inguszetia_2006
02.06.08, 11:25
Witam,
Nie wiem, czy ja jestem mało spostrzegawcza, czy dopiero teraz
zwróciłam na to uwagę, ale zauważyłam, że na ul. Puławskiej w
Warszawie(odcinek od świateł na Wałbrzyskiej do świateł na Poleczki)
dosadzono drzewa. Kiedyś była trawa pośrodku i doskonale rozdzielała
przeciwne pasy ruchu. Teraz są małe drzewka, w tym kasztanowce.
Te drzewa tam były, czy ktoś je podczas majówki zasadził? A tak poza
wszystkim, to przeciez za 10, 20 lat będą to wielkie drzewa. Tak
sobie myślę, po jakiego czorta tam zrobiono te nasadzenia? Krzaki
byłyby lepsze i bezpieczniejsze. Nie rozumiem tego, może ktoś mi
wyjaśni ten fenomen. Po co sadzi się drzewa na ruchliwej,
warszawskiej ulicy? Bo bezpieczeństwu to nie służy. A fotoradar
można inaczej zamaskować;-)
Pzdr.
Inguszetia