Hierarhia

IP: *.pl 27.06.07, 20:48
Znalazlem dyskusje i po prostu zbaranialem...

skocz.pl/swiatla_znaki
Jak to jest, chetnie poslucham opini madrych ludzi (podpartych artykulami z
ustawy i rozporzadzen)
    • iberia.pl Re: Hierarhia 27.06.07, 21:03
      w tamtej dyskusji co rusz ktos podpiera sie KD, pokazany przyklad potwierdza
      tylko znakologie stosowana.

      Pewnie kiedys byly tam tylko znaki a potem ze wzgldu
      na natezenie ruchu postawiono sygnalizacje swietlna, ale juz urzedas zza
      biurka nie pomyslal, ze moze jedno kloci sie z drugim.

      Moim skromnym zdaniem jesli dzialaja swiatla to ustepuje pojazdowi B, jesli nie
      to oczekuje, ze on ustapi mi.
    • kozak-na-koniu Re: Hierarhia 27.06.07, 22:39
      Przecież to jest dziecinnie proste, zdajesz teoretyczny egzamin?: Pojazd A i
      pojazd C znajdują się na drodze głównej; pojazd B - na podporządkowanej. Poza
      tym, kierowca pojazdu C ma po swej prawej ręce pojazd A. Gdyby skrzyżowanie nie
      było "łamane", wtedy kierowca pojazdu A skręcając zobaczyłby po swej prawej ręce
      pojazd B i musiałby ustąpić mu pierwszeństwa, ale ponieważ skrzyżowanie jest
      "łamane", więc kolejność przejazdu jest następująca: A (zakładam, że sygnalizuje
      zamiar skrętu w lewo) - C (nie podano w którą stronę chce jechać, ale i tak musi
      ustąpić drogi pojazdowi A, chyba że skręca w prawo - wtedy nie musi) - B
      • Gość: Michał Re: Hierarhia IP: *.pl 27.06.07, 22:46
        To jeszcze wspomnij cos o swiatlach
        • staruch5 Re: Hierarhia 27.06.07, 23:33
          moim zdaniem sytuacja jest troche wydumana i nie pwoinna sie zdarzyc naprawde.
          Ale gdyby, no to najpierw sygnalizacja, czyli A i B ruszaja i zaczynaja
          myslec.Skoro jest kolizja "prawej reki" i znakow drogowych, no to wygrywakja
          znaki drogowe i B ustepuje A.
          Ale wolalbym tego nie testowac w realu.
          • Gość: fragi Re: Hierarhia IP: *.zebyd.com.pl 27.06.07, 23:57
            Wyobraźcie sobie że zamiast sygnalizacji świetlnej na środku skrzyżowania stoi policjant BOKIEM do nas. Wtedy też B ustępuje A ? No nie. Więc czemu wymyślacie jakieś brednie o znakach ? Jeśli działa sygnalizacja to znaki nie mają żadnego znaczenia, i oczywiście B przejeżdża pierwszy.
            A z przepisu zniknęło sformułowanie "jadącym po drodze na której ruch jest otwarty" z tej prostej przyczyny że zniknęły sygnalizatory powtarzające i ten kto wjechał na skrzyżowanie nie ma zielonego pojęcia dla kogo ruch jest otwarty. Dlatego zjeżdżając nie ma utrudniać ruchu nikomu.
            • Gość: Michał Re: Hierarhia IP: *.pl 28.06.07, 00:13
              Brednie nie brednie... Prawo o ruchu drogowym. :(
            • w_r_e_d_n_y Re: Hierarhia 28.06.07, 01:53
              Gość portalu: fragi napisał(a):

              > Wyobraźcie sobie że zamiast sygnalizacji świetlnej na środku skrzyżowania stoi
              > policjant BOKIEM do nas. Wtedy też B ustępuje A ? No nie. Więc czemu wymyślacie
              > jakieś brednie o znakach ? Jeśli działa sygnalizacja to znaki nie mają żadnego
              > znaczenia, i oczywiście B przejeżdża pierwszy.

              i to by bylo na tyle :-)
              • tiges_wiz Re: Hierarhia 28.06.07, 09:31
                ciekawe jaka by mieli zagwozdke, jakby policjant w takiejh sytuacji stal przodem
                :D to by byla jazda :D ...

                juz widze jak kombinuja o co chodzi .. :D policjant co innego, swiatla co
                innego, znaki co innego :D
      • w_r_e_d_n_y tu sa swiatla b.a.r.a.n.i.e 28.06.07, 01:48
        kozak-na-koniu napisał:

        > Przecież to jest dziecinnie proste, zdajesz teoretyczny egzamin?: Pojazd A i
        > pojazd C znajdują się na drodze głównej; pojazd B - na podporządkowanej. Poza
        > tym, kierowca pojazdu C ma po swej prawej ręce pojazd A.

        groch z kapusta - pomieszanie pierwszenstwa wg znakow ( bez swiatel) z
        pierwszenstwem na swiatlach
        wiecej czytac tego belkotu nie potrzeba - g....o prawda cie.mni.aku ,lepiej
        sp...j z drogi bo predzej czy pozniej kogos zabijesz

        i co tu ma do rzeczy rozpatrywanie jak zachowa sie pojazd C ? - ma czerwone to
        stoi i czeka na zielone ,ale skad taki p.a.l.a.n.t jak ty moze o tym wiedziec ??
        • Gość: aaaaaa Re: tu sa swiatla b.a.r.a.n.i.e IP: *.c29.msk.pl 28.06.07, 02:22
          w_r_e_d_n_y napisał:

          > > kozak-na-koniu napisał:

          > > Przecież to jest dziecinnie proste, zdajesz teoretyczny egzamin?:
          > > Pojazd A i pojazd C znajdują się na drodze głównej; pojazd B - na
          > > podporządkowanej.Poza tym,kierowca pojazdu C ma po swej prawej ręce pojazd A

          > groch z kapusta - pomieszanie pierwszenstwa wg znakow ( bez swiatel) z
          > pierwszenstwem na swiatlach
          > wiecej czytac tego belkotu nie potrzeba - g....o prawda cie.mni.aku ,lepiej
          > sp...j z drogi bo predzej czy pozniej kogos zabijesz
          >
          > i co tu ma do rzeczy rozpatrywanie jak zachowa sie pojazd C ? - ma czerwone to
          > stoi i czeka na zielone ,ale skad taki p.a.l.a.n.t jak ty moze o tym wiedziec
          > > ??

          ostro ale sprawiedliwie :-))
    • Gość: ignacy Nie mieszaj ludziom w głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 23:52
      "Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze
      są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez
      osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów
      świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów
      ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby,
      sygnały świetlne lub znaki drogowe.
      2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub
      uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami
      świetlnymi i znakami drogowymi.
      3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi
      regulującymi pierwszeństwo przejazdu."

      Tak więc sygnalizator decyduje o możliwości jazdy.

      I dalej o zmianie kierunku:
      "Przecinanie się kierunków ruchu

      Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
      zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
      nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z
      kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

      2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo
      w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.

      3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków
      ruchu poza skrzyżowaniem.

      4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
      - wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca
      do kontynuowania jazdy;
      - rozdzielania kolumny pieszych."

      Z tego wynika, że pojazd skręcający przy sygnalizatorze zielonym w lewo
      ustępuje pierwszeństwa pojazdowi z przeciwka niezależnie od przebiegu drogi z
      pierwszeństwem, niezależnie od stojących znaków STOP, USTĄP (A-7), niezależnie
      od sytuacji włączania się do ruchu z dojazdu do obiektu przy drodze, wyjazdu ze
      strefy zamieszkania, wyjazdu z drogi wewnętrznej, a nawet wyjazdu z drogi
      gruntowej.

      Koniec pozdr
      • Gość: Michał Re: Nie mieszaj ludziom w głowie IP: *.pl 27.06.07, 23:59
        Ja mieszam. Przeciez nie ja to zaczalem tamten watek.
        Takie skrzyzownie jest w Gdansku.

        Wole wiedziec co by zasadzil sad, bo na miejscu A nie ma problemu, ja zawsze
        czekam, ale kiedy jade z kierunku B i dostane strzala od A to wolalbym nie byc
        winny.
        • edgar22 Re: Nie mieszaj ludziom w głowie 28.06.07, 09:36
          > Takie skrzyzownie jest w Gdansku.

          Które masz na myśli?
    • edgar22 Po co powielać wątki? 28.06.07, 07:55
      > Jak to jest, chetnie poslucham opini madrych ludzi (podpartych artykulami z
      > ustawy i rozporzadzen)

      Zanim się napisze post wypadałoby przejrzeć forum.
      Mądrzy ludzie całkiem niedawno dyskutowali tutaj o tym:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=63110779
      • szaser Co za problem? 28.06.07, 08:22
        Zielone światło otwiera ruch dla A i B. Pojazd A skręcając w lewo dojeżdża do
        środka skrzyżowania i ustępuje pojazdowi B, który jedzie z naprzeciwka i skręca
        w prawo. Pojazd A kontynuuje manewr, po przejechaniu B. Wszystko. Jak są czynne
        światła, to nie mają znaczenia znaki informujące o pierwszeństwie.

        Zawsze można wykupić jazdy doszkalające!
        • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 08:27
          Wszyscy bezblednie z praktyki odpowiadaja, ale nikt tego nie potrafi uzasadnic
          podpierajac sie konkretnym zapisem, ktory reguluje wlasnie taki sposob zachowania.
          • Gość: Poldek Re: Co za problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 08:51
            Nie potrafi uzasadnić? Już mogłeś przeczytać, że w tym przypadku obowiązują dwa
            przepisy PoRD - art.5 ust.3 i art.25 ust.1
            Dla zobrazowania inny przykład:
            Dojeżdżasz do skrzyżowania z zamiarem jazdy prosto, masz zielony sygnał i znak
            B-20 (stop). Z przeciwka wjeżdża na skrzyżowanie pojazd z zamiarem skrętu w
            lewo.
            Czy w tej sytuacji zatrzymasz się (wymóg bezwzględny B-20) i przepuścisz będący
            na skrzyżowaniu i skręcający w lewo pojazd?
            Dlatego niezależnie od znaków na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną kwestie
            pierwszeństwa rozstrzygają podane dwa art. PoRD
            • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 08:56
              > Dojeżdżasz do skrzyżowania z zamiarem jazdy prosto, masz zielony sygnał i znak
              > B-20 (stop). Z przeciwka wjeżdża na skrzyżowanie pojazd z zamiarem skrętu w
              > lewo.
              > Czy w tej sytuacji zatrzymasz się (wymóg bezwzględny B-20) i przepuścisz będący
              > na skrzyżowaniu i skręcający w lewo pojazd?

              Wszyscy podaja ten przyklad i lapia sie w pulapke. STOP przed swiatlami nie
              stanowi zadnego problemu, bo jesli nie ma pod nim tabliczki o lamanym
              pierwszenstwie to znaczy, ze przebiega ono na wprost i wtedy nie rozstrzygajac
              kto ma przejechac pierwszy stosowane sa przepisy ogolne. Swietny przyklad na
              pokazanie, ze znaki sa istotne.
              • Gość: Poldek Re: Co za problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 09:06
                Świetny przykład? Pytam czy w tej sytuacji zastosujesz się do nakazu
                zatrzymania się w obliczu B-20? Tak czy nie?
                • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 10:38
                  Znaki w tym momencie reguluja tylko kwestie pierwszenstwa a nie sposobu
                  zachowania. Sygnal zielony zezwala mi na wjazd za sygnalizator bez zatrzymywania
                  sie (w tym momencie sytuacja jest oczywista, kolizja nastepuje dopiero za
                  skrzyzowaniem i tam nalezy rozstrzygnac o pierwszenstwie).

                  B-20 po twojej stronie A-7 po drugiej. Ten z przeciwka skreca w lewo, pomimo, ze
                  ty musisz sie zatrzymac masz nad nim pierwszenstwo. Zatrzymanie wynika z
                  koniecznosci udzielenia pierwszenstwa tylko z praku widocznosci na drodze.
                  Zielony sygnal informuje cie, ze ruch w poprzek jest zamkniety, nie potrzebujesz
                  tej widocznosci.
                  • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 10:40
                    > kolizja nastepuje dopiero za
                    > skrzyzowaniem

                    sygnalizatorem oczywiscie

                    > Zatrzymanie wynika z
                    > koniecznosci udzielenia pierwszenstwa

                    Zatrzymanie NIE wynika oczywiscie

                    > tylko z praku widocznosci

                    tylko z braku oczywiscie
                  • Gość: Poldek Re: Co za problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 10:46
                    Znaki związane z pierwszeństwem RÓWNIEŻ regulują sposób zachowania.
                    Widać masz problemy z czytaniem rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów.
                    Edgar22 zapytał gdzie w Gdańsku jest to skrzyżowanie.
                    Myślę, że nie tylko w Gdańsku ale i w całej Polsce nie ma ani jednego takiego
                    skrzyżowania gdyż już dawno tak oznakowane (kiedyś rzeczywiście się zdarzały)
                    zastąpiono znakami D1 i A7.
                    Tak więc próba zamieszania na forum jest marnowaniem czasu i przypomina
                    zwykły "spór akademicki" a nie chęcią rozstrzygnięcia istotnej (z życia
                    wziętej) kwestii w zakresie bezpieczeństwa na drodze.
                    Bo na forum "prawo jazdy" ta próba Michale ci się nie udała.
                    • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 10:58
                      Nie zrozumiales niestety, drugi raz nie bede tlumaczyl, sprawa zbyt oczywista.

                      > Edgar22 zapytał gdzie w Gdańsku jest to skrzyżowanie.

                      skocz.pl/sk_gdansk
                      Skrzyzowanie Stryjewskiego z Nowotna (takie tez pierwszenstwo).

                      > Myślę, że nie tylko w Gdańsku ale i w całej Polsce nie ma ani jednego takiego
                      > skrzyżowania gdyż już dawno tak oznakowane (kiedyś rzeczywiście się zdarzały)

                      Inni podawali kolejne przyklady z Krakowa, Tanrnowa... Mozesz sobie myslec, ale
                      jest jak jest.

                      > Tak więc próba zamieszania na forum jest marnowaniem czasu i przypomina
                      > zwykły "spór akademicki" a nie chęcią rozstrzygnięcia istotnej (z życia
                      > wziętej) kwestii w zakresie bezpieczeństwa na drodze.
                      > Bo na forum "prawo jazdy" ta próba Michale ci się nie udała.

                      Watki umiescilem rownoczesnie liczac, ze tu znajde madrzejszych i bardziej
                      doswiadczonych i obeznanych w przepisach ludzi a nie malkontentow.
                      • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 11:03
                        Jeszcze, zeby bylo ciekawiej po pierwszenstwie jezdzi tramwaj. Jak sie
                        wpierdziele pod tramwaj to bedzie na was :P
                        • tiges_wiz Re: Co za problem? 28.06.07, 11:06
                          a dodaj tam policjanta stojacego przodem do ciebie.
                          czy masz teraz jakies watpliwosci?
                          • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 11:08
                            Jak stoi przodem, watpliwosci zadnych. Stac i sie nie ruszac.
                            • tiges_wiz Re: Co za problem? 28.06.07, 11:12
                              no przeciez masz zielone i jestes na glownej ....
                              a ci w poprzek to co? moga jechac mimo ze maja czerwone ...
                              to dlaczego jest taki problem jak policjanta nie ma?
                              • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 11:27
                                Ty to juz w ogole odleciales. Nikt nie zaprzecza przeciez, ze sygnaly dawane
                                przez osobe kierujaca ruchem sa wazniejsze od swiatel. Ja mam sygnal stoj i
                                stoje, nie mam watpliwosci, nie wiem jakie Ty masz :)
                                • tiges_wiz Re: Co za problem? 28.06.07, 11:31
                                  widocznie nie masz wyobrazni i to jest twoj problem ... masz stac, ale ci z boku
                                  moga jechac i tez maja znaki i swiatla ... tez z lewej ma swiatlo czerwone i
                                  moze jechac .. tak? czy nie moze? jak moze, to dlaczego maja go obowiazywac
                                  jeszcze znaki regulujace pierwszentwo?
                                  • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 28.06.07, 11:35
                                    No na Twoje tlumaczenie nie wystarcza mi wyobraznii. Wybacz.
                                    • w_r_e_d_n_y Re: Co za problem? 29.06.07, 00:36
                                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                                      > No na Twoje tlumaczenie nie wystarcza mi wyobraznii.

                                      niepotrzebnie to piszesz ,to widac i czuc z daleka
                                      jak kiedys przypierdzielisz i zaplacisz (oby tylko tyle) to praktyka zastapi ci
                                      brak wyobrazni - na du.rnowa.tych to dziala niezawodnie
                                      • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 29.06.07, 09:20
                                        > niepotrzebnie to piszesz ,to widac i czuc z daleka
                                        > jak kiedys przypierdzielisz i zaplacisz (oby tylko tyle) to praktyka zastapi ci
                                        > brak wyobrazni - na du.rnowa.tych to dziala niezawodnie

                                        Leje cieplym moczem na takie wypowiedzi, nie szczedz klawiatury mnie to i tak
                                        nie dotknie :P
                      • Gość: Michał Re: Co za problem? IP: *.pl 29.06.07, 09:27
                        > > Edgar22 zapytał gdzie w Gdańsku jest to skrzyżowanie.
                        > skocz.pl/sk_gdansk
                        > Skrzyzowanie Stryjewskiego z Nowotna (takie tez pierwszenstwo).
                        >

                        Kolejny przyklad skocz.pl/gdansk_sk2 (Do Studzienki - Traugutta) -
                        czlowiek szuka gdzies na Stogach jak 5 lat mial pod nosem, teraz juz tam rzadko
                        jezdze. To skrzyzowanie tez jest na wypasie i bez sygnalizatora kierunkowego dla
                        pojazdu A (B maja czerwone).


                        > > Myślę, że nie tylko w Gdańsku ale i w całej Polsce nie ma ani jednego tak
                        > iego
                        > > skrzyżowania gdyż już dawno tak oznakowane (kiedyś rzeczywiście się zdarz
                        > ały)

                        Widzisz robaczku jak sie myliles...
    • wiemicho1 Re: Hierarhia 28.06.07, 11:10
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Jak to jest, chetnie poslucham opini madrych ludzi (podpartych artykulami z
      > ustawy i rozporzadzen

      Jakoś słuchanie mądrych ludzi Ci nie wychodzi.

      Wszystkie obowiązujące w tym zakresie przepisy PoRD zostały podane juz przez
      Ignaca, więc brak jest powodu do ich kolejnego przytaczania. Szwankuje czytanie
      ze zrozumieniem.

      Podawana przez Ciebie hierarhia stosowania się do sygnałów drogowych jest
      niestety powszechnie błędnie przytaczna również przez niektóre osoby zajmujące
      się szkoleniem.
      Prawidłowa hierarhia wyglada następująco:
      1. Osoba kierująca ruchem, nawet wówczas gdy polecenia przez nią wydawane są
      sprzeczne z PoRD.
      2.Sygnalizacja świetlna i przepisy PoRD (łącznie) z wyłączeniem stosowania się
      TYLKO I WYŁĄCZNIE do znaków regulujących pierwszeństwo przejazdu. Więc zasady
      kolejności przejazdu okreslone w art 25 ustawy obowiązują. Nic nie zwalnia z
      ich stosowania. Powtarzam, zwolniony jesteś ze stosowania się TYLKO do znaków o
      których wczaśniej była mowa.

      3. Znaki drogowe i pozostałe przepisy PoRD.

      Moja osobista prośba do Ciebie szanowny współforumowiczu. Czytaj ze
      zrozumieniem, słuchaj argumentów, nie upieraj się gdy nie masz racji i
      najważniejsze - nie mieszaj, często młodym jeszcze ludziom w głowach.
      • Gość: Michał Re: Hierarhia IP: *.pl 28.06.07, 11:24
        > Jakoś słuchanie mądrych ludzi Ci nie wychodzi.
        Nie rozumiem dlaczego tak sadzisz. Uwazasz, ze jesli ktos mowi, ze nie jest
        przekonany na slowo, bo tak sie jezdzi i ze chce konkretnych przepisow bez ich
        interpretacji.

        > Moja osobista prośba do Ciebie szanowny współforumowiczu. Czytaj ze
        > zrozumieniem, słuchaj argumentów, nie upieraj się gdy nie masz racji i
        > najważniejsze - nie mieszaj, często młodym jeszcze ludziom w głowach.

        Czytam, slucham i nie upieram sie, bo ojakiej mojej racji mowisz skoro ja sie
        pytam a nie walcze o konkretne rozstzygniecie. Mlodzi forumowicze kiedy
        doczytaja do konca beda swienir wyedukowani i nigdy nie przyjdzie im na mysl
        wymuszac pierwszenstwa w takiej sytuacji.
        Tak w Polsce bardzo ciezko doprosic sie o podanie podstawy prawnej.

        A kwestia lamanego pierwszenstwa to ewenement, ktorego nie znajdziesz nigdzie
        poza Polska. Polacy potrafia utrudniac sobie zycie.

        Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
        stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub
        uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet
        wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez
        te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

        2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
        jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

        3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
        pierwszeństwo przejazdu.
        • tiges_wiz Re: Hierarhia 28.06.07, 11:39
          > 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
          > pierwszeństwo przejazdu.

          no i co tu jest niejasne?
          dopiero sygnalizator kierunkowy pozwoli tam bezkolizyjnie skrecic w lewo. W
          przypadku zwyklego nalezy poscic tych jadacych na przeciwko.
          • edgar22 Daj spokój, Michał ma swoje zdanie i widać, że 28.06.07, 12:12
            że nie zamierza go zmieniać.
            • w_r_e_d_n_y Re: Daj spokój, Michał ma swoje zdanie i widać, ż 29.06.07, 00:46
              edgar22 napisał:

              > Daj spokój, Michał ma swoje zdanie i widać, że nie zamierza go zmieniać.

              tyle ze on nie ma tu nic do gadania ,ma znac przepisy i juz - szczegolnie tak
              podstawowe i decydujace o bezpieczenstwie jazdy
              sam po drodze nie jezdzi i przynajmniej ja mam w d.u..p.i.e ze ma "objekcje na
              temat...."
              • w_r_e_d_n_y pewnie ze " obiekcje " 29.06.07, 00:48
                .
              • edgar22 Tak jest. Ma znać. 29.06.07, 07:16
                Tylko jeśli nie chce słuchać, to po co się męczyć tłumacząc?
                Wyglądało na to, że szkoda klawiatury.
              • Gość: Michał Re: Daj spokój, Michał ma swoje zdanie i widać, ż IP: *.pl 29.06.07, 09:02
                srata tata
    • Gość: Michał Podsumowanie IP: *.pl 28.06.07, 12:27
      Dziekuje bardzo wszystkim za dyskusje. Wiedzialem, ze mozna na Was liczyc i
      jesli sie ma jakies watpliwosci postaracie sie je rozwiac.

      Sprawe najlogiczniej tlumaczyl wiemicho1.

      Faktycznie nie trzeba nigdzie dalej siegac niz po PoRD.

      Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
      stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub
      uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet
      wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez
      te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

      2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
      jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

      3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
      pierwszeństwo przejazdu.


      I teraz skoro stosujemy sie do ustepu trzeciego nie mozemy niejako wracac do
      znakow drogowych (ktore w mysl tego ustepu pominelismy). Czyli zarowno pojazd z
      drogi podporzadkowanej i glownej (wynikajacych z oznakowania) stosuja ten
      przepis i wjezdzaja na skrzyzowanie, powstaje sytuacja rownorzena, ktora
      rozstrzyga art. 25 ("zasada prawej reki").

      Dobrze, ze troche Wam sie cisnienie podnioslo. Niestety tylko nie
      zrozumieliscie, ze ja nie przedstawialem zdania odrebnego od Waszego, jedynie
      dociekalem dlaczego jest tak nie inaczej.

      Pozdrawiam nerwusy!
      • edgar22 He he, ktoś wie, o co tak naprawdę mu chodziło? 28.06.07, 12:31
        • Gość: Michał Re: He he, ktoś wie, o co tak naprawdę mu chodził IP: *.pl 28.06.07, 12:40
          O to, ze jak ktos pierdzielnie we mnie, kiedy ja bede w sytuacji pojazdu B
          (jadacego na wprost) nie przyjac mandatu wygrac w sadzie i polozyc nowy lakier
          na nadkolach z czyjegos OC. :D
      • Gość: Michał Re: Podsumowanie IP: *.pl 29.06.07, 09:06
        No i pojechalem dzisjaj z samego rana na to skrzyzowanko. Stoje jako pojazd A, z
        przeiwka samochody (B). Zapala mi sie zielone podjezdzam a oni stoja jak wryci.
        No zesz sobie mysle - przejechalem pierwszy. Zawrocilem, przejechalem jako (C) i
        postawilem samochod na parking i ide ogladac te swiatla. Co sie okazalo -
        oczywiscie Ci z przeciwka maja czerwone, sygnalizacja jest w ogole jakas
        5-fazowa, bo tam jeszcze tramwaj swoje wnosi. Sie zastanawiam, dlaczego
        kierunkowego sygnalizatora nie postawia a nie sie czlowiek musi domyslac. No nic.

        Pozdrawiam.
    • watashi79 Re: Hierarhia 28.06.07, 14:24
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Znalazlem dyskusje i po prostu zbaranialem...
      >
      > skocz.pl/swiatla_znaki
      > Jak to jest, chetnie poslucham opini madrych ludzi (podpartych artykulami z
      > ustawy i rozporzadzen)

      tak jak ktoś już napisał, takie zestawienie sygnalizacji i znaków wydaje się bez
      sensu. jak na mój gust, żeby przebieg drogi z pierwszeństwem był zachowany
      podczas pracy sygnalizacji, powinna to być sygnalizacja kierunkowa.
      • balandis Re: Hierarhia 28.06.07, 14:52
        > jak na mój gust, żeby przebieg drogi z pierwszeństwem był zachowany
        > podczas pracy sygnalizacji, powinna to być sygnalizacja kierunkowa.

        Propozycja sygnalizacji kierunkowej zachowującej taki przebieg drogi z
        pierwszeństwem jest bez sensu.
        Aby zachować układ piewszeństwa światła musiałby być co najmniej 3-fazowe:
        światła kierunkowe z definicji umożliwiają przejazd bezkolizyjny, więc obie
        części drogi z pierwszeństwem musiałby różne fazy, dwie pozostałe drogi
        docierające do skrzyżowania też powinny mieć mieć własne fazy (kiedy nikt inny
        nie jedzie).
        Czas pokonania tego skrzyżowania zdecydowanie by się wydłużył.

        Bez sensu.
        • watashi79 Re: Hierarhia 28.06.07, 20:02
          balandis napisał:

          > Propozycja sygnalizacji kierunkowej zachowującej taki przebieg drogi z
          > pierwszeństwem jest bez sensu.
          [...]
          > Czas pokonania tego skrzyżowania zdecydowanie by się wydłużył.

          wiem co to sygnalizacja kierunkowa...

          skoro przebieg drogi z pierwszeństwem jest niestandardowy, to oznacza że odcinki
          podporządkowane są mniej obciążone, więc być może problem by rozwiązała
          regulacja czasów poszczególnych faz. plus ewentualnie czujniki pod jezdnią.
    • Gość: na zimno "Hierarchia", prawda? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.07, 18:27
      Klawiatury lubia zjadac literki.
      • Gość: Michał Re: "Hierarchia", prawda? IP: *.pl 28.06.07, 19:09
        Oczywiscie, wytlumaczylem sie z tego na drugim forum, co nie zmienia faktu, ze
        przepraszam za taki razacy blad i to w temacie. Mea culpa.
        • Gość: na zimno I to sie bardzo ceni! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.06.07, 10:01
          Mnie sie tez zdarza wielokrotnie zjadanie/przestawianie liter, poniewaz palcuje
          po klawiaturze w roznych jezykach i czesto odruchy sa szybsze niz glowa.

          Ciekawe jednak, ze przez tyle postow nikt tego nie wylowil, nie ma to zadnego
          znaczenia dla merytorycznej zawartosci polemik.



    • klemens1 A przed B 29.06.07, 11:26
      Wynika to z - moim zdaniem niezamierzonego - błędu w KD. Otóż światła mają
      pierwszeństwo przed znakami określającymi pierwszeństwo przejazdu, ale ktoś
      zapomniał dopisać W JAKI SPOSÓB TO PIERWSZEŃSTWO REGULUJĄ. I pozostał zapis, że
      zielone światło jedynie zezwala na wjazd na skrzyżowanie i nie zmienia w żaden
      sposób znaczenia znaków określających pierwszeństwo.
      • Gość: Michał Re: A przed B IP: *.pl 29.06.07, 11:54
        Polecam przebrnac przez ten watek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=64966918
        Twoja bledna interpretacja wynika z bledow szkolenia.
      • edgar22 Re: A przed B 29.06.07, 12:13
        Na szczęście jesteś w swej opinii odosobniony.
        • klemens1 Re: A przed B 29.06.07, 14:47
          To nie jest moja opinia, lecz logiczna konsekwencja tego co napisali w KD.
          Jak będziesz miał jakiś konkretny argument, to daj znać. Jak nie, to nie
          interesują mnie twoje komentarze.
          • Gość: MIchał Re: A przed B IP: *.pl 29.06.07, 14:50
            Odgrzewane kotlety nie smakuja juz tak dobrze...
          • edgar22 Re: A przed B 29.06.07, 15:24
            > To nie jest moja opinia, lecz logiczna konsekwencja tego co napisali w KD.

            Jakbyś się nie zapierał, zawsze to będzie tylko twoja interpretacja przepisów.
            I w dodatku bardzo odosobniona. :)

            > Jak będziesz miał jakiś konkretny argument, to daj znać.

            Argumentów było już bez liku na tym forum. A ja nie lubię się powtarzać.
            Poza tym po co? Przecież i tak nie zmienisz zdania.

            > Jak nie, to nie interesują mnie twoje komentarze.

            No to olej je i już.
      • barone Re: A przed B 29.06.07, 12:52
        Wszystko ładnie i logicznie podparte przepisami PoRD było już w tym wątku
        wyjaśnione. Nie wiem, czego nie rozumiesz.

        Światło zielone zezwala na wjazd na skrzyżowanie niezależnie
        od znaków pierwszeństwa stojących obok sygnalizatora. Sygnalizator
        ma pierwszeństwo przed tymi znakami, więc możesz wjechać, one cię nie obchodzą.
        A na skrzyżowaniu już nie ma znaków informujących o pierwszeństwie,
        stosujesz pozostałe przepisy o ruchu drogowym, a więc reguła prawej ręki/strony.
        • klemens1 Re: A przed B 29.06.07, 14:46
          > Sygnalizator ma pierwszeństwo przed tymi znakami, więc możesz wjechać, one
          > cię nie obchodzą.

          Nie zajarzyłeś tego co - miałem nadzieję - wyraźnie podkreśliłem.
          Sygnalizator NIE ZMIENIA PIERWSZEŃSTWA. Ma wyższy priorytet od znaków
          pierwszeństwa, ale o pierwszeństwie nic nie stwierdza. Dlatego - ponieważ nie
          rozstrzyga pierwszeństwa - rozstrzygają go znaki, a w przypadku ich braku
          przepisy ogólne.
    • Gość: ArekMiz Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV IP: *.grodzisk.rgnet.org 29.06.07, 12:39
      Z tym, że było to parę lat temu. I zresztą kiedyś gdzieś to opisywałem. No ale
      powtórzę słowa tego pilicaja.

      Załóżmy, że jedziemy pojazdem A i zbliżamy się do skrzyżowania. Mamy
      pierwszeństwo i ono ''skręca'' w drogę na lewo (czyli jest łamane ''z doły w
      lewo''). Z naprzeciwka jedzie B - on ma ''kielnię''. Z prawej ani z lewej nic
      nie jedzie. A i B mają zielone światło. Kto ma pierwszeństwo, gdy my chcemy
      jechać w lewo, zgodnie z pierwszeństwem. Okazuje się, że wszystko zależy od
      tego DOKĄD JEDZIE B !!!

      1. B skręca w swoje lewo. Jeśli skrzyżowanie pozwala minąć się prawymi bokami
      to tory A i B nie kolidują ze sobą.

      2. B jedzie prosto. Czyli obaj dojeżdżamy do środka skrzyżowania, wjechawszy na
      nie na zielonym. I gdy ja (A) chcę skręcić w lewo, czyli opuścić drogę na
      której ruch jest otwarty, muszę ustąpić tym wszystkim dla których ten ruch też
      jest otwarty. Muszę zatem ustąpić pojazdowi B oraz. np. tramwajom, które mogły
      by mieć torowisko równolegle do kierunku ''dół-góra'' oraz oczywiście pieszym
      mającym zielone. Wynika to cały czas z przepisów o ruchu kierowanym światłami -
      zatem w tym przypadku nie ma potrzeby schodzenia do ważności znaków czy
      przepisów ogólnych.

      2. B skręca w swoje prawo, w tą samą drogę co my w lewo. Obaj zjeżdzamy z drogi
      na której ruch jest otwary. Obaj musimy ustąpić ewentualnemu tramwajowi czy
      pieszym. Ale przepisy dot. ruchu kierowanego światłami tu nie mogą roztrzygnąć
      A czy B. Zatem musimy ''zjechać'' do znaków. A one pokazują, że B miał kielnię
      a A pierwszeństwo....

      Czyli wyszła bzdura: jak B jedzie prosto to my ustępujemy. Jak B skręca w prawo
      to my mamy pierwszeństwo. Dlatego też w wielu miejscach gdzy zakłada się
      sygnalizację to ''prostuje się'' pierwszeństwo. Dwa przykłady z mojego osiedla
      Bródno (Wawa): kiedyś pierwszeństwo było łamane z Wincentego w Kondratowicza.
      Po założeniu świateł pierwszeństwo ma prosto Kondratowicza. Oraz kiedyś
      pierwszeństwo było z Chodeckiej w Wyszogrodzką. Teraz są światła i
      pierwszeństwo ma Chodecka. :-)
      • barone Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV 29.06.07, 13:05
        Punkty 1. i 2. są dla mnie zrozumiałe i się z nimi zdadzam. Nie rozumiem
        argumentacji w punkcie 3. (u Ciebie oznaczony błędnie jako kolejny 2.).
        Sygnał zielony oznacza tylko zezwolenie na wjazd na skrzyżowanie.


        Gość portalu: ArekMiz napisał(a):

        > Ale przepisy dot. ruchu kierowanego światłami tu nie mogą roztrzygnąć
        > A czy B. Zatem musimy ''zjechać'' do znaków. A one pokazują, że B miał kielnię
        > a A pierwszeństwo....

        Jak to rozumieć? Należy się cofnąć i spojrzeć na znaki?
        Według sygnalizacji świetlnej droga z pierwszeństwem (w tamtej chwili)
        przebiega dół-góra (góra-dół jak kto woli). Logiczne jest, że B ma pierwszeństwo
        przed A chyba, że też skręca w lewo.
        • klemens1 Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV 29.06.07, 14:49
          > Według sygnalizacji świetlnej droga z pierwszeństwem (w tamtej chwili)
          > przebiega dół-góra (góra-dół jak kto woli).

          Na podstawie jakich przepisów to stwierdzasz?
          • tiges_wiz Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV 29.06.07, 16:49
            wytlumacz mi wiec co to znaczy: Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed
            znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu. Jezeli sygnaly maja
            pierszenstwo, to co z droga z pierszenstwem? Jezeli sygnal majac pierszenstwo
            nie zmienia pierszenstwa, to droga z pierszenstwem tez nie zmienia pierszenstwa ;)
            troche pokreconem ale staram sie zachowac twoja logike ;)
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV IP: *.c29.msk.pl 30.06.07, 01:21
            klemens1 napisał:

            > > Według sygnalizacji świetlnej droga z pierwszeństwem (w tamtej chwili)
            > > przebiega dół-góra (góra-dół jak kto woli).
            >
            > Na podstawie jakich przepisów to stwierdzasz?

            Faktycznie,trzymajac sie scisle terminologii przepisow nie powinien uzyc slow
            "droga z pierwszenstwem".
            "droga z pierwszenstwem" jakby sugeruje ze gdy zjada z niej pojazdy to moga
            jechac ci na czerwonym ( ustapili przeciez pierwszenstwa) - tak jak na
            skrzyzowaniach bez swiatel.
            Tyle tylko ,ze chyba wszyscy(?) rozumia ze to taki skrot myslowy, majacy
            oznaczac ze otwarty jest ruch dla drogi z zielonym swiatlem a zamkniety dla
            drogi z czerwonym.
      • Gość: Michał Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV IP: *.pl 29.06.07, 13:38
        Nie, nie jeszcze raz nie.

        Nie mozna odwolac sie do znakow ustalajac pierwszensto przejazdu poniewaz z nich
        zrezygnowalismy wjezdzajac za sygnalizator. Jezeli one mialyby brac udzial w
        ustalaniu pierwszenstwa to pojazd B nie ma prawa wjechac na skrzyzowanie (na co
        ewidentnie zezwala mu sygnal zielony).
        • barone Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV 30.06.07, 21:56
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Nie mozna odwolac sie do znakow ustalajac pierwszensto przejazdu
          poniewaz z nich zrezygnowalismy wjezdzajac za sygnalizator.


          Prosto i przejrzyście wytłumaczone.
          • Gość: ArekMiz Re: Policaj kiedyś wyjaśniał takie skrzyż. w TV IP: *.grodzisk.rgnet.org 03.07.07, 07:47
            Też tak myślałem, że to jakaś bzdoora. Ale jakby tak dogłebniej się zastanowić
            to w sytuacji, którą powinienem oznaczyć 3, czyli A skręca w lewo a B w swoje
            prawo, to światło zielone na wjeździe nie roztrzygnie który ma ZJECHAĆ
            pierwszy. Przy prostym pierwszeństwie (obojętnie czy idącym pionowo czy
            poziomo) stosujemy hierarchię: światła (tu oba zielone), znaki (tu nie ma
            roztrzygnięcia), przepisy (pierwszeństwo z prawej czyli B). Ale w naszym
            łamanym pierwszeństwie będzie taka hierarhia: światła (tu oba zielone), znaki
            (tu roztrzyga, że A ma pierwszeństwo), przepisy (już nie musimy zjeżdżać do
            przepisów).

            Tak to tłumaczył policaj...... :-)
    • Gość: Hooba Re: Hierarhia IP: *.bb.online.no 30.06.07, 22:03
      Ludzie o czym ta dyskusja?! Jeśli ktokolwiek się zastanawia nad tym, kto
      przejeżdza to skrzyżowanie pierwszy powinien jak najszybciej udać się na kurs
      dokształcający kierowców, a na czas trwania tego kursu powinien oddać swoje
      prawo jazdy...
      • balandis Brawo, brawo! 30.06.07, 22:29
        Świetna, genialna wypowiedź posuwająca naprzód dyskusję, prezentująca
        nowatorskie spojrzenie na problem, dodająca dotychczas nieznany światu argument.
        Jednym słowem kamień milowy w dyskusji.

        Wielkie brawa dla autora, na jego cześć: hip, hip - hurra...
        • zgryzliwy1 Re: Brawo, brawo! 01.07.07, 00:07
          balandis napisał:

          > Świetna, genialna wypowiedź posuwająca naprzód dyskusję, prezentująca
          > nowatorskie spojrzenie na problem ....

          > Jednym słowem kamień milowy w dyskusji.

          jak ktos majacy prawo jazdy ma PROBLEMY z przejezdzaniem skrzyzowan ze
          swiatlami to powinien zrezygnowac z jazdy
          dyskutowac "problem" mial czas na kursie a nie teraz na forum ,teraz MUSI
          wiedziec jak chce jezdzic
          • balandis Re: Brawo, brawo! 01.07.07, 22:39
            > jak ktos majacy prawo jazdy ma PROBLEMY z przejezdzaniem skrzyzowan ze
            > swiatlami to powinien zrezygnowac z jazdy
            > dyskutowac "problem" mial czas na kursie a nie teraz na forum ,teraz MUSI
            > wiedziec jak chce jezdzic

            Co w takim razie robisz na tym forum Zgryźliwcze, skoro już wszystko wiesz o
            każdej możliwej sytuacji na drodze??! Czyż nie bieżesz tu udziału w dyskusjach?
            Czyż nie dzielisz się swymi przemyśleniami?
            A może Ty dopiero robisz kurs na prawo jazdy i dlatego DYSKUTUJESZ tu o
            przepisach, rondach, światłach, progach spowalniających???

            I teraz już mam mętlik w głowie:
            skrytykowałem Twego poprzednika za nieprzedstawienie własnego zdania, przy
            jednoczesnym trywializowaniu rozważanej kwestii, a Ty robisz to samo.
            Czy moja wypowiedź był dla Ciebie zbyt skoplikowana?
            A może faktycznie nigdy nie siedziałeś za kierownicą, dopiero uczysz się
            przepisów i boisz się wypowiadać na temat konkretnych sytuacji na drodze?
            • zgryzliwy1 Re: Brawo, brawo! 03.07.07, 01:45
              balandis napisał:

              > Co w takim razie robisz na tym forum Zgryźliwcze...

              odnoszenie sie do nicka to oznaka niemocy :-(

              > ...skoro już wszystko wiesz o każdej możliwej sytuacji na drodze??

              jak jezdzic na swiatlach wiem na 100% ,tym bardziej ze to proste jak malo ktory
              przepis

              > A może Ty dopiero robisz kurs na prawo jazdy i dlatego DYSKUTUJESZ tu o
              > przepisach, rondach, światłach, progach spowalniających???

              a mam tu o d...e Maryni dyskutowac jak Ty chcesz (sadzac z tego tekstu)?

              > I teraz już mam mętlik w głowie:
              > ........
              > Czy moja wypowiedź był dla Ciebie zbyt skoplikowana?

              widac ze masz metlik - moja wypowiedz to posrednio poparcie Twojej krytyki
              (przeczytaj uwaznie ,za drugim razem na pewno to zauwazysz)

              > A może faktycznie nigdy nie siedziałeś za kierownicą, dopiero uczysz się
              > przepisów i boisz się wypowiadać na temat konkretnych sytuacji na drodze?

              a co tu jeszcze mozna dodawac,wszystko zostalo powiedziane i nawet malo
              rozgarniety potrafi sobie poszukac w przepisach potwierdzenia
              dla mnie ( i sadze ze dla wiekszosci )sposob jazdy A i B na tych swiatlach to
              oczywistosc a jak ktos majacy prawo jazdy teraz sie dopiero nad tym dopiero
              zastanawia to jest d.... a nie kierowca

              ps
              tak bys nie musial sie w przyszlosci domyslac,za kolkiem siedze od prawie 30 lat
              prawko tez mam od tylu lat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja