Dodaj do ulubionych

Od dziś jeżdżę bez świateł

17.06.07, 00:01
I nie boję się mandatu.
Zrobiłem to tak:
Kilka miesięcy temu zamontowałem światła dzienne, z którymi jeździłem przez
jakiś czas, ale ostatnio przeczytałem jak zrobić, żeby uniknąć mandatu jadać
bez świateł. Sposób dotyczył wyłączenia tylko świateł mijania, natomiast
musiały palić się pozycyjne, oświetlenia tablicy itp., a ja go dostosowałem do
świateł dziennych i już nic się nie świeci. Mianowicie światłami dziennymi
steruje przekaźnik, który jest zabezpieczony bezpiecznikiem. Wstawiłem
przepalony bezpiecznik, a dobry wożę w schowku. Jak mnie zatrzymają, to mówię
ze zdziwieniem, że przecież mam włączone światła, idę zobaczyć, oglądam i
mówię "o, chyba bezpiecznik się przepalił". Wkładam nowy i światła się palą. I
nie mogą mi dać mandatu, bo za wykroczenie, którego teoretycznie nie byłem
świadomy, nie mogę być ukarany. Za zakrętem zamieniam bezpieczniki i po
sprawie. A światła mijania kiedy są potrzebne mogę włączyć bez problemu.
Uważam, że ten sposób jest genialny i najśmieszniejsze w tym wszystkim jest,
że nic mi nie mogą zrobić, bo prawo jest po mojej stronie.
Obserwuj wątek
    • Gość: landrover kasamutra, kamasutra, masakutra, makutra IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.07, 00:05
      Predko do Urzędu Patentowego!
    • mazijaro Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 00:21
      wymóg uzywania swiateł jest po to aby każdy samochód bedący na drodze był
      lepiej widoczny (każdy to przyzna). Rozumiem, że nie chcesz byc widoczny. Nie
      wiem czym jeździsz, ale jak dostaniesz porzadnego dzwona bo cie nie zauwazy
      klient z dużej fury to wybije ci te głupie pomysły z głowy. O ile z tej głowy
      mózg nie zostanie na jezdni.
      • jureek Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 00:32
        Wreszcie szczere uzasadnienie obowiązku świecenia. To po to, żeby klienci z
        dużych fur w nas nie przydzwonili. Innymi słowy, chodzi o ułatwienie jazdy
        notorycznym wyprzedzaczom i ścigantom.
        Jura
        • maruda.r Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 12:06
          jureek napisał:

          > Wreszcie szczere uzasadnienie obowiązku świecenia. To po to, żeby klienci z
          > dużych fur w nas nie przydzwonili. Innymi słowy, chodzi o ułatwienie jazdy
          > notorycznym wyprzedzaczom i ścigantom.

          ****************************************

          A kamizelki odblaskowe to taka moda z wyższych sfer?

          • jureek Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 12:35
            maruda.r napisał:

            > A kamizelki odblaskowe to taka moda z wyższych sfer?

            Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jako następny krok w ułatwianiu życia ścigantom
            nie został wprowadzony obowiązek noszenia przez pieszych kamizelek odblaskowych,
            najpierw tylko jesienią i zimą, a potem już przez cały rok.
            Lobby producentów kamizelek nie powinno mieć problemów ze znalezieniem posłów do
            przegłosowania takiego pomysłu.
            Jura
            • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 13:22
              jureek napisał:

              > Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jako następny krok w ułatwianiu życia
              > ścigantom nie został wprowadzony obowiązek noszenia przez pieszych kamizelek
              > odblaskowych

              Byloby to bardzo sluszne. I to nie dla ulatwienia zycia scigantom, tylko dla przedluzenia zycia pieszym.
              • emes-nju PS 18.06.07, 13:23
                Pisze oczywiscie o terenie niezabudowanym i nieoswietlonym
              • Gość: matiz Re: Od dziś jeżdżę bez świateł IP: *.tpnet.pl 18.06.07, 14:30
                A dla kobiet wracających w nocy przez park obowiązkowy pas cnoty, żeby ich ktos
                nie zgwałcil.
                Idź się leczyć bałwanie.

                • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 14:34
                  Mmmmmmmmmmm... Alez ty sobie swiadectwo wystawiasz... Nie dosc, zes cham, to jeszcze dajesz przyklady tak dokladnie, jak to napisal twoj bolo-sojusznik, kula w plot, ze az zalosne...

                  Nie za bardzo zlozone zdanie napisalem? Zlozone czyli z duza liczba przecinkow :-P
                  • jureek Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 18:18
                    emes-nju napisał:

                    > Mmmmmmmmmmm... Alez ty sobie swiadectwo wystawiasz... Nie dosc, zes cham, to je
                    > szcze dajesz przyklady tak dokladnie, jak to napisal twoj bolo-sojusznik, kula
                    > w plot, ze az zalosne...
                    >

                    Ależ przy całej dosadności sformułowania to jest to właśnie taka logika. Bo
                    jacyś tam nie potrafią opanować swojego wewnętrznego przymusu wyprzedzania, to
                    każemy potencjalnym ofiarom dostosować się do nich.
                    To jest dokładnie to samo, co nakazać potencjalnej ofierze gwałtu nosić pas cnoty.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 18:25
                      Nie masz racji. Gwalt jest przestepstwem, a przepisowa jazda i przepisowe wyprzedzanie nie. Jezeli w czasie wyprzedzania potrace idacego JEZDNIA pieszego, kyory byl bez jakichkolwiek odblaskow, oczywiscie bede przez ogol uznany za pirata, tymczasowo po ziobrowsku aresztowany itd. Ale winien zajsciu bedzie pieszy (i taki byc moze nawet bedzie werdykt sadu jezeli bedzie mnie stac na dobrego adwokata), ktory nie dolozyl choc minimum staran, zeby dac sie zauwazyc w sytuacji, w ktoej jest nie dosc, ze gosciem na drodze, to jest jeszcze najbardziej narazony na ryzyko.

                      Do tego, w odroznieniu od gwaltu, jako kierowca nie poluje na pieszego, a raczej chce go uniknac - gwalciciel poluje na swoja ofiare. Dlatego te przyklady nijak sie do siebie nie maja.
                      • jureek Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 18:40
                        emes-nju napisał:

                        > Nie masz racji. Gwalt jest przestepstwem, a przepisowa jazda i przepisowe wyprz
                        > edzanie nie.

                        Wyprzedzanie w sytuacji, gdy nie jest sie pewnym, nie jest przepisowym
                        wyprzedzaniem.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 18:55
                          No to kazde wyprzedzanie po zmroku jest nieprzepisowe. Bo nigdy nie mozesz byc PEWNYM, ze po jezdni nie idzie jakis na czarno ubrany cichociemny.

                          Tu wlasnie jest problemu glebia. Ustawodawca nakazuje nam wykonywac pewne manewry wylacznie wtedy gdy sie jest calkiem pewnym. Ustawodawca doskonale wie, ze NIGDY i NIKT nie moze byc w 100% pewnym (nawet jezeli wyslipie oczeta me modre, pieszy moze sie pojawic na jezdni z krzakow prosto pode mnie), ale przepis jest. WYLACZNIE po to, zeby latwiej bylo ustalic winnego... Zamiast ustawowo nakazac pieszym i rowerzystom noszenie odblaskow czy kamizelek ustawodawca woli nakazac kierowcy spelniac niespelnialne wymagania. Bo to latwiejsze niz zmuszenie calej bandy kretynow bez wyobrazni (sorry, ale inaczej nie potrafie okreslic ludzi, ktorzy spaceruja sobie noca po np. miedzynarodowej drodze, z gleboko zakorzenionym poczuciem bezpieczenstwa, bo jakoby samochod ma im ustapic) do zadbania o siebie!
                  • bolo737 Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 21:57
                    emes-nju wybełkotał:

                    > Mmmmmmmmmmm... Alez ty sobieo swiadectwo wystawiasz... Nie dosc, zes cham,
                    >to jeszcze dajesz przyklady tak dokladnie, jak to napisal twoj bolo-sojusznik,

                    po pierwsze: nie jestem niczyim sojusznikiem - poza ludźmi myślącymi
                    po drugie: to żałosne że musisz podpierać się moją osobą (cieszę się że mnie
                    zapamiętałeś).

                    >kula w plot, ze az zalosne...
                    po trzecie: "kulę w płot" wystrzeliłeś ty - a teraz tylko kradniesz... nawet
                    tekst...
            • maruda.r Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 14:56
              jureek napisał:

              > maruda.r napisał:
              >
              > > A kamizelki odblaskowe to taka moda z wyższych sfer?
              >
              > Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jako następny krok w ułatwianiu życia ściganto
              > m
              > nie został wprowadzony obowiązek noszenia przez pieszych kamizelek odblaskowych
              > ,
              > najpierw tylko jesienią i zimą, a potem już przez cały rok.

              **************************************

              Przecież istnieje zalecenie, by na nieoświetlonych poboczach piesi używali
              elementów odblaskowych. I chwała rowerzystom (na razie nielicznym),
              korzystającym z dróg, za kamizelki i rękawice z odblaskiem. Są więcej warte, niż
              kaski.

      • Gość: matiz Re: Od dziś jeżdżę bez świateł IP: *.icm.edu.pl 17.06.07, 00:47
        mazijaro napisał:

        > wymóg uzywania swiateł jest po to aby każdy samochód bedący na drodze był
        > lepiej widoczny (każdy to przyzna).

        Czyżby?
        • maruda.r Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 12:08
          Gość portalu: matiz napisał(a):

          > mazijaro napisał:
          >
          > > wymóg uzywania swiateł jest po to aby każdy samochód bedący na drodze był
          > > lepiej widoczny (każdy to przyzna).
          >
          > Czyżby?

          ***************************************

          Bez wątpienia. Ty po prostu musisz iść do okulisty, skoro twierdzisz, że
          zapalona żarówka jest słabiej widoczna od niezapalonej.

          • Gość: matiz Re: Od dziś jeżdżę bez świateł IP: *.icm.edu.pl 17.06.07, 15:49
            maruda.r napisał:


            >
            > Bez wątpienia. Ty po prostu musisz iść do okulisty, skoro twierdzisz, że
            > zapalona żarówka jest słabiej widoczna od niezapalonej.

            A samochód żołty lub czerwony jest lepiej widoczny od szarego?
            Tak czy nie?
            • maruda.r Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 14:58
              Gość portalu: matiz napisał(a):

              > maruda.r napisał:
              >
              >
              > >
              > > Bez wątpienia. Ty po prostu musisz iść do okulisty, skoro twierdzisz, że
              > > zapalona żarówka jest słabiej widoczna od niezapalonej.
              >
              > A samochód żołty lub czerwony jest lepiej widoczny od szarego?
              > Tak czy nie?

              **********************************************

              Wszystko wskazuje na to, że jesteś młokosem, który zrobił prawko w zeszłym
              miesiącu, skoro pytasz o takie rzeczy.

    • iberia.pl rzyg, n/t 17.06.07, 00:56

      • w_r_e_d_n_y Re: rzyg, n/t 17.06.07, 01:53
        domyslam sie ze na trawnik ,bo na niego to szkoda rz......
        • Gość: landrover Ladnie tak, zanieczyszczac wlasne srodowisko? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.07, 08:18
          No chyba, ze w takim smrodku (potem na trawniku) czlowiek sie lepiej czuje, to
          wtedy co innego. Kazdy lubi jakies otoczenie. Pelna wolnosc wyboru.


      • Gość: matiz Re: rzyg, n/t IP: *.icm.edu.pl 17.06.07, 15:49
        To ja już się nie dziwię, dlaczego nie masz faceta.
    • baartur Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 22:27
      A jak się ciemno robi to też jeździsz na tym przepalonym bezpieczniku? Bo skoro
      zmieniasz tylko jak cię zatrzymają ;)
      • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 17.06.07, 22:35
        baartur napisał:

        > A jak się ciemno robi to też jeździsz na tym przepalonym bezpieczniku? Bo skoro
        > zmieniasz tylko jak cię zatrzymają ;)

        Tuman z ciebie!
        Od kiedy to w nocy jeździ się na światłach dziennych?
    • jaro_ss Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 06:33
      Jko notoryczny wyprzedzacz i ścigant opisuję zdarzenie z dzisiaj rana: dwa razy
      mi się to zdarzyło, raz jechał przed Torem polonez, drugi raz Golf II, i widzę
      piękne światła Tira i coś mi nie gra, bo "Nos" mi coś mówi, bo rachitycznych
      światełek, na jasnym dziennym tle owego poldka czy golfa nie widać....

      Wyprzedziłem w obydwu przypadkach, ale autko prze Tirem zobaczyłem (poza
      tym ,ze nos mi mówił, że tam może coś być, choć nie widać, bo widoczność
      tenteges, więc mimo wszystko trza uważać, bo jakby co to może te światła
      zamaskująą cosik..)....

      Więc do D... mi taki przepis, co mi nie ułatwia a przeszkadza, bo bez tych
      światełek durnowatych wszystko byłoby normalnie widać.

      A jeszcze wprowadzili pozwoleństwo na "światła do jazdy dziennej" więc teraz to
      juz na tej drodze może być jak chce.... durny przepis... w sam rz dla "kierowco
      zza biurka" i takich co poza centrum swojej "metropolii" soa nie wystawiają.
      • Gość: Sylwia Re: Od dziś jeżdżę bez świateł IP: *.amg.gda.pl 18.06.07, 11:55
        Kasamutra! ależ sprytek z Ciebie!

        Wymyśl może sposób jak jeździć bez włączonego silnika.
      • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 13:35
        Jakos nigdy sie z takim zjawiskiem nie spotkalem - chyba, ze TIR jechal na drogowych. Ale i wtedy nie bardzo wierze w to, ze nie widac bylo swiatel jadacych przed nim.

        Ale jezeli swiecace Polonez czy Golf nikna na tle swiecacego TIRa, to tak samo znikna jak zadne z nich nie bedzie swiecilo...

        Ciekawe... Przeciwnicy swiatel zaczynaja uzywac IDENTYCZNYCH argumentow jak zwolennicy. Tylko, ze zwolennicy po przytoczeniu przykladu jak to kogos nie zauwazyli, bo nie swiecil byli wysylani do okulisty, a przeciwnicy swiatel, ktorzy czegos nie dostrzega bo ktos swiecil, nie sa wysylani do okulisty. Jak to jest...?
        • bolo737 kulą w płot 18.06.07, 14:03
          emes-nju napisał:

          >Tylko, ze zwolennicy po przytoczeniu przykladu jak to kogos nie zauwaz
          > yli, bo nie swiecil byli wysylani do okulisty,
          i słusznie - jeżeli któś w biały dzień nie dostrzega z sensownej odległości
          nieoświetlonego samochodu to nie powinien mieć prawa jazdy.

          >a przeciwnicy swiatel, ktorzy czegos nie dostrzega bo ktos swiecil, nie sa
          >wysylani do okulisty. Jak to jest...

          no przecie sam napisałeś: nie są wysyłani do okulisty ponieważ nie dostrzegli
          czegoś WŁAŚNIE DLATEGO BO KTOŚ ŚWIECIŁ. gdyby nie świecił to by dostrzegli. tak
          ciężko to zrozumieć ?
          • edgar22 Po prostu argument "jak jesteś ślepy to idź do 18.06.07, 14:12
            okulisty" zawłaszczyli sobie przeciwnicy świecenia.

            Zwolennikom nie wolno go używać. ;)
          • emes-nju Re: kulą w płot 18.06.07, 14:19
            Czesc kierowcow PRZYZNAJE sie do tego, ze kogos nieoswietlonego nie zauwazyla (czesc nie przyzna sie nawet jak z powodu niedostrzezenia czegos spowoduje wypadek - ty zapewne do nich mozesz nalezec, czego nie zycze). Zdarza sie.

            Oczywiscie natychmiast na forum wybucha awantura, ze powinni sie leczyc. Awantura wywolana przez orlow-sokolow-bazantow, ktorzy widza zawsze, wszedzie i w kazdych warunkach. A tu nagle sie okazuje, ze nie widza... I to nie widza OSWIETLONEGO pojazdu. Przy pomocy "rachitycznych swiatelek" (jezeli zle swieca, to powinna sie tym zajac policja), ale jednak. Zreszta po raz pierwszy spotykam sie z tym, ze TIRy maja mocniejsze swiatla mijania od osobowek... A nawet jezeli maja, to efekt jest zblizony do tego jak roznie zauwane sa nieoswietlone auta w roznych kolorach. Moge sie zgodzic z tym, slabo swiecacy Polonez na tle mocno (dlaczego!?) swiecacego TIRa jest gorzej widoczny. Ale DOKLADNIE tak samo gorzej jest widoczny szary samochod na szarej jezdni w porownaniu z np. zoltym. Nakazujemy malowanie aut w kolorach ostrzegawczych i gasimy swiatla czy tez nadal polowa aut w Pomrocznej jest brudno-srebrna i swiecimy?

            Klopot w tym, ze jak ktos nie zauwazy szarego auta na szarej jezdni, to ma sie leczyc, a jak ktos nie zauwazy oswietlonego Poloneza na tle swiecacego TIRa, to jest to dowod na nieslusznosc przepisu o swiatlach. Bo orly-sokoly-bazanty widzace DO TERAZ wszystko i wszedzie nagle zapadaja na odzarowkowe zapalenie mozgu? :-P

            Nawet nie chce mi sie komentowac...
            • edgar22 Re: kulą w płot 18.06.07, 14:24
              emes-nju napisał:
              > leczyc, a jak ktos nie zauwazy oswietlonego Poloneza na tle swiecacego TIRa, to
              > jest to dowod na nieslusznosc przepisu o swiatlach.

              Emes, zapomniałeś dodać jedno słowo: "na tle OBOWIĄZKOWO swiecacego TIRa".
              Bo gdy on świecił dobrowolnie, przed wejściem przepisu, to wszyscy wszystko
              widzieli. ;)
              • emes-nju Re: kulą w płot 18.06.07, 14:29
                Poruszalem to juz tyle razy, ze mi sie nie chce. Wg. ITS przed wprowadzeniem przepisu swiecilo 75-80% osobowek i ok 60% ciezarowek. W innym watku bylo to przytaczane i podwazane, bo "co to jest ten ITS" :-P

                Najbardziej mnie bawi to, ze szacunki ITS dosc dokladnie pokrywaja sie moimi (i nie tylko moimi) obserwacjami - w ciagu osatniego pol roku wykrecilem po Polsce ponad 25 tys. km. i mialem kiedy sie przygladac.
            • bolo737 Re: kulą w płot 18.06.07, 14:38
              emes-nju napisał:
              > a jak ktos nie zauwazy oswietlonego Poloneza na tle swiecacego TIRa, to
              > jest to dowod na nieslusznosc przepisu o swiatlach.
              tak - to jest jeden z wielu argumentów przeciwko światłom.

              >Bo orly-sokoly-bazanty widzace DO TERAZ wszystko i wszedzie nagle zapadaja na
              >odzarowkowe zapalenie mozgu? :-P

              nie to nie jest odżarowkowe zapalenie mózgu. to jest dobrze znany efekt
              relatywnie słabszego postrzegania obiektów nieoświetlonych (mniejszych, o mniej
              intensywnych barwach itp.) na tle oświetlonych bardziej (większych, w
              jaskrawszych kolorach itp.) i przyciągania uwagi przez te ostatnie.

              efekt jest znany doskonale i nie kwestionowany przez wszystkich - tylko nie
              ciebie. od mądrości ludowych ("odwracanie uwagi", "przyciąganie spojrzenia")
              poczynając, poprzez fizjologów, lekarzy, ADAC, trzeźwo myślących kończąc.

              > Nawet nie chce mi sie komentowac...
              właśnie
              • emes-nju Re: kulą w płot 18.06.07, 15:00
                bolo737 napisał:

                > to jest dobrze znany efekt relatywnie słabszego postrzegania obiektów
                > nieoświetlonych (mniejszych, o mniej intensywnych barwach itp.) na tle
                > oświetlonych bardziej (większych, w jaskrawszych kolorach itp.) i
                > przyciągania uwagi przez te ostatnie.

                NIGDY nie spotkalem sie z tym, zeby dwa, zgodne z przepisami, reflektory na duzym aucie "przykrywaly" dwa, zgodne z przepisami, reflektory na malym aucie. Co ma wielkosc auta do tego jak wieci swoimi, zgodnymi z przepisami, swiatlami?!

                Cos pokretne jest to co piszesz... Chyba, ze Polonez i Golf, z tej mrozacej krew w zylach historyjki, nie swiecily. Ale to juz zupelnie inna para kaloszy.
                • mejson.e Przykrywanie indolencji 18.06.07, 15:30
                  emes-nju napisał:

                  "NIGDY nie spotkalem sie z tym, zeby dwa, zgodne z przepisami, reflektory na
                  duzym aucie "przykrywaly" dwa, zgodne z przepisami, reflektory na malym aucie."

                  Po pierwsze - ja też sie nie spotkałem z takim zjawiskiem.
                  Po drugie - nieoświetlone pojazdy zasłaniają przynajmniej chwilowo światła
                  pojazdów jadących za nimi, więc dają sie zauważyć. Na podobnej zasadzie można
                  "zobaczyć" nieoświetlonego pieszego w nocy, gdy przesłoni na moment światła
                  samochodu jadącego z przeciwka.

                  Więc cała ta historyjka o przesłanianiu przez światła tira samochodów słabiej
                  oświetlonych jest albo wyssana z palca albo została utkana z przeżyć drogowej
                  gapy, nieudacznika, bujającego w obłokach ofiary, nie potrafiącego wyciągać
                  właściwych wniosków z tego, co widzi.

                  Po trzecie - co tu emes robisz do q.nędzy?
                  Musisz nadmuchiwać trollowski wątek uruchomiony dla hecy?
                  Wypad stąd, bo nie zamierzam go dalej czytać ! ;-)

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  Automobil
                  Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                  • emes-nju Re: Przykrywanie indolencji 18.06.07, 15:38
                    mejson.e napisał:

                    > Po trzecie - co tu emes robisz do q.nędzy?
                    > Musisz nadmuchiwać trollowski wątek uruchomiony dla hecy?
                    > Wypad stąd, bo nie zamierzam go dalej czytać ! ;-)

                    Mam poczucie misji :-)

                    Watek ten, i inne kretynskie, moga czytac dzieci, ktore, nie majac jeszcze doswiadczen za kierownica, moga opacznie zrozumiec intencje zakladajacych je trolli. Scierajac sie z tymi (...) pokazuje dzieciom inny punkt widzenia. Niekoniecznie prawidlowy, ale juz samo to, ze ktos ma inny punkt widzenia moze kogos zmusic do zastanowienia.

                    Poza tym maszyny pracuja za mnie i troche sie nudze majac za jedyne zajecie dogladanie prawidlowosci ich dzialania. Jak co dzien :-)
                • bolo737 jasne, jasne 18.06.07, 15:31
                  emes-nju napisał:
                  > NIGDY nie spotkalem sie z tym, zeby dwa, zgodne z przepisami, reflektory na
                  >duzym aucie "przykrywaly" dwa, zgodne z przepisami, reflektory na malym aucie.

                  jasne, jasne - albo dwa reflektory na furmance. albo na pieszym, rowerzyście,
                  zwierzaku na poboczu. ale jeden reflektor na motocyklu to pewnie przykryją co ?
                  (co do dwóch na "małym aucie" - też bym nie był pewny czy aby na pewno nie -
                  moc być może ta sama, ale powierzchnia reflektorów sporo się różni). a o
                  słabszej widoczności kierunkowskazów na tle świateł słyszałeś?

                  > Cos pokretne jest to co piszesz...
                  Coś pokrętnie rozumujesz...
                  • emes-nju Re: jasne, jasne 18.06.07, 16:14
                    Odpuscmy to "przykrywanie" jednych zgodnych z przepisami swiatel przez drugie zgodne z przepisami. Rozumiem, ze piszesz mi, ze jednakowe zarowki (jednakowa moc) beda bardziej oslepialy w duzych lampach niz malych - np. soczewkowych. Uwazales ty kiedys na lekcjach fizyki?

                    Skupmy sie na kierunkowskazach. Masz racje - w towarzystwie swiecacych swiatel mijania czasem sa gorzej widoczne. Tak samo zle sa widoczne jak sa na chromowanym tle gdy swieci w nie slonce (wiele nowych aut tak ma - a mistrzem jest Golf ktorejs generacji, ktory ma mala zaroweczke pomiedzy dwoma reflektorami). Tak samo zle je widac jak mrugaja w czasie palenia sie stopow, ale to nie ma znaczenia w kontekscie swiecenia swiatlami mijania. A najgorzej widac przednie kierunki w nocy kiedy to swiecimy bez protestu...

                    Ok. Jedziesz droga. Prosta jak drut, masz pierwszenstwo. I co ci pomoze jak zobaczysz kierunek kogos, kto skreca w lewo prosto pod twoje kola? A co ci przeszkodzi jezeli bez widocznego (lub wlaczonego) kierunku skreci bezkolizyjnie? A jezeli nie masz pierwszenstwa, to w swoim wlasnym interesie masz obserwowac jadacego droga z pierwszenstwem i niezaleznie od wysylanych przez niego sygnalow musisz ustapic (na skrzyzowaniach z "lamanym" pierwszenstwem i tak malo kto uzywa kierunkow...).

                    Co ciekawe przeciwnicy swiatel bardzo czesto powoluja sie na niemiecki i brytyjski przyklad nieswiecenia i absolutnie nie powoluja sie na to, ze Niemcy i Brytowie dosc niechetnie uzywaja kierunkow :-) Czyli nie ma problemu - my swiecimy kierunki (pod tym wzgledem jestesmy pierwsi w UE) i swiatla co powoduje jakoby niezauwazanie tych kierunkow, a guru nieswiecacych w ogole malo uzywaja kierunkow :-) Efekt jest zblizony.

                    Te kierunki i ich jakoby gorsza widocznosc, to taki temat zastepczy, co? Zeby na, majacych powaznie wygladajac, stronach przeciwnikow swiatel bylo cos wiecej niz koronny argument "nie swiecimy BO TAK" :-)
                    • bolo737 Re: jasne, jasne 18.06.07, 17:24
                      emes-nju napisał:

                      > Odpuscmy to "przykrywanie" jednych zgodnych z przepisami swiatel przez drugie
                      >zgodne z przepisami.
                      a dlaczego mamy to sobie odpuszczać ??? bo ci to niewygodne ??? wolałbyś
                      ograniczyć się i czepiać (niesłusznie zresztą, ale tak już masz) jednego
                      małego , stosunkowo najmniej istotnego punktu (patrz niżej) z całego mojego
                      postu ? oj, manipulatorek...

                      >Rozumiem, ze piszesz mi, ze jednakowe zarowki (jednakowa moc) beda bardziej
                      >oslepialy w duzych lampach niz malych - np. soczewkowych. Uwazales ty kiedys
                      >na lekcjach fizyki?

                      po pierwsze nie pisałem o oślepianiu - jeżeli już to o "przykrywaniu". po
                      drugie jak zwykle ŹLE rozumiesz. nie pisałem o powyższym jako pewniku (jak
                      raczysz to teraz przedstawiać) a o moich pewnych wątpliwosciach. Oczywiście
                      jeżeli moc i kąt bryłowy te same to światłość też musi być ta sama - ale to
                      tylko idealny model. przypuszczam że małe reflektory w praktyce dużo trudniej
                      zrobić tak aby ich światło poprawnie skupiało się w porządaną wiązkę.
                      przypuszczam też że małe reflektory grzeją się bardziej, mają tendencje do
                      przydymiania... i już moc kierowana do przodu w założony kąt nie ta sama... Na
                      marginesie - z założeniem tej samej mocy to też nie tak do końca - "małe
                      samochody" - np PF126 potrafią mieć żarówki 45/40W a większe 60/55W, śmiem
                      twierdzić że TIR'y wolą jeszcze więcej (100/90W).

                      pewnie zbyt uważałeś na lekcjach fizyki i nie wiesz że idealne modele nie do
                      końca odpowiadają praktyce.
                      • emes-nju Re: jasne, jasne 18.06.07, 17:56
                        bolo737 napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > Odpuscmy to "przykrywanie" jednych zgodnych z przepisami swiatel przez
                        > > drugie zgodne z przepisami.
                        >
                        > a dlaczego mamy to sobie odpuszczać ??? bo ci to niewygodne ???

                        Dlatego, ze sytuacja taka moze miec miejsce tylko wtedy, gdy jeden uczestnikow ruchu nie swieci. Jezeli wszyscy swieca z grubsza prawidlowo, to jest to wyssany z palca przyklad. A jezeli swieca nieprawidlowo, to jest to sprawa dla policji, a nie dla ustawodawcy, ktory uwzgledniajac to, ze samochody maja nieprawidlowo ustawione swiatla, zakaze w ogole ich stosowania. Bo zle ustawione swiatla mi najbardziej przeszkadzaja w nocy. W nocy tez mam najmniejsza szanse na zauwazenie nieoswietlonego auta. Nie w dzien...

                        > > Rozumiem, ze piszesz mi, ze jednakowe zarowki (jednakowa moc) beda bardziej
                        > > oslepialy w duzych lampach niz malych - np. soczewkowych.
                        >
                        > po pierwsze nie pisałem o oślepianiu - jeżeli już to o "przykrywaniu".

                        Ale to "przykrycie" moze miec miejsce tylko wtedy, gdy ktos kogos oslepia. A prawidlowo ustawiony reflektor o duzej powierzchni ma mniejsza szanse oslepiac niz male, np. soczewkowe swiatelko podskakujacej na wertepach osobowki.

                        > pewnie zbyt uważałeś na lekcjach fizyki i nie wiesz że idealne modele nie do
                        > końca odpowiadają praktyce.

                        Uwazalem. I wiem, ze idealne modele nie wystepuja. Dlatego wiem, ze nie ma idealnego kierowcy, zawsze idealnie skoncentrowanego, ktory zawsze i wszystko zobaczy. Dlatego tez wole swoim zachowaniem dac niedowidzacemu lub tylko zmeczonemu jak najwieksza szanse na zobaczenie mnie. I nie pisz mi, ze swiatla w dzien mecza. Meczy slonce i koniecznosc wslipiania sie w szary asfalt w poszukiwaniu szarego autka kryjacego sie akurat w cieniu. Mnie swiatla innych nie mecza. Jezeli ciebie mecza, to zaloz okulary przeciwsloneczne - takiego luksusu nie masz w nocy, a jakos nie slyszalem, zebys protestowal przeciwko swieceniu w nocy.

                        A ten tekst o przydymianiu sie reflektorow byl cudny. Od jakiegos czasu w reflektorach stosuje sie zarowki, a nie knoty :-D Jezeli juz ktos jezdzi na zarowkach marnej jakosci, to tylko one moga sie przydymiac. I dotyczy to w rownym stopniu zarowek w wielkich reflektorach jak i w malych soczewkach. A byc moze nawet te wysnione 100W szybciej sie przydymiaja...
                        • bolo737 Re: jasne, jasne 18.06.07, 22:09
                          emes-nju wybełkotał:

                          > Dlatego, ze sytuacja taka moze miec miejsce tylko wtedy, gdy jeden
                          >uczestnikow ruchu nie swieci.

                          taaa - przypomnijmy że powyższe dotyczy mojego:

                          >jasne, jasne - albo dwa reflektory na furmance. albo na pieszym, rowerzyście,
                          >zwierzaku na poboczu. ale jeden reflektor na motocyklu to pewnie przykryją
                          >co ?

                          umiesz emesik czytać ze zrozumieniem ? aliuzja za tjonka była ? widzieł ty
                          kogda nibudź dwa sfietła wielocipista... ili zwieri... (fonetycznie specjalnie
                          dla ciebie)

                          reszty bełkotu emesika nie ma co czytać

                          --
                          "opony wielosezonowe stają się bardziej 'zimowe', a opony zimowe - ewoluują w
                          kierunku wielosezonowych" (niknejm)
                          • emes-nju Re: jasne, jasne 19.06.07, 10:38
                            bolo737 napisał:

                            > reszty bełkotu emesika nie ma co czytać

                            A jednak czytasz! :-)

                            Tylko nie rozumiesz :-D A moze nawet rozumiesz, ale nie umiesz sie ustosunkowac inaczej niz wyrazajac swoja arbitralna opinie o belkocie. Zapewne dlatego, ze nie masz kontrargumentow.
                        • bolo737 Re: jasne, jasne 18.06.07, 22:12
                          emes-nju wybełkotał:

                          >A ten tekst o przydymianiu sie reflektorow byl cudny. Od jakiegos czasu w
                          >reflektorach stosuje sie zarowki, a nie knoty

                          nie wiem czy wiesz emesik, ale "przydymianie" nie dotyczy tylko "knotów".
                          dotyczy też reflektorów samochodowych np. - ot takie czarniawe zabarwienie,
                          niekoniecznie od dymu. płasko myślisz: "dym-przydymianie".
            • maruda.r Re: kulą w płot 18.06.07, 15:08
              emes-nju napisał:

              > Oczywiscie natychmiast na forum wybucha awantura, ze powinni sie leczyc. Awantu
              > ra wywolana przez orlow-sokolow-bazantow, ktorzy widza zawsze, wszedzie i w kaz
              > dych warunkach. A tu nagle sie okazuje, ze nie widza...

              ************************************

              Racja. Oni widzą, jak im pasuje. Od lat to obserwujemy: nie widzą deszczu, nie
              widzą mgły, ani śniegu. Nie wiedzieli, kiedy zaczynał się zimowy sezon świateł.
              Jedno, co wiedzieli - kiedy się kończy. Dziś nie ma subiektywności oceny: jest
              jasno czy ciemno. Jest nakaz.

              Pewien czas musi upłynąć, aż policja zacznie uznawać nieoświetlone samochody za
              niesprawne i zatrzymywać dowody. Wtedy przeciwnicy świateł mogą sobie przed
              sądami udowadniać swoje racje.

    • maruda.r Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 15:15
      kasamutra napisał:

      > I nie boję się mandatu.
      > Zrobiłem to tak:
      > Kilka miesięcy temu zamontowałem światła dzienne, z którymi jeździłem przez
      > jakiś czas, ale ostatnio przeczytałem jak zrobić, żeby uniknąć mandatu jadać
      > bez świateł.
      (...)
      > Uważam, że ten sposób jest genialny i najśmieszniejsze w tym wszystkim jest,
      > że nic mi nie mogą zrobić, bo prawo jest po mojej stronie.

      ******************************************

      Zamontowałeś światła dzienne, żeby je wyłączyć? No to faktycznie jesteś geniuszem.

      • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 18.06.07, 15:18
        Czegoz sie nie robi dla IDEI!
        • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 19.06.07, 21:52
          emes-nju napisał:

          > Czegoz sie nie robi dla IDEI!
          >

          Jeżeli bezpieczeństwo jest dla ciebie idea, to może być 'dla idei'.
      • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 19.06.07, 21:51
        maruda.r napisał:

        >
        > Zamontowałeś światła dzienne, żeby je wyłączyć? No to faktycznie jesteś geniusz
        > em.

        Nie wpadłbys na to.
    • edgar22 A możesz wyjaśnić, PO CO to kombinowanie? 18.06.07, 15:22
      • maruda.r Re: A możesz wyjaśnić, PO CO to kombinowanie? 18.06.07, 15:36

        Na złość babci odmrożę sobie uszy.

        • kasamutra Re: A możesz wyjaśnić, PO CO to kombinowanie? 19.06.07, 21:53
          maruda.r napisał:

          >
          > Na złość babci odmrożę sobie uszy.
          >

          Dziecinny tekst aż się nie chce komentować.
          • edgar22 Re: A możesz wyjaśnić, PO CO to kombinowanie? 23.06.07, 23:17
            > Dziecinny tekst aż się nie chce komentować.

            To zamiast komentowania odpowiedz ma moje pytanie - PO CO?
            • kasamutra Re: A możesz wyjaśnić, PO CO to kombinowanie? 23.06.07, 23:31
              edgar22 napisał:

              > > Dziecinny tekst aż się nie chce komentować.
              >
              > To zamiast komentowania odpowiedz ma moje pytanie - PO CO?

              Nie 'po co', tylko 'dlaczego'.
              Zadaj poprawne pytanie, to odpowiem.
              • edgar22 Specjalista od polszczyzny z ciebie żaden. 24.06.07, 09:43
                > Zadaj poprawne pytanie, to odpowiem.

                He he, nie jest poprawnie zadane, mówisz?
                Słownik języka polskiego jest odmiennego zdania:
                sjp.pwn.pl/lista.php?co=po+co
                Wyjaśnię: "po co" czyli "w jakim celu". Bynajmniej nie miałem na myśli dlaczego".

                Aha, i pozwól, że zacytuję ciebie z postu poniżej:
                "W sumie to nie wiem po co to piszę, bo i tak nie przeczytasz, no bo trzeba"...
                Powtórzę:
                "W sumie to nie wiem po co"
                Przyganiał kocioł garnkowi... (Zapomniałeś przed "po co" postawić przecinek.)

                Ale ponieważ to nie jest forum poprawnej polszczyzny, to może jednak odpowiesz
                na moje pytanie? Po co to kombinowanie z bezpiecznikami?
                • kasamutra Re: Specjalista od polszczyzny z ciebie żaden. 24.06.07, 16:00
                  Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem różnicy 'po co' i 'dlaczego'.
                  Ale odpowiem: dla bezpieczeństwa.
    • wojtek33 Ale kogo... 18.06.07, 17:32
      to obchodzi?
      • kasamutra Re: Ale kogo... 19.06.07, 21:53
        wojtek33 napisał:

        > to obchodzi?

        Np. ciebie, bo to czytasz, lamusie.
    • Gość: yvy Re: Od dziś jeżdżę bez świateł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:12
      jesteś bezmózgowiec-zatrzymanie się a potem ruszenie po wymianie bezpiecznika,
      masz więcej straty na paliwie i na czasie niż na żarówce
      • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 23.06.07, 22:58
        Gość portalu: yvy napisał(a):

        > jesteś bezmózgowiec-zatrzymanie się a potem ruszenie po wymianie bezpiecznika,
        > masz więcej straty na paliwie i na czasie niż na żarówce

        Kolejny biedny polaczek, dla którego powodem wszelkich działań człowieka jest
        oszczędność.
        W sumie to nie wiem po co to piszę, bo i tak nie przeczytasz, no bo trzeba prąd
        oszczędzać, żeby mieć na plasterek szynki w przyszłym miesiącu.
        • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 11:00
          kasamutra napisał:

          > Kolejny biedny polaczek, dla którego powodem wszelkich działań człowieka jest
          > oszczędność.

          Istnieje RACJONALNOSC, ale to poza twoim zasiegiem, jak sadze.
          • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 12:08
            A co to ma do rzeczy?
            Oszczedzanie na prądzie, żeby kupić kawałek szynki, to racjonalność?
            • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 12:29
              Mialem racje...

              To co proponujesz JEST nieracjonalne. Chcesz, na wlasne zyczenie, byc zatrzymywany moze nawet kilka razy w tygodniu. Jezeli mowimy o oszczednosciach, to wyjdz poza prostackie ramki oszczedzania na kawalek szynki, a zatanow sie nad oszczednoscia czasu.

              Ponial?
              • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 13:19
                emes-nju napisał:

                > Mialem racje...
                >
                > To co proponujesz JEST nieracjonalne. Chcesz, na wlasne zyczenie, byc zatrzymyw
                > any moze nawet kilka razy w tygodniu. Jezeli mowimy o oszczednosciach, to wyjdz
                > poza prostackie ramki oszczedzania na kawalek szynki, a zatanow sie nad oszcze
                > dnoscia czasu.
                >
                > Ponial?
                >


                Uprawialeś kiedyś sex? Robiłeś to z gra wstępną czy bez? Bo przecież szkoda czasu.
                Ja na razie to jeszcze ani razu mnie nie zatrzymali. W tym czasie jeździłem
                wprawdzie po miescie, ale widziałem kilka patroli.
                • emes-nju Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 13:22
                  kasamutra napisał:

                  > Uprawialeś kiedyś sex? Robiłeś to z gra wstępną czy bez?

                  Odpowiedz dosc dobitnie sugeruje wiek... Dlatego tekstow o jezdzie bez swiatel nie bede komentowal - modele RC nie musza swiecic.
                  • kasamutra Re: Od dziś jeżdżę bez świateł 25.06.07, 13:44
                    emes-nju napisał:

                    > kasamutra napisał:
                    >
                    > > Uprawialeś kiedyś sex? Robiłeś to z gra wstępną czy bez?
                    >
                    > Odpowiedz dosc dobitnie sugeruje wiek... Dlatego tekstow o jezdzie bez swiatel
                    > nie bede komentowal - modele RC nie musza swiecic.
                    >

                    Rozumiem, że w twoim wieku już tego się nie robi?
                    Sugeruje to odpowiedź...
                  • mejson.e Mission impossible 25.06.07, 13:46
                    emes-nju napisał:

                    "Odpowiedz dosc dobitnie sugeruje wiek... Dlatego tekstow o jezdzie bez swiatel
                    nie bede komentowal"

                    A nie mówiłem/pisałem?

                    Misji mu się zachciało, cholibka!

                    Bądź racjonalny i nie trać czasu na podsycanie trollowskiego wątku.

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • emes-nju Re: Mission impossible 25.06.07, 14:05
                      mejson.e napisał:

                      > Bądź racjonalny i nie trać czasu na podsycanie trollowskiego wątku.

                      I tu mnie masz... Przyganial emes kasamutrze :-P :-D

                      pzdr
                    • bolo737 o nie, nie 25.06.07, 20:55
                      mejson.e napisał (o kol. kasamutra):

                      > A nie mówiłem/pisałem?
                      > Misji mu się zachciało, cholibka!

                      o nie, nie - poczucie misji ma oponent kol.kasamutra - niejaki emesik (sam
                      przyznał w którymś poście - co obiektywnie stwierdzam)
                      • emes-nju Re: o nie, nie 25.06.07, 21:03
                        Bolus! Mejson pisal DO MNIE, nie do ciebie. I JA mu odpowiedzialem.

                        Faktycznie w innej wymianie uprzejmosci z Mejsonem przyznalem sie, w zartach (ale ty tego nie zauwazyles) do tego, ze mam poczucie misji. (Nie musisz sie meczyc i podawac mi linka do mojej wypowiedzi)

                        A ty, jak zwykle, wp... sie w czyjes pogaduszki i jestes co najmniej nieuprzejmy. Odpusc, bo stajes sie nudny.
                        • jureek Re: OT - jesteśmy na forum 25.06.07, 21:13
                          emes-nju napisał:

                          > Bolus! Mejson pisal DO MNIE, nie do ciebie.

                          Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że zrobił to na forum, a nie w prywatnym
                          mailu, a na forum każdy ma prawo skomentować. Tak to już uroda forum.
                          Pozdrawiam
                          Jura
                          • emes-nju Re: OT - jesteśmy na forum 25.06.07, 21:20
                            Masz racje. Poszukaj jednak jak bolo odnosi sie do mnie i do innych, z ktorymi sie z jakichs powodow nie zgadza...

                            Jednak, wlasnie dlatego, ze to forum, chyba po raz pierwszy zwrocilem mu uwage, ze wpieprza sie w czyjes rozmowy. Zrobilem to, bo robi to wylacznie po to, zeby nachamic. A forum nie sluzy do chamienia! Chce DYSKUTOWAC, nawet ostro (uwielbiam to!), niech dyskutuje. Ale znajdz w tym, do czego sie czepnalem jakikolwiek element dyskusji na zadany temat!
                            • bolo737 dyskusja wg. emesika... 25.06.07, 21:34
                              emes-nju napisał:

                              > Jednak, wlasnie dlatego, ze to forum, chyba po raz pierwszy zwrocilem mu
                              >uwage, ze wpieprza sie w czyjes rozmowy.
                              emesik oczywiście nigdzie się nie wpieprza... i zawsze na temat pisze...

                              >Zrobilem to, bo robi to wylacznie po to, zeby nachamic. A forum nie sluzy do
                              >chamienia! Chce DYSKUTOWAC, nawet ostro (uwielbiam to!), niech dyskutuje. Ale
                              >znajdz w tym, do czego sie czepnalem jakikolwiek element dyskusji na zadany
                              >temat!

                              taaaa - np. tu (emesik wyciąga jak królika z kapelusza moją osobę):

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=64079630&a=64126548
                              kto wiatr sieje zbierze burzę - słyszałeś emesik ? nie ? to dobrze zapamiętaj...
                              • emes-nju Re: dyskusja wg. emesika... 25.06.07, 21:47
                                Szczerze powiedziawszy chyba nie jarze o co ci chodzi z tym linkiem. O to, ze porownalem czyjas wypowiedz do twojej? No coz - bylo wtedy tak, jakbym czytal wypowiedzi jednej i tej samej osoby pod roznymi nickami :-P Ale potem sie odezwales i juz wiedzialem, ze sie pomylilem ;-)
                                • bolo737 Re: dyskusja wg. emesika... 25.06.07, 22:02
                                  emes-nju napisał:

                                  > Szczerze powiedziawszy chyba nie jarze o co ci chodzi z tym linkiem.
                                  to była wiesz - taka ilustracja twoich "technik duskusji". nie żebym pisał do
                                  ciebie (o tym jakie one są ja wiem i ty też...)

                                  >O to, ze porownalem czyjas wypowiedz do twojej?
                                  wiesz - byle bubek forumowy potrafi "ad personam". mało który potrafi odróżnić
                                  (porównanie) wypowiedzi od osoby. ty nie potrafisz.

                                  >Zrobilem to, bo robi to wylacznie po to, zeby nachamic. A forum nie sluzy do
                                  >chamienia! Chce DYSKUTOWAC, nawet ostro (uwielbiam to!), niech dyskutuje. Ale
                                  >znajdz w tym, do czego sie czepnalem jakikolwiek element dyskusji na zadany
                                  >temat!

                                  taaa - element "dyskusji na zadany tematy" wg. emesika to przykładowo
                                  czepianie się bez końca jednego zdania z postu:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=64710756&a=64712483
                                  czy mam wskazać element chamienia emesik ?
                        • bolo737 Re: o nie, nie 25.06.07, 21:40
                          emes-nju napisał:

                          > A ty, jak zwykle, wp... sie w czyjes pogaduszki i jestes co najmniej
                          >nieuprzejmy. Odpusc, bo stajes sie nudny.

                          gdzie widzisz nieuprzejmość w pocie na który odpowiadasz ? ... rozumiemy
                          wszyscy że w twojej wypowiedzi nie można się dopatrzyć nieuprzejmości (co
                          najmniej rzecz jasna :)
                          • clough Re: o nie, nie 26.06.07, 14:40
                            bolo, szczerze podziwiam cię za wytrwałość. Ponad dwa lata, no, no.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=21392547&a=21463302
                            • bolo737 ??? 26.06.07, 15:12
                              clough napisał:

                              > bolo, szczerze podziwiam cię za wytrwałość. Ponad dwa lata, no, no.
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=21392547&a=21463302

                              A co jest pod zawartością tego linku co wiązałoby się z aktualnym tematem ???
                              A jeżeli nawet jest całkiem niezwiązany z tematem (a właśnie tak jest) to co
                              chciałeś przez to powiedzieć ???
                              Na temat czy nie - przynajmniej przypomniałeś że dodatkowa wacha na bezsensowne
                              świecenia jest całkiem spora...

                              A o emesiku nic nie powiesz ??? - ten to i chyba cztery lata temat ciągnie...
                              • clough Re: ??? 26.06.07, 20:06
                                bolo737 napisał:
                                > A co jest pod zawartością tego linku co wiązałoby się z aktualnym tematem ???
                                > A jeżeli nawet jest całkiem niezwiązany z tematem (a właśnie tak jest) to co
                                > chciałeś przez to powiedzieć ?

                                Światła bolo, światła były tematem tego linku. Dałem ci do zrozumienia że
                                jestes weteranem tematu świateł i nic więcej.
                                • bolo737 Re: ??? 26.06.07, 20:15
                                  clough napisał:

                                  > Światła bolo, światła były tematem tego linku.
                                  No nie żartuj. To związek zdecydowanie zbyt luźny. Równie dobrze możnaby
                                  zacytować dowolny bzdet i twierdzić że obydwa wątki twierdzi np. życie. Tematem
                                  tego wątku jest jak nie jeździć na (debilnych) światłach za dnia i nie zapłacić
                                  mandatu. Ucz się czytać ze zrozumieniem.

                                  >Dałem ci do zrozumienia że jestes weteranem tematu świateł i nic więcej.
                                  A ja ci dałem do zrozumienia że większym weteranem jest np. kol. emesik. Czep
                                  się jego - albo tramwaja.
                                  • jureek Re: ??? 26.06.07, 20:30
                                    Oj, Bolo, chyba zbyt nerwowo reagujesz. Ja tam w poście clough nie doczytałem
                                    się żadnych złych intencji w stosunku do Ciebie.
                                    Jura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka