Dodaj do ulubionych

problem pierwszeństwa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:32
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/07d4b2364dd6b603.html
zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek
    • Gość: Y_Sam Re: problem pierwszeństwa IP: 83.238.175.* 17.05.07, 11:40
      Sprawa, przynajmniej jak na mój gust, jest ewidentna. Na rysunku zaznaczona
      jest droga główna (ta owijająca sie wokół wysepki), więc poruszający się po
      niej pojazd A ma pierwszeństwo przed próbującym się włączyc pojazdem B (który
      na dodatek powinien mieć przed sobą trójkąt "ustąp pierwszeństwa").
      • misiania Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 12:11
        a skąd wiemy, która droga jest drogą podporządkowaną a która główną? nie widzę
        znaków. a jeśli nie ustawiono znaków, to skoro pojazd B jest po prawej stronie
        pojazdu A...
        • etom Re: problem pierwszeństwa 18.05.07, 02:36
          misiania napisała:

          > a skąd wiemy, która droga jest drogą podporządkowaną a która główną?

          mysle ze autor zastapil znaki opisami - wiec wiadomo :-)

          > a jeśli nie ustawiono znaków, to skoro pojazd B jest po prawej stronie
          > pojazdu A...

          to czesty blad niektorych kierowcow - B nie jest tu po prawej A !
          relacje pomiedzy pojazdami ustala sie przy DOJEZDZIE do skrzyzowania a nie po
          "czesciowym" skrecie/zawroceniu ( tu pojazdu A )

          wysepka tez nic tu nie zmienia - jest czy jej nie ma ,nie ma znaczenia w kwestii
          pierszenstwa i to obojetnie czy skrzyzowanie jest rownorzedne czy nie
          • Gość: Andrzej Re: problem pierwszeństwa IP: *.jsn.osi.pl 18.05.07, 04:25
            etom napisał:
            > to czesty blad niektorych kierowcow - B nie jest tu po prawej A !
            > relacje pomiedzy pojazdami ustala sie przy DOJEZDZIE do skrzyzowania a nie po
            > "czesciowym" skrecie/zawroceniu ( tu pojazdu A )

            Obawiam się, że to Ty jesteś w błędzie. Pierwszeństwo jednoznacznie ustalają
            znaki lub reguła prawej ręki. Relacje przy dojeździe nie mają żadnego znaczenia
            i nie ma takiego sformułowania w KD. Chociaż wiele osób uważa (nie bez racji),
            że pierwszeństwo posiada pojazd cięższy, ale to jest prawo zwyczajowe.
            • etom Re: problem pierwszeństwa 18.05.07, 06:03
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Obawiam się, że to Ty jesteś w błędzie. Pierwszeństwo jednoznacznie ustalają
              > znaki lub reguła prawej ręki.

              ale chcac zastosowac sie do reguly prawej reki trzeba najpierw ustalic relacje
              (czyli wzajemne ustawienia) pomiedzy pojazdami a wlasciwie drogami na ktorych
              dojezdzaja do skrzyzowania a to mozna okreslic tylko przy dojezdzie do skrzyzowania

              " Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
              ......ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli
              skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu
              w prawo. "

              jasno widac ze to usytuowanie drog z ktorych dojezdzaja pojazdy do skrzyzowania
              warunkuja zastosowanie tej reguly a nie ustawienie aut juz po "czesciwym"
              skrecie na samym skrzyzowaniu

              kol. misiania sugeruje ze poj. B jest po prawej poj. A kiedy ten zacznie
              zawracac i dlatego B ma pierwszenstwo ( na rownorzednych )
              to jest wlasnie ten blad - B nie jest po prawej A bo nie wazne ze juz czesciowo
              skrecil a wazne skad nadjechal do skrzyzowania
              a B ma pierwszenstwo dlatego ,ze jedzie prosto przed zawracajacym (na
              rownorzednych oczywiscie)
              • tbernard Re: problem pierwszeństwa 18.05.07, 08:52
                Chyba nie rozumiesz idei prawej strony na równorzędnych i tylko mechanicznie
                wykułeś cytujący przepis. Gdy skrzyżowanie, wysepka jest dość duże, to nieraz
                nie sposób ustalić z której drogi ktoś tam wjechał. Za to bardzo łatwo
                ustalić (wirtualny) moment i punkt kolizyjny i wtedy dopiero w odniesieniu do
                punktu kolizyjnego (a dokładnie tuż przed nim) ma sens reguła prawej strony.
                Zadziała to także dla zawracającego, gdyż tor jego koliduje z jadącym
                na wprost właśnie w ten sposób, że zawracający ma tego z przeciwka po prawej
                stronie tuż przed osiągnięciem punktu kolizyjnego.
                Odnośnie pierwotnego problemu, to domyślam się, że pojazd B musi
                zobaczyć odwrócony trójkąt, tym samym musi ustąpić.
                • jaro_ss Tyle, że tu nie ma równorzędnych 18.05.07, 09:03
                  Tyle, że tu nie ma równorzędnych, tylko zamiast znaków jest opis....
                • etom Re: problem pierwszeństwa 18.05.07, 19:40
                  tbernard napisał:

                  > Chyba nie rozumiesz idei prawej strony na równorzędnych...

                  > Zadziała to także dla zawracającego, gdyż tor jego koliduje z jadącym
                  > na wprost właśnie w ten sposób, że zawracający ma tego z przeciwka po prawej
                  > stronie tuż przed osiągnięciem punktu kolizyjnego.

                  alez rozumiem doskonale ,to Ty popelniasz wlasnie ten blad ustalajac
                  pierwszenstwo nie przy dojezdzie do skrzyzowania a dopiero po wykonaniu jakichs
                  tam manewrow na nim ktore moga byc przeciez rozne

                  tu jest to tak wyraznie napisane ,ze wiecej nie potrzeba :

                  " Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, >> ZBLIŻAJĄC SIĘ DO SKRZYŻOWANIA <<, jest
                  obowiązany ....ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony...."

                  zastanow sie tez po co w takim razie w tym Art.25 opisana jest inna sytuacja :

                  " ..jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego.."

                  ten przepis bylby niepotrzebny ,skoro wg Ciebie wystarczy ze ma go i tak po
                  prawej po "czesciowym" skrecie na skrzyzowaniu
    • balandis Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 12:11
      Na rysunku brakuje znaków.
      Jeśli jednak założymy, że mamy prawidłowe oznakowanie zgodne z określeniami
      "droga główna" i "droga podporządkowana" (np. A-7), to sprawa jest oczywista:
      pierwszeństwo ma pojazd poruszający się po drodze głównej, czyli zawracający.
      Nie ma tu znaczenia, że wjeżdżający z podporządkowanej jest po prawej stronie
      zawracającego. Jest na drodze podporządkowanej, więc musi ustąpić wszystkim,
      także tym co zawracają.

      Oczywiście zawracający ustępuje pojazdom nadjeżdżającym drogą główną z prawej
      strony.
      • jaro_ss Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 12:44
        Oczywiście jeśli jest dokładnie tak jak na obrazku, mogą ruszyć równo i nic się
        nie stanie, Jeśli są tam dwa pasy ruchu - zawracający na wewnętrzny a
        włączający się na zewnętrzny i znowu nie ma sprawy.

        Jeśłi jeden pas to w momencie zbliżania się pojazdu zawracającego do tego z
        podporządkowanej, jest on na głównym kierunku drogi głównej i ma oczywiście
        pierszeństwo.

        Będąc kierowcą pojazdu zawracającego, zachowałbym jednak ostrożność, bo tez
        gostek, lustrując drogę główną, może patrzeć daleeeko a nie zauważyć pod nosem
        pojazdu zawracającego, gdyz podświadomie zakłada, że ruch na głownej to jazda
        na wprost, bądż skręt w podporządkowaną i mentalnie zawracania się nie
        spodziewa....
    • revolution_82 Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 12:40
      A czy przypadkiem nie jest to oznaczone jako rondo?
    • wojtek33 Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 15:43
      W opisie jest, że B włącza się do ruchu, więc w ogóle nie ma o czym dyskutować.
      Jeśli natomiast jest na podrzędnej, to problem mogą mieć B pamiętający przepis,
      który nakazywał ustępować wszystkim przy zawracaniu, obecnie nieobowiązujący.
    • kozak-na-koniu Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 17:21
      W normalnych warunkach pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się na rondzie, jednak
      w warunkach polskich, gdzie nie każde rondo jest rondem pierwszeństwo może mieć
      pojazd nadjeżdżający z prawej strony, chyba że leżące w rowie lub zasłonięte
      reklamowymi billboardami oznakowanie sugeruje coś innego.
      • misiania Re: problem pierwszeństwa 17.05.07, 17:30
        o ile to jest rondo...

        bardziej by się przydała fotka niż rysunek.
    • etom Re: problem pierwszeństwa 18.05.07, 03:02
      jezeli faktycznie - jak piszesz na obrazku - pojazd B wlacza sie do ruchu (np.
      jedzie droga gruntowa) to sytuacja jest chyba oczywista ?
    • Gość: Andrzej Re: problem pierwszeństwa IP: *.jsn.osi.pl 18.05.07, 04:02
      Pierwszeństwo ma pojazd B.
      1)Nie ma żadnego oznakowania, że zaznaczona droga ma pierwszeństwo.
      2)Przed pojazdem B nie ma trójkąta (ustąp pierwszeństwa przejazdu).
      3)Pojazd B nie włącza sie do ruchu bo nie wyjeżdża z drogi gruntowej (na drodze
      gruntowej nie rysuje sie lini przerywanej).

      W takiej sytuacji pojazd B może wyjechać i skręcić w prawo bez rozglądania się
      ponieważ ma absolutne pierwszeństwo. Wynika to stąd, że przy braku trójkąta o
      ruchu decyduje reguła prawej ręki. Nie ma natomiast możliwości aby skręcający w
      prawo samochód miał po prawej inny pojazd.

      Jeżeli na skrzyżowaniu są jakieś znaki (które nie zostały narysowane) sytuacja
      może się oczywiście zmienić.



      • jaro_ss Jest opis! 18.05.07, 06:03
        A co ci sierotko, że tróikącika ktoś w tym amatorskim rysunku nie narysował, za
        to zadał sobie trud, aby zaznaczyć strzałkami, gdzie jest główna a gdzie
        podporządkowana, z tego wynika, że rąbiki i tróikąciki powinny być na swoich
        miejscach, choć ich nie narysowano.

        I tyle, bo dyskusja na nieistotne błędy mentalne schodzi....
        • Gość: maciek Re: Jest opis! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 10:12
          www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Cz%EAstochowa+&Submit.x=0&Submit.y=0&long=19.064619&lat=50.820478&type=2&scale=13&long=19.064865&lat=50.820558&type=2&scale=13

          www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Cz%EAstochowa+&Submit.x=0&Submit.y=0&long=19.064619&lat=50.820478&type=1&scale=13
          www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Cz%EAstochowa+&Submit.x=0&Submit.y=0&long=19.064619&lat=50.820478&type=3&scale=13
          Częstochowa, dzielnica Lisiniec, ulica Wręczycka
        • misiania Re: Jest opis! 18.05.07, 10:30
          A to ci sierotko, że jak na rysunku nie ma rombików i trójkącików, które w
          rzeczywistości istnieją (jeśli istnieją) i są bardzo istotne, to rysunek jest
          do bani.
          • balandis O Maryni 18.05.07, 11:25
            Ależ Misianiu, my tu nie rozprawiamy o d..pie Maryni, tylko o tym co jest na
            rysunku. A na rysunku stoi jak wół gdzie jest droga główna (czytaj: z
            pierwszeństwem), a z tego wynika gdzie jest podporządkowana (o ile się liznęło
            trochę logiki w szkole).

            Wszystkie informacje potrzebne do oceny przedstawionej sytuacji zostały podane.
            Rozważania typu "nie widać tu znaków A-7, D-1, X-256 i J-23" oraz "a gdyby
            babcia miała wąsy" służą wyłącznie wprawienu autora tych rozważań w
            samozadowolenie.
            Nie ma z resztą czego ukrywać: ten post również temu służy.
            Balodis
            • misiania Re: O Maryni 18.05.07, 12:15
              ale ja mam dystans do nieoznakowanych skrzyżowań, bo wielkość drogi może
              zmylić. wiek i skleroza nie pozwala mi podać, gdzie było takie skrzyżowanie -
              duża ulica była podporządkowana względem jakiegoś ulicznego wypierdka. no nie
              pamiętam, ale na pewno po czymś takim jeździłam, bo wiem, że musiałam uważać na
              tych z podporządkowanej, przekonanych że mają pierwszeństwo. rysujący znaków
              pionowych nie umieścił, a narysował wiele innych elementów, więc można
              zakładać, że znaków tam nie ma. no a w razie kolizji logika prowadzących pojazd
              może się zderzyć z logiką zakładu ubezpieczeń...

              matko sałatko, gdzie było to skrzyżowanie?? ale mnie to teraz będzie gryzło.
              Lindleya z Oczki?
              • barone Re: O Maryni 18.05.07, 20:49
                Zgodnie z tym, co napisał Maciek, jest to prawdopodobnie
                skrzyżowanie ulic Wręczyckiej i Wielkoborskiej w Częstochowie.
                Moje pierwsze skojarzenie też dotyczyło tego skrzyżowania.
                Tylko na środku wysepki jest przecinka dla tych,
                którzy chcą z ulicy Wielkoborskiej (tej po lewej na dole)
                wjechać w ulicę Wręczycką w lewo. Skrzyżowanie
                to jest dobrze oznaczone: pierwszeństwo jest na
                ul. Wręczyckiej (z prawej na lewo do góry),
                a przy wylocie z Wielkoborskiej stoi ustąp.
    • Gość: Isabel Re: problem pierwszeństwa IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.05.07, 22:50
      Co do tego pierwszeństwa to nie wiem w czym masz problem? Włączający się do
      ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu znajdującym
      się na drodze, na którą się włącza bez względu na to jakie manewry oni wykonują.
      • Gość: zrob_se_dobrze nie na temat IP: *.c29.msk.pl 19.05.07, 01:01
        Gość portalu: Isabel napisał(a):

        > Co do tego pierwszeństwa to nie wiem w czym masz problem? Włączający się do
        > ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu znajdujący
        > m się na drodze, na którą się włącza bez względu na to jakie manewry oni
        > wykonują

        niby dobrze ale ....zle :-)
        widocznie nie rozumiesz co to wlaczanie sie do ruchu i stad ten tekst
        w omawianym przypadku ani A ani B nie wlacza sie do ruchu
        • wojtek33 Re: nie na temat 19.05.07, 07:44
          Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):

          > widocznie nie rozumiesz co to wlaczanie sie do ruchu i stad ten tekst

          to Ty nie rozumiesz

          > w omawianym przypadku ani A ani B nie wlacza sie do ruchu

          widzisz podpis pod rysunkiem?. Jeśli ktoś tu nie rozumie, co to włączanie się do
          ruchu, to autor wątku do spółki z Tobą.
          • Gość: Kokeeno Re: nie na temat IP: 80.54.202.* 19.05.07, 11:15
            Ale włączenie się do ruchu to nie jest to samo, co ustąpienie pierwszeństwa...
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: nie na temat IP: *.c29.msk.pl 20.05.07, 02:43
            wojtek33 napisał:

            > > Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):

            > > widocznie nie rozumiesz co to wlaczanie sie do ruchu i stad ten tekst

            > to Ty nie rozumiesz

            taaak ,nastepny znafffca przepisow :-((

            > > w omawianym przypadku ani A ani B nie wlacza sie do ruchu

            > widzisz podpis pod rysunkiem?.

            to ze jest tam napisane ze B wlacza sie do ruchu jest tak samo prawdziwe jak
            Twoja znajomosc PoRD
            moze poducz sie przepisow zanim znow zabierzesz glos ?
    • piotr33k2 Re: problem pierwszeństwa 21.05.07, 00:01
      z tego oznaczenia wynika ewidentnie i poza dyskusją ze pojazd A ma
      pierwszęństwo przed pojazdem B chyba że znaki których na tym rysunku nie ma
      mówią inaczej .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka