mejson.e
19.09.07, 21:50
Czy przytrzymując komuś z uprzejmości drzwi nie przeszkadzałoby wam, gdyby
oprócz osoby, której chcieliście wyświadczyć przysługę, przez te drzwi
wchodziłoby nieustannie stado innych ludzi? Oczywiście pod warunkiem, że nie
jesteście odźwiernym a otwieranie drzwi to wasze zajęcie...
Czyż nie podobnie czują się kierowcy, którzy zatrzymują sie przed przejściem
by przepuścić pojedynczego pieszego, czy całą grupkę, a tymczasem na przejście
wchodzi co chwila ktoś nowy i rysuje się perspektywa, że długo nie można
będzie ruszyć i kontynuować jazdy?
Wytrzymacie przez 26 sekund?
To spróbujcie:
video.google.pl/videoplay?docid=-7262558694055296005&hl=pl
Po drogach trzeba umieć jeździć, ale chodzić, to już nie?
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.