emes-nju
14.08.07, 14:17
Jakis czas temu Mejson zalozyl watek o kierowcach jadacych zawsze ze
stala, niekoniecznie wysoka predkoscia.
W poniedzialek ponad 30 km jechalem za takim kierowca. Kierowca
radiowozu drogowki...
Po drodze bylo kilka terenow zabudowanych, ale pana to nie zwilzalo -
czasem mu sie omsklo i zwalnial do 70-80 km/h (majac przyklad "z
gory", jechalem za nim). Poza terenem zabudowanym 70-90 km/h jakos
tak magicznie (nie zebym cos podejrzewal!), ze 90 km/h mial zawsze
wtedy, gdy mogac zrobic to bezpiecznie i przepisowo, zabieralem sie
za wyprzedzanie. W koncu, ryzykujac mandat, wyprzedzilem go jadac
ponad 110 km/h. I nic... Natychmiast po wyprzedzeniu zwolnilem do 90
km/h i... radiowoz zostal daleko w tyle. Potem wyprzedzil go
samochod, ktory ja wyprzedzilem wczesniej - Audi z zasmarowanymi na
srebrno tylnymi lampami. I tez nic...
Uwielbiam naszych dzielnych policjantow. Swietsi od Papieza sa tylko
wtedy, gdy loja - poza tym maja wszytko w d...