Dodaj do ulubionych

Re: na rondzie

25.09.03, 16:20
co do artykulu 22: na rondzie nie ma czegos takiego jak skret w lewo i dlatego wlasnie mozesz objezdzac rondo po zewnetrznym pasie (kierunek jazdy dookola wysepki). Co do artykulu trzeciego - zgoda. jest to kruczek na kazdego uzytkownika drogi
Obserwuj wątek
    • kelo Re: na rondzie 26.09.03, 07:24
      I dlatego na rondzie są problemy ze zjazdem z wewnętrznego pasa.
      • nelsonek Re: na rondzie 26.09.03, 07:29
        bo z ronda nie zjezdza sie z wewnetrznego pasa
        • Gość: kelo Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 09:33
          nelsonek napisał:

          > bo z ronda nie zjezdza sie z wewnetrznego pasa
          Widzę, że jesteś bardzo precyzyjny. Zjeżdża się z wewnętrznego pasa tuż po
          minięciu zjazdu poprzedzającego ten, którym zamierzamy rzeczone rondo
          opuścić. Gdyby wszyscy tak robili nie byłoby problemów ze zjazdem z ronda. Czy
          teraz dobrze?
          • nelsonek Re: na rondzie 27.09.03, 11:39
            kelo:Gdyby wszyscy tak robili nie byłoby problemów ze zjazdem z ronda.

            nelsonek: Jezdze sporo i nie tylko ja "skrecam w lewo" na rondzie z zewnetrznego pasa i bardzo rzadko inni uczestnicy ruchu maja klopoty ze zjechaniem z wewnetrznego pasa
            • Gość: kelo Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.03, 06:37
              A widziałeś Gilswortha (nie pamiętam jak się to pisze) na wakacjach w Europie
              jak jeździł na rondzie przez cały dzień? ha ha
              • nelsonek Re: na rondzie 29.09.03, 18:32
                widzialem, a wiesz ze to byla komedia??
                • Gość: olo Re: na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.03, 06:27
                  No pewnie. I zawsze się zastanawiałem gdzie on zatankował
      • klemens1 Jednak rozumiesz 26.09.03, 13:50
        kelo napisał:

        > I dlatego na rondzie są problemy ze zjazdem z wewnętrznego pasa.

        Dlatego "nikt nie lubi skręcających w lewo z prawego pasa na rondzie".
        Legenda:
        "prawy pas" - pas zewnętrzny ronda
        "skręt w lewo na rondzie" - zjazd z ronda w jezdnię usytuowaną z lewej strony
        jezdni z której się wjechało na rondo.
        • mindo Re: zjazd z ronda 30.09.03, 13:44
          Ten zjazd z ronda z pasa wewnetrznego to wcale nie musi byc taka prosta sprawa.
          Jeżeli jest to rondo o dużym natężeniu ruchu to czasami trzeba się "na chama"
          wepchnąć na zewnętrzny pas żeby zjechać z ronda. Pamietajmy o tym że zmieniamy
          pas ruchu a więc musimy ustapić tym pojazdom co juz sie nim poruszają, a jeżeli
          ruch jest duży to auta wjezdżające na rondo lub się na nim poruszające prawym
          (zewnętrznym ) pasem maja pierwszeństwo.
          W godzinach szczytu może byc to nawet "wężyk" aut jadacych zewnętrznym pasem. I
          wtedy jest problem zjazdu z ronda jeśli jedziemy wewnętrznym pasem. Dlatego
          większośc kierowców korzysta na rondzie tylko z prawego pasa, bo jest po prostu
          wygodniejszy i bezpieczniejszy żeby zjechać z ronda.
          • Gość: olo Re: zjazd z ronda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.03, 22:18
            No właśnie.
          • klemens1 Re: zjazd z ronda 01.10.03, 10:48
            > Dlatego
            > większośc kierowców korzysta na rondzie tylko z prawego pasa, bo jest po
            prostu
            > wygodniejszy i bezpieczniejszy żeby zjechać z ronda.

            Gdy jadę prosto to w 95% (około) przypadków korzystam z zewnętrznego pasa - z
            obawy przed tymi którzy skręcają w lewo z zewnętrznego i blokują tych co chcą
            jechać prosto z wewnętrznego.
            Nie widzę jednak trudności w korzystaniu z wewnętrznego pasa przy skręcie w
            lewo (zawsze skręcam w lewo z wewnętrznego). Nikt mnie raczej nie zablokuje
            (musiałby jechać obok mnie zewnętrznym z zamiarem zawrócenia) a ja nie blokuję
            tych co chcą jechać prosto z wewnętrznego.
            Dlatego (powtarzam się) wg mnie korzystanie a pasów na rondzie powinno wyglądać
            tak:
            1. Skręt w prawo - zewnętrzny.
            2. Jazda prosto - dowolny.
            3. Skręt w lewo - wewnętrzny.
            4. Zawracanie - wewnętrzny.
            W ten sposób nikt nikogo nie blokuje.
            • Gość: r Re: zjazd z ronda IP: 217.153.114.* 02.10.03, 10:53
              Ja korzystam tylko z pasa zewnętrznego, obojętnie gdzie mam zjechać. Ma to
              kilka zalet: jest wygodne, bezpieczne, żaden jeżdzący w poprzek przez pasy
              kretyn nie pojawi się nagle z mojej prawej strony, a przy uderzeniu przez inny
              pojazd z lewej strony, to ja jestem poszkodowany.
              • kelo Re: zjazd z ronda 02.10.03, 12:03
                Gość portalu: r napisał(a):

                > Ja korzystam tylko z pasa zewnętrznego, obojętnie gdzie mam zjechać. Ma to
                > kilka zalet: jest wygodne, bezpieczne, żaden jeżdzący w poprzek przez pasy
                > kretyn nie pojawi się nagle z mojej prawej strony, a przy uderzeniu przez
                inny
                > pojazd z lewej strony, to ja jestem poszkodowany.

                Nawet jeżeli znak pionowy mówi o tym że prawy jest do skrętu w prawo? Ale
                mniejsza o to. Odpowiedz mi na pytanie. Co poczniesz z naiwnym kretynem na
                lewym pasie, który grzecznie daje ci znać kierunkowskazem, że chce opuścić
                rondo o jeden czy dwa zjazdy wcześniej niż ty, panisko jadące na prawym.
                Zdejmiesz nogę z gazu, czy pokażesz fakalca? A może poskarżysz się na forum,
                że gość cię zajechał i wytrąbił. Z twojego postu wnioskuję, że zachowasz się
                po polsku. Narodowo i do przodu. Skoro zakładasz, że doprowadzisz do sytuacji,
                że ktoś cię puknie z lewej to wiem, że nie ustąpisz. A kretyn jak Gilsworth
                będzie se jeździł i zwiedzał rondo.
              • klemens1 Re: zjazd z ronda 02.10.03, 13:06
                Gość portalu: r napisał(a):

                > Ja korzystam tylko z pasa zewnętrznego, obojętnie gdzie mam zjechać. Ma to
                > kilka zalet: jest wygodne,
                > bezpieczne, żaden jeżdzący w poprzek przez pasy
                > kretyn nie pojawi się nagle z mojej prawej strony

                Zaletę "wygodne" możesz odnosić tylko do swojej osoby. Innym jest przez taką
                jazdę jest bardzo niewygodnie.
                Ale jeździsz zgodnie z przepisami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka