Dodaj do ulubionych

rzecz o drogówce

01.11.08, 11:34
Funkcjonariusz drogówki przychodzi do szefa:
-Szefie, syn mi się urodził!
-To gratuluje!
-Szefie, Syn mi się urodził!
-OK, dostaniesz podwyżkę.
-Szefie, pan nie rozumie, syn mi się urodził!
-OK, masz tu znak ograniczenie prędkości do 40 i stawiaj gdzie chcesz...


a teraz zastanówmy sie czy to naprawde takie niemożliwe :)
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: rzecz o drogówce w UK:-D dla tomka854 01.11.08, 11:50
      "W wyniku pomyłki urzędników treść błędnego e-maila trafiła na znak
      drogowy w Walii - podały media w Wielkiej Brytanii.

      Dwujęzyczny znak - jak wynika z wersji angielskiej - zakazuje wjazdu
      ciężarówkom na drogę wewnętrzną. Wersja walijska mówi
      natomiast: "Nie ma mnie teraz w biurze. Proszę przesłać wszelkie
      zlecenia do tłumaczenia".

      Urzędnicy hrabstwa Swansea twierdzą, iż do pomyłki doszło, gdy nie
      zauważono, że e-mail od tłumacza to tylko wiadomość informująca o
      jego nieobecności, a nie tłumaczenie, mające trafić na znak."


      anglia.interia.pl/wiadomosci/news/niesamowita-pomylka-na-znaku-drogowym,1204191
    • jureek Re: rzecz o drogówce 01.11.08, 20:10
      Dobre :))))
      Jura
    • emes-nju Re: rzecz o drogówce 03.11.08, 15:29
      trypel napisał:

      > a teraz zastanówmy sie czy to naprawde takie niemożliwe :)

      W innym watku juz to napisalem, ale tu tez pasuje:

      Wynajmuje lokal z wejsciem od ulicy i od tylu budynku, od uliczki/parkingu lokalnego (specjalnie takiego szukalem, bo czesto odbieram i wydaje duze i dosc ciezkie towary - robienie tego od ulicy oznacza jej zablokowanie). "Tylna" uliczka jest szerokosci jednego auta. Jest tez wyboista i posiada, dla bezpieczenstwa (!), potykacz przejezdny tylko dla ciezkiego sprzetu (moja Alfa, jezeli nie wjade jednym bokiem na chodnik, zawisa i bezwladnie przebiera nozkami).

      No wiec jakis czas temu jakis mieszkaniec potracil dziecko (tamtedy jezdza mieszkancy, kilku moich stalych klientow - mniej stali staja od ulicy -, dostawcy i ja - kapytalista; ani ja, ani zaden moj klient czy dostawca nie przyznaje sie do kolizji). Juz stoi znak zakazu wjazdu... Dla mnie, kilku moich stalych klientow i dostawcow - mieszkancy moga jezdzic, bo sa mieszkancami :-/

      Oddycham z ulga - bezpieczenstwo znakologiczne jest zapewnione! A ideologia postawienia tego znaku? Prawie jak w kawale... :-/
      • mentat5 Re: rzecz o drogówce 03.11.08, 16:58
        "waadza" pokazała że "coś" robi. Dla wielu obywateli to zupełnie wystarczające. Skuteczność i sens nie ma znaczenia, ważne że "waadza" czuwa i robi. Co robi to już mało istotne. [Z tej samej serii - lamenty o małej ilości przeprowadzonych przez parlament ustaw, jakby ilość była wyznacznikiem dobrego prawodawstwa].
    • alexis_corner Re: rzecz o drogówce 04.11.08, 22:48
      > -OK, masz tu znak ograniczenie prędkości do 40 i stawiaj gdzie chcesz...
      > a teraz zastanówmy sie czy to naprawde takie niemożliwe :)


      Niemożliwe. Naprawdę... ;)
      Drogówka (jeśli masz na myśli policje) nie jest dysponentem znaków drogowych i nie ustawia ich wg własnego uznania.

      - wredna alexis
      • emes-nju Re: rzecz o drogówce 05.11.08, 21:09
        alexis_corner napisał:

        > Drogówka (jeśli masz na myśli policje) nie jest dysponentem znaków
        > drogowych i nie ustawia ich wg własnego uznania.

        Drogowka nie.

        Ale juz chlopcy-remontowcy obs... pobocza znakami, ktorych nad wyraz czesto zapominaja. A potem w tych miejscach policja wyrabia plan mandatowania spoleczenstwa.

        To tak na serio. A zalozyciel watku wrzucil KAWAL :-P
        • trypel Re: rzecz o drogówce 06.11.08, 08:17
          własnie :)
          kawał.

          a na serio:
          jest taki zakręt na Katowickiej w kierunku południowym za Mszczonowem gdzie obie
          nitki rozchodzą sie na boki o pośrodku na pasie zieleni który w tym miejscu ma
          jakieś 70 m szerokości rośnie lasek.
          Jakieś 300 m przed zakrętem stał od zawsze (czyli od co najmniej 12 lat) znak
          ograniczenia do 70, i tradycyjnie na sam koniec zakrętu zasłonieci przez las
          stali panowie z radarem i łapali i łapali... bo zakręt świetnie wyprofilowany i
          poza terenem zabudowanym.
          Jakies pare miesięcy temu tuż przed zakrętem (ale jakies 200 m za znakiem)
          wybudowano skrzyzowanie i znak na zakręcie przestał obowiązywać.
          I nagle panowie znikneli i nie pojawiają sie tam wcale. Ponieważ ci panowie
          zawsze dbają o nasze wspólne bezpieczeństwo to jasno wynika że pokonywanie tego
          zakrętu TERAZ szybciej niż wczesniej wolniej jest bezpieczniejsze. Logicznie
          rzecz biorąc. Prawda?
          • alexis_corner Re: rzecz o drogówce 06.11.08, 22:57
            Kawał, jak kawał. Taki sobie...
            Pytałeś,"czy to naprawdę takie niemożliwe", więc otrzymałeś odpowiedź... i już
            nie możesz mieć żadnych wątpliwości.
            Ani niczego sugerować...

            - wredna alexis
            • trypel Re: rzecz o drogówce 07.11.08, 07:25
              owszem mogę, dlaczego nie?
              • alexis_corner Re: rzecz o drogówce 07.11.08, 22:19
                trolem capi :-(
                Uczeni twierdzą, że Neisseria gonorrhoeae nie powoduje zmian w mózgu.
                Okazuje się , że są w mylnym błędzie...
                Lues, już nie jest sierotką. ;)

                - wredna alexis
        • kaqkaba Re: rzecz o drogówce 06.11.08, 08:40
          Z chłopcami remontowcami jest jeszcze taki problem, że znaki ograniczenia mają
          ale znaków odwołujących już nie zawsze.
          • emes-nju Re: rzecz o drogówce 07.11.08, 12:50
            kaqkaba napisał:

            > Z chłopcami remontowcami jest jeszcze taki problem, że znaki
            > ograniczenia mają ale znaków odwołujących już nie zawsze.

            No przeciez ciagle krzyczymy, ze w Polsce jest za duzo znakow... :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka