Dodaj do ulubionych

Pytanie o pierwszeństwo

23.04.03, 11:14
Mieszkam na dużym osiedlu. Jest ono pokryte siecią różnych uliczek. Niektóre
z nich są większe, inne zaś malutkie okrązają tylko blok, gdyż służą głównie
dojazdowi do niego.

Problem w tym, że niektorzy traktują te uliczki jako parking a niektórzy jako
zwyczajną uliczkę osiedlową z prawami takimi samymi jak pozostałe. W miejscu
kiedy uliczka "mała" krzyżuje się z uliczką "trochę większą" panuje wolna
amerykanka.

Coś takiego jak ustępowanie pierwszeństwa nadjeżdżającym z prawej strony nie
istnieje. Wyjeżdżający z małej uliczki nie wiedzą jak się zachować na
skrzyżowaniu wobec nadjeżdzających z lewej strony (z większej uliczki). Jedni
ustępują bo nie wiedzą czy mają pierwszeństwo, a drudzy dlatego, że wymuszają
to na nich kierowcy.

Takie "lokalne" prawo nie ma jednak prawa bytu. W końcu przyjedzie ktoś kto
go nie zna. Chcę również zaznaczyć, że nie ma tu żadnych znaków. Jak więc
mają się zachować kierowcy? Proszę o radę. (Z początku było to dla mnie
zupełnie jasne!)
Obserwuj wątek
    • Gość: pk Re: Pytanie o pierwszeństwo IP: 212.87.17.* 23.04.03, 13:27
      To chyba jest bardzo trudne pytanie. Wszystko zalezy od tego, czy dana ulica
      to ulica czy dojazd do posesji. Jak ulica, to regula prawej, jak dojazd do
      posesji, do podporzadkowana. Ale sa sytuacje niejasne - a kodeks chyba nie
      definiuje dojazdu do posesji?
      • bbbalicja Re: Pytanie o pierwszeństwo 23.04.03, 14:02
        No właśnie. Wiem, że dojazd do posesji czy wjazd na parking musi być
        podporządkowany, ale proszę sobie wyobrazić normalne osiedle z ulicą osiedlową,
        z której w bok odchodzi mała uliczka, która następnie okrąża blok. Jak
        potraktować taką uliczkę? Czy wyjazd z niej jest podporządkowany w stosunku do
        tej pierwszej ulicy osiedlowej?
    • Gość: tac Re: Pytanie o pierwszeństwo IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 22:29
      Podejrzewam,że wszystkie te ulice osiedlowe nie są drogami publicznymi - należą
      do KOGOŚ - Spółdzielni Mieszkaniowej.
      W takiej sytuacji należałoby dostosować się do przepisów ruchu drogowego jeśli
      jest to oznakowana strefa zamieszkania lub "jeżeli jest to konieczne dla
      uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu"- art.1 ustawy.

      W pozostałych przypadkach stosujemy prawo właściciela.
      Jeśli właściciel nie określił znakami wzajemnego zachowania - to mieszkańcy
      widocznie wiedzą, która droga jest główna a które dróżki są dojazdem do bloku.
      A co, jeśli ktoś nie wie?
      Pozostaje zdrowy rozsądek - szczególna ochrona przodu samochodu.

      • mindo Re: Pytanie o pierwszeństwo 24.04.03, 07:45
        Na osiedlach panują troche inne reguły niż na drogach publicznych. Z tych dróg
        korzystają wyłącznie lub prawie wyłącznie mieszkańcy osiedla. Tak się przyjęło
        (wśród tych mieszkanców), że dzielą oni drogę osiedlową główną i drogi
        dojazdowe, boczne.

        Mimo to, że nie ma znaków na takich osiedlach o pierwszeństwie na skrzyżowaniu
        to decyduje tu zasada pierwszeństwa przejazdu tego kto jedzie drogą głowną,
        centralną. Ale jest problem dla kierujących, którzy pierwszy raz są na takim
        osiedlu i nie wiedzą, która to jest ta droga główna. No i jest problem.

        Nie ulega wątpliwości, że na osiedlach trzeba szczególnie uważać i lepiej
        dobrze się upewnić przed każdym przejazdem przez takie skrzyżowanie. W razie
        kolizji policja może inaczej intrepretować "zasady osiedlowe" i stosować się do
        zapisów kodeksowych czyli do reguły prawej ręki.
      • Gość: dzidek Re: Pytanie o pierwszeństwo IP: 195.245.217.* 24.04.03, 07:51
        Każda ulica ma swoją nazwę i taka informacja musi byc widoczna dla kierowcy.
        Jeśli nie ma widocznej tabliczki z nazwą ulicy, możemy przyjąć, że to wyjazd z
        parkingu. Kierowca tylko w ten sposób może się dowiedzieć jaki charakter czyli
        status ma droga. Taka tabliczka z nazwą ulicy zastępuje dwa znaki: droga z
        pierwszeństwem i np. stop, lub dwa inne okreslające pierwszeństwo na
        skrzyżowaniu.
        Brak widocznej nazwy lub znaków daje możliwość wypadku kontrolowanego i
        wyremontowania samochodu na koszt właściciela drogi.
        • mindo Re: Pytanie o pierwszeństwo 24.04.03, 10:17
          Gość portalu: dzidek napisał(a):

          > Każda ulica ma swoją nazwę i taka informacja musi byc widoczna dla kierowcy.

          Nic nie musi.
          Nie zrozumiałeś problemu albo jeszcze nigdy nie jezdziłeś po osiedlu. Jest
          wiele bocznych i wyasfaltowanych uliczek bez żadnych oznaczeń a tym bardziej z
          nazwą ulicy


          > Jeśli nie ma widocznej tabliczki z nazwą ulicy, możemy przyjąć, że to wyjazd
          z
          > parkingu. Kierowca tylko w ten sposób może się dowiedzieć jaki charakter
          czyli
          > status ma droga. Taka tabliczka z nazwą ulicy zastępuje dwa znaki: droga z
          > pierwszeństwem i np. stop, lub dwa inne okreslające pierwszeństwo na
          > skrzyżowaniu.

          ??? Pierwsze słyszę! Nazwa ulicy zastępuje znak drogowy a nawet dwa znaki?
          Gdzie to jest w kodeksie napisane? Nie śmiesz mnie.


          > Brak widocznej nazwy lub znaków daje możliwość wypadku kontrolowanego i
          > wyremontowania samochodu na koszt właściciela drogi.

          Do właściciela drogi możesz (jak ci się uda) zgłosić o odszkodowanie jak
          wjedziesz np. do dziury i złamisz amortyzator lub pęknie opona. Za kolizję z
          innym pojazdem ponosisz sam winę niezależnie czy sa znaki czy nie.
          Za brak myslenia i rozwagi odpowiedzialność nie może przyjąć zarządca drogi.


    • Gość: gdgfd Re: Pytanie o pierwszeństwo IP: *.iconichost.com 24.04.03, 23:09
      ds

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka