Dodaj do ulubionych

Coraz więcej SUVów..

09.03.08, 03:32
Zastanawiam, kiedy na drogach pojawią się pierwsze czołgi albo chociaż amfibie.. Bo przecież wiadomo, że duży może więcej, duży i cięższy jest bezpieczniejszy itp.. Nie.. problem nie w tym, że ktoś kupuje sobie taki samochód, jaki mu się podoba. Problem w tym, że kierowca takiego samochodu zdaje sobie sprawę ze swojej przewagi nad pozostałą resztą i często to wykorzystuje.. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie..
Obserwuj wątek
    • apache5 Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 07:39
      Już są, zauważyłem że zwiększa się ilość półciężarówek różnych marek ale
      dominują produkcji amerykańskiej, ale też Suzuki, Toyoty i inne japońce. Opasane
      zderzakami , wysokie, ciemne szyby, prędkości duże. Trzeba się bać , zwłaszcza
      że biorą oś jezdni "pod rękę" i nic to że jedziesz z przeciwka, dla niego to
      adrenalina. Nie wiem jakie mają wpisy do dowodów rejestracyjnych, ale to
      kwalifikuje sie na indywidualne ograniczenia prędkości.
      • Gość: zgrzyt suwami jeżdżą ostatnie zera i kretyni IP: *.acn.waw.pl 15.03.08, 02:16
    • foreks Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 08:51
      tez odnosze takie wrazenie, kiedys juz pisalem, ze to najwieksze buce na jezdni.
      i dlatego zawsze im srogo ucieram nosa.
      • kontik_71 Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 14:48
        Opowiedz nam dzieciaku jak ty im tego nosa ucierasz? pokazujesz im
        jezyk?
        • hubert-21 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 22:08
          kontik_71 napisał:

          > Opowiedz nam dzieciaku jak ty im tego nosa ucierasz? pokazujesz im
          > jezyk?

          Czy ty masz jakieś kompleksy?
          • kontik_71 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 22:13
            Alergie na idiotow takich jak ty..
            • hubert-21 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 22:21
              kontik_71 napisał:

              > Alergie na idiotow takich jak ty..

              Ależ oblega.
              Przeproś! Natychmiast!
      • drinexile Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 18:10
        Widzę nutkę frustracji i zawiści w Twoim (i nie tylko)
        poście. "Chciałbym takiego mieć ale za drogi i za duzo pali, więc ci
        co takie mają to buce"
        Ale to fakt, zdecydowanie rzadziej zdarzają się przypadki wymuszania
        na mnie pierwszeństwa kiedy jadę SUVem niż kiedy powożę coś
        mniejszego.
        • foreks Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 20:20
          przperaszam, nastepnym razem nie bede smiesznosci SUVow i pseudo terenowek na
          drodze osmieszal. strasznie mi przykro, mam wyrzuty, wiecej nie bede :(

          czy tez chcecie sie o cos zalozyc - robercik888 zaraz mi przysle nowe oponki, to
          moze tym razem jeden klaps idzie o klocki, drugi o nowe oploty przewodow? ;)) he?
          • kontik_71 Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 21:22
            Nie ma to jak zawisc.. nie stac cie chlopie to przynajmniej
            osmieszysz, co? (nie zeby ci to osmieszanie wychodzilo)
            • Gość: foreks Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.acn.waw.pl 09.03.08, 21:52
              zakladasz sie, czy dalej piane bijesz stworku?
              • Gość: foreks Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.acn.waw.pl 09.03.08, 21:55
                pseplasam, oczywiscie ";))))" stworki w SUVach pewnie tak sobie maile pisza.. ;)
            • hubert-21 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 22:10
              kontik_71 napisał:

              > Nie ma to jak zawisc.. nie stac cie chlopie to przynajmniej
              > osmieszysz, co? (nie zeby ci to osmieszanie wychodzilo)

              Ja też gnoję takie syfy.
              Kiedyś jedna panienka w RAV4 tak się wystraszyła jak jej przyhamowałem przed
              nosem, że wylądowała na słubie.
              I co? I jej wina była.
              A ty spadaj synu z tego forum, bo sie błaźnisz.
        • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 21:03
          drinexile napisał:

          > Widzę nutkę frustracji i zawiści w Twoim (i nie tylko)
          > poście. "Chciałbym takiego mieć ale za drogi i za duzo pali, więc
          ci co takie mają to buce"

          dokladnie to samo sobie pomyslalam....
          • hubert-21 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 22:11
            iberia.pl napisała:

            > drinexile napisał:
            >
            > > Widzę nutkę frustracji i zawiści w Twoim (i nie tylko)
            > > poście. "Chciałbym takiego mieć ale za drogi i za duzo pali, więc
            > ci co takie mają to buce"
            >
            > dokladnie to samo sobie pomyslalam....
            >

            Ty się lepiej zajmij guzikami, pani niedoszła CRV, hehe.
            • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 09:50
              hubert-21 napisał:

              >> Ty się lepiej zajmij guzikami,

              ????takie teksty to do swojej matki.

              > pani niedoszła CRV, hehe.
              no i co lepiej ci od tego tekstu?Nie boj zaby, przyjdzie czas kupie
              crv.
              • hubert-21 Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 10:13
                Za 20 lat jak sobie kupisz, crv to będzie złom.
                • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 19.03.08, 16:46
                  hubert-21 napisał:

                  > Za 20 lat jak sobie kupisz, crv to będzie złom.

                  czlowieczku idz leczyc swoje kompleksy gdzie indziej, bo na razie
                  zle trafiles.
          • maruda.r Re: Coraz więcej SUVów.. 18.03.08, 03:58
            iberia.pl napisała:

            > drinexile napisał:
            >
            > > Widzę nutkę frustracji i zawiści w Twoim (i nie tylko)
            > > poście. "Chciałbym takiego mieć ale za drogi i za duzo pali, więc
            > ci co takie mają to buce"
            >
            > dokladnie to samo sobie pomyslalam....

            ***********************************

            Niedawno był film na Discovery lub NG o SUV-ach. Producenci świadomie
            ukierunkowali marketing SUV-ów na frustrację ich właścicieli.

            • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 19.03.08, 16:48
              maruda.r napisał:

              > > Niedawno był film na Discovery lub NG o SUV-ach. Producenci
              świadomie ukierunkowali marketing SUV-ów na frustrację ich
              właścicieli.

              "uwielbiam" takie generalizowanie...co ma piernik do
              wiatraka????????????????moze znasz jakies przeslanki mowiace o tym
              KTO kupuje auto kombi? Albo co kieruje osoba, ktora nie ma rodziny i
              kupuje kombi? Napisz znow jakies dyrdymaly :-DDD
              • maruda.r Re: Coraz więcej SUVów.. 26.03.08, 00:30
                iberia.pl napisała:

                > "uwielbiam" takie generalizowanie...co ma piernik do
                > wiatraka????????????????moze znasz jakies przeslanki mowiace o tym
                > KTO kupuje auto kombi? Albo co kieruje osoba, ktora nie ma rodziny i
                > kupuje kombi? Napisz znow jakies dyrdymaly :-DDD

                *******************************

                Mało tego. W tym programie marketingiem zajmowała się kobieta i przedstawiła
                kilka sztuczek, jak przekonać panie do SUV-ów.

                Zakup kombi jest lepiej umotywowany, niż SUV-a. Po prostu potrzebny jest większy
                bagażnik. W SUV-ie takiej motywacji nie ma.

        • sniperslaststand a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 01:59
          drinexile napisał:

          > Widzę nutkę frustracji i zawiści w Twoim (i nie tylko)
          > poście. "Chciałbym takiego mieć ale za drogi i za duzo pali, więc ci
          > co takie mają to buce"

          A co wtedy, jeśli foreks ma jednak rację, a Ty się mylisz?

          www.nhtsa.dot.gov/cars/problems/studies/LTV/ -> Behaviour -> Alcohol
          "In 1996 approximately 33 percent and 27 percent of drivers of utility vehicles and pickups respectively, involved in fatal crashes had measurable levels of alcohol in their blood. These rates are above those for drivers of passenger cars (26 percent) and vans (16 percent)."


          technology.newscientist.com/article/mg19325854.500?DCMP=NLC-nletter&nsref=mg19325854.500
          They found that SUV drivers were 55 per cent more likely to drive with only one hand on the top half of the wheel than drivers of regular cars (Transportation Research F, DOI: 10.1016/j.trf.2006.10.001). "Being in larger, taller vehicles, SUV drivers believe they are safer and possess a lower level of perceived risk than car drivers,"


          www.bmj.com/cgi/content/abstract/333/7558/71
          Results: Drivers of four wheel drive vehicles were more likely than drivers of other cars to be seen using hand held mobile phones (8.2% v 2.0%)



          > Ale to fakt, zdecydowanie rzadziej zdarzają się przypadki wymuszania
          > na mnie pierwszeństwa kiedy jadę SUVem [...]

          O ile razy więcej wymuszasz wtedy pierwszeństwo sam?


          Znalazłem jeszcze jedno źródło, które usiłuje przekonać, że jednak kierowcy SUVów są OK. Niestety, czyni to nędznie manipulujac statystykami NHTSA:

          www.citizen.org/documents/Microsoft%20Word%20-%20Driver%20Responsibility%20Fact%20Sheet.pdf
          "SUV drivers are also less likely to speed in a fatal rollover crash."

          "Fifty-three percent of passenger car drivers were speeding when they got into fatal single-vehicle rollover crashes, while 39 percent of SUV drivers were."


          "SUV drivers are less likely to be drunk when they get involved in a fatal rollover."

          "Drivers of SUVs who were involved in fatal rollover crashes were less likely to have a high positive Blood Alcohol Concentration than were drivers of passenger cars. Overall, 39 percent of passenger car drivers had a 0.10 BAC or more in a fatal rollovers while 27 percent of SUV drivers did."

          Autor dokumentu nie raczył wyjaśnić, dlaczego zawęził kategorię wypadków tylko do dachowania. Czyżby, jak podaje to samo źródło, tyle że dla innego roku, w przypadku całokształtu wypadków dane przeczyły temu, co chce się udowodnić? W końcu nie tak łatwo dachować osobówką.

          Z innych uwag własnych:

          - nie mam nic przeciwko chronieniu swojej skóry przez bogatszych w autach typu SUV pod warunkiem, że nie sprawi to, że ich praktyki za kierownicą będą się przez to pogarszały (co wiarygodne źródła pokazują _jak_ _na_ _dłoni_) i jeszcze bardziej zwiększą ryzyko innych użytkowników dróg; rozwiązaniem jest zaostrzenie limitów punktów karnych dla SUVów, podniesienie dla nich składek ubezpieczeń (tak zadziałałby wolny rynek) i ewentualnie ostrzejsze wymogi na prawo jazdy - SUV to coś po drodze między osobówką a cieżarówką, skoro ciężarówka wymaga innego prawa jazdy, dlaczego SUV nie miałby?

          - nie ma miejsca dla SUVów w miastach, po pierwsze dlatego, że ich mieszkańcy nie mają ochoty wdychać dwa razy więcej spalin koncentrujących się na niewielkich obszarach o dużej gęstości zaludnienia, po drugie dlatego, że w mieście, gdzie prawdopodobieństwo potrącenia pieszego jest nie wiem jak wiele, ale wielokrotnie większe niż poza obszarami zabudowanymi, SUVy są najzwyczajniej w świecie o wiele niebezpieczniejsze dla pieszych

          - ciekawe, co posiadacze osobówek powiedzą na fakt, że w przypadku znacznie bardziej prawdodpodobnego w mieście zderzenia bocznego (duża ilość skrzyżowań) SUV wali w auto osobowe krawędzią maski centralnie na wysokości głowy kierowcy/pasażerów nisko jadącego auta, a nie na wysokości żeber
          • drinexile Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 09:32
            "O ile razy więcej wymuszasz wtedy pierwszeństwo sam?"
            Tu się zdziwisz, nie wymuszam (przynajmniej celowo tego nie robię),
            nie popędzam światłami, klaksonem itp., nie wyprzedzam po prawej
            stronie poza miastem, poza sytuacjami kodeksowo dopuszczonymi.
            Nie znam statystyk dot. spożycia alkoholu w zależności od typu
            pojazdu w Polsce, ale nie wydaje mi się, żeby pokrywały się z
            cytowanymi przez Ciebie (dotyczą UK).
            Zgadzam się, SUV ma wyżej położony środek ciężkości, dlatego łatwiej
            nim dachować, ale kierowca świadomy tego powinien dostosować styl
            jazdy do możliwości i właściwości pojazdu.
            • sniperslaststand Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 10:38
              drinexile napisał:

              > Nie znam statystyk dot. spożycia alkoholu w zależności od typu
              > pojazdu w Polsce, ale nie wydaje mi się, żeby pokrywały się z
              > cytowanymi przez Ciebie (dotyczą UK).

              Dane dotyczące alkoholizmu akurat dotyczyły USA. Ogólnie, dane dotyczyły trzech różnych krajów, mianowicie Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Nowej Zelandii. W każdym z nich kierowcy SUVów okazali się być bardziej skłonni łamać przepisy i stosować złe praktyki na drodze.

              Ponieważ to samo zjawisko zaobserwowano w trzech różnych kulturach społecznych, można wyciągnąc wnioski, że jego występowanie nie zależy od kraju, a jest uwarunkowane czynnikami psychologicznymi, występującymi u każdego człowieka. A więc można się spodziewać go w Polsce, bo niby dlaczego nie?

              Nawet powiedziałbym, że w PL będzie ono nasilone, bo my przecież specjalizujemy się w arogancji, nieuprzejmości i wzajemnej wrogości, oraz pokazywaniu sobie, kto jest "górą" kiedy tylko się da.

              Tak uczyni w Polsce urzędnik wobec petenta, motorniczy wobec pasażera, bogaty wobec uboższego i kierowca SUVa wobec kierowcy osobówki. Wszystkie elementy układanki się zgadzają.

              A co do niepokrywania się danych, to, co nam się "wydaje" nie jest przekonywującym argumentem. Badanie, analiza statystyczna z wiarygodnego źródła już prędzej.
              • jane14 Podatek od "szpanu" . 11.03.08, 12:35
                Że arogancja , przejawiajaca się w rózny sposób, idzie w parze z
                zasobnoscią portfela nikogo nie trzeba przekonywać. I jasne jest że
                osoby z pustym portfele SUV-a nie kupią to też.
                W tej sytuacji te wyniki nie dziwią. I zapewne są uniwersalne
                nieżalezne od nacji.
                Problem w tym, że to nie te skad innąd bardzo praktyczne choć
                zapewne nie zawsze i wszedzie auta są winne.
                Pewnie takie badanie kilka lat wstecz dałoby podobny wynik dla
                kierujacych innymi "szpanerskimi" autami na miarę ich czasów.
                Niestety jest to problem ludzi nie aut. Czy on kiedyś zniknie,
                pewnie nie bo widać po młodym pokoleniu że ze szpanu nie zrezugnuje.
                A szpan działa jak mechaniżm samonapedzajacy się.
                Dziś szpanujesz autem, jutro prowadzeniem po pijaku, lekcewazeniem
                norm itd.
                Z jednym sie zgodze warto próbować ten szpan ucywilizować by
                szpanować wysokością płaconych podatków od przejawów szpanu.
                • maruda.r Re: Podatek od "szpanu" . 18.03.08, 04:13
                  jane14 napisał:

                  > Że arogancja , przejawiajaca się w rózny sposób, idzie w parze z
                  > zasobnoscią portfela nikogo nie trzeba przekonywać. I jasne jest że
                  > osoby z pustym portfele SUV-a nie kupią to też.

                  **********************************

                  Polemizowałbym z tą tezą. Amator czterech kółek i zasobnym portfelu kupi osobno
                  - samochód do jazdy po szosie i klasyczną terenówkę.
                  To raczej brak kasy każe kupować SUV-y. Niby do wszystkiego, a tak naprawdę - do
                  niczego. Bo, ani an trasie nie daje komfortu, a nie na bezdrożach pewności.

                  • jane14 Re: Podatek od "szpanu" . 18.03.08, 10:39
                    Szpan wystepuje nie wtedy gdy wydaje się dużo kasy, ale wtedy gdy
                    się ją wydaje na coś "...tak naprawdę - do niczego...".
                    No i trzeba mieć zasobny portfel. Bo tak naprawde zasobnośc też
                    mierzy się nie w złotówkach a w tym ile tych złotówek można wydać na
                    coś zupełnie nie użytecznego.
                    Natomiast moim zdaniem zakup oddzielnie terenówki oddzielnie auta
                    szosowego w globalnym rozrachunku dla osoby której auto terenowe
                    jest rzeczywiscie czasami niezbedne, moze być tańsze zważywszy na i
                    koszty eksploatacji jak i nawet koszt zakupu. W koncu w "terenie ile
                    przejeżdza nawet mieszkaniec najodleglejszych zakątków Polski.
                    500km/rok ?
                    Myśle że za cenę SUV-a śmiało można kupić dobre i komfortowe auto
                    szosowe oraz całkiem niezłą, choć może nie tak komfortową terenówke.
                    O ile jest rzeczywiscie taka potrzeba.
                    Oczywiscie i tu jak i w SUV-ach dobre i komfortowe jest pojeciem
                    wzglednym zależnym od zasobności portfela.
                    • maruda.r Re: Podatek od "szpanu" . 26.03.08, 00:59
                      jane14 napisał:

                      > Myśle że za cenę SUV-a śmiało można kupić dobre i komfortowe auto
                      > szosowe oraz całkiem niezłą, choć może nie tak komfortową terenówke.
                      > O ile jest rzeczywiscie taka potrzeba.

                      **************************************

                      Za RAV4 to Landcruisera i Avensisa nie kupisz. Podobnie za Navarę nie dostaniesz
                      Patrola i 350Z oraz Outlandera nie wymienisz na Pajero i Lancera.

                      Prawdziwa terenówka jest prawie dwa razy droższa od SUV-a z tej samej stajni.

                      • jane14 Re: Podatek od "szpanu" . 26.03.08, 09:45
                        maruda.r napisał:

                        > Prawdziwa terenówka jest prawie dwa razy droższa od SUV-a z tej samej stajni.

                        To prawda tylko czy to ma być prawdziwa terenówka, czy chodzi o tę "stajnię".
                        • maruda.r Re: Podatek od "szpanu" . 26.03.08, 21:56
                          jane14 napisał:

                          > maruda.r napisał:
                          >
                          > > Prawdziwa terenówka jest prawie dwa razy droższa od SUV-a z tej samej sta
                          > jni.
                          >
                          > To prawda tylko czy to ma być prawdziwa terenówka, czy chodzi o tę "stajnię".

                          ***********************************

                          Co za różnica? Terenówka to nie SUV, choć wyglądają podobnie. Chodzi o
                          porównanie. W dyskusji zabrakło definicji terenówki i definicji SUV-a.
                          Wymienione LandCruiser, Patrol i Pajero to terenówki. Mają duży prześwit, stały
                          napęd na cztery koła, blokadę mechanizmu różnicowego, zabezpieczone przed wodą i
                          błotem elementy podwozia, solidniejsze wykonanie.

                          SUV-y zazwyczaj mają dołączany napęd tylnej osi, niski prześwit (często
                          dodatkowo ograniczany ławeczką), brak zabezpieczeń podwozia. Są delikatniejsze i
                          pod względem napędu nie różnią się od Octavii z dołączanym napędem czy SuperB.

                          Ceny SUV-ów pozwalają na przypuszczenie, że niektóre elementy nie zostały
                          wykonane odpowiednio solidnie w stosunku do dużej średnicy kół (większe
                          naprężenia). W efekcie SUV jest miernym samochodem szosowym, który od biedy może
                          wjechać na wiejskie podwórko.

                          W przypadku Toyoty dość niepozornie wyglądający LandCruiser ma większą masę i
                          niewiele mniejsze rozmiary, niż potężnie wyglądający Hilux. Bezpieczeństwo
                          SUV-ów jest częstokroć pozorne - wynikające głownie z samopoczucia wysoko
                          siedzącego kierowcy przerośniętego samochodu. Jednak zderzenie z solidnym
                          kombiakiem o masie większej o kilkaset kilogramów spowoduje więcej zniszczeń w
                          SUV-ie (pomijam różnice w technologii stref zgniotu itp).

                          VW Polo też potrafi wyglądać potężnie, ale wciąż nie jest to ciągnik rolniczy.
                          Stylistyka nadwozia.

                          • jane14 Re: Podatek od "szpanu" . 02.04.08, 10:31
                            Nie jestem w temacie na tyle by dyskutowac o cenach i szzczególach
                            konstrukcyjnych aut których kupnem nie jestem zainteresowany. Dla
                            mnie terenówka ma jezdzić w terenie praktycznie w każdym gdzie da
                            sie przejśc, a SUV moze nie koniecznie w ciezkim ale także nieco
                            dalej niż tylko na podwórko czy po polnej drodze.
                            Ale gdybym był zmuszony uzywać terenówki do jakis celów, mysle że
                            kupilbym coś przyzwoitego do 30 tyś, i z małym nakładem własnej
                            pracy, jeżdził tym z powodzeniem np. na ryby. A swoją "osobówkę"
                            pozostawiłbym do jazdy na codzień. Zwłaszcza że sprzatanie mycie
                            itp. w aucie po kazdym takim wyjeżdzie aby nie wzbudzać sensacji czy
                            obrzydzenia na codzień jeżdzac do pracy, czy sklepu do zabawnych nie
                            nalezy.
                            Fakt, wyglad wiekszości SUV-ów (jak i terenówek) wskazuje że nie są
                            uzywane poza szosa, co nie można wytłumaczyć inaczej jak "szpanem".
                            Dlatego zapewne ich nabywcom nie przeszkadza to ze jak piszesz SUV
                            nie nadaje się do jazdy w terenie. Moim zdaniem też nie, ale ja tak
                            sądzę na podstawie lakieru, tapicerki tych róznych chromów, bo
                            wyobrażam sobie jak to by wygladało po powrpocie z takiej trenowej
                            jazdy. Czar by prysł. Wiec po co komu jednorazowe auto ?
              • simr1979 Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 12:57
                sniperslaststand napisał:


                > Dane dotyczące alkoholizmu akurat dotyczyły USA.

                Aby prawidłowo ocenić przytoczone wcześniej statystyki, trzeba uprzednio
                dowiedzieć się, jaki jest przekrój społeczny nabywców trucków (głównie chodzi o
                pick-upy) w USA. Wtedy stanie się jasne dlaczego badania wykazały więcej
                pijanych za kierownicą tychże...
                • sniperslaststand Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 14:28
                  simr1979 napisał:

                  > Aby prawidłowo ocenić przytoczone wcześniej statystyki, trzeba uprzednio
                  > dowiedzieć się, jaki jest przekrój społeczny nabywców trucków (głównie chodzi o
                  > pick-upy) [...]

                  Nieprawda - w cytowanym przeze mnie badaniu jest bardzo wyraźne ograniczenie na to, co jest SUV'em, a co pick-up'em. Zacytuję ponownie:

                  www.nhtsa.dot.gov/cars/problems/studies/LTV/ -> Behaviour -> Alcohol

                  "In 1996 approximately 33 percent and 27 percent of drivers of utility vehicles and pickups _respectively_. [...]"

                  A więc mamy dla wypadków śmiertelnych kierowców nietrzeźwych:
                  - dla SUVów: 33%
                  - dla pick-up'ów: 27%

                  I dalej: "[...] involved in fatal crashes had measurable levels of alcohol in their blood. These rates are above those for drivers of passenger cars (26 percent) and vans (16 percent).""

                  - dla osobówek: 26%
                  - dla van'ów: 16%

                  Wnioski są oczywiste, jaka grupa kierowców jak szanuje reguły gry. Fakt, że SUVy i pick-up'y w USA są jeszcze odgórnie zbiorczo kategoryzowane jako "trucks" niczego tu nie zmienia, w szczególności nie podważa tezy postawionej przez foreksa a dowiedzionej przeze mnie.


                  Co do SUVów zaś, nie widzę żadnego powodu, aby przekrój społeczny ich nabywców był jakikolwiek inny niż osobówek. Istnieją tu produkty na każdą kieszeń, kategorie to small, midsize, large, very large, luxury SUVs. Dla osobowek jest w zasadzie identycznie: mini, small, midsize, large, very large, luxury midsize, luxury large, luxury very large cars (źródło: www.iihs.org/research/hldi/ictl_pdf/ictl_0906.pdf).

                  To zaś, o czym mówiłes, to zjawisko, że pick-up częściej pewnie będzie kupowany na prowincji, gdzie wydawać by się mogło, że poszanowanie reguł gry na drodze jest mniejsze. Statystyka jednak mówi co innego. Czynnikiem kompensującym może być fakt, że pick-up często wozi ludzi do pracy, a w robocie rzadziej jest się nawalonym niż po robocie.
                  • simr1979 Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 14:59
                    sniperslaststand napisał:


                    > Co do SUVów zaś, nie widzę żadnego powodu, aby przekrój społeczny
                    > ich nabywców był jakikolwiek inny niż osobówek. Istnieją tu
                    > produkty na każdą kieszeń, kategorie to small, midsize, large, very > large,
                    luxury SUVs.

                    Przypominam, że ta statystyka pochodzi z 1996 - wówczas SUVy nie były jeszcze
                    tak popularne w middle class, jak to mam miejsce teraz, było to też PRZED erą
                    luksusowych terenówek (w amerykańskim rozumieniu).

                    Dzisiaj tzw. SUV jest wyłącznie wyznacznikiem statusu materialnego (modą) - teza
                    o osobowościowych preferencjach (machismo) w wyborze tego typu auta jest od
                    dawna nie do obrony. Przeciwnie, ostatnio dowodzi się, że ich największymi
                    amatorkami są....kobiety.
                    • sniperslaststand Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 16:24
                      simr1979 napisał:


                      > Przypominam, że ta statystyka pochodzi z 1996 - wówczas SUVy nie były jeszcze
                      > tak popularne w middle class,

                      1. Przestawiłem trzy profesjonalne badania: z 1996, 2006, 2007. Nie raczyłeś tego zauważyć. Każde z nich dowodzi prostej tezy - kierowcy SUVów, czując się pewniej (przewaga masy i niekompatybilności), są bardziej skłonni łamać przepisy ruchu drogowego. Skoro między badaniami jest 10 lat odstępu a wyniki są te same, oznacza to, że mierzone zjawisko jest z dużą dozą prawdopodobieństwa niezależne od czasu badania.

                      2. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, o jaką "class" społeczeństwa ani o jakiej klasy SUVa chodzi. Dawniej jeździli SUVami uboźsi (niedostępność luxury SUVs), dziś bogatsi. Rezultat ten sam.

                      Nie mieszaj więc do tego ani czasu, ani grupy zarobkowej, ani kategorii SUVa. Cytowane badania nie pokazują żadnej korelacji tych czynników z zachowaniem na drodze.


                      > jak to mam miejsce teraz, było to też PRZED erą
                      > luksusowych terenówek (w amerykańskim rozumieniu).

                      Nie ma to żadnego znaczenia. Istotne jest, czy mamy do czynienia z dużym, ciężkim, jadącym wysoko autem "terenowym" czy nie.


                      > Dzisiaj tzw. SUV jest wyłącznie wyznacznikiem statusu materialnego (modą) - tez
                      > a
                      > o osobowościowych preferencjach (machismo) w wyborze tego typu auta jest od
                      > dawna nie do obrony.

                      Znowu kręcisz - nikt nigdy takiej tezy nie stawiał (a czy jest nie do obrony, dyskutowałbym). Przypomnę: teza mówi o wpływie prowadzenia SUVa na zachowanie wobec innych uczestników ruchu, a nie kto co sobie kompensuje sobie czy co chce komu udowodnićczy wyrazić kupując takie a nie inne auto.


                      > Przeciwnie, ostatnio dowodzi się, że ich największymi
                      > amatorkami są....kobiety.

                      Kolejny nieistotny czynnik.

                      Kobiety nie zaczynają lekceważyć innych kierowców, gdy same jadą w dużym i ciężkim pojeździe i tym wprowadzać niebezpieczne praktyki podczas prowadzenia, jak rozmawianie przez telefon czy prowadzenie jedną ręką?

                      Przypominam, że żadno z badań nie wprowadzało rozróżnienia na płeć.
                      • simr1979 Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 16:50
                        sniperslaststand napisał:


                        > kierowcy SUVów, czując się pew
                        > niej (przewaga masy i niekompatybilności),

                        Z tym akurat wcale nie polemizowałem...


                        > 2.Nie mieszaj więc do tego ani czasu, ani grupy zarobkowej, ani kategorii
                        SUVa. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, o jaką "class" społeczeństwa ani o
                        jakiej klasy SUVa chodzi.

                        Ma absolutnie podstawowe znaczenie - tendencja do zachowywania się jak burak
                        jest o wiele wyższa wśród buraków niż wśród....no powiedzmy - wśród
                        "nie-buraków"...;)





                        > Znowu kręcisz - nikt nigdy takiej tezy nie stawiał (...)

                        Jak to ? Przed chwilą sam się chwaliłeś udowodnieniem tezy forexa, który
                        odważnie, nie ukrywając swoich kompleksów, napisał :

                        "to najwieksze buce na jezdni.
                        i dlatego zawsze im srogo ucieram nosa "




                        > > Przeciwnie, ostatnio dowodzi się, że ich największymi
                        > > amatorkami są....kobiety.
                        >
                        > Kolejny nieistotny czynnik.

                        Wyrażę tu co prawda tylko swój osobisty pogląd, ale uwazam, że
                        kobiecość jest jednakowoż czynnikiem niezwykle istotnym w każdej sytuacji
                        życiowej.... ;)
                        • sniperslaststand Re: a kto się zmierzy z faktami i badaniami? 11.03.08, 17:31
                          > sniperslaststand napisał:


                          > > 2.Nie mieszaj więc do tego ani czasu, ani grupy zarobkowej, ani kategorii
                          > SUVa. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, o jaką "class" społeczeństwa ani o
                          > jakiej klasy SUVa chodzi.
                          >
                          > Ma absolutnie podstawowe znaczenie - tendencja do zachowywania się jak burak
                          > jest o wiele wyższa wśród buraków niż wśród....no powiedzmy - wśród
                          > "nie-buraków"...;)

                          Uciekasz coraz dalej i dalej od konkretów. Mówimy o tym, że kierowcy SUVów częściej nieprawidłowo zachowują się na drodze niż kierowcy aut osobowych i tylko o tym. Udowodniłem to obserwowalne zjawisko trzema wiarygodnymi źródłami, Ty nie przedstawiłeś żadnego jako kontrapunkt i zaczynasz pisać trochę o niczym.

                          Dla mnie dzwonienie podczas jazdy
                          www.roadtripamerica.com/DefensiveDriving/Rule01.htm
                          www.roadtripamerica.com/DefensiveDriving/Rule18.htm
                          czy nonszalanckie prowadzenie auta
                          www.roadtripamerica.com/DefensiveDriving/Rule10.htm
                          to taki sam objaw buractwa jak wymuszanie pierwszeństwa czy cokolwiek innego, niezależny od społecznych "sfer", i taki sam fakt łamania przepisów. Przypisywanie go do klasy zarobków jest bez sensu.


                          > Jak to ? Przed chwilą sam się chwaliłeś udowodnieniem tezy forexa, który
                          > odważnie, nie ukrywając swoich kompleksów, napisał :
                          >
                          > "to najwieksze buce na jezdni.
                          > i dlatego zawsze im srogo ucieram nosa "

                          Mówimy o tym, kto łamie częściej przepisy na drodze - bardzo konkretny temat, konkretnie określony. To, jak określa to foreks (czy wyliczając złamane paragrafy czy wyzywając od buców) nie zmienia kwalifikacji czynu.


                          > Wyrażę tu co prawda tylko swój osobisty pogląd, ale uwazam, że
                          > kobiecość jest jednakowoż czynnikiem niezwykle istotnym w każdej sytuacji
                          > życiowej.... ;)

                          Wyrażanie "co prawda tylko swoich osobistych poglądów" nijak niezwiązanych z tematem (będącym "jednakowoż czynnikiem niezwykle ustotnym w każdej /silny predykat/ sytuacji") to habudzikowanie.

                          Albo rozmawiamy o konkretach, na wiarygodne argumenty, albo wcale.
                          • jane14 Albo rozmawiamy o konkretach,... 11.03.08, 21:49
                            No właśnie a konkrety to są takie że ci kierowcy są statystycznie bardziej
                            niebezpieczni, a to z czego to wynika to już tylko domniemanie. Również z ta
                            masą i wysokością.
                            Sam fakt, ze czują przewagę masy nie usprawiedliwia tego bo jest wiele aut
                            "masywnych" a jednak to SUV-y maja tą niechlubną pozycje lidera.
                            Zwróć uwagę np na niską pozycje Vanów w tych statystykach w stosunku do
                            mniejszych osobówek. Jesli przyjąć słuszność twej tezy należałoby je widzieć
                            gdzieś pośrodku pomiędzy SUV-em a osobówką.

                            Fakt ze określonego typu auta są adresowane do określonego typu odbiorców jest
                            bezsporny. To wie każdy diler samochodowy. Nie można wiec tak zupełnie
                            zignorować faktu ze SUV tez jest adresowany i kupowany przez określoną grupę
                            kierowców.

                            A wiec czy mamy do czynienia z człowiekiem który zmienia się pod wpływem auta w
                            aroganta czy z autem które staje narzędziem w manifestowaniu arogancji przez
                            określona grupę kierowców pewnie nie da się jednoznacznie określić.
                            Być może prawda leży pośrodku. SUV-y kupuje określona grupa odbiorców (nie
                            chodzi nawet o zasobność portfela czy płeć ale o charakter) natomiast samo auto
                            wyzwala dodatkowe ułudne poczucie przewagi sprzyjające rozkwitowi arogancji czy
                            złudnemu poczuciu bezkarności.
                            A wszystko to jest gdybaniem na zasadzie "co wynika ze statystyk".
                            Jedno jest pewne w tych rozważaniach nie można oddzielić auta od kierowcy
                            • sniperslaststand Re: Albo rozmawiamy o konkretach,... 14.03.08, 22:24
                              jane14 napisał:

                              > No właśnie a konkrety to są takie że ci kierowcy są statystycznie bardziej
                              > niebezpieczni, a to z czego to wynika to już tylko domniemanie.

                              Nieprawda, nie ma tu żadnego domniemania.

                              Skoro używają częściej komórek podczas jazdy, to ryzyko spowodowania wypadku jest większe, fakt znany i potwierdzony naukowo.
                              en.wikipedia.org/wiki/Mobile_phones_and_driving_safety

                              Skoro piją więcej, to - tu chyba nie muszę szukać żadnych badań, nie?

                              Skoro prowadzą bardziej nonszalancko, to mają gorszą reakcję na nagłe sytuacje drogowe, wymagające sprawnych manewrów. Nie wiem, czy sa badania potwierdzające, że to zwiększa ryzyko wypadku, ale czy na każdą oczywistość potrzebujemy badań?


                              > Sam fakt, ze czują przewagę masy nie usprawiedliwia tego bo jest wiele aut
                              > "masywnych" a jednak to SUV-y maja tą niechlubną pozycje lidera.

                              Ponieważ w kwestii SUVów do masy dochodzi niekompatybilność konstrukcji.


                              > Zwróć uwagę np na niską pozycje Vanów w tych statystykach w stosunku do
                              > mniejszych osobówek. Jesli przyjąć słuszność twej tezy należałoby je widzieć
                              > gdzieś pośrodku pomiędzy SUV-em a osobówką.

                              Niekoniecznie. Vany (w sensie minivany) nie są wysoko zawieszone. Owszem, siedzi się w nich wyżej (co np. dobrze chroni podczas uderzenia bocznego), ale ogólnie prześwit i tym samym położenie szyn strefy zgniotu jest na wysokości tych szyn w autach osobowych, co powoduje odpowiednie aktywowanie jednych i drugich.

                              Na przewagę masy już się nic nie poradzi, ale tolerancyjnie skonstruowane auto cieższe może wcale nie być aż tak niebezpieczne dla aut małych.



                              > A wiec czy mamy do czynienia z człowiekiem który zmienia się pod wpływem auta w
                              > aroganta czy z autem które staje narzędziem w manifestowaniu arogancji przez
                              > określona grupę kierowców pewnie nie da się jednoznacznie określić.

                              Moim zdaniem bardziej to pierwsze.

                              Kierowcy SUVów mogą to czynić nawet nieświadomie, czując się samymi bardzo pewnie. To zjawisko, opisane ładnie na wikipedii
                              en.wikipedia.org/wiki/Risk_compensation
                              czyni ich niebezpiecznymi dla innych, ponieważ ich zmniejszona czujność/niebezpieczne praktyki zwiększają ryzyko wypadku bardzo niebezpiecznego dla innych użytkowników dróg.
                              • jane14 Re: Albo rozmawiamy o konkretach,... 14.03.08, 23:23
                                Jestem sceptyczny ale to może wynik oceny przez pryzmat własnych zachowań. Nie
                                sadze by ktoś skonstruował auto które zmieniłoby np. mnie w aroganta.
                                Ale może kiedyś.
                                Natomiast zawsze każde nowe (i przeważnie lepsze od poprzedniego) auto wyzwala w
                                ludziach pewną nonszalancję. Jest ona tym głębsza im bardziej "topowe" jest to
                                auto. Ale to mija dość szybko o ile kierowca jest "zrównoważony"
                                Czy w SUV-ie to zjawisko nabrało nowego wymiaru ? Może.
                                Fakt ze nonszalancja i lekceważenie innych jest coraz powszechniejsze w obecnym
                                swiecie nie tylko motoryzacji być może stworzyło taka mieszankę wybuchowa z SUVem
                                To ciekawy temat bo mnie od zawsze dziwi ewolucja stylu aut przez ostatnie
                                kilkanaście lat. Modne stały się auta agresywne nie koniecznie w sferze
                                technicznej ale właśnie wzornictwa, (lampy, ostre kanty itp). Co sugeruje że
                                nabywcy szukają tego typu dowartościowania skoro odpowiada im to wzornictwo.
                                Co do konstrukcji samego auta i związanego z tym ryzyka dla innych to masz
                                oczywiście rację. Ale wytłumaczenie dla Vanów mnie nie przekonuje. Wchodzisz
                                bowiem w sferę techniczna której kierowca zazwyczaj nie zna. Nie ma wiec wpływu
                                na jego zachowanie. Natomiast przeciętny kierowca Vana siedząc wyżej ma wrażenie
                                wyższości i masywności nawet jeśli ona jest złudna. Oczywiście jest ono mniejsze
                                niż w SUV ie ale i większe niż w osobówce.
                                PS Nie wiem jak wyglądają statystyki ale sadzać po widoku na ulicach przez
                                telefon w czasie jazdy najwięcej rozmawiają kobiety. Nie dziwi mnie to, w domu
                                jest to samo.
                                • sniperslaststand Re: Albo rozmawiamy o konkretach,... 15.03.08, 13:46
                                  jane14 napisał:

                                  > Jestem sceptyczny ale to może wynik oceny przez pryzmat własnych zachowań. Nie
                                  > sadze by ktoś skonstruował auto które zmieniłoby np. mnie w aroganta.
                                  > Ale może kiedyś.

                                  Nie musi zaraz zmieniać. Wystarczy, że sprawi, iż poczujesz się bardzo bezpieczny, abyś przestał być czujny. To jest właśnie cytowana przeze mnie kompensacja ryzyka. Żeby użyć przykładu zoologicznego: pasący się na łące jeleń nieświadomy zagrożenia jest znacznie mniej czujny i nie strzyże uszami, nie rozgląda się dookoła. Z kierowcą SUVa może być tak samo i badania to potwierdzają.


                                  > Natomiast zawsze każde nowe (i przeważnie lepsze od poprzedniego) auto wyzwala
                                  > w
                                  > ludziach pewną nonszalancję. Jest ona tym głębsza im bardziej "topowe" jest to
                                  > auto. Ale to mija dość szybko o ile kierowca jest "zrównoważony"

                                  Zgadzam się. Pytanie, na ile poczucie jazdy sejfem mija i przywraca nam dawną uwagę.


                                  > Fakt ze nonszalancja i lekceważenie innych jest coraz powszechniejsze w obecnym
                                  > swiecie nie tylko motoryzacji [...]

                                  Niestety tak. Pierwotną przyczyną promowania takiej nonszalancji przez różne czynności marketingowe i strategie oferowanych produktów sprowadza się do tego, że na grupie społecznej pragnąc praktykować nonszalancję po prostu więcej się zarobi sprzedając im adekwatne produkty.


                                  > To ciekawy temat bo mnie od zawsze dziwi ewolucja stylu aut przez ostatnie
                                  > kilkanaście lat. Modne stały się auta agresywne nie koniecznie w sferze
                                  > technicznej ale właśnie wzornictwa, (lampy, ostre kanty itp). Co sugeruje że
                                  > nabywcy szukają tego typu dowartościowania skoro odpowiada im to wzornictwo.

                                  Nie zgadzam się. Moim zdaniem, po prostu auta wreszcie dążą do tego, aby w swojej stylizacji mieć coś ze sztuki projektowania. Dawniej robiłeś wóz z prostokątów, kwadratów i kółek, i tyle.

                                  Teraz konkurencja się zaostrzyła, powszechny dostęp do mediów uczynił ludzi bardziej świadomymi stylistycznej awangardy, skomplikowane kształtowanie blach, tworzyw i szkła pewnie staniało. I stąd coraz bardziej wyszukane stylistycznie wozy.

                                  I dobrze. Wóz to druga największa gabarytowo rzecz, jaką większość z nas kupi. Nie może być szpetny.


                                  > Co do konstrukcji samego auta i związanego z tym ryzyka dla innych to masz
                                  > oczywiście rację. Ale wytłumaczenie dla Vanów mnie nie przekonuje. Wchodzisz
                                  > bowiem w sferę techniczna której kierowca zazwyczaj nie zna. Nie ma wiec wpływu
                                  > na jego zachowanie. Natomiast przeciętny kierowca Vana siedząc wyżej ma wrażeni
                                  > e
                                  > wyższości i masywności nawet jeśli ona jest złudna. Oczywiście jest ono mniejsz
                                  > e
                                  > niż w SUV ie ale i większe niż w osobówce.

                                  Zgadzam się. Czynnikiem łągodzącym owe zjawisko może być to, że vany przeważnie kupują (poza handlarzami) rodziny albo wielodzietne, albo mające intensywny kontakt ze swoją rodziną dalszą (stąd wyższe potrzeby przewozowe), albo mające szerszy kontakt z sąsiadami i ich latoroślami.

                                  Kierowcy w takich rodzinach siłą rzeczy będą bardziej ostrożni i zachowawczy, bo, jak mało kto, wiozą bardzo cenny "ładunek" w dużej ilości.


                                  > PS Nie wiem jak wyglądają statystyki ale sadzać po widoku na ulicach przez
                                  > telefon w czasie jazdy najwięcej rozmawiają kobiety. Nie dziwi mnie to, w domu
                                  > jest to samo.

                                  Jak najbardziej możliwe, z przyczyn oczywistych. Cytowanie przeze mnie badanie nie rozróżniało płci. I każda płeć, rozmawiająca przez komórę w trakcie jazdy, staje się bardziej niebezpieczena dla innych użytkowników dróg.
                                  • jane14 Re: Albo rozmawiamy o konkretach,... 17.03.08, 09:21
                                    Aby przyjąc tą teże jako słuszną nalezałoby założyć że kierowcy
                                    osobówek czują się zagrożeni.
                                    To chyba duża przesada, oczywiście zapewne taka grupa funkcjonuje i
                                    może nawet są oni znaczacą grupą nabywców SUV-ów reklamowanych
                                    właśnie w ten sposób jako auta bezpieczne i dajace poczucie
                                    pewności. Ale to z koleji kłóci śie np. z tym spozyciem alkoholu czy
                                    generalnie nonszalancją. Ta grupa która obawia się że może być
                                    ofiarą wypadku w osobowym, raczej nie siega po kieliszek przed
                                    jazdą czy też nie staje się nonszalancka tylko z powodu jazdy SUV-em.
                                    Może jak ten jeleń przestaje strzyc uszami ale to jeszcze nie
                                    oznacza ze zaczyna gryść i warczeć. Jeleń nie zostaje psem, ale pies
                                    pozornie łagodny jak jeleń, może dotkliwie pogryść po zdjeciu
                                    kagańca, to jasne.
                                    Co do poczucia jazdy sejfem. Może takie poczucie wystepuje właśnie u
                                    pewnych kierowców.
                                    U mnie, a myśle ze u wiekszości kierowców, fakt prowadzenia
                                    cięzkiego i mocnego auta wyzwala wprost coś przeciwnego.
                                    Kierowca "czuje" mase tego auta i odbiera to jako sygnał
                                    ostrzegawczy (nie usypiajacy) bo ma świadomośc że nad taką masa
                                    trudniej zapanować. I tu chyba docieramy do sedna sprawy. Moim
                                    zdaniem bez watpienia na etapie juz wyboru auta zachodzi pewna
                                    selekcja kierowców pod katem własnie tego ze ludzie pragmatyczni i
                                    rozsadni raczej w mniejszosci wybierają SUV-y. Jesli to czynią to
                                    właśnie wtedy, gdy sa im potrzebne ich zalety, na tyle by zniwelować
                                    wady. Siła rzeczy w terenie zurbanizowanym jest to wyjatek.
                                    Ludzie mniej pragmatyczni kierujacy sie emocjami i odczuciami
                                    cześciej wybiora SUV-a (na zapas)i moze też zapewne z tych samych
                                    powodów ulegną złudnym odczuciom bezpieczeństwa i pewności siebie.

                                    Co do urody aut ja nie mam nic przeciwko temu by auta były piekne.
                                    Nie miałem też na mysli aut prostokatnych. Mnie razi tendencja
                                    stylizacji aut w stylu "transformers" nadajaca im agresywny wyglad.
                                    Np porównaj fiata Brava/bravo z jego nastepca Stilo. Nova brava
                                    wraca (naszczeście) do nieco łagodniejszych i bardziej harmonicznych
                                    kształtów. Taka stylizacja bynajmniej niewiele ma wspólnego ze
                                    sztuka ona ma nas przekonać że z "jelenia" stajemy się wilkiem.
                                    Pewnie tych co pociąga bycie wilkiem przekona.

                                    Co do tezy ze winne sa auta łatwo ją zweryfikować sprawdzajac czy
                                    wystepuje ogólny wzrost liczby wypadków wraz ze wzrostem udziału SUV-
                                    ów w rynku. Chyba coś takiego nie nastepuje?
                                    W Polsce mamy co prawda i jedno i drugie ale chyba wzrost wypadków
                                    ma wiekszą dynamike niż wzrost udziału SUV-ów. I raczej wynika z
                                    generalnego wzrostu liczby aut głownie uzywanych/importowanych. A
                                    wsród tych SUV-y sa ciągle w mniejszości.
    • Gość: tomek Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 09.03.08, 10:05
      Ale zazwyczaj mają wychuchane karoserie i dupowatych kierowców. Boją się każdego, go ma mas grande cojones od nich
      • Gość: rekrut1 Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 09.03.08, 11:24
        Patrząc po twarzach tych kierowców ich sposobie bycia(widać jak
        wysiadają przy galeriach), stylu jazdy są to młodzi nowobogaccy
        kierowcy(w pewnym sensie zastępują dziś dresiarzy)którzy przesiedli
        się z czarnych BMW, Volvo, czy Audiol. Te wozy są w tych
        środowiskach już niemodne. Przydatność SUVu w mieście jest żadna za
        to szpan....
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • Gość: Kodem_PL Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 09.03.08, 12:20
          > Przydatność SUVu w mieście jest żadna za
          > to szpan....

          Gigantyczna! Parkuje sie tak jak wieksze kombi, a... nie musisz sie obawiac o
          krawezniki, ktore potrafia zniszczyc niejeden spoiler zderzaka przedniego,
          siedzisz wyzej majac lepsza widocznosc oraz wsiadanie-wysiadanie jest
          latwiejsze. Do tego wygladaja naprawde dobrze (w wiekszosci).
          • Gość: Kokeeno Re: Coraz więcej SUVów.. IP: 80.54.202.* 09.03.08, 12:47
            Jest tylko jeden problem: im dłuższy i szerszy samochód, tym trudniej znaleźć miejsce do jego zaparkowania...
            • Gość: Kodem_PL Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 10.03.08, 02:00
              Teoretycznie. W praktyce 99% miejsc wystarczyloby mi na X5 spokojnie. Pod
              wszelkimi marketami - nie ma problemu. Na starym miescie w Gda - nie ma
              problemu. Zdarzaja sie przypadki, ze gdzies mogloby byc ciasno, ale to sporadyczne.
              • Gość: rekrut1 Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 10.03.08, 14:05
                Kodem_PL - Ty to masz dobrze, uwielbiam gdańską starówkę.
                A z tym parkowaniem to trochę przesadzasz.
                Pozdr.
                Pazdzioch
                • kodem_pl Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 18:42
                  Mam jak mam, 3miasto jest rzeczywiscie chyba najlepszym miejscem do zycia w PL.
                  Ja niestety teraz na obczyznie... ale z dyplomem w reku wracam pewnie;-)

                  Zapewne troche przesadzam, poniewaz widze rzeczy ze swojej perspektywy.
                  Najmniejszym autem jakie mialem przyjemnosc prowadzic jest Golf III. Parkowalem
                  nim dokladnie w tych samych miejscach, w ktorych moge zaparkoac Mondeo, Escorta
                  kombi czy zaparkowalbym X5. Nigdy nie sprawialo to mi problemu. Pod marketami
                  staje zawsze na szarym koncu w najlepszym towarzystwie: siebie samego - nie
                  lubie jak ktos obija mi drzwi. Na miescie wiekszosc parkingow jakie spotykam to
                  rowniez parkingi 'ukosne', tam liczy sie tylko szerokosc miejsca... W UK to
                  samo... wole w korku stac w duzym fajnym aucie i widziec co spowodowalo ow korek
                  (to w przypadku autostrady), niz cisnac sie w Fordzie Ka;-) Wiem, ze jestem
                  jesli chodzi o ten temat dosc dziwny... ale moim zdaniem rownie miejskim autem
                  jak jakies Polo jest Mercedes G. Co innego smart - tym mozna parkowac 'w poprzek'.
                  • Gość: rekrut1 Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 10.03.08, 19:02
                    Co do wielkości samochodu zgadzam się z Tobą też jestem zwolennikiem
                    no powiedzmy większych aut(teraz jeżdżę mondeo). Ale SUV wydaje mi
                    się bardziej przydatny w innych miejscach niż ulice miast. Jedynie
                    argumenty apache5 są przekonywające(oczywiście moim zdaniem).
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
                  • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 21:08
                    kodem_pl napisał:

                    > Wiem, ze jestem jesli chodzi o ten temat dosc dziwny... ale moim
                    zdaniem rownie miejskim autem jak jakies Polo jest Mercedes G. Co
                    innego smart - tym mozna parkowac 'w poprzek'.

                    witaj w klubie :-)
                  • tbernard Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 08:43
                    A zwiększona emisja spalin z powodu większego spalania?
                    Jakoś ten aspekt Ci umknął.
                    • Gość: Kodem_PL Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 11.03.08, 12:18
                      Bo to zaden aspekt.

                      1) SUV zastepuje w rodzinach czesto dwa auta. Wiec nie trzeba ich produkowac,
                      nie produkuje sie zanieczyszczen.

                      2) Kompakt ze 100 konnym dieslem spali w miescie jakies 7 litrow. X5 ze 28x
                      konnym dieslem 12 litrow. Ale BMW ma filtr czastek stalych itp.

                      A teraz najwazniejsze pytanie: tbernard, czy nie jesz niektorych potraw (jak np.
                      grochowka), zeby nie emitowac metanu (gazu, ktory jest wielokrotnie bardziej
                      'cieplarniany' niz CO2)? Nie jesz wolowiny bo krowy 'zatruwaja' atmosfere? Kazda
                      drewniana rzecz, ktora kupisz przeliczasz na ilosc drzew zuzytych do jej
                      produkcji i sadzisz analogiczna ilosc na swoim polu? Bo jesli nie, to zacznij...
                      albo przestan pitolic o spalinach.
                      • Gość: na zimno Eeee, cos pitolisz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.08, 13:03

                        SUV w bylym PRLu jest glownie symbolem-gadzetem manifestacji
                        prestizu, a nie srodkiem prawdziwej komunikacji.

                        Dwoch aut nie da sie zastapic jednym autem, poniewaz
                        w wiekszosci rodzin z dwoma aktywnymi polowkami istnieje
                        potrzeba niezaleznego transportu dwoch zespolow osob w calkiem inne
                        punkty na mapie miasta. Jedna z nich wozi np. dwoje dzieciakow,
                        do czego SUV nie jest wymagany.

                        Podobnie jest w innych krajach.
                        Po to marketingowcy wymyslili SUVa.

                        Niezaleznie od tego, czy X5 moze poszczycic sie filtrem
                        czastek stalych czy nie, MUSI swoje spalac. Fizyka jest nieublagana.

                        Nie dorabiaj ideologii do prostych spraw, nawet gdy "marketingujesz"
                        dla SUVow.

                        Nie "poSUVaj" sie tak daleko w kryptoreklamie, to od razu razi w
                        oczka.

                        No i jeszcze jedno, jedz duzo grochowki, bardzo zdrowa zupka.

                        • kodem_pl Re: Eeee, cos pitolisz 12.03.08, 01:42
                          > SUV w bylym PRLu jest glownie symbolem-gadzetem manifestacji
                          > prestizu, a nie srodkiem prawdziwej komunikacji.

                          Raczej jest arcywygodnym srodkiem komunikacji bedacym przy okazji symbolem,
                          manifestacja prestizu. I nie tylko w bylym PRLu, ale w calym cywilizowanym i
                          cywilizujacym sie swiecie.

                          Nie reklamuje SUVow, po prostu nie wiem co komu przeszkadzaja SUVy w miescie...
                          • Gość: na zimno Jesli jestes entuzjasta, to: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.08, 19:03
                            Ciekawostek pare:

                            mb-soft.com/public/rollover.html
                            • Gość: kodem_pl Re: Jesli jestes entuzjasta, to: IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 15.03.08, 02:08
                              Ale ja doskonale o tym wiem. Tylko:
                              1) w miastach faktycznie na kazdym kroku widac wywrocone SUVy
                              2) zeby dachowac takim X5 czy q7 trzeba byc prawdziwym farciarzem

                              Sam, gdy dawno temu kupowalem auto, zastanawialem sie nad Frontera...
                              Wiedzialem, ze lubi dachowac i sobie myslalem, ze bede przez to wolniej jezdzil.
                              Pozniej jednak stwierdzilem, ze predzej pewnie dachuje...

                              Od Frontery jednak daleka droga do X5 i jemu podobnych.
                      • tbernard Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 13:23
                        1) SUV zastepuje w rodzinach czesto dwa auta. Wiec nie trzeba ich produkowac,
                        > nie produkuje sie zanieczyszczen.

                        W jaki sposób zastąpi, gdy jedno jeździ gdzie indziej niż to drugie w tym samym
                        czasie?

                        > A teraz najwazniejsze pytanie: (... jakieś nie na temat brednie o grochówkach
                        i wołowinach)

                        Jakoś mało mnie przekonałeś ale jeśli przekonałeś sam siebie to niech ci będzie.
                        • simr1979 Zimny - już rozumiem Twoją dzisiejszą.... 11.03.08, 14:19
                          ...niedyspozycję od samego rana - nażarłeś się grochówki na śniadanie,
                          współczuję! ;) :)
                          • Gość: na zimno Tylko, ze ona mnie nie szkodzi. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.08, 14:32

                            Tobie zas metan tak zatrul szare komorki, ze Ci sie po...robilo cos
                            z nogami i pedalami w automacie.

                            A propos, zwrocilbys maji pieniadze, gdyby posluchala "miszcza"?

                            Masz cos z watroba?
                            To dlatego nie mozesz tego jesc.
                            Przerzuc sie na ruskie...pierogi.
                          • Gość: na zimno Przeczytaj, ale nie jedz grochowki: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.08, 19:04

                            mb-soft.com/public/rollover.html
                            (Ciekawe, no nie?)
                        • kodem_pl Re: Coraz więcej SUVów.. 12.03.08, 01:40
                          W normalnej rodzinie potrzeba auta do jazdy po miescie dla Pani i Pana domu oraz
                          auto do wypadow poza miasto. Czyli wg. Ciebie lepsza opcja to 2x fiesta + X5?
                          IMO X5 i fiesta wychodzi zdrowiej srodowisku;-)

                          U mnie w rodzinie role auta miejskiego i na eskapady pelni Mondeo (bo nie stac
                          nas na porzadnego SUVa). Glupota byloby tez trzymanie Mondeo tylko na specjalne
                          okazje...
                          • maruda.r Re: Coraz więcej SUVów.. 18.03.08, 04:04
                            kodem_pl napisał:

                            > U mnie w rodzinie role auta miejskiego i na eskapady pelni Mondeo (bo nie stac
                            > nas na porzadnego SUVa).

                            ************************************

                            Co to jest porządny SUV?

            • iberia.pl Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 21:05
              Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

              > Jest tylko jeden problem: im dłuższy i szerszy samochód, tym
              trudniej znaleźć miejsce do jego zaparkowania...

              zapomniales dodac, ze dla kierowcy, ktory ma problem z parkowaniem i
              nie ma wyczucia gabarytow auta.
        • baartur Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 14:17
          Dużym ich plusem jest to że na naszych miejskich dziurawych drogach trudniej
          jest uszkodzić felgę i zawieszenie, są na to bardziej odporne poprzez spore koła
          z oponami o konkretnym profilu.
          • shp80 Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 19:36
            baartur napisał:

            > Dużym ich plusem jest to że na naszych miejskich dziurawych drogach trudniej
            > jest uszkodzić felgę i zawieszenie

            Tak. To jest myśl. Po co wydawać kasę na wyrównanie dróg - niech ludzie kupią sobie SUVy ;)
            • Gość: tomek Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 09.03.08, 20:21
              Jeśli chodzi o warszawę, to coraz więcej jezdni ma równe nawierzchnie, albo gruntownym remoncie, albo po weekendowym frezowaniu, i jakość jest moim zdaniem bardzo wysoka. Oczywiście są dziurawe jezdnie, ale jeśli chodzi o główne arterie, to jest ich coraz mniej.
          • Gość: bzdura Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.acn.waw.pl 10.03.08, 20:38
            pomysl, ile wazy i z jaka predkoscia maly fiacik wjezdza w dziure, a ile takie
            smieszniutkie Q7. a na smieszniutkich samochodzikach profil wlasnie jest nie
            konkret, wiec chyba nie wiesz, o czym mowisz :)
    • inguszetia_2006 Re: Coraz więcej SUVów.. 09.03.08, 22:25
      Witam,
      Wydaje mi się, że wasz sposób rozumowania jest błędny, co wynikać
      może z faktu bezdzietnośći;-) Tak tylko domniemuję(mogę się mylić);-)
      Przecież te duże samochody, to przede wszystkim auta dla rodzin typu
      mama, tata, dwoje dzieci, pies. Bardzo chciałabym mieć takiego
      paliwożercę, bo wtedy mogłabym pojechać na piknik rodzinny jednym
      samochodem, a tak jadę dwoma. Bez sensu. Ale jeden paliwożerca nie
      rozwiązuje problemu, bo i tak potrzebujemy dwóch samochodów. Jako
      trzeci przydałby się wakacyjny Jeep, ale nie stać mnie na utrzymanie
      i garażowanie trzeciego samochodu. O czym z żalem donoszę;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • Gość: rekrut1 Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 09.03.08, 23:16
        Proponuję aby ktoś podsumował wymienione tu zalety i porównał z tym
        co i za ile oferuje SUV w warunkach miejskich.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • edek40 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 08:17
          Spiesze z pomoca. Jesli chodzi o czterodrzwiowe pick-upy, to sa one odpowiedzia na bandyckie zasady odpisywania VAT od samochodow firmowych. To znaczy o brak odliczen. A taki pick-up ma pelny odpis.
          • apache5 Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 09:28
            Po pierwsze ekonomia i rynek :)))))
      • tiges_wiz Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 17:39
        ja mam dwojke dzieci malych i suva bym nie kupil .. teraz mam auto segmentu E, a
        jezeli trzeba by bylo wieksze to zdecydowanie van.
    • hamerykanka Re: Coraz więcej SUVów.. 10.03.08, 17:17
      Ale dlaczego od razu wyzywac od paliwozercow?
      Mam $Runnera, sredni SUV, ktory pali 12/100. To nie tak duzo. To po
      pierwsze.
      Po drugie, tak jak juz pisano: widocznosc jest lepsza, z parkowaniem
      nie mam problemu, moge duzo wiecej zaladowac niz do zwyklego wozu.
      A po trzecie, tylko jeden z podobnych incydentow: facet w sedanie
      byl wkurzony ze wlaczylam sie do ruchu. Mial do mnie 200 m, ale
      przyspieszyl gwaltownie i kiedy mialam juz na liczniku max dozwolona
      predkosc, co zajelo mi doslownie sekundy, znalazl sie 30 cm za moim
      tylnym zderzakiem. Tak bardzo chcial mnie przestraszyc. Tylko ze moj
      zderzak to 100 kilowa stalowa belka plus orurowanie (nie raz sie
      przydalo jako psychologiczny straszak), a on ma plastikowy
      zintegrowany. Wiec gdyby uderzyl, to jemu byloby przykro a nie mnie.
      To daje poczucie bezpieczenstwa.Zwlaszcza ze juz bylam tak uderzona
      kiedy stalam na czerwonym swietle. Dwoch pijanych/nacpanych Meksow
      nie zauwazylo ani czerwonego swiatla ani moich trzech swiatel stopu.
      Nawet nie hamowali, uderzyli ok 50 km/godz. U mnie jest tylko
      niewielkie wgiecie na zderzaku, jak sie nie wie czego szukac to
      trudno znalezc.
      I nie powiesz mi ze zwykle auto jest bezpieczniejsze. Gdybym takim
      jechala, z sedana zrobil by sie hatchback:)
      • sniperslaststand Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 02:15
        hamerykanka napisała:

        > Ale dlaczego od razu wyzywac od paliwozercow?
        > Mam $Runnera, sredni SUV, ktory pali 12/100. To nie tak duzo.

        To tak bardzo dużo, ponieważ to o 50% więcej niż "przeciętne" auto w takich np. Niemczech.

        www.spritmonitor.de/
        Statistik:
        Es sind 114.787 Fahrzeuge von 96.331 Benutzern in der Datenbank eingetragen. Der Durchschnittsverbrauch beträgt 8,0 l/100km - errechnet aus 1.040.016.627 km Strecke und 83.496.841 l Kraftstoff.


        > To po pierwsze.

        Mówienie o oszczędzaniu paliwa z perspektywy użytkownika SUVa w USA nie jest nawet zabawne.

        Chyba na serio nie mogę się doczekać momentu, w którym podaż ropy nie nadąży za popytem (www.peakoil.pl/) i w którym wreszcie cały świat przestanie być zmuszany do kupowania ropy naftowej (i większości surowców) za USD (choć na daną chwilę akurat jest to całkiem na rękę, kompensując częściowo obecny skok cenowy).
        • hamerykanka Re: Coraz więcej SUVów.. 11.03.08, 03:31
          dopoki mnie stac, bede nim jezdzila. Amerykanska wolnosc!
          A jezdze w takie miejsca, ze zwykle auto zakopaloby sie po drzwi.
          Tylko tyle i az tyle....
          • Gość: rekrut1 Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.chello.pl 11.03.08, 15:51
            "A jezdze w takie miejsca, ze zwykle auto zakopaloby sie po drzwi.
            Tylko tyle i az tyle...."

            No właśnie, do tego jest SUV.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • maruda.r Re: Coraz więcej SUVów.. 26.03.08, 01:06
              Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

              > "A jezdze w takie miejsca, ze zwykle auto zakopaloby sie po drzwi.
              > Tylko tyle i az tyle...."
              >
              > No właśnie, do tego jest SUV.

              ********************************

              O tym, czy samochód zakopie się czy też nie, decydują zupełnie inne czynniki,
              niż zaliczenie do klasy SUV.

    • Gość: K0pytko Re: Coraz więcej SUVów.. IP: *.centertel.pl 10.03.08, 17:19
      shp80 napisał:

      > Zastanawiam, kiedy na drogach pojawią się pierwsze czołgi albo chociaż amfibie.
      > . Bo przecież wiadomo, że duży może więcej, duży i cięższy jest bezpieczniejszy
      > itp.. Nie.. problem nie w tym, że ktoś kupuje sobie taki samochód, jaki mu się
      > podoba. Problem w tym, że kierowca takiego samochodu zdaje sobie sprawę ze swo
      > jej przewagi nad pozostałą resztą i często to wykorzystuje.. Przynajmniej ja od
      > noszę takie wrażenie..

      To tylko wrażenie. Ja tak samo kozaczę w swoim Outlanderze jak w Clio mojej
      żony. Na kozaków w małych autach nie zwracasz po prostu uwagi, a zwracasz na
      tych w dużych autach.
      • shp80 Re: Coraz więcej SUVów.. 12.03.08, 01:03
        > To tylko wrażenie. Ja tak samo kozaczę w swoim Outlanderze jak w Clio mojej
        > żony. Na kozaków w małych autach nie zwracasz po prostu uwagi, a zwracasz na
        > tych w dużych autach.

        Duży, jak wiadomo, może więcej i w chwili wypadku gorsze będą następstwa dla pozostałych uczestników ruchu. Duży pojazd = duża odpowiedzialność. Ale nie dlatego zwracam uwagę na SUVy (zwracam ją też na samochody z podmiejskimi rejestracjami ;) - po prostu na ileśtam spotkanych SUVów (małych autek), więcej kozaczyło w SUVach..
        • hamerykanka Re: Coraz więcej SUVów.. 13.03.08, 18:44
          ja bym z kolei powiedziala ze najwiecej kozakow/redneckow widze w
          starych pickupach...
    • jane14 2,5 tony !!! 11.03.08, 08:18
      Zapewne niewiele osób majacych SUV lub noszących sie z zamiarem ich
      zakupu wie o tym że wiekszość z tych aut przekracza masę całkowitą
      2,5 Mg. To oznacza ZAKAZ parkowania tym autem na chodniku w
      jakikolwiek sposób (także jedną osią czy bokiem).
      Oczywiście jak na razie Straż Miejska (bo Policja to się takimi
      pierdołami już nie zajmuje) chyba o tym nie wie, albo blokady mają
      za małe. Ale pewnie sie dowie, wcześniej czy póżniej to już zależy
      czy SUV spowszednieje czy nie.
      • iberia.pl Re: 2,5 tony !!! 11.03.08, 09:52
        najpierw to niech sie zajma parkujacymi w ten sposob busami
        typu:Transit czy Trafic-tych jest wiecej niz SUVow.
        • jane14 Re: 2,5 tony !!! 11.03.08, 10:10
          Czemu najpierw ? Jak juz to równocześnie.
          Oczywiście kazde auto powyżej 2,5t nie powinno parkować na chodniku
          ale czesto w odpowiedzi na pytanie po co takie auto w mieście
          usłyszysz (jak i tu) że świetnie wjezdza na wysokie krawężniki.
          Warto wiec aby kupujący rzetelnie kalkulowali koszty parkowania
          przed zakupem.
          Natomiast busa czy transita raczej nikt nie kupuje używajac takiej
          argumentacji.
        • tbernard Re: 2,5 tony !!! 11.03.08, 10:11
          Może lepiej aby wszystkimi nieprawidłowo poruszającymi się i parkującymi zajęto się.
          Be znaczenia, czy SUV, czy bus, czy cokolwiek innego.
          • rekrut1 Re: 2,5 tony !!! 11.03.08, 16:51
            A kto ma się tym zająć skoro osoby za to odpowiedzialne sankcjonują
            nieprawidłowości?
            Na moim osiedlu wybuchł pożar, zginęły dwie osoby. Straż Pożarna
            miała kłopoty z dojechaniem na miejsce. Bezmyślnie posadzone drzewa,
            zastawiony źle zaparkowanymi samochodami dojazd.
            W ciągu tygodnia oznakowano drogi p.poż., próbowano wyciąć niektóre
            drzewa(mocherówki niczym Rejtan). Minęło x lat, droga oznakowana
            jako p.poż. stała się zwykłą drogą(zdjęto znak)za to namalowano na
            niej dwie koperty dla niepełnosprawnych. I wszyscy żyjemy w
            błogostanie, aż do następnego nieszczęścia. Myślę że ten znak nie
            zniknął jak i koperty się nie pojawiły bez błogosławieństwa
            osoby "odpowiedzialnej". To Kto ma się tym zająć?
            Pozdr.
            Pazdzioch
      • Gość: na zimno Jesli juz mowimy o masie: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.08, 19:05

        mb-soft.com/public/rollover.html
        • sniperslaststand Re: Jesli juz mowimy o masie: 14.03.08, 22:28
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          >
          > mb-soft.com/public/rollover.html

          Te rozważania są jak najbardziej prawdziwe, ale ich rezultat znacznie bardziej tyczy się typowo amerykańskich aut typu SUV.

          Europejskie, wyposażone w lepsze, sztywniejsze i lepiej trzymające się drogi zawieszenia, opony o niższym profilu oraz praktycznie zawsze standardową kontrolę stabilności z pewnością zaliczają dachowanie istotnie rzadziej.

          W samym USA też ESP w autach typu SUV ostatnio bardzo się rozpowszechniło po nagonce na dachowania.

          Obecnie więc, nie uważałbym ryzyka dachowania (szczególnie eurosuva) za tak wysokie jak dawniej.
        • jane14 Re: Jesli juz mowimy o masie: 14.03.08, 22:40
          Tak zapewne jak z tym parkowaniem, wielu nie wie też że ono nie nadaję się do szybkiej jazdy. No może poza autostradą ale i tu powyżej 130 raczej konstruktor nie daje gwarancji.
          Dla nikogo to nie powinno być zaskoczeniem w końcu to skrzyżowanie szosowego auta z terenowym. Będzie wiec siłą rzeczy gorsze na szosie od szosowego i gorsze w terenie od "terenowca". Ale za to jest przyzwoite i tu i tu. Oby tylko ich kierowcy mieli świadomość, że tylko przyzwoite.
          Ale bije wszystkich na głowę na podjeździe przed domem i to chyba prawdziwa przyczyna ich rosnącej popularności. No na podjedzie bo przynajmniej do mojego garażu nie wejdzie. Ale kto by trzymał takie cudo ukryte w garażu!
          • Gość: rekrut1 Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.chello.pl 15.03.08, 15:33
            Pozwoliłem sobie podsumować Wasze uwagi i wychodzi na to że w
            mieście to tylko ekonomia(odliczenia VAT)i Szpan(przez duże 'S').
            Oczywiście nie brałem pod uwagę takich argumentów jak "łatwo się
            podjeżdża pod krawężniki" bo nie po to się kupuje auto powiedzmy za
            100tyś. Takie argumenty to można wciskać zazdrosnemu sąsiadowi, może
            uwierzy. A pod supermarketem to nawet zaprzęgiem sześciokonnym łatwo
            zaparkować. I mnie tu politycznie nie kołujcie, dobrze?
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • Gość: Kodem_PL Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 15.03.08, 17:08
              O ile wiem to odliczenia VATu od SUVa nie dostaniesz innego niz od zwyklego auta
              (czyli z limitem na x zl), bo to nie ciezarowka.

              W miescie to szpan, wygoda wsiadania/wysiadania, dobra widocznosc i samopoczucie
              (duza powierzchnia szyb, przestronne wnetrze). Nadal nie rozumiem w czym rzecz:
              jak kogos stac i kreci, to dlaczego nie? Bo zaraz zawistnicy na forach beda
              wylewali zale, jacy to kierowcy SUVow be? Problem tylko w tym, ze ci kierowci
              nadal istnieja, beda jezdzic tak samo SUVem czy osobowka...
              • sniperslaststand Re: Jesli juz mowimy o masie: 15.03.08, 17:54
                Gość portalu: Kodem_PL napisał(a):

                > Bo zaraz zawistnicy na forach beda
                > wylewali zale, jacy to kierowcy SUVow be?

                Zostało udowodnione naukowo, że większa część z nich staje się "be" gdy przesiada się do SUVa. Nauka nie ma nic wspólnego z zawiścią, a obiektywną, rzetelną oceną.
                • Gość: Kodem_PL Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 15.03.08, 18:29
                  Podlinkuj prosze.
                  • sniperslaststand Re: Jesli juz mowimy o masie: 15.03.08, 20:07
                    Gość portalu: Kodem_PL napisał(a):

                    > Podlinkuj prosze.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76745121&a=76823480
                    • Gość: Kodem_PL kula w plot... IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 15.03.08, 21:08
                      Ale tam nie jest napisane, ze kierowcy po wejsciu do SUVow zmieniaja nawyki i
                      trzymaja jedna reke na kierze itp. Zacytowales jedynie watek o poczciu
                      bezpieczenstwa... ale to niczego nie dowodzi. Moznaby zrobic analogiczne badania
                      o kierowcach BMW w Polsce... Wyszloby na to, ze kierowcy BMW czesciej
                      przekraczaja predkosc i wymuszaja pierwszenstwo. A nie wynika to z wiekszego
                      poczucia bezpieczenstwa. I tak dalej... Dotychczasowe badania wykazaly, ze
                      czesciej uprawiaja seks;-)

                      Co do wyzszych skladek: skladki zalezne sa od wielu czynnikow. SUVy maja duza
                      pojemnosc skokowa - wieksze skladki OC. SUVy sa autami drogimi - wyzsze AC. I
                      tak dalej... wiec to juz wystepuje.

                      Co do innych limitow punktowych: dream on. Inne dla motocyklistow, inne dla
                      emerytow, inne dla duchownych, inne dla kierowcow zawodowych, a inne dla amatorow;-)

                      SUV to nic po drodze miedzy osobowka, a ciezarowka. SUV to SUV. Inne wymogi dla
                      kierowcow Transita, inne dla kierowcy Tico? Musisz kochac biurokracje.

                      Kolejny myslnik i kolejny blad w rozumowaniu. Zakladasz, ze jak Pan X nie kupi
                      Range Rovera to kupi normalne auto, ktore bedzie oszczedniejsze. Ale jesli Pan X
                      ma do wydania 300+k zl watpliwym jest, ze kupi Lupo 3l. Kupi raczej cos w
                      rodzaju BMW M5. A spalanie tego wynalazku bedzie w zasadzie takie samo jak RR,
                      jesli nie wyzsze.

                      Jezli zabronic SUVow w miescie, zabronic bedzie trzeba tez lekkich dostawczakow
                      itp. I tym sposobem zabijesz miasta, chroniac ich mieszkancow.

                      Rozbawiles mnie. Coraz bardziej zaluje, ze nie kupilem SUVa... Irytowac takich
                      ludzi to frajda:-D
              • Gość: rekrut1 Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.chello.pl 15.03.08, 19:10
                Kodem_PL: "Nadal nie rozumiem w czym rzecz"
                W niczym.
                "W miescie to szpan, wygoda wsiadania/wysiadania, dobra widocznosc i
                samopoczucie (duza powierzchnia szyb, przestronne wnetrze)."
                No i bardzo dobrze tylko po co dorabiać ideologię do szpanu?
                A to że pewna(a może spora?) część szpanerów jest be be wynika z
                samej natury szpanera. A to się rozszpanowałem!
                Pozdr.
                Pazdzioch
                • Gość: Kodem_PL Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 15.03.08, 21:09
                  Szpan jest tu jednym z czynnikow. Idac Twoim tokiem rozumowania, to kupno
                  czegokolwiek lepszego niz Tico bedzie szpanem. Jakiekolwiek argumenty tylko
                  dorabianiem ideologii...
                  • misiania Re: Jesli juz mowimy o masie: 18.03.08, 12:39
                    ale to nie chodzi o wartość rzeczy, którą się szpanuje. tipsy i
                    białe kozaczki nie są przecież specjalnie drogie, a jednak
                    kwalifikują posiadaczki do grupy kobiet o wspólnych upodobaniach
                    estetycznych. to niby tylko manikir i obuwie, a jednak nie każdej
                    pani się podobają.
                  • Gość: rekrut1 Re: Jesli juz mowimy o masie: IP: *.chello.pl 18.03.08, 14:17
                    Nie mogłem zaraz odpowiedzieć tak wyszło, sorki.
                    Nie jestem przeciwnikiem SUVów, ale wybacz argumenty typu "oglądanie
                    wszystkich z góry", łatwy podjazd pod krawężniki i temu podobne
                    wypowiedzi nie są argumentami przekonywającymi zwłaszcza gdy na
                    całkowicie nieprzydatny napęd w mieście wydaje się dodatkowo
                    powiedzmy 20tyś. A tak z wyglądu to fajne bryki(przynajmniej
                    niektóre). To miałem na myśli pisząc o szpanie i "ideologii"
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka