Jest coraz lepiej na drogach

07.02.08, 11:11
Wbrew temu co wypisujecie na forum ja powiem tak JEST CORAZ LEPIEJ. Mimo
większego ruchu nie jeździ mi się źle
1. W miastach nie ma większych problemów z wpuszczaniem innych aut
2. Jakoś zauważam, że zaczyna się pieszych przepuszczać
3. Jakoś mniej ludzi ostatnio leci na złamanie karku w trasie
4. Dziury w drogach są nawet łatane :) a niektóre drogi w mojej okolicy to
mają nawet nową nawierzchnie
5. Jak coś się dzieje na trasie to ludzie wrzucają awaryjne od razu i nie ma
karamboli :)
Jakoś widzę po prostu więcej myślenia na drodze ostatnimi czasy - ale to moja
subiektywna opinia
    • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 11:13
      Mam podobne wrazenie.

      Zreszta na forum czepiam sie zwykle kretynskiej organizacji ruchu i
      zlego oznakowania.
      • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 18:06
        emes-nju napisał:

        > Mam podobne wrazenie.
        >
        > Zreszta na forum czepiam sie zwykle kretynskiej organizacji ruchu i
        > zlego oznakowania.
        >

        I dokładnie wygląda to w Twojej interpretacji jakby w Polsce każde skrzyżowanie
        i nawet każda prosta była źle oznaczona , zawsze nbyt rygorystycznie i
        absolutnie nieintuicyjnie . Słowem dawno już nie czytałem Twojego postu o
        wybrzmieniu przynajmniej neutralnym nie wspominając już o pozytywnym .
    • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 07.02.08, 11:27
      jarod17 napisał:
      1.W miastach nie ma większych problemów z wpuszczaniem innych aut
      - pod warunkiem że jedzie się betoniarką.
      2. Jakoś zauważam, że zaczyna się pieszych przepuszczać
      - bardzo śmiała teza.
      3. Jakoś mniej ludzi ostatnio leci na złamanie karku w trasie
      - rzeczywiście ostatnio "Maluchy" spokorniały.
      4. Dziury w drogach są nawet łatane :) a niektóre drogi w mojej
      okolicy to mają nawet nową nawierzchnie
      - niektóre to raczej same łaty ale niech Ci będzie. Oczywiście są z
      nową nawierzchnia.
      5. Jak coś się dzieje na trasie to ludzie wrzucają awaryjne od razu
      i nie ma karamboli :)
      - fakt, "wrzucają" awaryjne, stają i gapią się tamując ruch.

      Poza tym jest cacy. A tak na marginesie, moja żona powiedziała do
      mnie "ty stary koniu" jak jej odpowiedziałem w wersji żeńskiej to
      się obraziła, nie wiem czemu?
      Pozdr.
      Pazdzioch


      • Gość: :))) Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.com 07.02.08, 13:49
        Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

        > jarod17 napisał:
        > 1.W miastach nie ma większych problemów z wpuszczaniem innych aut
        > - pod warunkiem że jedzie się betoniarką.

        Cóż, nieprawda. Sam wpuszczam i bywam wpuszczany, a jeżdżę zwykłą
        osobówką.

        > 2. Jakoś zauważam, że zaczyna się pieszych przepuszczać
        > - bardzo śmiała teza.

        Ale prawdziwa. Na rondzie babki Radosława piesi bezlitośnie nie
        przepuszczają samochodów. Tworzą się korki. Są mocniejsi.

        > 3. Jakoś mniej ludzi ostatnio leci na złamanie karku w trasie
        > - rzeczywiście ostatnio "Maluchy" spokorniały.
        > 4. Dziury w drogach są nawet łatane :) a niektóre drogi w mojej
        > okolicy to mają nawet nową nawierzchnie
        > - niektóre to raczej same łaty ale niech Ci będzie. Oczywiście są
        z
        > nową nawierzchnia.

        Wiele jest nowych. Wiele też jest takich jak Emilii Plater - skandal
        w środku prowincjonalnej stolicy. Pomnik słabości władzy. Głupoty,
        tumiwisizmu, urzędactwa polskiego. Wot, carski zabór na całego.

        > 5. Jak coś się dzieje na trasie to ludzie wrzucają awaryjne od >
        razui nie ma karamboli :)
        > - fakt, "wrzucają" awaryjne, stają i gapią się tamując ruch.

        Skąd pochodzisz? U nas w Polsce nie zauważyłem stawania i gapienia
        się. Przejeżdżają ostrożnie i już.
    • jarod17 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 11:31
      zapomniałem dodać, że mówię też z perspektywy rowerzysty ( co prawda więcej w
      lesie niż w mieście jeżdże ale jakoś do lasu trzeba dojechać)
      • shp80 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 15:53
        jarod17 napisał:

        >( co prawda więcej w
        > lesie niż w mieście jeżdże ale jakoś do lasu trzeba dojechać)

        Najlepiej samochodem z rowerami na dachu.. ;]

        A tak na poważnie.. Obawiam się, że osoby kursujące rowerami po samym mieście mogą mieć nieco inne odczucia..
      • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 08.02.08, 09:04
        Muszę Cię przeprosić, moja odpowiedz była na zasadzie "kija w
        mrowisko". Masz rację pomimo całej ułomności nas kierowców i Panów
        drogowców jednak widać sporą poprawę zarówno w kulturze jazdy jak i
        stanu naszych dróg.
        Pozdr.
        Pazdzioch
    • naprawdetrzezwy A ja wciąż na gierkówce spotykam idiotów. 07.02.08, 14:04
      Ciężarówki pracowicie wyprzedające inne, z prędkością większą od wyprzedanych o jakieś 3 km/h, osobówki niezjeżdżające z drogi szybciej jadącym (syndrom: Muszę Wyprzedzić Wszystkie Ciężarówki Będace W Zasięgu Wzroku I Dopiero Wtedy Zjadę Na Prawy Pas), debili jadących lewym pasem, bo tak i już!, cymbałów (osobliwie z sosnowieckimi, będzieńskimi i krakowskimi rejestracjami) zajeżdżających drogę, bo postanowili nagle wyprzedzić samochód przed nimi, nie zwracając uwagi na fakt, że zmuszają jadących lewym pasem do stawania na hamulcach, całe stada idiotów ze źle ustawionymi światłami (tu przodują kreatury o wdzięczniej nazwie: Przedstawiciel Handlowy W Oklejonym Reklamami Furgonie), oraz łapówkarze z drogówki stający w miejscach niebezpiecznych (tzn. niebezpieczne jest tam zatrzymywanie się), a nieistniejący w ruch drogowym i nie reagujacy na tych, którzy stanowią przawdziwe zagrożenie na drodze.

      Więc odbieram status quo inaczej.
      • Gość: na zimno Jakbys mi to wyjal z ust,tylko innej trasy dotyczy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 15:03
        (jakiej, niewazne)

        Znaczy sie - my obaj mamy powazne przywidzenia.
        Powinnismy widocznie przestac jezdzic i pojsc do lekarza.

        Ja bym jeszcze dodal: + ci, ktorzy jada za mna w odleglosci 560 mm
        i dziwia sie, ze mi sie to malo podoba.



        No, ale to juz widac "taka gmina" jak w piosence J.Przybory.
      • tiges_wiz Re: A ja wciąż na gierkówce spotykam idiotów. 07.02.08, 19:56
        dodaj do tego hamowaczy fotoradarowych, ktorzy hamuja do 60 czy trzeba czy nie
        trzeba
    • shp80 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 15:50
      jarod17 napisał:

      > 2. Jakoś zauważam, że zaczyna się pieszych przepuszczać


      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4881789.html
      "Stołeczna drogówka przerażona liczbą potrąceń pieszych w Warszawie(...)Od początku roku w stolicy zginęło już 14 przechodniów."

      • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 16:22
        A przeczytales to:

        "Inną ważną przyczyną potrąceń jest ich własna nieuwaga: nagle wybiegają na jezdnię, nie dając kierowcy szansy na uniknięcie uderzenia, albo wchodzą na ulicę w miejscu niedozwolonym."

        Nie przecze, ze daleko nam do kultury wspolzycia pieszych z samochodami. Ale to dziala w obie strony.
        • Gość: na zimno No jasne, jak nie my ich to oni nas... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 16:51

          Juz widze tytul w "Fakcie" :

          "Pieszy staranowal 20 tonowa ciezarowke
          (kierowca ciezarowki odwieziony do szpitala)"

          • edek40 Re: No jasne, jak nie my ich to oni nas... 07.02.08, 17:36
            Wiele lat temu tracilem pieszego na szosie. To byly czasu "przedABSowe". Samochod na zablokowanych kolach znioslo na pochylosci jedni w lewo. Na szczescie bylo tam na tyle szeroko, ze nie mialem czolowego. Pieszy, pijany w trupa, przezyl i wyszedl bez szwanku. Samochod wykasowal nieomal do jego wartosci. Gdyby doszlo do czolowego i istnial wtedy Fakt, z pewnoscia napisaliby, ze pieszy zabil samochod. I wszyscy pekaliby ze smiechu...
            • Gość: na zimno Przytocze tutaj pewna przypowiesc. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 18:38
              Przypominam sobie, ze w Niemczech byla kiedys sprawa,
              ktora zakonczyla sie nastepujacym wyrokiem.

              Otoz przez wioske pomykal kierowca z predkoscia
              okolo 100 km/godz. W wiosce bylo przejscie
              przez droge ze swiatlami. Na owe przejscie
              weszla piesza, choc miala czerwone swiatlo,
              co widzieli swiadkowie. Samochod ja pechowo
              potracil, na szczescie kobitka przezyla,
              potracenie bylo tylko musnieciem.
              Facet oczywiscie hamowal, ale nie udalo mu sie
              jej nie trafic.

              Ciekawostka jest to, ze kierowca zostal jedynie
              w pelni ukarany za nadmierna predkosc, natomiast
              nie zaostal ukarany za potracenie pieszej
              na przejsciu!

              Piesza rowniez pozniej nie uzyskala zadnego
              odszkodowania z OC kierowcy, a domagala
              sie rekompensaty za poniesione obrazenia
              oraz za inne bole.
              Ukarano ja mandatem za wejscie "na czerwonym".
              Odstapiono od innej kary.

              Nie wiem, czy ubezpieczenie faceta dochodzilo
              od niej regresu.

              Ciekawe jakby "nasze orly Temidy"
              potraktowaly takiego faceta.

              Niestety szukalem odnosnika-linku,
              ale nie udalo mi sie go znalezc.

              Pamietam tylko to, co napisalem.


              • tiges_wiz Re: Przytocze tutaj pewna przypowiesc. 07.02.08, 19:41
                mysle ze podobnie, bo niestosowanie do do swiatel jest chyba wyzej w "rankingu"
                policji niz nadmierna predkosc, jezeli chodzi o uznanie winy.

                co do zdarzen piesz-kierowca to wina jest tak pol na pol:
                najechanie na pieszego 1 734 zabitych
                Z winy pieszego 979 zabitych
                • emes-nju Re: Przytocze tutaj pewna przypowiesc. 07.02.08, 21:32
                  tiges_wiz napisał:

                  > mysle ze podobnie, bo niestosowanie do do swiatel jest chyba wyzej
                  > w "rankingu" policji niz nadmierna predkosc, jezeli chodzi o
                  > uznanie winy.

                  No co Ty?!

                  Przeciez gdyby kierowca jechal z przepisowa predkoscia, to nie
                  znalazlby sie na przejsciu wtedy, gdy wchodzila na niego kobieta, a
                  jakis czas pozniej.

                  Kierowca bylby winny jak cholera, bo to on, z powodu przekraczania
                  predkosci, w zlym momencie wjechal na przejscie na swoim zielonym i
                  potracil kobiete, na ktora musi uwazac (najbardziej wtedy, gdy on ma
                  zielone, a ona czerwone) az do zawieszenia praw fizyki :-D
              • shp80 Re: Przytocze tutaj pewna przypowiesc. 08.02.08, 16:37
                > Ciekawe jakby "nasze orly Temidy"
                > potraktowaly takiego faceta.

                Niech zgadnę - nikt by się go nie czepiał :)
                Choć może... Raz pamiętam wypadek w Szczecinie, gdzie kierowca śmiertelnie potrącił pieszą przechodzącą w niedozwolonym miejscu. Sąd orzekł, że piesza mogłaby przeżyć, gdyby kierowca jechał z dozwoloną prędkością..
        • shp80 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:39
          > A przeczytales to:

          > "Inną ważną przyczyną potrąceń jest ich własna nieuwaga: nagle wybiegają na jez
          > dnię, nie dając kierowcy szansy na uniknięcie uderzenia, albo wchodzą na ulicę
          > w miejscu niedozwolonym."

          Tak, jak również to :)

          "(...)Od początku roku w stolicy zginęło już 14 przechodniów. - Najczęściej w miejscu, gdzie idący człowiek ma pierwszeństwo, czyli na pasach. "

          No, niestety... Z przejść dla pieszych, poza nielicznymi wyjątkami, korzystać trzeba.. Skoro tak, to ja w zamian za kija, oczekuję marchewki: "ja wchodzę, wy stoicie".. No, bo skoro ja nie mogę się czuć bezpiecznie w obrębie przejścia, to po co w ogóle mam z niego korzystać? Skoro istnieje szansa, że będę równie winny, jak kierowca.. Niech zlikwidują wszystkie przejścia, niech pozwolą przechodzić w dowolnym miejscu i niech winny wtargnięcia zawsze będzie pieszy... Przynajmniej kierowcy nie będą zaskoczeni obecnością pieszego na przejściu.. ;]
          • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:34
            shp80 napisał:

            > "(...)Od początku roku w stolicy zginęło już 14 przechodniów.
            > Najczęściej w miejscu, gdzie idący człowiek ma pierwszeństwo, czyli
            > na pasach. "
            >
            > No, niestety... Z przejść dla pieszych, poza nielicznymi wyjątkami,
            > korzystać trzeba..

            Trzeba tez umiec korzystac z tego przejscia i swoich praw.

            Cytuje: w miejscu, gdzie idący człowiek ma pierwszeństwo, czyli na pasach. Koniec cytatu.

            Otoz to - pasy, to miejsce gdzie IDACY czlowiek ma pierwszenstwo. Wedlug mnie nie oznacza to tego, co bardzo czesto sie na drogach obserwuje (pisalem, juz o tym wiecej niz raz), czyli wymuszania pierwszenstwa. Sorry, ale jak wachlujemy sie przepisami, to pieszy nie moze wejsc pod jadacy pojazd i jego psim obowiazkiem jest czekac na udzielenie mu pierwszenstwa (nie jest to obowiazkiem kierowcy!). A czasem wchodzi... I wtedy jest jest juz pieszym na pasach i wina za zdarzenie czesto obciaza sie kierowce, nawet jezeli zatrzymanie sie wymagaloby zawieszenia praw fizyki.

            Ja doskonale rozumiem, ze ludzie na chodniku chca przejsc i jezeli ocenie, ze nie wywolam zbyt duzego zagrozienia (rowniez dla pieszego - szczegolnie na wielopasmowych drogach) i zamieszania, to sie zatrzymuje. Zatrzymuje sie coraz wiecej samochodow. Czasem trzeba poczekac na zmiane fazy swiatel na pobliskim skrzyzowaniu - dla niektorych to zbytnia fatyga... Pomiajam w wypowiedzi takich, jak jeden pan, ktoremu tak sie spieszylo do tramwaju (nie dziwie mu sie), ze postanowil smignac mi przed nosem jak jechalem na zielonym (dziwie mu sie - wiedzial mnie, ale usilowal wymusic) - na szczescie mialem gdzie uciekac.
            • shp80 Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 16:45
              > Otoz to - pasy, to miejsce gdzie IDACY czlowiek ma pierwszenstwo. Wedlug mnie n
              > ie oznacza to tego, co bardzo czesto sie na drogach obserwuje (pisalem, juz o t
              > ym wiecej niz raz), czyli wymuszania pierwszenstwa. Sorry, ale jak wachlujemy s
              > ie przepisami, to pieszy nie moze wejsc pod jadacy pojazd i jego psim obowiazki
              > em jest czekac na udzielenie mu pierwszenstwa

              Ciekawe jakbyś zareagował, jako kierowca, gdyby o pierwszeństwie przejazdu można było mówić dopiero w obrębie skrzyżowania. Wcześniej na to skrzyżowanie, nie mógłbyś "wtargnąć"..

              (nie jest to obowiazkiem kierowcy
              > !).

              Obowiązkiem kierowcy jest zachowanie szczególnej ostrożności, co wiąże się m.in. ze zmniejszeniem prędkości.

              A czasem wchodzi... I wtedy jest jest juz pieszym na pasach i wina za zdarz
              > enie czesto obciaza sie kierowce, nawet jezeli zatrzymanie sie wymagaloby zawie
              > szenia praw fizyki.

              Prawa fizyki pozwalają również zwolnić przed przejściem :)
              • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 17:28
                shp80 napisał:

                > > Sorry, ale jak wachlujemy sie przepisami, to pieszy nie moze
                > > wejsc pod jadacy pojazd i jego psim obowiazkiem jest czekac na
                > > udzielenie mu pierwszenstwa
                >
                > Ciekawe jakbyś zareagował, jako kierowca, gdyby o pierwszeństwie
                > przejazdu można było mówić dopiero w obrębie skrzyżowania.

                Przeciez pod tym wzgledem kierowca drogi podporzadkowanej ma bardziej przerabane niz pieszy przed wejsciem na przejscie!

                Kierowca z drogi podporzadkowanej nie ma pierwszenstwa jak juz uda mu sie wjechac na skrzyzowanie (nie jest swieta krowa) - pieszy NIBY nabywa to pierwszenstwo wchodzac na pasy (jest swieta krowa). Przy odpowiednio gestym ruchu, pieszy i kierowca MUSZA cierpliwie czekac az ktos sie nad nimi zmiluje. I coraz czesciej dosc szybko sie doczekuja, o czym traktuje ten watek. Nikt nie pisze, ze jest swietnie - niektorzy (w tym ja) pisza, ze jest lepiej niz bylo jeszcze jakis czas temu.

                > Obowiązkiem kierowcy jest zachowanie szczególnej ostrożności, co
                > wiąże się m.in. ze zmniejszeniem prędkości.

                Bez watpienia. Pieszy tez musi zachowac szczegolna ostroznosc (chocby dlatego, ze to on bedzie poszkodowany jak cos pojdzie nie tak) i raczej nie zmuszac aut do awaryjnego hamowania nawet z tej "mniejszej predkosci". Nawet przy "mniejszej predkosci" moze bolec...

                > Prawa fizyki pozwalają również zwolnić przed przejściem :)

                Niestety droga hamowania z tej "mniejszej predkosci" bedzie miala zerowa wartosc tylko przy zerowej predkosci samochodu... Zbyt czesto piesi nie biora tego pod uwage...
                • shp80 Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 03:16
                  emes-nju napisał:

                  > > Ciekawe jakbyś zareagował, jako kierowca, gdyby o pierwszeństwie
                  > > przejazdu można było mówić dopiero w obrębie skrzyżowania.
                  >
                  > Przeciez pod tym wzgledem kierowca drogi podporzadkowanej ma bardziej przeraban
                  > e niz pieszy przed wejsciem na przejscie!

                  Ale ja nie piszę o kierowcy na podporządkowanej, tylko na głównej! To, że pieszy nie może wejść na przejście bezpośrednio przed jadący pojazd, nie jest równoznaczne z tym, że to kierowca w tym momencie ma pierwszeństwo. Definicja pierwszeństwa jest jedna.

                  > > Obowiązkiem kierowcy jest zachowanie szczególnej ostrożności, co
                  > > wiąże się m.in. ze zmniejszeniem prędkości.
                  >
                  > Bez watpienia. Pieszy tez musi zachowac szczegolna ostroznosc (chocby dlatego,
                  > ze to on bedzie poszkodowany jak cos pojdzie nie tak) i raczej nie zmuszac aut
                  > do awaryjnego hamowania nawet z tej "mniejszej predkosci". Nawet przy "mniejsze
                  > j predkosci" moze bolec...

                  > > Prawa fizyki pozwalają również zwolnić przed przejściem :)
                  >
                  > Niestety droga hamowania z tej "mniejszej predkosci" bedzie miala zerowa wartos
                  > c tylko przy zerowej predkosci samochodu...

                  Nigdy w samochodzie nie miałem sytuacji, żeby musieć zwalniać do zera , bo ktoś mi wtargnął.. Albo z daleka widziałem piechotę z zamiarem przejścia, albo jak nie widziałem (krzaki, zaparkowane nielegalnie samochody), to zwalniałem z automatu, żeby nie być potem zaskoczonym.. I wcale nie potrzeba do tego zerowej prędkości, tylko obserwacji, rozglądania i analizowania.. Na tym polega właśnie bezpieczna jazda samochodem - dla nas samych i dla innych.. A bronienie kierowców "prawami fizyki" cuchnie mi mentalnością rodem z buszu, czy zza wschodniej granicy, gdzie słabe jednostki nie mają prawa egzystencji..
                  • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 12:10
                    shp80 napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > > Ciekawe jakbyś zareagował, jako kierowca, gdyby o
                    > > > pierwszeństwie przejazdu można było mówić dopiero w obrębie
                    > > > skrzyżowania.
                    > >
                    > > Przeciez pod tym wzgledem kierowca drogi podporzadkowanej ma
                    > > bardziej przerabane niz pieszy przed wejsciem na przejscie!
                    >
                    > Ale ja nie piszę o kierowcy na podporządkowanej, tylko na głównej!

                    Sytuacja pieszy-kierowca jest jednak podobna do sytuacji podporzadkowana-glowna. I pieszy i kierowca z podporzadkowanej musza czekac "na zmilowanie". Pieszy po wejsciu na przejscie nabywa za to praw, ktorych nie nabywa kierowca z podporzadkowanej - np. pieszemu do wejscia na pasy wystarczy zatrzymanie sie jednego samochodu na kilku pasach; kierowca na podporzadkowanej musi czekac "na zmilowanie" wszytkich pasow.

                    Porownuje to, zeby pokazac, ze nie jest prawda, ze pieszy jest jakosc szczegolnie "poszkodowany".

                    > > Niestety droga hamowania z tej "mniejszej predkosci" bedzie miala
                    > > zerowa wartosc tylko przy zerowej predkosci samochodu...
                    >
                    > Nigdy w samochodzie nie miałem sytuacji, żeby musieć zwalniać do
                    > zera , bo ktoś mi wtargnął..

                    Nie jest to tylko i wylacznie efekt ostroznej jazdy. To ROWNIEZ efekt odrobiny szczescia.

                    Jezdze naprawde ostroznie, ale kilka razy w zyciu zdarzylo mi sie, ze pieszy wlazl mi pod kola tak, ze na hamowanie nie bylo czasu - z ZADNEJ predkosci. Nie potracilem tylko dlatego, ze mialem jak ominac (skoro moglem skutecznie ominac, to znaczy, ze nie jechalem szybko, nie?). Raz wbigajacy na przejscie pieszy potracil mnie... Na to nie mialem ZADNEGO wplywu! Pieszy mial...
    • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:17
      habudzik napisał:"A pomyślałeś o tym że nawet jeśli pieszy wlazł na
      droge nie tam gdzie powinien lub wszedł prosto pod koła to nie jest to
      jeszcze powodem do karania go śmiercią za ten nieodpowiedzialny czyn
      jazda 90-100km/h przez miasto jest właśnie takim sposobem krania
      pieszych za ich głupote."

      Kolejna demagogia i gdybanie! Ul. Powstańców Śląskich, godz.18,00,
      pada deszcz,szyby zachlapane(nie tylko wodą ale i olejem wyciekającym
      ze wspaniałych wehikułów pomykających po naszych drogach)a pomiędzy
      dość gęsto jadącymi samochodami " ci karani za swoją głupotę"
      przemykają jak zające.
      Oczywiście poprawni kierowcy powinni wyjść ze swoich aut i poprosić
      w/w o opuszczenie tego niebezpiecznego miejsca "gdyż grozi to śmiercią
      lub kalectwem" być może wtedy nasz sąsiad by żył.
      Mam pytanie, czy Ty czasem czytasz to co piszesz?
      Pozdr.
      Pazdzioch

      • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:33
        Kiedyś wracałem z Siemiatycz, w pewnym momencie widzę z daleka dwuch
        zawianych gości. Idą sobie chwiejnym krokiem po poboczu. Gdy byłem
        od nich jakieś 15m jeden z nich postanowił przejść na drugą stronę
        jezdni a drugi postanowił odwieść go od tego zamiaru i chwycił za
        rękę.Narysujcie sobie dwa ludziki trzymające się za ręce jak to
        robią dzieci, taka sytuacja powstała w przeciągu sekundy. Na domiar
        złego z naprzeciwka nadjeżdżała ciężarówka z przyczepą. Kto zna
        tamte drogi wie że poboczy tam nie uświadczysz. Wycelowałem w tylne
        koło przyczepy i nie zwracając uwagi na pieszych pijaczków walczyłem
        o życie swoje i ich. Udało się ale tamtego wrażenia nigdy nie
        zapomnę. Dlatego przestań bredzić o karaniu biednych pieszych przez
        wstrętnych kierowców.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 18:39
        Tak , czytam i potwierdzam to co napisałem . Pieszy to głupek w wiekszosci
        przypadków i temu nie przecze ale karą za głupote nie może być pewna śmierć . Co
        byś nie napisał to musisz uznać że na całym świecie istniej prawo iż reakcja
        musi być współmierna akcji czyli nie możesz gościa zastrzlić bo dał Ci w
        py...buzie .
        • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 18:54
          Nie rozumiem. A doroczne nagrody Darwina?
          • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 18:59
            Czego nie rozumiesz ? 20 minut wcześniej pisałem o tym o Darwinie .
            • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 19:23
              Ano wlasnie. Pieszy wbiegajacy pod samochod az sie prosi o nagrode Darwina. Czym bowiem rozni sie idiota sprawdzajacy zapalka poziom paliwa w zbiorniku motocykla od pieszego wbiegajacego pod samochod? Bo przeciez nie bedziesz postulowal zmniejuszenia predkosci gazow wybuchowych.
              • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 19:43
                wyzej dalem statystyki. z 1700 zabitych pieszych 930 uznano za winnego pieszego,
                wiec jest tak pol na pol. kierowca nie zawsze jest winny.
                • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 19:53
                  Nie kwestionuje danych . Faktem "autentycznym" jest to że z tych 1700 zabitych
                  śmierć mogło ponieść zaledwie 700 gdyby prędkość pojazdu-gilotyny przed
                  hamowaniem zamiast 100km/h wynosiła 50km/h . To jest ważne .
                  • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 20:03
                    To nie fakt "autentyczny", tylko kolejna konfabulacja lub odnoszenie wszystkiego do siebie, co u Ciebie jest norma. Nie wszyscy, jak Ty, jezdza po miescie stowa.
                    • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:11
                      edek40 napisał:

                      > To nie fakt "autentyczny", tylko kolejna konfabulacja lub odnoszenie wszystkieg
                      > o do siebie, co u Ciebie jest norma. Nie wszyscy, jak Ty, jezdza po miescie sto
                      > wa.

                      Oczywiście że nie wszyscy jeżdżą stówą tak jak ja bo większość mnie wyprzedza .
                      Przestań pie..ć głupoty nikt w mieśnie nie schodzi poniżej 70 chyba że
                      gęstość ruchu mu na takąszybkość nie pozwala .
                      • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:38
                        Zupelnie spokojnie pozwalam sie wyprzedzac. Szybciej, jesli warunki pozwalaja, jezdze wylacznie przelotowymi drogami szybkiego ruchu. Nigdy zas na pustej Marszalkowskiej czy czyms podobnym. I wiesz co? Na Torunskiej czasem mnie wyprzedzaja. Na Marszalkowskiej rzadziej. Ty musisz mieszkac w jakims strasznym swiecie, co tlumaczy Twoje pokrecone pomysly.
                        • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: 195.245.213.* 08.02.08, 14:19
                          Ja nie pisałem jak Ty jeździsz tylko jak jexdzi zdecydowana
                          większość z nas . Ty może jesteś święty i jeźdzsz normalnie
                • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 20:00
                  Jednak habudzik roni lze nad tymi 930 osobami. Ja rowniez, ale zdecydowanie uwazam, ze kazdy jest kowalem swego losu.
                  • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 20:21
                    oczywiscie jazda 10 km/h pewnie by poprawila to statystyke, ale moim zdaniem
                    lepsza by byla edykacja drogowa takze pieszych z podstawami fizyki.
                    • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 20:27
                      Niestety. Mediami rzadza inne prawa. Prawa pieniedzy z reklam. Oraz habudziki, ktore uwazaja, ze jesli raz sie powie, to zupelnie wystarczy.
                      • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 07.02.08, 22:07
                        Na marginesie tej wymiany zdań na temat edukacji kierowców i pieszych
                        mam pytanie:czy zauważyliście takie "zjawisko", młoda mamusia zbliża
                        się do pasów (jak zwykle ruch jest spory)aby prędzej wyegzekwować
                        swoje prawo wypycha wózek na pasy a dopiero gdy z piskiem opon
                        zatrzymują się samochody sama majestatycznie wkracza na jezdnię.
                        Nie jestem(przynajmniej tak mi się zdaje)krwiożerczym typem ale
                        zawsze wtedy mam ochotę oddać katu, łeb urwie a ja się ucieszę.
                        Pozdr.
                        Pazdzioch
                        • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:14
                          Pare lat temu mialem wiekszy hard-core niz mamusia z wozkiem.

                          Byl akurat klasyczny "dzien blacharza" - marznaca mzawka. Isc bylo
                          ciezko, a jazda polegala raczej na probie nadania odpowiedniego
                          kierunku saniom motorowym. Choc chyba bardziej przypominalo to
                          curling... ;-)

                          No wiec dojezdzam do przejscia. Dosc daleko jeszcze, po mojej
                          prawej, rownolegle do mnie i w tym samym kierunku idzie mamusia z
                          dwojka dzieci. To znaczy usiluje isc. Dojechalem w zasieg razenia
                          przejscia, a mamusia zrobila zwrot o 90 st. zaczela wypychac
                          slusznie sie opierajace dzieci. Udalo jej sie, bo byla silniejsza -
                          wlezli. Mamusia caly czas sie na mnie patrzyla! To bylo dzialanie z
                          premedytacja! A ja hamowalem prawymi kolami na krawezniku. Nie wiem
                          jak udalo mi sie w ogole w jego kierunku skierowac samochod...
                          • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:37
                            ja zone skutecznie nauczylem ze jak przechodzilo sie przez przejscie czy
                            wylazilo zza tramwaju, to wozek ZA soba. Teraz Mlodsza ma 3 lata i wie, ze jak
                            czerwone to stac :) .. czasem robia wstyd innym pytajac mnie glosno: a cemu ten
                            pan psechodzi na cerwonym? :D
                            • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:38
                              tiges_wiz napisał:

                              > czasem robia wstyd innym pytajac mnie glosno: a cemu ten
                              > pan psechodzi na cerwonym?

                              Czy zona udziela wtedy dziecku GLOSNEJ, a zjadliwej odpowiedzi? :-D
                            • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:41
                              He, he. Moje tez tak maja, choc z racji mieszkania na wsi, w miescie bywala rzadko. Wiedza zas bardzo dokladnie dlaczego na ich ubraniach, gdy podrosna, pojawia sie liczne elementy odblaskowe.
                    • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:18
                      tiges_wiz napisał:

                      > oczywiscie jazda 10 km/h pewnie by poprawila to statystyke,

                      Bez sarkazmu . Wystarczy jeździć 50km/h . Nikt nikomu nie każe 10km/h



                      ale moim zdaniem
                      > lepsza by byla edykacja drogowa takze pieszych z podstawami fizyki.

                      Nawet tych którzy mimo 8 klas w dalszym ciągu nie potrafią policzyć do 100 ? Jak
                      ich chcesz wyedukować ? Wezwiesz ich na przymusowe szkolenie ? Czy bedziesz
                      wysyłał broszury do domu ? Halo , Ziemia do Tigesa . Myśl realnie - to nie jest
                      realne . W cywilizowanych krajach dawno doszli do tego wniosku i stąd u nich
                      pieszy ma o wiele większe prawa niż u nas .
                      • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:34
                        ja nie raz pisalem ze bardziej mi sie podobaja rozwiazania stosowane w
                        cywilizowanych swiatach odnosnie rowerzystow i pieszych, wiec czep sie tramwaju :P

                        ale mamy jakie mamy a auto sie w miejscu nie zatrzyma.
                        • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 23:33
                          tiges_wiz napisał:

                          > ja nie raz pisalem ze bardziej mi sie podobaja rozwiazania stosowane w
                          > cywilizowanych swiatach odnosnie rowerzystow i pieszych,

                          No ale proponujesz edukacje a tam takiego rozwiązania nie ma by wzywać pieszych
                          na przymusowe szkolenie z fizyki . Nie ma i nigdy nie było . Możliwe że oni sie
                          już z tymi wiadomościami rodzą ale moim zdaniem ciężar za bezpieczeństwo
                          piszeych i rowerzystów przeflancowano na kierowców .




                          > ale mamy jakie mamy a auto sie w miejscu nie zatrzyma.

                          Też to wiem i wiedzą to wszyscy ale wiemy także że łatwiej mu się zatrzymać z
                          50km/h niż ze 100km/h . Wypadków się nie uniknie ale można zminimalizować
                          skutki - i to za darmo .
                  • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 07.02.08, 22:12
                    edek40 napisał:

                    > Jednak habudzik roni lze nad tymi 930 osobami. Ja rowniez, ale zdecydowanie uwa
                    > zam, ze kazdy jest kowalem swego losu.

                    Niestety nie kowalem losu pieszego który popełni błąd i wejdzie Tobie pod koła
                    jesteś TY .
                    • babaqba Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 01:24
                      habudzik napisał:

                      > Niestety nie kowalem losu pieszego który popełni błąd i wejdzie
                      Tobie pod koła
                      > jesteś TY .

                      Czy nie uważasz, że istnieje jakaś górna granica śmieszności, poza
                      którą nie należy wyskakiwać? Sugeruję, że ją osiągnąłeś. To nie jest
                      złośliwość. To stwierdzenie faktu. Tylu ludzi ci to mówi. Może
                      przestań na chwilę pisać i ...pomyśl o tym?
                      • klemens1 Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 08:48
                        > Czy nie uważasz, że istnieje jakaś górna granica śmieszności, poza
                        > którą nie należy wyskakiwać? Sugeruję, że ją osiągnąłeś. To nie jest
                        > złośliwość. To stwierdzenie faktu. Tylu ludzi ci to mówi. Może
                        > przestań na chwilę pisać i ...pomyśl o tym?

                        Habudzik to taka nieszkodliwa odmiana psychola - musi zawsze odpowiedzieć i
                        upierać się przy swoim, choćby pisał największe głupoty. O wiele rzeczy mogę się nie
                        założyć, ale jedno jest pewne - on coś odpisze. Niekoniecznie rozumiejąc słowa
                        innych, ale odpisze.
                        • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 08.02.08, 10:49
                          Przez tego Habudzika zbaczamy z tematu. Wracam do szkolenia. Dość
                          często w filmach fabularnych, oświatowych czy innych(z państw
                          bardziej "zmotoryzowanych" niż nasze)przewija się motyw nauki
                          poruszania się pieszych po drodze serwowany nawet bardzo małym
                          dzieciom. I o takie szkolenia chodzi a nie branie z łapanki.
                          Na pewno nie wyeliminuje to wypadków z udziałem pieszych ale powinno
                          poprawić te nieszczęsne statystyki.
                          Pozdr.
                          Pazdzioch
                          • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 10:55
                            no to ja sie pichwale, ze zdobylem z kolegami pierwsze miejsce w wojewodzkim
                            konkursie wiedzy o ruchu drogowym i teraz w szkolach tez niby cos takiego sie
                            organizuje, tylko nic o tym nie slychac.
                            • kozak-na-koniu Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 11:01
                              Bo kiedyś takie rzeczy po prostu się robiło a dziś niestety tylko
                              się odwala. Poza tym, medis nie mają żadnego interesu, by o tym
                              informować, gdyż oglądalność robi się na serialach, quizach oraz
                              reality szołach.:-(
                            • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 08.02.08, 11:07
                              "i teraz w szkolach tez niby cos takiego sie organizuje, tylko nic o
                              tym nie slychac."
                              No właśnie a gdyby robiono to w bardziej atrakcyjnej formie może i
                              nasze dzieci mogły by to kiedyś wspominać. A skoro "wspominać" to i
                              w głowie też coś zostaje. Warto by nad tym popracować.
                              Pozdr.
                              Pazdzioch
                              • tiges_wiz Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 11:11
                                za moich czasow (ale to brzmi hehehe) to wygladalo tak, że był test praktyczny
                                (jazda na rowerze po specjalnie przygotowanym torze ze znakami, oceniany był nie
                                tylko czas, ale sygnalizacja zmian kierunku, zatrzymanie na stopie o takie tam)
                                i maly test. Rywalizowaly 4 szkoly i najlepsza przechodzila dalej. Wszyscy
                                musieli miec tez karty rowerowe.

                                Mysle ze formula rywalizacji jest jednak dosc atrakcyjna.
                            • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:51
                              tiges_wiz napisał:

                              > no to ja sie pichwale, ze zdobylem z kolegami pierwsze miejsce w
                              > wojewodzkim konkursie wiedzy o ruchu drogowym i teraz w szkolach
                              > tez niby cos takiego sie organizuje, tylko nic o tym nie slychac.

                              Gratulacje! :-)

                              Ja uwazam, ze obejmowanie zasiegiem szkolenia tylko dzieci jest troche nie teges - po drogach chodza cale hordy potencjalnych samobojcow i trafic do nich mozna tylko poprzez PUBLICZNA TV. To jest zdecydowanie tansze niz leczenie ofiar!

                              Prawie kazdy w tym kraju ma TV, w ktorym odbiera przynajmniej jeden program TVP. Duza czesc rowniez radio co ma ryja. TVP powinna miec tego typu prewencje wpisana w statut, a emisje spotow w radiu z ryjem mozna finansowac z budzetu (bo przeciez nie wierze w to, zeby taki biznesmen jak ojcec derehtor zgodzil sie na emisje gratis - dla dobra "owieczek").

                              Trzeba tylko chciec...
                              • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 10:49
                                emes-nju,
                                Obecnie Masz rację "po drogach chodzą całe hordy samobójców" ale
                                nauka dzieci może to w przyszłości zmienić. Np. pani wychowawczyni
                                prowadzi przedszkolaków na spacer, po takiej wycieczce(albo i w
                                trakcie)można dzieciakom wyjaśnić dlaczego przechodziły na pasach,
                                co trzeba zrobić przed wejściem na nie itd.
                                Zwróć uwagę na fakt że odpowiednio długa kampania nauki chodzenia
                                prawą stroną drogi przyniosła efekty(oportuniści będą zawsze).
                                Pozdrt.
                                Pazdzioch
                                • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 17:36
                                  Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                                  > emes-nju,
                                  > Obecnie Masz rację "po drogach chodzą całe hordy samobójców" ale
                                  > nauka dzieci może to w przyszłości zmienić.

                                  Za dlugo czekac... A rocznie ginie na drogach bardzo duzo pieszych. Zgodnie ze statystykami, ok. polowy "na wlasne zyczenie"!

                                  > Np. pani wychowawczyni
                                  > prowadzi przedszkolaków na spacer, po takiej wycieczce(albo i w
                                  > trakcie)można dzieciakom wyjaśnić dlaczego przechodziły na pasach,
                                  > co trzeba zrobić przed wejściem na nie itd.

                                  Kiedys z okien biura widzialem wycieczke przedszkolakow ubranych w zielone odblaskowe kamizelki. REWELACYJNY pomysl! Ale tylko raz cos takiego widzialem...

                                  > Zwróć uwagę na fakt że odpowiednio długa kampania nauki chodzenia
                                  > prawą stroną drogi przyniosła efekty(oportuniści będą zawsze).

                                  Tam, gdzie jezdze, ta kampania nie dotarala :-( Zdecydowana wiekszosc pieszych chodzi po zlej stronie ("z pradem", nie widzac nadjezdzajacych aut, a nie "pod prad" - do tego NIKT nie uzywa odblaskow).
                                  • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 20:06
                                    Chyba trochę generalizujesz.
                                    Pozdr.
                                    Pazdzioch
                                  • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 00:07
                                    >Kiedys z okien biura widzialem wycieczke przedszkolakow ubranych w >zielone
                                    odblaskowe kamizelki. REWELACYJNY pomysl! Ale tylko raz cos >takiego widzialem...

                                    I dlatego powinieneś zwolnić widząc znak sugerujący przedszkole .

                                    P.s. Powiedz mi co daje taki REWELACYJNY pomysł jeśli kierowca widząc dzieci tak
                                    ubrane zwalnia ( a często wcale tego nie robi ) z 80km/h do 70km/h ?????????
                                    Przecież nawet gdy zwolni do 50km/h nic to nie da jeśli takie REWELACYJNIE
                                    oznakowane dziecko wyrwie sie z "konwoju" i wpadnie pod koła tego samochodu .
                                    Zastanów się barani łbie co piszesz . Zapewne przedstawisz mój post do
                                    usunięcia bo Cię obraziłem ale ja też mam to w głębokim poważaniu skoro Ty masz
                                    w głębokim poważaniu dzieci które jak wiemy " wszystkie są nasze "
                              • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 11:08
                                emes-nju napisał:

                                > Ja uwazam, ze obejmowanie zasiegiem szkolenia tylko dzieci jest troche nie tege
                                > s - po drogach chodza cale hordy potencjalnych samobojcow i trafic do nich mozn
                                > a tylko poprzez PUBLICZNA TV. To jest zdecydowanie tansze niz leczenie ofiar!

                                Niee , zdecydowanie tańsze od leczenia ofiar jest doprowadzenie do tego że
                                bedzie ich mniej a mniej ich bedzie jeśli zamiast po mieście 100km/h bedziemy
                                jeździli 50km/h .




                                >
                                > Prawie kazdy w tym kraju ma TV, w ktorym odbiera przynajmniej jeden program TVP

                                Ale niestety nikt nie chce płacić abonamentu . TVP nie jest od szkolenia z
                                fizyki pieszych którzy o tym nic nie wiedzą . Można komuś nieśmiało przypomnieć
                                że jabłko do góry nie poleci ale nie uczyć bo i tak to do nikogo nie trafi .
                                Koszt tego szkolenia niesamowity a partycypowac nie ma komu bo wszyscy chcą w
                                TVP ogladać extra filmy i to najlepiej zanim wejdą do kin .
                              • jureek Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 12:33
                                Zgoda, co do tego, że edukacja w zakresie bezpieczeństwa na drodze to także
                                zadanie publicznej telewizji. Nie ograniczyłbym jej jednak do pieszych, bo to
                                całe pomstowanie na pieszych, to takie bicie się w cudze piersi. Kierowcom
                                edukacja jest nawet bardziej potrzebna niż pieszym. Tak się składa, że mogę
                                porównać zachowania pieszych i kierowców w Niemczech i w Polsce i na podstawie
                                tylko swoich obserwacji stwierdzam, że zachowanie pieszych tu i tam niewiele się
                                różni, natomiast widać wyraźne różnice w stylu jazdy kierowców, chociaż ostatnio
                                zauważam, że właśnie zachowanie kierowców zmienia się na lepsze, jeździmy mniej
                                agresywnie niż w latach 90-tych.
                                Jura

                                P.S.Niemiecka telewizja nadaje spoty dotyczące bezpieczeństwa na drodze, ale
                                adresowane są one przede wszystkim do kierowców.
                                • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 13:11
                                  jureek napisał:

                                  > Zgoda, co do tego, że edukacja w zakresie bezpieczeństwa na drodze to także
                                  > zadanie publicznej telewizji.

                                  Może i tak ale już widze jak każdy Polak o 19:30 zasiada przymusowo przed TV i
                                  oglada szkolenie z praw fizyki . Cos mi to przypaomina tyle że wtedy wystawiano
                                  świeczki w oknach i wychodziło się na spacer .




                                  Nie ograniczyłbym jej jednak do pieszych, bo to
                                  > całe pomstowanie na pieszych, to takie bicie się w cudze piersi. Kierowcom
                                  > edukacja jest nawet bardziej potrzebna niż pieszym. Tak się składa, że mogę
                                  > porównać zachowania pieszych i kierowców w Niemczech i w Polsce i na podstawie
                                  > tylko swoich obserwacji stwierdzam, że zachowanie pieszych tu i tam niewiele si
                                  > ę
                                  > różni, natomiast widać wyraźne różnice w stylu jazdy kierowców, chociaż ostatni
                                  > o
                                  > zauważam, że właśnie zachowanie kierowców zmienia się na lepsze, jeździmy mniej
                                  > agresywnie niż w latach 90-tych.
                                  > Jura
                                  >
                                  > P.S.Niemiecka telewizja nadaje spoty dotyczące bezpieczeństwa na drodze, ale
                                  > adresowane są one przede wszystkim do kierowców.
                                • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 17:27
                                  jureek napisał:"bo to całe pomstowanie na pieszych, to takie bicie
                                  się w cudze piersi."

                                  To nie jest pomstowanie, po prostu tiges_wiz podał statystykę z
                                  której wynika że połowa wypadków z udziałem pieszych jest z ich winy.
                                  Ponieważ dotyczy to ponad 700 osób rocznie zastanawiamy się jak
                                  uratować życie właśnie tej grupie. Nie znaczy to że problem tych
                                  pozostałych jest mniej ważny!!!!
                                  Pozdr.
                                  Pazdzioch
                                  • jureek Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 18:07
                                    Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                                    > Ponieważ dotyczy to ponad 700 osób rocznie zastanawiamy się jak
                                    > uratować życie właśnie tej grupie. Nie znaczy to że problem tych
                                    > pozostałych jest mniej ważny!!!!

                                    A ja czytając ten wątek takie właśnie odniosłem wrażenie. Że dla kierowców
                                    najważniejszy jest problem tych pieszych, którzy zginęli z własnej winy, a nie
                                    tych, którzy zginęli z winy kierowców.
                                    Nie wiem, może ja głupi jestem, ale wydaje mi się, że kierowców akurat problem
                                    tej drugiej połowy bardziej powinien obchodzić, bo w tym przypadku, oprócz
                                    apelowania, sami mogą coś zrobić, chociażby zmieniając styl jazdy. Nie tak, jak
                                    w przypadku pieszych samobójców, gdzie kierowca jest bezsilny.
                                    Jura
                                    • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 18:29
                                      jureek napisał:

                                      > (...) dla kierowców najważniejszy jest problem tych pieszych,
                                      > którzy zginęli z własnej winy, a nie tych, którzy zginęli z winy
                                      > kierowców.

                                      Zapewne dlatego, ze w wiekszosci pisza tu kierowcy.

                                      Zwroc uwage, ze na prawdopodobienstwo wypadku z naszej winy mamy jakis wplyw (sadze, ze znaczna czesc piszacych tu - pozytywny). Na prawdopodobienstwo wypadku z winy pieszego wplywu nie mamy. Magicznymi sztuczkami czy jazda z predkoscia powozu mozemy co najwyzej zmniejszyc skutki takiego (nieuniknionego?) wypadku. Mimo, ze AZ zmniejszyc skutki wypadku, to nadal TYLKO.

                                      TYLKO dlatego, ze lepiej byloby zmniejszyc szanse na wypadek... Zeby to osiagnac potrzebna jest wspolpraca ludzi po obydwu stronach blach nadwozia - nie chcialbym zostac morderca tylko dlatego, ze komus nie wpadlo do glowy, ze samochod moze go zabic...
                                      • jureek Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 20:41
                                        emes-nju napisał:

                                        > jureek napisał:
                                        >
                                        > > (...) dla kierowców najważniejszy jest problem tych pieszych,
                                        > > którzy zginęli z własnej winy, a nie tych, którzy zginęli z winy
                                        > > kierowców.
                                        >
                                        > Zapewne dlatego, ze w wiekszosci pisza tu kierowcy.

                                        No właśnie o to mi chodzi. Piszą kierowcy, a nie zajmują się sobą, tym jak oni
                                        jeżdżą, tylko tym, co robia inni. Zamiast zacząć od siebie, chcieliby naprawiać
                                        innych.
                                        Jura
                                        • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 13:33
                                          jureek napisał:

                                          > Piszą kierowcy, a nie zajmują się sobą, tym jak oni
                                          > jeżdżą, tylko tym, co robia inni.

                                          Jeszcze raz.

                                          Na nasze zachowania mamy wplyw i niejednokrotnie wywiazuja sie zazarte dyskusje o piratownaiu itd.

                                          Natomiast na zachowanie pieszych nie mamy ZADNEGO wplywu i TU i TERAZ dyskutujemy o tym czy jest jakas metoda na zmniejsznie liczby wypadkow "na wlasne zyczenie". Nikt nie przeczy, ze w ograniczonym stopniu mozemy im zapobiegac, ale w bardzo wielu przypadkach pileczka jest po pieszej stronie kortu.
                                    • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 20:13
                                      Czy Ty naprawdę myślisz że kierowca to nie człowiek?
                                      Że wsiadając do samochodu zatraca wszystkie ludzkie instynkty?
                                      Nie odpowiadaj na te retoryczne pytania nam, odpowiedz Sobie!
                                      Pozdr.
                                      Pazdzioch
                                      • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 13:40
                                        Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                                        > Czy Ty naprawdę myślisz że kierowca to nie człowiek?
                                        > Że wsiadając do samochodu zatraca wszystkie ludzkie instynkty?

                                        A przede wszystkim ludzkie slabosci.
                                • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 17:54
                                  jureek napisał:

                                  > Zgoda, co do tego, że edukacja w zakresie bezpieczeństwa na drodze
                                  > to także zadanie publicznej telewizji. Nie ograniczyłbym jej jednak
                                  > do pieszych, bo to całe pomstowanie na pieszych, to takie bicie się
                                  > w cudze piersi.

                                  Zgodnie ze statystykami ok. polowa z zabitych pieszych sama bije sie w piersi samochodami, pod ktore wbiega...

                                  > Kierowcom edukacja jest nawet bardziej potrzebna niż pieszym.

                                  W "konflikcie" pieszy-kierowca wiekszy nacisk polozylbym na pieszych. Kierowcy przynajmniej teoretycznie znaja zasady ruchu i, jak sam zauwazasz, jezdza coraz spokojniej i rozsadniej - niezmotoryzowani piesi w ogole nic nie wiedza. Na tyle w ogole, ze az na zatrate instynktu samozachowawczego to zakrawa! Wpadloby Ci do glowy spacerowac w nocy po ruchliwej jezdni tak, zeby nie widziec nadjezdzajacych aut? Wpadloby Ci do glowy wbiec pod samochod, ktorego kierowca nie robi nic, co sprawiloby, ze uwierzylbys, ze ma chec sie zatrzymac? Zostawmy na chwile wymyslone przez ludzi przepisy, a skupmy sie na pierwotnych instynktach!

                                  W kwestii edukacji kierowcow wielokrotnie sie zreszta wypowiadalem - np. o tym, ze trzeba, inaczej niz mandatami po fakcie, uczulic kierowcow na przepuszczanie pieszych na wielopasmowkach. Duza czesc nie ma odruchu hamowania na widok zatrzymujacego sie na pasie obok auta. Ten odruch trzeba wychowac (ja tez, po kilku razach kiedy za pozno zorientowalem sie co sie dzieje, musialem sie tego nauczyc), bo karanie PO FAKCIE mandatem czy nawet wiezieniem pieszemu zycia czy zdrowia nie wroci!

                                  > P.S.Niemiecka telewizja nadaje spoty dotyczące bezpieczeństwa na
                                  > drodze, ale adresowane są one przede wszystkim do kierowców.

                                  Pomiedzy polska, a niemiecka kultura drogowa jest przepasc! Stopien nasycenia samochodami przecietnego niemieckiego gospodarstwa sprawia, ze spot adresowany do kierowcy jest rowniez spotem skierowanym do pieszego. W Polsce nadal spora czesc rodzin nie ma i nigdy nie miala samochodu! Skad maja COKOLWIEK wiedziec o ruchu drogowym?

                                  Wiesz... Kiedys trzeba bylo uczyc ludzi do czego sluzy papier toaletowy... Teraz przyszedl czas na nauczenie jak nie poniesc slicznej smierci w czasie pieszej przechadzki. Przypominam - ok. polowy pieszych ginie na wlasna prosbe. Zwazywszy na to, ze policja chetniej szuka winy u kierowcy (jak samochod uderzyl wbiegajacego z prawej pieszego prawym blotnikiem, to mozna walczyc o uznanie winy pieszego - jak lewym, watpie...), realnie moze byc jeszcze gorzej.
                                  • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 17:36
                                    emes-nju napisał:


                                    > Zgodnie ze statystykami ok. polowa z zabitych pieszych sama bije sie w piersi s
                                    > amochodami, pod ktore wbiega...

                                    Zgodnie z obliczeniami połowa z nich żyłaby gdyby kierowcy jechali z dozwolona
                                    prędkością .


                                    > > P.S.Niemiecka telewizja nadaje spoty dotyczące bezpieczeństwa na
                                    > > drodze, ale adresowane są one przede wszystkim do kierowców.
                                    >
                                    > Pomiedzy polska, a niemiecka kultura drogowa jest przepasc! Stopien nasycenia s
                                    > amochodami przecietnego niemieckiego gospodarstwa sprawia, ze spot adresowany d
                                    > o kierowcy jest rowniez spotem skierowanym do pieszego. W Polsce nadal spora cz
                                    > esc rodzin nie ma i nigdy nie miala samochodu!

                                    Bzdura ! Niemiecka rodzina rózni się od polskiej tylko tym że posiada więcej
                                    samochodów , że ich samochody sa w lepszym stanie , lepiej wyposażone . Reszta
                                    jest taka sama . Stary pierdziel Niemiec tak samo nie jeździ samochodami jak
                                    stary pierdziel Polak oraz dzieciak niemiecki i polski tez nie jeżdzą .






                                    > Wiesz... Kiedys trzeba bylo uczyc ludzi do czego sluzy papier toaletowy... Tera
                                    > z przyszedl czas na nauczenie jak nie poniesc slicznej smierci w czasie pieszej
                                    > przechadzki.

                                    Kiedyś uczyli się ludzi używać papier toaletowy a teraz przyszła kolej na nauke
                                    używania samochodu .



                                    Przypominam - ok. polowy pieszych ginie na wlasna prosbe.

                                    Nie jest to powodem do ukarania go najwyższym wymiarem kary tylko dlatego że
                                    zamiast 50 jaedziesz 100km/h



                                    Zwazyws
                                    > zy na to, ze policja chetniej szuka winy u kierowcy


                                    Bzdura ! Skąd masz takie bzdurne wiadomości ??????? Zmyślasz i tyle .
                        • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: 195.245.213.* 08.02.08, 14:18
                          Ale nie kłamie tak jak Ty paróweczko
                          • kozak-na-koniu Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 18:23
                            Kłamiesz, kłamiesz tylko wszystkim wmawiasz że nie kłamiesz - parówo:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75391025&a=75447666
                      • Gość: na zimno Gdyby nie habudzik, nie udaloby sie tak latwo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.08, 11:15

                        ustalic tej "gornej granicy smiesznosci".

                        To jak wzorzec metra, gdyby go nie bylo, mielibysmy lokcie, yardy,
                        wiorsty, mile, stajania ...bez konca.

                        Wiec babaqba, powinno sie mu wyrazic wdziecznosc, a nie napadac na
                        niewinnego czlowieka tak bezceremonialnie.


                      • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: 195.245.213.* 08.02.08, 14:17
                        A jakbyś wyjaśnił co takiego śmiesznego napisałem i dlaczego
                        uwaażasz że nie mam racji ?
                    • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 08.02.08, 12:55
                      Chlopie, a najgorzej bedzie gdy jakis biedaczek pieszy zagapi sie i uderzy sie o moj samochod na parkingu, nabijajac sobie duzego guza lub, co najgorsze, kaleczac sie o tluczona szybe. Ciekawe kto wtedy bedzie kowalem? Bo kto jest mlotkiem to widac po wypowiedziach.
                      • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 11:04
                        Mam jeszcze jedną uwagę, czy w szczególnych miejscach wzorem
                        niektórych państw nie było by wskazane wprowadzenie znaku:
                        "Bezwzględne pierwszeństwo pieszych"?
                        Nad znakiem przejście dla pieszych dwa żółte migające światła(po
                        przekątnej).
                        W takich miejscach wystarczy by pieszy zbliżył się do krawężnika z
                        zamiarem przekroczenia jezdni a kierowca jest zobowiązany do
                        zatrzymania. Jedyny warunek: to żeby takie oznakowanie nie było
                        nadużywane bo zatraci się jego sens.
                        Pozdr.
                        Pazdzioch
                      • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 11:35
                        Taaaak , widac kto jest młotkiem . Niestety dla Ciebie bez wzgledu na to jakie
                        masz zdanie bedziesz się musiał przyzwyczaić do takiego traktowania pieszych juz
                        w niedalekiej przyszłości . Problem z pieszymi juz dawno zauważono w Europie i
                        to ona nas zmusi do przystosowania się do ichniego postrzegania pieszego i
                        kierowcy a co za tym pójdzie do zmiany przepisów ( stopniowo ) zdecydowanie na
                        korzyść pieszego .
                        • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 11:46
                          Polowa pieszych na naszych drogach zginela na wlasna prosbe. Czy takie rzeczy do Ciebie nie docieraja? Ty zaraz o wolniejszej jezdzie, o respektowaniu praw pieszych i podobne truizmy. Co powiesz na ruch nieoswietlonych pieszych po drogach gminnych w terenie zupelnie nie zabudowanym, za to zalesionym? Tu tez nalezy jezdzic 50 km/h tylko dlatego, ze piesi wychodza ze skory, aby w zadnym wypadku kierowca nie mogl go zobaczyc szybciej niz 50 metrow przed maska? W naszych szerokosciach geograficzych ciemnosci panuja rowniez w godzinach najnormalniejszej aktywnosci obywateli. Czy piesi nie moga uczynic tak niewielkiego wydatku i zaopatrzyc sie w odblaski, latarki czy pochodnie, jak ktos lubi? Dlaczego, choc sam nie przestrzegasz ograniczen predkosci, bulgoczesz cos o respektowaniu praw pieszych, gdy ci nic nie robia, aby respektowac choc prawa fizyki?

                          Naturalnie nie zycze Ci potracenia pieszego. Jednak nabralbys zapewne troszke rozumu i wreszcie zauwazyl, ze piesi maja bardzo duzo do nadrobienia w kwestii wlasnego bezpieczenstwa. Mysle, ze co najmniej tyle samo, co kierowcy. Wlasnie dlatego napisalem o uderzeniu sie o stojacy samochod. Jezeli pieszy zostanie zaszczepiony poczuciem "swietokrowatosci" to w koncu, tak dla jak, polozy sie pod autobus i sprawdzi czy kierowca respektuje jego prawa na drodze. Pieszy przede wszystkim musi miec uswiadomione dwie sprawy: to, ze nie jest pancerny oraz to, ze nawet jesli samochod jedzie przepisowe 50 km/h lub wolniej, to nie warto sprawdza czy uderzenie przy takiej predkosci boli.
                          • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 12:13
                            edek40 napisał:

                            > Polowa pieszych na naszych drogach zginela na wlasna prosbe. Czy takie rzeczy d
                            > o Ciebie nie docieraja?

                            A czy do Ciebie nie dociera że połowa z tych którzy zginęli na własna prośbę
                            żyłaby gdyby im ktoś nie pomógł popełnić samobójstwo ?



                            Ty zaraz o wolniejszej jezdzie, o respektowaniu praw pi
                            > eszych i podobne truizmy. Co powiesz na ruch nieoswietlonych pieszych po drogac
                            > h gminnych w terenie zupelnie nie zabudowanym, za to zalesionym?

                            A to Ci powiem że wg statystki to zaledwie margines śmierci . Zdecydowana
                            większość pieszych ginie w terenie zabudowanym . Poszukał bym tego w necie ale
                            nawet jeśli znajde to i tak zaprzeczysz temu .




                            Tu tez nalezy
                            > jezdzic 50 km/h tylko dlatego, ze piesi wychodza ze skory, aby w zadnym wypadku
                            > kierowca nie mogl go zobaczyc szybciej niz 50 metrow przed maska? W naszych sz
                            > erokosciach geograficzych ciemnosci panuja rowniez w godzinach najnormalniejsze
                            > j aktywnosci obywateli. Czy piesi nie moga uczynic tak niewielkiego wydatku i z
                            > aopatrzyc sie w odblaski, latarki czy pochodnie, jak ktos lubi? Dlaczego, choc
                            > sam nie przestrzegasz ograniczen predkosci, bulgoczesz cos o respektowaniu praw
                            > pieszych, gdy ci nic nie robia, aby respektowac choc prawa fizyki?
                            >
                            > Naturalnie nie zycze Ci potracenia pieszego. Jednak nabralbys zapewne troszke r
                            > ozumu i wreszcie zauwazyl, ze piesi maja bardzo duzo do nadrobienia w kwestii w
                            > lasnego bezpieczenstwa.


                            Nie miej do mnie pretensji . Wszędzie gdzie byłem pieszy wie tyle samo co nasz a
                            ponieważ jest ( bo może być ) ułomny otrzymał szersze prawa i tak do 2012 bedzie
                            i u nas . Ja tylko przynosze hiobowe wiesci .
                            • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 14:01
                              > A czy do Ciebie nie dociera że połowa z tych którzy zginęli na własna prośbę
                              > żyłaby gdyby im ktoś nie pomógł popełnić samobójstwo ?

                              Naturalnie. Na 100% uratowaloby im zycie, gdyby nie wymyslono samochodu. Bo wysysanie z palucha, ze polowa przezylaby gdyby kierowcy jezdzili wolniej to domena wrozki.

                              > A to Ci powiem że wg statystki to zaledwie margines śmierci . Zdecydowana
                              > większość pieszych ginie w terenie zabudowanym . Poszukał bym tego w necie ale
                              > nawet jeśli znajde to i tak zaprzeczysz temu .

                              Twoja wyobraznie teren zabudowany dekoduje jako oswietlone miasto. Moja praktyka za kierownica (w tym ilosc awaryjnych hamowan przed pieszymi) sklania mnie ku stwierdzeniu, ze to, co nazywasz marginesem jest podstawa. Otoz teren zabudowany w Polsce gminnej, to szosa bez pobocza ze spacerujacymi tubylcami. A spaceruja oni czesto dokladnie tak, jakby smierc nie miala do nich dostepu. Naturalnie zachowanie 50 km/h zachowaloby przy zyciu wielu z nich. Na pewno jednak nie wszystkich. Ja dalej stoje na stanowisku, ze lepiej nie wchodzic pod jadacy samochod.

                              > Nie miej do mnie pretensji . Wszędzie gdzie byłem pieszy wie tyle samo co nasza
                              > ponieważ jest ( bo może być ) ułomny otrzymał szersze prawa i tak do 2012 bedzie
                              > i u nas . Ja tylko przynosze hiobowe wiesci .

                              A to sprowadza pieszego do rangi idioty. Z reszta pleciesz naturalnie i jak zwykle. Jakos nie moge sobie przypomniec czarno ubranych pieszych spacerujacych po jezdni i to po niewlasciwej stronie na tzw. zachodzie - mysle, ze policja wiedzialaby jakie stanowia zagrozenie dla siebie i kierowcow i odpowiednio by zadzialala. Uwierz mi, bo codziennie nieomal ocieram sie o pieszych w drodze do domu po nocy. Chociaz maja chodnik czesto wybieraja druga strone jezdni, bo tak maja blizej. Ida tak blisko jezdni, ze wieksze auto moze ich spokojnie wymiesc z drogi. Taki pieszy jest do odstrzalu predzej czy pozniej niezaleznie od zachowan kierowcow. To ewidentne przypadki pretendentow do nagrody Darwina. Nie da sie nic poradzic na to, ze czesc ludzi nie korzysta z mozgu. Tu nawet zmniejszenie predkosci do 30 km/h nie pomoze. Mozesz to od razu sprawdzic. Kup lusterko od samochodu ciezarowego, zamontuj na jakims samochodzie, popros zaufana osobe, aby jadac 30 km/h trafila Cie nim w glowe. Jesli dasz rade, obejrzyj zawartosc czaszki po jej rozlupaniu i wyciagnij daleko idace wnioski.
                              • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 15:48
                                edek40 napisał:

                                > > A czy do Ciebie nie dociera że połowa z tych którzy zginęli na własna pro
                                > śbę
                                > > żyłaby gdyby im ktoś nie pomógł popełnić samobójstwo ?
                                >
                                > Naturalnie. Na 100% uratowaloby im zycie, gdyby nie wymyslono samochodu. Bo wys
                                > ysanie z palucha, ze polowa przezylaby gdyby kierowcy jezdzili wolniej to domen
                                > a wrozki.

                                To żadna domena wróżki to fakt"autentyczny" . Przy 100km/h pieszy nie ma szans a
                                przy 50km/h ma i to jest ważne . Zapewne pamietasz jak ktoś tu podawał że
                                obniżenie prędkości z 60 do 50 km/h daje ogromne sznse na przeżycie . Wiesz
                                dobrze o tym i nie rozumiem dlaczego jeszcze podnosisz głowe i marudzisz .





                                > > A to Ci powiem że wg statystki to zaledwie margines śmierci . Zdecydowana
                                > > większość pieszych ginie w terenie zabudowanym . Poszukał bym tego w neci
                                > e ale
                                > > nawet jeśli znajde to i tak zaprzeczysz temu .
                                >
                                > Twoja wyobraznie teren zabudowany dekoduje jako oswietlone miasto.

                                Zdecydowana większość wypadków z udziałem pieszych to wypadki w mieście . Masz
                                coś jeszcze do dodania ?




                                Moja praktyk
                                > a za kierownica (w tym ilosc awaryjnych hamowan przed pieszymi) sklania mnie ku
                                > stwierdzeniu, ze to, co nazywasz marginesem jest podstawa.

                                Jest to marginesem . Pisi głównie giną w mieście zarówno na przejściach jak i
                                poza nimi . To drugie świadczy o ich głupocie ale nie usprawiedliwia tego że
                                karani są za tą głupote śmiercią tylko i wyłącznie dlatego że kierowca jechał
                                zamiast 50 km/h stówą .




                                Otoz teren zabudowa
                                > ny w Polsce gminnej, to szosa bez pobocza ze spacerujacymi tubylcami.

                                Co Ty pie..sz ???? Mieszkam na wsi i niewielu tu spaceruje no bo i po co ?
                                Kiedyś to i owszem . Jedna była poczta , jeden ośrodek zdrowia , jeden pusty
                                sklep na kilka wiosek . Teraz nie ma potrzeby iść pieszo ze wsi do wsi . Co Ty
                                zmyślasz ?

                                Ja dalej stoje na stanowisku, ze lepiej nie wchodzic pod jadacy samoc
                                > hod.

                                Ja też ale nie da się tego uniknąć a skoro nie da to trzeba zminimalizować
                                skutki tego braku rozsądku .





                                > > Nie miej do mnie pretensji . Wszędzie gdzie byłem pieszy wie tyle samo co
                                > nasza
                                > > ponieważ jest ( bo może być ) ułomny otrzymał szersze prawa i tak do 2012
                                > bedzie
                                > > i u nas . Ja tylko przynosze hiobowe wiesci .
                                >
                                > A to sprowadza pieszego do rangi idioty. Z reszta pleciesz naturalnie i jak zwy
                                > kle. Jakos nie moge sobie przypomniec czarno ubranych pieszych spacerujacych po
                                > jezdni i to po niewlasciwej stronie na tzw. zachodzie -

                                Ja w Polsce też ich gremialnie nie widuje choć mieszkam na wsi . Zmyślasz .
                                • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:01
                                  Sprawa jest wiec banalna. Skoro wg. Ciebie piesi to gromada baranow na dwoch nogach nalezy z nimi jak z baranami postepowac. Czyli rozdzielac ruch samochodow i baranow wszedzie tam, gdzie tylko jest to mozliwe.
                                  • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:17
                                    edek40 napisał:

                                    > Sprawa jest wiec banalna. Skoro wg. Ciebie piesi to gromada baranow na dwoch no
                                    > gach nalezy z nimi jak z baranami postepowac. Czyli rozdzielac ruch samochodow
                                    > i baranow wszedzie tam, gdzie tylko jest to mozliwe.


                                    Nie bo baran baranem pozostanie a kierowca to Ynteligent . Skoro z baranem nie
                                    można to trzeba wzorem innych nacji rozmawiać z ynteligentem . A tak serio . Nie
                                    ma w praktyce możliwości odseparowania pieszych od samochodów a nawet gdyby była
                                    to straszne to pieniądze kosztuje i nawet najbogatsze kraje tego nie robią
                                    wszędzie . Zmuszenie kierowcy by nie przekraczał 50km/h jest proste, tanie ( a
                                    nawet się zwraca ) i zajfajnie skuteczne .
                                    • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:21
                                      A z czego wnosisz, ze kierowca to ynteligent? Z faktu posiadania prawa jazdy? Jezeli zrobil je dostatecznie dawno, to moze sie okazac, ze nie potrafi juz nawet przeczytac tego, co tam jest napisane.

                                      Najbogatsze kraje buduja po prostu siec drog, na ktore piesi nie maja zadnego prawa wstepu. A na drogach "wspolnych" ograniczaja predkosc z glowa. Nie mam nic na przeciwko, gdyby na osiedlu moich rodzicow postawili 30 km/h. Niestety nie postawili. Mamy wiec osiedloweczke z 50 km/h i Wislostrade... z 50 km/h. Logiczne nie? A ynteligent za kierownica sam juz nie wie co myslec o tych ograniczeniach.
                                      • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:26
                                        edek40 napisał:

                                        > A z czego wnosisz, ze kierowca to ynteligent?

                                        No bo wszyscy baranami być nie mogą .


                                        Z faktu posiadania prawa jazdy? J
                                        > ezeli zrobil je dostatecznie dawno, to moze sie okazac, ze nie potrafi juz nawe
                                        > t przeczytac tego, co tam jest napisane.

                                        A to zapewne wielu by się przdało poczytać o tym jak to można zawracać na
                                        zielonej strzałce przeznaczonej tylko do skrętu w lewo. To fakt .


                                        >
                                        > Najbogatsze kraje buduja po prostu siec drog, na ktore piesi nie maja zadnego p
                                        > rawa wstepu.

                                        Myślisz o autostradach? Tam piesi nie giną nawet na naszych 3 autostardach .


                                        A na drogach "wspolnych" ograniczaja predkosc z glowa.

                                        Tak , do 30-50km/h . Tyle że tam są to rozkazy a u nas sugestie .

                                        Nie mam nic
                                        > na przeciwko, gdyby na osiedlu moich rodzicow postawili 30 km/h. Niestety nie
                                        > postawili.

                                        A po co ? Każdy wie że na osiedlu wolno max. 30km/h
                                        • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:32
                                          > A po co ? Każdy wie że na osiedlu wolno max. 30km/h

                                          Co Twoim, jedynym slusznym, zdaniem jest osiedlem? Zapewne myslisz, ze mam na mysli strefe zamieszkana. Otoz nie. U moich rodzicow nie ma takiej tablicy.

                                          Zupelnie bez znaczenia dla Ciebie jest zapewne fakt, ze inni, poza Toba, miedzy takimi tablicami musza poruszac sie 20 km/h...
                                          • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:58
                                            Nie nie jest bez znaczenia ale jest choć troche dopuszczalne w przeciwieństwie
                                            do tych którym się wydaje że 70 to akurat bo asfalt nie powoduje u ich
                                            samochodów pisku opon.
                              • emes-nju Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 17:59
                                edek40 napisał:

                                > > A czy do Ciebie nie dociera że połowa z tych którzy zginęli na
                                > > własna prośbę żyłaby gdyby im ktoś nie pomógł popełnić
                                > >samobójstwo ?
                                >
                                > Naturalnie. Na 100% uratowaloby im zycie, gdyby nie wymyslono
                                > samochodu.

                                Jestes w mylnym bledzie! Czy Ty wiesz ilu pieszych ginelo pod kolami konnych powozow? :-P
                                • mobile5 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 18:09
                                  emes-nju napisał:
                                  Czy Ty wiesz ilu pieszych ginelo pod kolami konnych po
                                  > wozow?
                                  Z bardzo znanych, Piotr Curie.
                                  • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:53
                                    Był jeszcze jeden tyle że nie znany wszem i wobec , kolega mojego papy . Chyba
                                    był ostatnim który zginął bo od 2002 nie słyszałem o takich wypadkach
                                • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 10.02.08, 08:33
                                  W sumie racja. Pieszy mogl spokojnie poniesc smierc pod butami legionistow rzymskich. Oj kiepskie ma zycie taki pieszy, ktory jest dosc glupi, aby silowac sie z wiekszym i silniejszym.
    • robertrobert1 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:08
      A moje wrazenie jest zgola inne. Oto dlaczego:
      1. W dalszym ciagu rowerzysci sa ignorowanymi uczestnikami ruchu
      drogowego. Jeszcze jak sie poruszaja po jezdni to kierowcy jeszcze
      ich dostrzegaja ale jak poruszaja sie po drodze dla rowerow to juz
      jest calkowita masakra zwlaszcza na przejazdach rowerowych.
      2. W dalszym ciagu przekraczanie predkosci o 30-50 km/h to norma,
      niestety.
      3. Dziury sa latane, a i owszem ale tylko te, ktore sa uciazliwe dla
      samochodow ciezarowych. Tymczasem wiele dziorek, ktore sa zabojcze
      dla cieniutkich opon rowerowych, sa pomijane zwlaszcza te, ktore
      wystepuja na prawym pasie ruchu czyli tam gdzie rowerzystow jest
      najwiecej. Dlaczego tak jest?
      • habudzik Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:20
        robertrobert1 napisał:


        > 2. W dalszym ciagu przekraczanie predkosci o 30-50 km/h to norma,
        > niestety.

        Nawet tu na forum można często przeczytać opowieści w stylu " Jadę sobie nad
        morze droga nr7 spokojnie , bez szaleństw 130km/h a tu nagle ......"
        • edek40 Re: Jest coraz lepiej na drogach 09.02.08, 16:25
          Czyzbys cytowal siebie?
          • Gość: rekrut1 Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.chello.pl 09.02.08, 17:37
            Panowie, przecież na naszych drogach, ulicach czy ścieżkach
            rowerowych nie są inne nacje tylko MY. Ani jednego zdania jak
            współżyć tylko same przepychanki. Co wy do cholery w sejmie
            jesteście czyco??
            Pazdzioch
          • Gość: Poll Re: Jest coraz lepiej na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:56
            Nie , cytuje innych ja nie uważam że moja jazda 130km/h jest "spokojna" .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja