Gość: max IP: *.3.13.vie.surfer.at 21.06.07, 21:28 1. GPS w d....? 2. Kamizelki odblaskowe na siedzeniu? 3. Lampy górnicze na głowie dla pieszych? 4. Obowiązkowe xenony dla rowerzystów Ja stawiam na punkt 2. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
revolution_82 Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 21.06.07, 21:40 Xenony dla kolarzy to może nie ale dla mnie powinni jeździć w kamizelkach zwłaszcza po zmroku. Zdecydowanie bardziej widoczna jest kamizelka niż jakieś światełka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akodo sugerował bym koncesje na dostęp do internetu IP: *.chello.pl 21.06.07, 23:21 albo choć na wygłaszanie swoich mądrości na forum publicznym... Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: sugerował bym koncesje na dostęp do internetu 22.06.07, 09:21 Gość portalu: akodo napisał(a): "albo choć na wygłaszanie swoich mądrości na forum publicznym..." Na szczęście mamy możliwość zignorowania wątków "o niczym" :|| Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Na antenę satelitarną trzeba było mieć pozwolenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 17:39 I to nie takie dawne czasy jak wam się wydaje - Ludzie pisali podania w stylu: Uprzejmie prosze o pozwolenie na zainstalowanie anteny satelitarnej ponieważ pragnę uczyć się z natury obcych języków , zobowiązuję się nie udostępniać obrazu ani sygnału osobom postronnym. Jak myślicie które to były lata?: Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz-ef Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 22.06.07, 12:13 Slyszalem ze bedzie treba montowac dodatkowe lusterka likwidujace martwa strefe - cos nak sztalt tego co mozemy zauwazyc na samochodach nauki jazdy kolejna zmiana ma byc montowanie w autach czegos na ksztalt "czarnej skrzynki" z samolotow bylo cos jeszcze ale nie pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 23.06.07, 01:26 mariusz-ef napisał: > kolejna zmiana ma byc montowanie w autach czegos na ksztalt "czarnej skrzynki" > z samolotow Akurat tego typu rejestrator już w wielu samochodach jest - chociaż o ile wiem rejestruje nie cały przebieg jazdy, tylko paramtery tuż przed wypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju No popatrz, popatrz... 22.06.07, 14:56 Gybys w temacie nie uzyl cudzyslowia, mozna by dyskutowac. A tak jestes tylko TROLLEM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: min Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:44 www.fab.com.pl/aktualnosc.php?id=193 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 08:05 No i cytowany artykuł pokazuje całą przwdę o "bezpieczeństwie". Kto walczy o jego "poprawę"? Producenci części i właściciele warsztatów! Kto walczył o obowiązek wprowadzenia świateł? Producenci akumulatorów i żarówek! Jazda na światłach zapewne poprawia bezpieczeństwo jazdy, ale nie pozwólny robić z siebie idiotów i wmawiać, ze to własnie kierowało posłami. Za tym stoją wielkie pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 30.06.07, 12:05 Tak, tak - pasy, poduszki, kontrolowane strefy zgniotu itd., to tez wymysly producentow. Zebysmy za nowe auta drozej placili, i zeby naprawa uszkodzonych rujnowala nasze finanse. Ot, chocby takie poduszki i pasy z napinaczami - odpala to to przy takich predkosciach, ze kazdemu wystarczyloby przytrzymanie sie kierownicy. A koszty napraw sa potem astronomiczne! SPISEK! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 30.06.07, 13:54 Nie udawaj glupiego. Tu nie chodzi o to, ze wymysla sie nowe zabezpieczenia. Chodzi o to, co wymyslono dla kierowcow wyscigowych, wciska sie na sile (na sile - czyli poprzez uklady z wladza) kazdemu, takze tym, ktorzy tego nie potrzebuja, bo jezdza spokojnie. Rzadza wyscigowcy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edgar22 Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 30.06.07, 15:01 >Chodzi o to, co wymyslono dla kierowcow wyscigowych, wciska sie na sile (na sile >- czyli poprzez uklady z wladza) kazdemu, takze tym, ktorzy tego nie potrzebuja, >bo jezdza spokojnie. Rzadza wyscigowcy. Eee tam. To, czy ktoś popiera świecenie w dzień, czy nie, zupełnie nie zależy od tego, czy jest wyścigowcem, czy "spokojnym". Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 03.07.07, 01:34 Odpowiadasz na : jureek napisał: > Nie udawaj glupiego. Tu nie chodzi o to, ze wymysla sie nowe zabezpieczenia. > Chodzi o to, co wymyslono dla kierowcow wyscigowych, wciska sie na sile (na sil > e > - czyli poprzez uklady z wladza) kazdemu, takze tym, ktorzy tego nie potrzebuja > , > bo jezdza spokojnie. Rzadza wyscigowcy. ***************************************** No to chyba trochę bezsensowny argument. Rajdowcy jeżdżą z dość dużą ilością świateł. Pewnie ma to znaczenie w zalesionych odcinkach rajdu. Nie włączają więc swojej choinki, by być widzianym, ale by lepiej widzieć. Wprowadzenie przepisu nie ma więc z tym żadnego związku, bo na światłach dziennych czy mijania g...o lepiej widać. Chodzi o to by być lepiej widocznym. 600 m to odległość, z której zdecydowana większość kierowców, nie tylko nie rozpozna czy samochód jedzie, ale też w którą stronę jedzie. A co to jest 600 m przy prędkości 30 m/s, a więc zbieżnej 60 m/s? To jest 10 sekund. Czas zorientowania się, z jaką prędkością jedzie oświetlony samochód z przeciwka jest więc znacznie krótszy, a to daje większą rezerwę na wyprzedzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 03.07.07, 09:19 maruda.r napisał: > To jest 10 sekund. Czas zorientowania się, z jaką prędkością jedzie oświetlony > samochód z przeciwka jest więc znacznie krótszy, a to daje większą rezerwę na > wyprzedzanie. Cały czas o tym właśnie piszę. Potwierdziłeś tylko moje słowa. Korzyść z obowiązku świecenia ma wyprzedzający, bo szybciej może ocenić sytuację i szybciej też podjąć decyzję o wyprzedzaniu. To dla nich wprowadzono ten obowiązek i to oni najbardziej go popierają. Kto się nie spieszy i nie robi tragedii z tego, że z powodu złej oceny prdkości jadącego z naprzeciwka uciekła mu okazja do wyprzedzenia nie ma korzyści z tego, że wszyscy świecą. Pozdrawiam Jura Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 03.07.07, 20:56 jureek napisał: > Cały czas o tym właśnie piszę. Potwierdziłeś tylko moje słowa. Korzyść z > obowiązku świecenia ma wyprzedzający, bo szybciej może ocenić sytuację i > szybciej też podjąć decyzję o wyprzedzaniu. > To dla nich wprowadzono ten obowiązek i to oni najbardziej go popierają. ****************************************** Celowo nie rozwodziłem się nad następnymi przypadkami. Ludzie w zaawansowanym wieku mają olbrzymi problem z oceną odległości. Bardzo często wchodzą na jezdnię tuż pod samochód, mimo, że kierowca był pewien, iż go widzą. Najprawdopodobniej ci piesi oceniają oceniają samochód w pewnej odległości - gdy się szybko zbliża, staje się dla nich plamą. W przypadku świateł wciąż rejestrują ich blask. A więc piesi korzystają ze świateł. Szczególni ci na poboczach krętych i zalesionych dróg, gdzie szum silnika tłumią drzewa. Blask świateł jest lepiej zauważalny. To samo z pieszymi przechodzącymi przez jezdnię i próbującymi ocenić bezpieczeństwo patrząc pod słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Punkt 4? 23.06.07, 06:33 Pewnie zdziwiłoby to Ciebie, ale jedne z najpopularniejszych w tym sezonie lampek: velo.com.pl/php/produkty.php?m=0&k=50&p=%&id=1073# To właśnie xenony (4,7V 1,9W) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Punkt 4? 23.06.07, 13:43 user0001 napisał: > Pewnie zdziwiłoby to Ciebie, ale jedne z najpopularniejszych w tym sezonie lamp > ek: > velo.com.pl/php/produkty.php?m=0&k=50&p=%&id=1073# > To właśnie xenony (4,7V 1,9W) Pewnie się zdziwisz, ale pojęcia "coś jest popularne" i "coś jest obowiązkowe" to nie to samo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss Kaski rowerowe w autach. 25.06.07, 06:27 Obowiązkowa jazda w kaskach rowerowych w samochodzie... Nie myślcie, że nastepny przepis będzie racjonalny, będzie zagraniem "pod publiczką", podobnie ja ten ze światełkami..... No niech ktoś powie, że w kasku rowerowym za kierownicą nie będzie "bezpieczniej", no kto się odważy? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kaski rowerowe w autach. 28.06.07, 04:04 jaro_ss napisał: > Nie myślcie, że nastepny przepis będzie racjonalny, będzie zagraniem "pod > publiczką", podobnie ja ten ze światełkami..... ************************************** Przepis o światłach jest jak najbardziej racjonalny. Z tego prostego powodu, że większość ich używała bez nakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: Kaski rowerowe w autach. IP: *.chello.pl 29.06.07, 23:15 Powszechność występowania danego zjawiska jest dowodem na jego racjonalność? No gratuluję pomysłowości :) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 12:08 Maruda ma racje. Wedlug ITS przed wprowadzeniem nakazu 75-80% osobowek palilo swiatla w dzien. Mozna bylo tego ZAKAZAC (tylko jak wtedy okreslic granice kiedy WOLNO juz zapalic swiatla...?) albo nakazac palenie niepalacej ZDECYDOWANEJ mniejszosci. Waaaadza, jak rzadko kiedy, zachowala sie racjonalnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 13:51 emes-nju napisał: > Maruda ma racje. Wedlug ITS przed wprowadzeniem nakazu 75-80% osobowek palilo s > wiatla w dzien. Mozna bylo tego ZAKAZAC (tylko jak wtedy okreslic granice kiedy > WOLNO juz zapalic swiatla...?) albo nakazac palenie niepalacej ZDECYDOWANEJ mn > iejszosci. Dlaczego albo - albo. Nie mozna bylo zostawic jak bylo? Ani nie nakazywac, ani nie zakazywac? > Waaaadza, jak rzadko kiedy, zachowala sie racjonalnie ;-) Racjonalnie, bo ulatwila zycie "wyprzedzaczom"? Z ich punktu widzenia moze i racjonalnie, ale nie z punktu widzenia normalnego, spokojnego kierowcy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 14:08 jureek napisał: > Dlaczego albo - albo. Nie mozna bylo zostawic jak bylo? Ani nie nakazywac, > ani nie zakazywac? Dlatego, ze jak bardzo slusznie zauwazaja przeciwnicy swiatel, nieoswietlone auta nikna w tlumie oswietlonych. Albo wszyscy, albo nikt. > > Waaaadza, jak rzadko kiedy, zachowala sie racjonalnie ;-) > > Racjonalnie, bo ulatwila zycie "wyprzedzaczom"? KAZDY, kto jezdzi z predkosciami zgodnymi z KD MUSI wyprzedzac. PKSy, ciezarowki, rowery, furmanki itd. Z tego punktu widzenia jestem wyprzedzaczem i wcale mi nie wstyd :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 14:48 emes-nju napisał: >> KAZDY, kto jezdzi z predkosciami zgodnymi z KD MUSI wyprzedzac. PKSy, ciezarowk > i, rowery, furmanki itd. MUSI? Przepisy KD zmuszaja do wyprzedzania? Nie wolno jechac za ciezarowka? Nie pomylily Ci sie przypadkiem predkosci maksymalne z minimalnymi? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 15:18 jureek napisał: > emes-nju napisał: > > > KAZDY, kto jezdzi z predkosciami zgodnymi z KD MUSI wyprzedzac. PKSy, > > ciezarowki, rowery, furmanki itd. > > MUSI? Przepisy KD zmuszaja do wyprzedzania? Badz realista, a nie mitomanem! Czy wyprzedzenie ciagnika tez jest wykluczone? Przeciez POlske da sie przjechac wzdluz i wszerz z predkoscia 20 km/h. Tylko po co ten samochod...? Mozna jezdzic PKSem - one posuwaja max. 40 km/h i tez da sie dojechac. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 14:53 emes-nju napisał: > Dlatego, ze jak bardzo slusznie zauwazaja przeciwnicy swiatel, nieoswietlone au > ta nikna w tlumie oswietlonych. Wreszcie przyznales, ze piesi i rowerzysci beda teraz mniej bezpieczni. > Albo wszyscy, albo nikt. Mieszkam w kraju, gdzie nie ma ani zakazu, ani nakazu, i jakos da sie tu jezdzic. Nawet lepiej sie jezdzi. > KAZDY, kto jezdzi z predkosciami zgodnymi z KD MUSI wyprzedzac. Predkosc 80 kmh jest niezgodna z KD? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 15:23 jureek napisał: > emes-nju napisał: > > > Dlatego, ze jak bardzo slusznie zauwazaja przeciwnicy swiatel, > > nieoswietlone auta nikna w tlumie oswietlonych. > > Wreszcie przyznales, ze piesi i rowerzysci beda teraz mniej bezpieczni. Najmniej bezpieczni sa ci, ktorzy nie dbaja o siebie. Przeciez nie dochodzi do potracen dlatego, ze ktos jedzie na swiatlach, tylko dlatego, ze ktos pojawia sie na jezdni pod kolami samochodu. Zauwazenie tego kogos moze mu nie pomoc. Pomoc mu moze za to to, ze wczesniej zobaczy mnie. > > Albo wszyscy, albo nikt. > > Mieszkam w kraju, gdzie nie ma ani zakazu, ani nakazu, i jakos da sie tu > jezdzic. Nawet lepiej sie jezdzi. A sa tam DROGI czy miedzynarodowe dukty z ruchem pieszym, rowerowym, rolniczym, wolnobieznym itd? > > KAZDY, kto jezdzi z predkosciami zgodnymi z KD MUSI wyprzedzac. > > Predkosc 80 kmh jest niezgodna z KD? PKSy jezdza 40-50 km/h. Ciezarowki max 70 km/h, a czesciej (bo duuuuzo jest staruszkow i do tego strasznie przeladowanych) jada max 50-60 km/h. Ciagniki 20 km/h. Czlowieku! Czy Ty naprawde uwazasz, ze REALNIE da sie jezdzic po polsce bez wyprzedzania?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jureek Re: Kaski rowerowe w autach. IP: *.ipt.aol.com 30.06.07, 16:54 emes-nju napisał: > PKSy jezdza 40-50 km/h. Ciezarowki max 70 km/h, a czesciej (bo duuuuzo jest sta > ruszkow i do tego strasznie przeladowanych) jada max 50-60 km/h. Ciagniki 20 km > /h. Czlowieku! Czy Ty naprawde uwazasz, ze REALNIE da sie jezdzic po polsce bez > wyprzedzania?! A ja jezdze poza zabudowanym 90 - 100 kmh i tez jestem caly czas wyprzedzany. Wiec chyba masz racje, po Polsce nie da sie jezdzic bez wyprzedzania. To juz taki wewnetrzny przymus. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 02.07.07, 19:31 Gość portalu: Jureek napisał(a): > A ja jezdze poza zabudowanym 90 - 100 kmh I nie musisz wyprzedzac, zeby jechac z taka predkoscia?! Hm... gdzie Ty jezdzisz...? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 02.07.07, 19:43 emes-nju napisał: > Gość portalu: Jureek napisał(a): > > > A ja jezdze poza zabudowanym 90 - 100 kmh > > I nie musisz wyprzedzac, zeby jechac z taka predkoscia?! Hm... gdzie Ty jezdzis > z...? Czasami trzeba wyprzedzić, wtedy czekam, aż będą dogodne warunki po temu (na pewno nie podejmuję decyzji o wyprzedzaniu w ułamku sekundy) i nie ma tragedii, gdy pojadę sobie 2-3 km 60-70 kmh. A jak ktoś jedzie przede mną niewiele wolniej, np. 85 kmh to często w ogóle odpuszczam sobie wyprzedzanie. Wychodzę z założenia, że jadąc za kimś mniej jestem narażony na czołówkę z wyprzedzaczem jadącym z przeciwka. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 02.07.07, 20:01 Czyli jednak wyprzedzasz... ZAWSZE, jakbys rozwaznie tego nie robil jest ryzyko. Moi starzy prawie stracili zycie, bo jak oni wyprzedzali, to z polnej drozyny (z krzakow), na czolowe wyjechal im maluch - do kolizji doszlo, ale dzieki umiejetnosciom i przytomnosci umyslu mojego staruszka, byla to w zasadzie tylko obcierka (stary zmiescil sie pomiedzy lewa bariera, a maluchem, ktorego kierowca nie zrobil nic, zeby zmniejszyc skutki zderzenia - no, prawie sie zmiescil, bo oba boki mial do naprawy). Gdyby doszlo do czolowki, czy wazne by bylo czyja to byla wina...? A moze, gdyby staruszkowie jechali na swiatlach, do wypadku by nie doszlo? Faktem jest, ze moj ojciec od tego czasu zaczal jezdzic na swiatlach (koniec lat 80.). Ja mam to po nim w spadku :-) Teraz swoje (i moje) ostrozne wyprzedzanie pomnoz przez ilosc samochodow i dodaj wspolczynnik nieprawdopodobienstwa w postaci notorycznych kretynow, ktorzy MUSZA wyprzedzic - tacy sa wszedzie, ale nie wszedzie duzy ruch wtlaczany jest w jednojezdniowe dukty rodem z lat 40. i 50. Robi sie nieciekawie... Takie sa polskie drogi :-/ Z tymi 2-3 km z predkoscia 60-70 km/h, nie zawsze jest tak komfortowo. Nie dalej jak miesiac temu ponad 10 km (na 140 km trasy) snulem sie za wypluwajacym kleby dymu PKSem z predkoscia nie przekraczajaca 50 km/h. Mimo mocnego motoru nie odwazylem sie wyprzedzac, a PKSowe bydle nie zatrzymywalo sie na zadnym przystanku. Ale bylo kilku miszczuf, ktorzy, rozpychajac ruch, wyprzedzali. W sobote w oslupieniu obserwowalem megakorek z powodu kombajnu. Nie przesadze jak napisze, ze kolumna aut ciagnacych sie z kombajnowa predkoscia miala ze 2 km dlugosci. Wiekszosc nie wyprzedzala. Ale czesc MUSIALA... To wlasnie przed takimi chronia mnie swiatla - wczesniej widze kretynow i przygotowyje plany awaryjne, z szukaniem miejsc w rowie wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 03.07.07, 10:39 Oczywiście, że czasami wyprzedzam. Ale jak już wyżej pisałem nie podejmuję decyzji o wyprzedzaniu na szybcika. Wiem, że czasami tracę przez to okazję do wyprzedzenia na długie kilometry, bo gdybym szybciej się zdecydował, to może bym zdążył, ale trudno, tragedii nie będzie, gdy sobie poczekam. Fakt, że wszyscy świecą, miałby dla mnie znaczenie tylko wtedy, kiedy miałbym podejmować decyzje o wyprzedzaniu bardzo szybko, a ponieważ tego nie robię, to nie wymagam też od innych świecenia. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kaski rowerowe w autach. 03.07.07, 11:10 Czyli jezdzisz jak ja! Mimo ponad 150 KM pod maska odpuszczam sobie wyprzedzanie bardzo czesto. Chce zyc. Klopot w tym, ze niezaleznie od naszych checi czy doswiadczenia zawsze znajdzie sie ktos, kto podejmie zla decyzje o wyprzedzaniu. Nawet nie ze zlej woli czy checi piratowania - ludzie popelniaja bledy. Im dluzej jezdze, tym tych bledow mniej popelniam i tym bardziej jestem swiadomy bledow popelnionych. Ale nie wszyscy jezdza prawie 20 lat... Na drogach pelno dzieciakow czy ludzi, ktorzy do auta wsiadaja okazjonalnie. I oni tez wyprzedzaja! Nie musza wcale wyprzedzac kogos jadacego szybko, ale jak dla nich o cale 5 km/h za wolno :-P - pisalem o PKSach snujacych sie 40-50 km/h czy pojazdach rolniczych, ktorych predkosc nie jest nawet rozsmieszajaca. Z tego wlasnie powodu wole, zeby gorsi ode mnie, gorzej widzacy ode mnie, piraci i chamy widzieli mnie z kilometra, a nie z pol kilometra. Swiece dla siebie, a nie dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 03.07.07, 22:16 emes-nju napisał: > Swiece dla siebie, a nie dla nich. Ależ ja też świecę (w Polsce, bo w Niemczech jednak aż tak niebezpiecznie nie jest). W tym przypadku nie różnimy się. Tak jak Ty świecę dla siebie. Różnica między nami jest tylko taka, że Ty wymagasz, żeby wszyscy inni też świecili, a ja takich wymagań nie mam, bo ich świecenie, czy nieświecenie w warunkach dobrej widoczności jest dla mnie bez znaczenia. Pozdr. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edgar22 Re: Kaski rowerowe w autach. 30.06.07, 15:08 > Racjonalnie, bo ulatwila zycie "wyprzedzaczom"? Z ich punktu widzenia moze i > racjonalnie, ale nie z punktu widzenia normalnego, spokojnego kierowcy. Nieprawda. Jestem właśnie takim 'normalnym, spokojnym kierowcą'. I mimo to wolę, jak się świeci w dzień. Zwłaszcza tam, gdzie się ma do czynienia z 'wyprzedzaczami'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Piesi w lustrzanych ubraniach - już 1380 zabitych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 22:20 W tamtym roku na 5700 zabitych na drogach 1800 stanowili piesi. W tym roku zginęło ich już 1380 a to dopiero połowa roku . Po prostu światła przyzwyczaiły wielu kierowców do reagowania na to co oświetlone i piesi padają tego przyzwyczajenia ofiarą bo nie noszą w tyłkach świateł. Pisałem że tak będzie i sprawdza się to do joty - zanim ten rok się skończy pieszych zginie ze cztery tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Piesi w lustrzanych ubraniach - już 1380 zabi 02.07.07, 18:06 Nie podwazam danych o liczbie zabitych pieszych, ale na stronie policji nie moge ich znalesc. Podaj jakis link. A ja zrewanzuje sie linkiem do dosc przerazajacych danych. www.policja.pl/portal/pol/71/3250/ Najbardziej spektakularne jest to: "Dokonując porównania wyników wiosennego przeglądu dróg w 2006 r. z wynikami tegorocznego przeglądu należy stwierdzić, że choć wskaźnik ujawnianych nieprawidłowości otrzymuje się na podobnym poziomie, to ilość nieprawidłowości istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, niestety znacznie wzrosła". To chyba ma wplyw na ogolne bezpieczenstwo - rowniez pieszych? Bez watpienia pozarywane pobocza wpychaja pieszych na ruchliwe jezdnie - z roku na rok widze coraz wiecej kamikadze spacerujacych sobie po pasach ruchu i nie ustepujacych (chyba, ze w ostatniej chwili) samochodom. Wczoraj musialem prawie stanac bo mloda matka spacerowala sobie z wozkiem po pasie ruchu zgodnie z kierunkiem ruchu (po poboczu trudno bylo isc, o prowadzeniu wozka nie wspominajac, ale dlaczego sla po zlej stronie jezdni?). Nie widziala i nie slyszala mnie (odpuscilem trabienie). Z przeciwka bylo sporo aut wiec nie mialem jej jak ominac. Na szczescie widzialem ja z daleka i wczesnie zaczalem zwalniac. A gdybym z przepisowa predkoscia wyjechal zza zakretu? Swiatla bylyby winne...? A tak swoja droga - dlaczego piesi na drogach nie maja obowiazku odpowiedniego ubierania sie? Sluzby drogowe i bardzo duzo kierowcow ma kamizelki. Dlaczego nie maja ich ci, ktory czasem musza pokonywac cale kilometry po poboczach naszych duktow?! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kaski rowerowe w autach. 03.07.07, 01:19 edgar22 napisał: > > Racjonalnie, bo ulatwila zycie "wyprzedzaczom"? Z ich punktu widzenia moz > e i > > racjonalnie, ale nie z punktu widzenia normalnego, spokojnego kierowcy. > > Nieprawda. Jestem właśnie takim 'normalnym, spokojnym kierowcą'. I mimo to wolę > , > jak się świeci w dzień. Zwłaszcza tam, gdzie się ma do czynienia z 'wyprzedzacz > ami'. *************************************** Bo ich lepiej widać. I z przodu, i z tyłu. Zauważenie wiszącego na zderzaku wyprzedzacza jest teraz o niebo łatwiejsze. Zarówno przez normalnego, jak i nienormalnego, który leci 180 i rzadko zerka w lusterka - a z tyłu mu wisi jeszcze szybszy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kaski rowerowe w autach. 03.07.07, 09:26 maruda.r napisał: > Bo ich lepiej widać. I z przodu, i z tyłu. Zauważenie wiszącego na zderzaku > wyprzedzacza jest teraz o niebo łatwiejsze. Zarówno przez normalnego, jak i > nienormalnego, który leci 180 i rzadko zerka w lusterka - a z tyłu mu wisi > jeszcze szybszy. Wyprzedzacze świecili już dawno, zanim wprowadzono obowiązek świecenia. Niektórzy nawet długimi walą. To już od dawna był taki szpan, chyba podpatrzone u rajdowców. Teraz już nie będą się wyróżniać, jeśli wszyscy świecą. A tak swoją drogą, to jaką mam mieć niby korzyść z tego, że szybciej takiego wyprzedzacza zauważę, gdy nadjeżdża z tyłu? Mam zacząć mu uciekać, czy co? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss 140 też jest bezpieczne. 02.07.07, 06:31 Zwykle tak jadę, jak mam drogę prostą i bez dużego ruchu.... 110 to minimum poza terenem zabudowanym, chyba ,że warunki drogowe i zatkaniadrogi na to nie pozwalają... teren zabudowany - 80km/h, chyba ,że centrum piesi i warunki.... I tak jeździ większość kierowców w tym kraju.... Na głosy, że to "polskie bezchołowie" i piewców "germańsiej przepisowości" przypomne, że w XI wieku to Polska była przykładem państwa zorganizowanego, o surowych karach, a Niemcy były przez wiele lat strasznie rozpuszczone... I to się zmienia w historii różnie, i nie ma nic do przepisów drogowych: auta są przystosowane do coraz większych przędkości, kultura używania aut też, dwogi - ujdą, i w tym kierunku powinny iśc przepisy, a że nie idą, tym gorzej dla przepisów... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: 140 też jest bezpieczne. IP: 195.205.191.* 02.07.07, 17:43 Tyle tylko ze to polskie bezholowie cudacznie wyglada w germanskiej przepisowosci,wzmacniajac u Germanow postawy Ubermeschnow. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 02.07.07, 19:20 Każdy poruszający się pojazd silnikowy (prowadzony przez kobietę lub mężczyznę) będzie miał obowiązek posiadania w odległości 5 metrów przed swą końcówką przednią człowieka, biegnącego z wysoko uniesioną czerwoną chorągiewką i głośno ostrzegającego przechodniów, rowerzystów oraz pijanych traktorzystów.:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jaki będzie następny nakaz dot. "bezpieczeńst 03.07.07, 01:36 kozak-na-koniu napisał: > Każdy poruszający się pojazd silnikowy (prowadzony przez kobietę lub mężczyznę) > będzie miał obowiązek posiadania w odległości 5 metrów przed swą końcówką > przednią człowieka, biegnącego z wysoko uniesioną czerwoną chorągiewką i głośno > ostrzegającego przechodniów, rowerzystów oraz pijanych traktorzystów.:-))) ************************************ To już było. U zarania przepisów regulujących ruch na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś