mgła, że końca ręki nie widać -> zaczekam u znajomych do rana.
      - Zaczynam popełniać kardynalne błędy za kierownicą, nie zauważam znaków (jako
      skutek postępującej degradacji zdrowia) -> może czas sprezentować samochód
      wnukowi???

      * * *
      Mam nadzieję, że pewien starszy pan w Fordzie Fiesta nie przejdzie nad swoim
      dzisiejszym błędem do porządku dziennego...

      Wciąż mam ciśnienie przez niego lekko podwyższone ;)

      Wyobraźcie sobie.
      Wąska ulica jednokierunkowa w centrum miasta - pełniąca jednak rolę trasy
      przelotowej. Zakręt w lewo, niedramatycznie ostry, ale słabo widoczny (wysoki
      żywopłot rozdzielający jezdnie), więc jadę 30-40 km/h.

      Nagle, zonk!!!
      Z przeciwka wyłania się wspomniany Ford Fiesta, z opisanym starszym panem za
      kierownicą. Słodko się do mnie uśmiechającym...
    • bamboo Re: Staruszeczka 26.10.06, 21:18
      Ona szukała pieniędzy. Wszak leżą na ulicy, a wy tu się rozpisujecie.
      Za szybko jeździcie, to nie widzicie. :)
      • nyssan Re: Staruszeczka 26.10.06, 22:26
        A widział ktoś kiedyś rajdową tavriję z emerytowanym Ryskiem Pluchą za kółkiem?
        Zawsze dojeżdżał do mety. I zdanżał.;) No chyba, że jego rajdowy potwór odmówił
        współpracy.
        A dziadek w "kwadracie" z reklamy apapu?
        W wielu z nich drzemią jeszcze motodiabły.
        • uyu Re: Staruszeczka 26.10.06, 22:33
          Moja tezsiowa lat 78 zostawi was wszystkich w tyle, serdenki :))
          Ciekawa tez jestem czy bedziecie rownie "obiektywni" gdy zblizycie sie do
          jesieni zycia.
          à propos, tusia, ty jej masz za zle powolna jazde czy elegancka dzielnice?
          • uyu pardon :)) trusia :) 26.10.06, 22:33

            • Gość: trusiaa Re: pardon :)) trusia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 09:16
              Trusiaa, jeśli łaska. Boże, dlaczego mam mieć jej za złe, dzięki Bogu dobrze mi
              się powodzi?
              Pozdrowienia serdeczne, dla dla Pana jane 14, który nazwał mnie ślicznie
              chamem. I nawzajem.
              Doprawdy nie mogę się nadziwić, że uwagą na czyjś styl jazdy wywołam taką
              burzę. Mam wrażenie, że osoby tak zawzięcie mnie krytykujące nie grzeszą taką
              siłą spokoju, do jakiej się z dumą przyznają.
              Ciekawe, swoją drogą, czy gdyby moje uwagi dotyczyły dresiarza, wrednego pirata
              drogowego, czy pana po kilku głębszych, Wasze posty byłyby równie gorące i
              pałające świętym, słusznym oburzeniem? Czy staruszki należą do jakiegoś
              szczególnego gatunku kierowców i mogą sobie gwizdać na resztę?
              Co do mnie: zdania nie zmienię - nieważne, kto siedzi za kierownicą - przepisy
              i społeczne zachowania go obowiązują.
    • Gość: nie wiem... Re: Staruszeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 22:00
      Powiem wam, ze jadąc dziś za starszą parą w maluchu 30 km/h szlag mnie
      trafiał...I też zauważyłam hamowanie bez powodu.
    • mejson.e Re: Staruszeczka 30.10.06, 10:51
      Gość portalu: trusiaa napisał(a):

      "pani jechała 40 km na godzinę i co jakieś 50, 100 metrów hamowała na prostej drodze. Dodam, że bez powodu... Miałam wrażenie, że będzie skręcała w którąś z precznic, ale nie. Na drodze z pierwszeństwem przejazdu pani stawała i przepuszczała wszystkie samochody wyjeżdżające z podporządkowanych... Wyprzedzenie jej było niemożliwe, bo godziny szczytu i nieprzerwany sznur samochodów z naprzeciwka. W lusterku widać było, że pani jest zagubiona, albo przerażona całą sytuacją. Zastanawiam się, czy starsze osoby, które nie czują się już na siłach prowadzić, nie powinny zrezygnować z jazdy dla własnego i innych bezpieczeństwa?"

      Na pewno powinny, jeśli czują się niepewnie w ruchu drogowym.
      Nie tylko dlatego, że utrudniają ruch i wprowadzają zamieszanie często prowadzące do zagrożenia, ale także dla własnego dobra. Panika, ogromny stres mogą spowodować nie tylko kolizję, czy wypadek, ale także pogorszenie stanu zdrowia, nawet prowadząc do zawału.
      O zawał nietrudno nawet młodszym i silniejszym, wszak na drodze możemy przeżyć niezwykłe emocje.

      Ale nie jest łatwo wyeliminować starszych i nieporadnych zza kierownicy. Często własny samochód jest dla nich jedynym sposobem na w miarę normalne funkcjonowanie - samotny człowiek w podeszłym wieku albo niepełnosprawny często musi liczyć tylko na siebie.

      Wielkie uznanie dla autorki wątku, że nie puściły jej nerwy, nie zaczęła trąbić, popychać zderzakiem, wygrażać i wyklinać. Na pewno nie pomogłoby to staruszeczce w prowadzeniu samochodu, a mogłoby wręcz spowodować nieszczęście.

      Z drugiej strony powinny być obowiązkowe badania okresowe dla WSZYSTKICH kierujących i sprawdzanie predyspozycji do prowadzenia pojazdów.
      Słaby wzrok, wąski kąt widzenia, padaczka, brak dobrej koordynacji ruchowej ale także nadpobudliwość, nerwica, zażywanie pewnych leków powinny ograniczyć albo uniemożliwić prowadzenie pojazdów.
      Ale przede wszystkim uświadomić samym kierującym ich ograniczenia i podpowiedzieć sposób na ich uwzględnienie.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • dorota.alex Re: Staruszeczka 31.10.06, 10:51
      Moj dziadek upieral sie, ze bedzie jezdzil, do momento kiedy potracil pieszego na swiatlach. Dopiero
      wtedy dal sie przekonac, ze nie jest juz tak sprawny za kierownica jak mu sie wydaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka