Gość: patyska
IP: 62.29.248.*
05.10.07, 14:49
powaznie pytam. miasto stoleczne, wiadomo, masakra a czasem trzeba
zmieniac pas. nauczona scsku wiekszosc jedzie jeden za drugim, wrzucam
kierunek, ktos zwalnia, wjezdzam, jest pieknie. czasem nie chce
rozbijac szyku, wiec jak zobacze wieksza szczeline, kierunek i wjazd.
i czasem slysze klakson (na szczescie baaaardzo rzadko). dlaczego?
dodam, ze moj manewr nie przejawia ZADNYCH cech zajechania ;) tylko za
to, ze wjechalam a nie bylo zezwolenia? (a skad mialam to wiedziec?)
ja nigdy w takiej sytuacji nie trabie, bo i po kiego? moze mi ktos to
wytlumaczy, bo oprocz chamstwa nie widze innego powodu :(