tiril1981
13.10.07, 17:23
Cześć.
Pozdrówka dla wszystkich zmotoryzowanych ja niestety od paru dni też do nich
należę.
Piszę niestety bo jazda samochodem to nie jest to co tygryski lubią naprawdę.
5 lat temu coś mnie podkusiło i poszłam na kurs prawa jazdy zdałam egzamin za
pierwszym razem i od egzaminu nie siedziałam za kółkiem.
Kilka tygodni temu mój szef przeniósł firmę na jakieś zadupie gdzie nie
dojeżdża ani pociąg ani autobus i pojawił się problem z dojazdem.
Po rozważeniu wszystkich możliwości stanęło na tym że kupuje samochód. No i
kupiłam, poszłam też na parę jazd przypominających, pojeździłam też trochę
swoim autkiem (oczywiście z doświadczonym kierowcą jako pasażerem)i
Nie popełniam jakiś poważnych błędów ale totalnie brak mi pewności. W
poniedziałek jadę po raz pierwszy do pracy zabierając po drodze kilka innych
nie zmotoryzowanych osób. Od kilku dni nie sypiam jestem totalnie przerażona.
Błagam powiedźcie że to z czasem mija. że człowiek nabiera pewności i nie
wsiada do samochodu jak za karę.
Jak wy zaczynaliście, czy to wszystko było dla was od razu proste i przyjemne
, czy ja po prostu jakaś nienormalna jestem.
Buźka