Dodaj do ulubionych

polskie korki

15.09.08, 15:54
wyborcza.pl/1,75478,5661734,Cala_Polska_stoi_w_korkach.html
wygrala warszawa, ale wroclaw sie nie dawal (szczegolnie jak sie porowna
wielskosc ;) ...

Fajny jest tez wykres z predkoscoa srednia ;)
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: polskie korki 15.09.08, 16:04
      Juz niedlugo nawet najzagorzalsi piewcy hamowania ruchu za wszelka cene zaczna dostrzegac, ze chlebek nie dosc, ze coraz drozszy, to jeszcze czerstwy.

      Ciekawe czy zauwaza zwiazek...?
      • Gość: Poll Re: polskie korki IP: 195.245.213.* 15.09.08, 16:13
        Związku nie zauważą bo związku brak . Korki nie Polacy wymyslili i
        nie Polacy są mistrzami w korkowaniu . Ty Emaciak na serio nie
        widziałęś prsawdziwych korków a chlib mimo tych klorków anie nie
        drożeje ani nie czerstwieje .
      • shp80 Re: polskie korki 15.09.08, 18:14
        emes-nju napisał:

        > Juz niedlugo nawet najzagorzalsi piewcy hamowania ruchu za wszelka cene zaczna
        > dostrzegac, ze chlebek nie dosc, ze coraz drozszy, to jeszcze czerstwy.
        >
        > Ciekawe czy zauwaza zwiazek...?

        Czyli, że drogi chleb i ogólnie drogą żywność, będziemy zawdzięczać głównie kierowcom, bo przecież to oni powodują korki, wypełniając jedną osobą sporą, jak na przeciętne potrzeby, przestrzeń miejską.. Coś w tym jest.. :)

        Mam jednak nadzieję, że wygra ekonomia, a przedsiębiorcy znajdą inny sposób na transport towaru..
        • emes-nju Re: polskie korki 15.09.08, 18:30
          shp80 napisał:

          > emes-nju napisał:
          >
          > > Juz niedlugo nawet najzagorzalsi piewcy hamowania ruchu za
          > > wszelka cene zaczna dostrzegac, ze chlebek nie dosc, ze coraz
          > > drozszy, to jeszcze czerstwy.
          > >
          > > Ciekawe czy zauwaza zwiazek...?
          >
          > Czyli, że drogi chleb i ogólnie drogą żywność, będziemy zawdzięczać
          > głównie kierowcom, bo przecież to oni powodują korki, wypełniając
          > jedną osobą sporą, jak na przeciętne potrzeby, przestrzeń miejską..
          > Coś w tym jest.. :)

          A do tych niespolecznych zachowan (jakby nie patrzec, jak jade rowerem, to jestem niewiele lepszy, bo "wycinam" swoja osoba ok. 3-4 m jezdni i zmuszam kierowcow do wykonywania czesto karkolomnych manewrow, zeby mnie "lyknac" w celu nie poglebiania korka jazda wolniejsza niz pozwalaja warunki) doklada sie organizacja ruchu majaca na celu jak najwieksze utrudnienie ruchu - np. programowy brak "zielonej fali", np. czesto opisywane na tym forum rondo im. Galasa/Radoslawa (za grube miliony NIE zlikwidowano korkow, za to stworzono chyba jedno z bardziej porabanych i kolizyjnych rond na swiecie) czy produkcja ulomkow buspasow nie tworzacych calosci, a korkujacych pol miasta (vide warszawska Modlinska - stosunkowo krotki i niemajacy zadnej kontynuacji buspas, generuje taki korek, ze autobusy wywozace ludnosc z dzielnicy wielkosci sporego miasta nie sa wstanie na ten buspas na Modlinskiej wjechac).

          > Mam jednak nadzieję, że wygra ekonomia, a przedsiębiorcy znajdą
          > inny sposób na transport towaru..

          Kulisami? Umyslnymi?

          No sorry. Z cala pewnoscia jest jakis zloty srodek, do ktorego warto dazyc - np. odpowiednia organizacja ruchu.
          • habudzik Re: polskie korki 15.09.08, 22:21
            Celem ronda nie jest likwidowanie korków .
            Ty na prawdę w doopie byłeś i goowno widziałeś . Nawet nie zdajesz sobie sprawy
            z tego jak skomplikowany jest ruch na rondach w Kraju Rond . Co taki człowieczek
            sobie myśli ? Jemu się wydaje że korki u nas są ogromne , ronda ciężkie i
            porąbane a zielona fala ma się automatycznie dostosowywać do wariatów a nie na
            odwrót .
          • shp80 Re: polskie korki 17.09.08, 11:01
            > (jakby nie patrzec, jak jade rowerem, to jest
            > em niewiele lepszy, bo "wycinam" swoja osoba ok. 3-4 m jezdni i
            zmuszam kierowc
            > ow do wykonywania czesto karkolomnych manewrow, zeby mnie "lyknac"
            > w celu nie p
            > oglebiania korka jazda wolniejsza niz pozwalaja warunki)

            Ale potem ci kierowcy, którym wydawało się, że chwilowo jechałeś
            wolniej i byli "zmuszeni" wykonać karkołomne manewry wyprzedzania,
            stoją przed skrzyżowaniem i blokują drogę :)

            > No sorry. Z cala pewnoscia jest jakis zloty srodek, do ktorego
            warto dazyc - np
            > . odpowiednia organizacja ruchu.

            "Żeby samochody stały się znowu pojazdami mobilnymi, trzeba
            ograniczyć ich ruch" (c) Komisja Europejska ;)
            • emes-nju Re: polskie korki 17.09.08, 15:03
              shp80 napisał:

              > Ale potem ci kierowcy, którym wydawało się, że chwilowo jechałeś
              > wolniej i byli "zmuszeni" wykonać karkołomne manewry wyprzedzania,
              > stoją przed skrzyżowaniem i blokują drogę :)

              Jezeli ja jade 25-30 km/h, a gesty, wielopasmowych ruch ok. 50 km/h, to, jakby nie patrzec, jestem zawalidroga. Do tego rownie korkotworcza jak samochod, bo z pasa ruchu wycinam niewiele mniejszy kawalek. Jedyny zysk, to wieksza ekologicznosc roweru, ale to tez zalezy od diety :-)

              A co do wyprzedzania i stawania na kolejnych swiatlach, to masz racje. Ale "wina" nie lezy po stronie kierowcow, a DEZorganizatora ruchu... NIKT nie wie jaka predkosc jest odpowiednia dla zapewnienia jak najplynniejszej jazdy - jedzie sie wiec po uwazaniu, bo i tak sie stanie na kolejnych swiatlach. Zreszta mam wyjatkowo bolesny przyklad z jednej z warszawskich tras przelotowych (kiedys trasa Poznan-Bialystok). Ruszam rowerem na zielonym, wyprzedza mnie wszystko, co jest oczywiste. A potem zaczynaja sie bajki. Ci, ktorzy jada jak szaleni i starowali z pole position, zdarzaja na kolejnym skrzyzowaniu na zielonym (zwykle na bardzo ciemno zielonym). Ja i jadacy normalnie kierowcy, nie... Czyli cykl swiatel "zsynchnonizowany" jest pod szalencow. Normalni, swietsi od papieza (jadacy 30 km/h) i rowerzysci sa karani.

              > "Żeby samochody stały się znowu pojazdami mobilnymi, trzeba
              > ograniczyć ich ruch" (c) Komisja Europejska ;)

              Ja nawet nie mowie nie. Ale, zeby ograniczyc ruch samochodow, trzeba ich uzytkownikom dac alternatywe - autobus smierdzacy i stojacy w korkach (na ulicach dojazdowych do centrum - nie da sie calych miast przesadzic do komunikacji, bo nie ma takiej komunikacji, ktora by to udzwignela, szczegolnie jak, wzorem Warszawy, opiera sie na autobusach) nie jest alternatywa...
              • Gość: swoboda_t Re: polskie korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 19:44
                > Jedyny zysk, to wieksza ekologicznosc roweru, ale to tez zalezy od
                diety :-)

                Oczami wyobraźni widzę emesa pędzącego rowerem o zwiększonej emisji,
                z napędem turboodrzutowym :)
              • shp80 Re: polskie korki 18.09.08, 15:41
                > A co do wyprzedzania i stawania na kolejnych swiatlach, to masz
                racje. Ale "win
                > a" nie lezy po stronie kierowcow, a DEZorganizatora ruchu...

                Jak nie leży, jak leży.
                1. Powolne ruszanie ze świateł.
                2. Rwana jazda powyżej określonej prędkości, w efekcie czego na
                zielone wjeżdża się z postoju, a nie z rozpędu.

                > NIKT nie wie jaka
                > predkosc jest odpowiednia dla zapewnienia jak najplynniejszej
                jazdy - jedzie si
                > e wiec po uwazaniu, bo i tak sie stanie na kolejnych swiatlach.

                W wielu sytuacjach wystarczy uważne testowanie otoczenia, a nie
                tylko kilku metrów przed maską. Skoro w oddali widać, że z zielonego
                zmieniło się na czerwone, to po co gnać do samych świateł? Noga z
                gazu, hamowanie silnikiem i polowanie na zielone. Zawsze to lepiej
                wtoczyć się nawet te 20km/h na skrzyżowanie przy zielonym, niż
                ruszać od zera..

                Zreszta mam wyj
                > atkowo bolesny przyklad z jednej z warszawskich tras przelotowych
                (kiedys trasa
                > Poznan-Bialystok). Ruszam rowerem na zielonym, wyprzedza mnie
                wszystko, co jes
                > t oczywiste. A potem zaczynaja sie bajki. Ci, ktorzy jada jak
                szaleni i starowa
                > li z pole position, zdarzaja na kolejnym skrzyzowaniu na zielonym
                (zwykle na ba
                > rdzo ciemno zielonym). Ja i jadacy normalnie kierowcy, nie...
                Czyli cykl swiate
                > l "zsynchnonizowany" jest pod szalencow. Normalni, swietsi od
                papieza (jadacy 3
                > 0 km/h) i rowerzysci sa karani.

                To już inna para butów. Ja ostatnio, rowerem, złapałem się
                na "zieloną" falę na co najmniej 5 skrzyżowaniach.
        • pizza987 Re: polskie korki 15.09.08, 20:27
          shp80 napisał:


          > Mam jednak nadzieję, że wygra ekonomia, a przedsiębiorcy znajdą inny sposób na transport towaru..

          Teleportacja? Czy może transport kolejowy w obrębie miasta?
          • edek40 Re: polskie korki 16.09.08, 11:29
            > Teleportacja? Czy może transport kolejowy w obrębie miasta?

            Umyslny z plecakiem. Na wydzielonym pasie ruchu. Mamy dziewietnastowieczna
            infrastrukture drogowa, podobne podejscie do predkosci, to chyba nic nie stoi na
            przeszkodzie, aby wrocic do sprawdzonych, pieszych, tragarzy. Do zawodu
            zaczalbym przyuczac wszystkich tych, ktorzy nie widza zwiazku miedzy efektami
            gospodarczymi, a probami rozwoju infrastruktury (nie tylko drogowej - np.
            internet w Polsce jest wolny za to drogi).
            • Gość: na zimno Za stan internetu w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.08, 11:37
              odpowiedzialni sa ci, ktorzy stworzyli i pielegnuja do dzisiaj
              potworka, o ktorym wszyscy wiedza, ale jakos nikomu nie spieszno
              oddac go do zakladu patologii gospodarczej.
              • edek40 Re: Za stan internetu w Polsce 16.09.08, 11:45
                Alez prosze Cie uprzejmie. Skoro podajesz mi mniej wiecej dokladnie, kto
                odpowiada za monopolizacje naszego rynku telokomunikacyjnego, ja spiesze z
                doniesieniem, ze dokladnie te same osoby odpowiadaja za katastrofe drogowa w
                Polsce. W imie zle pojetych zasad rownosci spolecznej, wrazliwosci itp, ci
                ludzie pielegnowali za pieniadze calego spoleczenstwa te grupy, ktore najmocniej
                rozp... Warszawe.

                Zwyciesto socjalizmu np. w Niemczech czy Francji spowodowalo wyhamowanie rozwoju
                tych bardzo bogatych panstw. Zwyciestwo socjalizmu nad komunizmem w biednej
                Polsce dalo takie wlasnie rezultaty, jakie widac golym okiem.
                • Gość: na zimno W Polsce komunizm w zasadzie nie upadl. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.08, 12:23
                  Ten system zostal z zimna krwia przepoczwarzony w inna forme
                  istnienia, gdzie nowe "etykietki", "farby podkladowe", "lakiery"
                  pokryly stara skorodowana skorupe oparta na tej samej ramie.

                  Najlepsze jest to, ze ludzie tego do dzisiaj nie skumali.
                  Niestety skutkow tej operacji NIE DA SIE ZAMALOWAC.

                  • edek40 Re: W Polsce komunizm w zasadzie nie upadl. 16.09.08, 13:12
                    Jak zwal tak zwal. Ciesze sie, ze nie tylko ja to tak widze.
          • shp80 Re: polskie korki 17.09.08, 11:03
            pizza987 napisał:

            > shp80 napisał:
            >
            >
            > > Mam jednak nadzieję, że wygra ekonomia, a przedsiębiorcy znajdą
            inny spos
            > ób na transport towaru..
            >
            > Teleportacja? Czy może transport kolejowy w obrębie miasta?

            Ktoś, kto na to wpadnie, z pewnością będzie bogatym człowiekiem ;)
    • inguszetia_2006 Re: polskie korki 15.09.08, 16:09
      Witam,
      Wygrywa Warszawa, hm...;-)Czy zawsze Warszawa musi być taka dobra we
      wszystkim?;-)Jak nas zburzyli, to w całości. Jak mieli wybudować
      największe brzydactwo, to też u nas(PKiN). I teraz jeszcze To;-)
      Ja protestuję;D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • simon921 Re: polskie korki 15.09.08, 17:21
      > Fajny jest tez wykres z predkoscoa srednia ;)

      A ja się dowartościowałem:D Bo w Poznaniu średnia to 13,6km/h a mi dziś rowerem
      wyszło 17,9:D A zaczęły się jeszcze targi, co powiększa korki;) Ale przy tej
      pogodzie to rower tylko dla wytrwałych;)
      • emes-nju Re: polskie korki 15.09.08, 17:30
        simon921 napisał:

        > mi dziś rowerem wyszło 17,9:D

        Ha! To ja jestem lepszy! Mi srednie po Warszawie wychodza, z postojami na swiatlach, miedzy 20, a 22 km/h (na dystansie ok. 26 km).

        > Ale przy tej pogodzie to rower tylko dla wytrwałych;)

        Eeeee, tam! Byle za bardzo nie lalo, bo nic nie widac. Zakladam membranowe spodenki z nausznikami i w droge z wiatrem w grzywce :-)
        • inguszetia_2006 Re: polskie korki 15.09.08, 18:58
          emes-nju napisał:

          > simon921 napisał:
          >
          > > mi dziś rowerem wyszło 17,9:D
          >
          > Ha! To ja jestem lepszy! Mi srednie po Warszawie wychodza, z
          postojami na swiat
          > lach, miedzy 20, a 22 km/h (na dystansie ok. 26 km).
          >
          > > Ale przy tej pogodzie to rower tylko dla wytrwałych;)
          >
          > Eeeee, tam! Byle za bardzo nie lalo, bo nic nie widac. Zakladam
          membranowe spod
          > enki z nausznikami i w droge z wiatrem w grzywce :-)
          >
          Witam,
          Co to są "spodenki z nausznikami"? Tego się nie zakłada na głowę,
          mam nadzieję?;-)To żart. Ale pytanie na serio;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
        • edgar22 Re: polskie korki 15.09.08, 19:33
          emes-nju napisał:
          > Ha! To ja jestem lepszy! Mi srednie po Warszawie wychodza, z
          > postojami na swiatlach, miedzy 20, a 22 km/h (na dystansie ok.
          > 26 km).

          A mi w Trójmieście nie schodzi poniżej 35 km/h. :)
          (ale ja zawalidroga jestem...)
          • edgar22 Re: polskie korki 15.09.08, 19:37
            He, he nie zauwżyłem, że Wy o rowerach pisaliście ;)
            • simon921 Re: polskie korki 15.09.08, 20:33
              > He, he nie zauwżyłem, że Wy o rowerach pisaliście ;)

              W Gdańsku są tak rewelacyjne ścieżki, że może i dałoby się to Twoje 35
              wyciągnąć;) (tam gdzie są - bo wyjazd na Wawę to tragedia dla rowerzysty). Za to
              w Gdyni jadąc ścieżką przy głównej drodze przez miasto miałem ochotę pier..nąc
              to i pojechać niezgodnie z przepisami jezdnią.
            • Gość: ka2 Re: polskie korki IP: *.limes.com.pl 15.09.08, 20:41
              Wiesz, ja jeżdżę w Gdańsku do pracy rowerem. 14km w jedna stronę bardzo fajną
              droga przez las. Z powrotem mam trochę z górki i po drodze praktycznie żadnych
              świateł drogowych. Jak się jeszcze bawiłem w bicie rekordów, to bywało, że w
              drodze powrotnej wyciągałem średnią powyżej 30kph.
              • Gość: Marzena Re: polskie korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:58
                W trosce o Twoje bezpieczeństwo zamontuje się na tej trasie
                fotoradar.
                pozdr
                • sokolasty Re: polskie korki 16.09.08, 11:21
                  Zmarłem :)
        • robertrobert1 Re: polskie korki 17.09.08, 19:34
          Dokladnie tak jest. Po prostu: nie ma złej pogody...jest tylko
          nieodpowiednie ubranie. Ale samochodziaze i tak tego nie zrozumia.
    • Gość: Teodor Re: polskie korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:29
      Średnie czasy narastania korka i jego rozładowania obliczysz tutaj:
      www.prawko-kwartnik.info/kalku/zator.html

      pozdr
    • opelotka Re: polskie korki 16.09.08, 09:44
      Obejrzałem wykresy,i patrząc na dane z jednego miasta,doszedłem do
      wniosku że autor wziął liczby z sufitu.A tak sie składa ze
      rzeczywistość to dokładnie połowa przytoczonych przez niego liczb.No
      cóż,tak bardzo to sie nie dziwię,bo pismaki lubują się w sensacyjnym
      przedstawianiu naszej rzeczywistości.Tak że ten ranking to raczej
      bujda.
      • habudzik Re: polskie korki 16.09.08, 10:03
        opelotka napisał:
        >.No
        > cóż,tak bardzo to sie nie dziwię,bo pismaki lubują się w sensacyjnym
        > przedstawianiu naszej rzeczywistości.

        Gdy media poczują krew , prawda przestaje mieć znaczenie .
      • emes-nju Re: polskie korki 16.09.08, 11:38
        opelotka napisał:

        > Tak że ten ranking to raczej bujda.

        To prawda. Z centrum Warszawy na Tarchomin jedzie sie w szczycie 78 minut jak ma sie szczescie. Zwykle dluzej.
        • edek40 Re: polskie korki 16.09.08, 11:51
          > To prawda. Z centrum Warszawy na Tarchomin jedzie sie w szczycie 78 minut jak m
          > a sie szczescie. Zwykle dluzej.

          No coz, kilka dni temu z (prawie) centrum do Wisly jechalem okolo 1 godziny 15 minut. Przy tym zakorkowaniu miasta do scislego centrum mialem okolo 40 minut lub, jak kto woli, 3 km. Do Wisly zas okolo 5 km, ale wybralem droge ekspresowa, ktora juz od kilku lat miala byc odciazona przez niezbudowany przez Kaczora most polnocny oraz nie rozpoczety przez Hanke most Krasinskiego, ktorego plany przekreslili emerytowani mieszkancy okolic Placu Wilsona, ktorzy uznali ze wzrosne ruch i halas. A im to w centrum nieomal miasta strasznie przeszkadza. Zaloze sie, ze woleliby ruch uliczny z miasta przeniesc gdzies na wies, gdzie nie ma tylu samochodow...
        • habudzik Re: polskie korki 16.09.08, 13:24
          emes-nju napisał:

          > opelotka napisał:
          >
          > > Tak że ten ranking to raczej bujda.
          >
          > To prawda. Z centrum Warszawy na Tarchomin jedzie sie w szczycie 78 minut jak m
          > a sie szczescie. Zwykle dluzej.

          A z Anaheim do Santa Monica jedzie się 140-150 minut i wszystko jedno czy ma się
          szczęście czy pecha . I co z tego . Miasta mają to do siebie że są w nich korki
          . Chyba że są ustawione zakazy wjazdu do centrum .
          Kiedy Ty dzieciaku wydoroślejesz i zrozumiesz że tam gdzie drwa rąbią tam wióry
          lecum .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka