simon921
14.10.08, 12:23
Nie wiem czy tylko mi się tak ostatnio trafia, ale zauważam, że
wręcz nagminne staje się np. po zaparkowaniu auta na chodniku
wysiadanie bezpośrednio na ulicę pod nadjeżdżające samochody. Bez
spojrzenia czy nic nie jedzie. Ludzie nie mają instynktu
samozachowawczego?
A szczytem był dziś gość, który wjechał na chodnik po którym szedłem
i mi przyłożył drzwiami, bo akurat musiał wysiąść od razu:/