Dodaj do ulubionych

dziwna zmiana opon...

IP: 62.29.248.* 06.11.07, 09:25
odbyla sie pod golym niebem, na recznych podnosnikach, pewnie o czyms
takim jak wywazenie to chlopcy nawet nie slyszeli... co ja
narobilam!!! :/ oczywiscie teraz wydaje mi sie, ze moj kijek gorzej
jedzie (nie wiem, czy ma to cos wspolnego ze stanem faktycznym, czy
tez moim przekonaniem, ze spier...lili ;)) to co? jechac na geometrie
na wszelki wypadek? co robic? dzieki!
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: dziwna zmiana opon... 06.11.07, 09:29
      Gorzej jedzie, bo jednak zimowe opony troche inaczej sie tocza niz
      letnie ;-)

      Jezeli nie ma zadnych wibracji w czasie jazdy (jezeli sa, to trzeba
      kola wywazyc) i powietrze nie ucieka, to spoko. I nie mysl o
      geometrii, bo to nie ma nic wspolnego z oponami.

      Pzdr
      • Gość: patyska Re: dziwna zmiana opon... IP: 62.29.248.* 06.11.07, 09:36
        kurcze, do zimowek zdazylam sie juz przyzwyczaic, wiec wiem, ze one
        troche inaczej sie tocza ;) to pojechac na wywazenie, ok, dzieki. a
        dlaczego nie na geo? zawsze mi sie wydawalo, ze to sie wszystko
        laczy... Emes, gdybys zobaczyl ten "warstat" ;) to bys uciekl.
        dlaczego ja nie dalam na wsteczny, wzglednie nie zawrocilam na
        recznym!?!?!?! ;))) bo jestem... eeee... niemadra? ;)
        • Gość: tomek Re: dziwna zmiana opon... IP: *.de.ibm.com 06.11.07, 09:38
          Bo geometria to ustawienie samych kół. Na dobrze ustawione koła można założyć niewyważoną oponę....
          • Gość: patyska Re: dziwna zmiana opon... IP: 62.29.248.* 06.11.07, 09:41
            aaaa dzieki, tera paniatna ;)
            to geo tez zrobie i w ogole chyba przeglad, bo kocham kija mego a nie
            dbam o niego (hmmm... zawsze przy wyrzutach sumienia wierszem gadac
            poczynam ;))
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: dziwna zmiana opon... IP: *.c192.msk.pl 07.11.07, 07:01
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Na dobrze ustawione koła można założyć niewyważoną oponę....

            nowatorskie - powodzenia
      • Gość: patyska wibracje IP: 62.29.248.* 06.11.07, 09:40
        mam niezbyt mocne wibracje od jakiegos czasu juz przy 130 km/h -
        stwierdzilam, ze to moze wina moich mocno nadwatlonych na straszliwych
        dziurach amortyzatorow plus pamiatka po wjechaniu mi w kolo przez
        jednego madrale pare lat temu (chyba cale bebechy mi wtedy wymienili)
        albo moze cos z oponami, ale teraz to mam wrazenie, ze mi sie moj
        kochany bidak trzesie juz przy stowie :( to co? ogolny przegladzik sie
        nalezy?
        • emes-nju Re: wibracje 06.11.07, 09:59
          Nalezy sie solidny warsztat wulkanizacyjny, zeby sprawdzili czy
          ktoras z felg nie jest skrzywiona. To skrzywienie nie musi byc nawet
          skutkiem dawnej kraksy - na naszych drogach nie tylko felgi sie
          krzywi... :-(
          • Gość: patyska Re: wibracje IP: 62.29.248.* 06.11.07, 10:15
            ok, dzieki Emes!
            tylko gdzie tu znalezc solidny ;)
            • emes-nju Re: wibracje 06.11.07, 10:25
              Pytanie na Nobla :-)

              Poszukaj warsztatu, ktory reklamuje usluge prostowanie felg. Powinni
              sie na tym znac, ale nigdy nic nie wiadomo :-)
    • naprawdetrzezwy Wymieniali opony na felgach? 06.11.07, 10:11
      No, to się napracowali zapewne niemało.
      Jeśli tak było (bo ciężko opanować twój słowotok), to jedź do warsztatu.
      • Gość: patyska Re: Wymieniali opony na felgach? IP: 62.29.248.* 06.11.07, 10:14
        ??? sprobuje opanowac swoj slowotok: wymieniana opon nie kol. jak
        zawsze pol godziny roboty w kazdym znanym mi punkcie zmiany opon.
        ???
    • Gość: Zimnokrwisty Re: dziwna zmiana opon... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:29
      > odbyla sie pod golym niebem, na recznych podnosnikach, pewnie o
      czyms
      > takim jak wywazenie to chlopcy nawet nie slyszeli...
      Mnie też ostatnio zmieniali pod gołym niebem. To mały warsztat z
      jednym stanowiskiem i jak nie pada to oponiarz woli wymieniac na
      placu, bo ma więcej miejsca i szybciej to idzie. Przekładali Ci
      opony na felgach? Tego chyba nie robili pod gołym niebem łyżkami jak
      we wczesnej komunie. Facet pewnie zdejmował koło, szedł z nim gdzies
      do budynku i wracał z kołem z nową oponą. A w tym budynku miał te
      machinę do zdejmowania i zakładania opon, sprężarkę i wyważarkę.
      Obejrzyj dobrze koła. Jak zobaczysz na którymś z nich nowy
      błyszczący cięzarek, to znaczy że koła były wyważane.
      • Gość: patyska Re: dziwna zmiana opon... IP: 62.29.248.* 06.11.07, 10:40
        nie wiem jak zmieniali, bo nie chcialo mi sie z nimi siedziec, poszlam
        zrobic zakupy przez ten czas, kurcze... gdzies na pewno z nimi lazili
        (tj. z kolami), widzialam, nawet jeden do drugiego powiedzial "ta na
        przod" ;) to moze jest nadzieja, ze dozyje wiosennej zmiany opon ;)
        blyszczacy ciezarek? litosci, jak to? ja nie wiem o co chodzi, mowisz
        do baby, co jezdzi, ale nie wie czym! ;)))
        ok, blyszczacy ciezarek, bede szukac, lomatko... ;)
        dzieki!
        • Gość: Zimnokrwisty Re: dziwna zmiana opon... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:51
          > ok, blyszczacy ciezarek, bede szukac, lomatko... ;)
          Jak masz stalowe felgi, to na krawędzi felgi (przy oponie) bedzie
          przyczepiona taka błyszcząca blaszka:
          www.oponex.pl/?page=4&towar=115&item_tree=25
          Gorzej z jak masz felgi aluminiowe. Tam ciężarki sie przykleja i
          czasem trudno odróznić nowy od starego:
          www.oponex.pl/?page=4&towar=401&item_tree=25
          • Gość: patyska Re: dziwna zmiana opon... IP: 62.29.248.* 06.11.07, 11:30
            ale obsluga, dzieki! :)
            mam zwykle felgi (coz, 7-letnia shuma ;)), bede szukac takiego
            ciezarka, choc nie kojarze, zeby takowe ustrojstwo bylo na felgach...
            no, ale nie przygladalam sie, fakt.
            jeszcze raz dzieki.
            • jaro_ss Zmienili i wyważyli, ale... 07.11.07, 09:00
              Profesjonalnie, to po krótkiej, kilkudniowej jeżdzie należałoby
              wyważyć koła raz jeszcze, ale rzadko kto to robi (opona w czasie tej
              jazdy się "ułoży" na feldze i można jeszcze raz wyważyć "na czysto).
              Sprawdź czy na równej (np nowo oddanej do użytku) drodze, są
              wibracje, jak są, to możesz wyważyć jeszcze raz, jak nieduże, to
              można wytrzymać. Większość "wibracji" pochodzi od złej nawierzchni.
              • patyska Re: Zmienili i wyważyli, ale... 07.11.07, 12:21
                dzieki Jaro, sek w tym, ze wlasnie wydawalo mi sie, ze na w miare
                rownej bardziej sie trzesie, ale juz dzis jest lepiej, wiec albo cos
                sie "dotarlo" albo sie juz przyzwyczailam.
                • jaro_ss Re: Zmienili i wyważyli, ale... 10.11.07, 06:12
                  Jak mnie coś na kierownicy wkurzało, to wyważałem sobie jeszcze raz
                  opony, bywało, dużo nie kosztuje. Teraz będzie można jak
                  szał "wymiany opon" minie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka