Drogi, a nasze zarobki

12.11.08, 12:09
Sa kretyni, ktorzy nie wiaza dochodow z jakoscia infrastruktury. Naturalnie do nich nie naleze, ale brakowalo mi prostych argumentow, bo nieco bardziej skomplikowane nie dzialaly. Przy drugim przecinku, trzeciego zdania, niedouczony adwersarz przestawal rozumiec, o czym pisze i odpowiadal, ze trzeba jezdzic wolno, bo pieszy tez czlowiek...

Otoz obcowalem alkoholicznie z moja dawno nie odwiedzana rodzina. Glowa tej rodziny, moj brat posiada malzonke, ktora jest raczej wysoka sosna w niemieckiej firmie, ktora prowadzi interesy rowniez w Polsce. Jest to firma posiadajaca i zarzadzajaca wieloma sklepami na terenie naszych krajow. Nie wnikajac w szczegoly organizacyjne, najwazniejsze, co do mnie dotarlo zanim oddalem sie na dobre sprawdzaniu jakosci barku brata, bylo to, ze w Niemczech reprezentant handlowy tej firmy ma "pod soba" 200 (lub wiecej sklepow). W Polsce ma ich tylko 50 (czasem mniej). Gdyby wiec polski reprezentant zarabial tyle co Niemiec, oznaczoloby to, ze zarabia cztery razy wiecej. Oczywiscie zarabia tylko tyle, do ilu sklepow jest w stanie w sensownym czasie dotrzec...
    • carnivore69 Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 13:25
      Moglbys laskawie sformulowac swoj przekaz w jednym zdaniu?

      (To, ze - przy innych czynnikach identycznych - jakosc infrastruktury wplywa na
      dochod wiemy. Zdajemy sobie rowniez doskonale sprawe z tego, ze pieszy tez
      czlowiek. But the bottom line is...?)

      Pzdr.
      • hanni Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 13:33
        carnivore69 napisał:

        > Moglbys laskawie sformulowac swoj przekaz w jednym zdaniu?

        Jemu chyba chodzi o to, ze w Polsce bedzie tak dobrze jak w Niemczech tylko
        wtedy, gdy zwykla droga bedziemy zapylac jak na niemieckiej autostradzie (bez
        ograniczen).

        Ale moge sie mylic.
        • edek40 Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 14:05
          > Jemu chyba chodzi o to, ze w Polsce bedzie tak dobrze jak w Niemczech tylko
          > wtedy, gdy zwykla droga bedziemy zapylac jak na niemieckiej autostradzie (bez
          > ograniczen).
          >
          > Ale moge sie mylic.

          Mylisz sie.
          • emes-nju Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 14:13
            edek40 napisał:

            > Mylisz sie.

            A co sie dziwic...

            Dla niego na drodze widoczny jest tylko budzik przed oczami :-P
          • carnivore69 Re: Drogi, a nasze zarobki 13.11.08, 15:10
            > Mylisz sie.

            Odpowiedz wlasciwa wiec brzmi?

            Pzdr.
    • trypel Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 14:16
      wydaje mi sie że są to zbyt daleko idące wnioski z niedokładnych wypowiedzi albo
      cos w tym stylu.
      Moi PH w Polsce mają między 80 a 110 i wynika to tylko i wyłącznie rozrzucenia
      tego po terenie. Inaczej pracuje ktoś kto ma 100 POS w aglomeracji a inaczej
      ktoś kto ma 50 POS na scianie wschodniej.
      Niemcy akurat w tej branży (czyli w obsłudze POS) więcej uczą sie teraz od nas.
      Oni zasnęli jakieś 30 lat temu i spią do tej pory. Własnie dlatego mają po 200
      POS bo tak naprawde zlewaja je z góry na dół i dopiero od 2-3 lat zaczynają co
      lepsze firmy wymieniać krew i wprowadzać nowe metody obsługi klienta.
      Dość powiedzieć że jeszcze teraz są tam firmy gdzie standardem jest 2-3 wizyt
      dziennie i własnie 200-300 klientów co oznacza że u klienta X możesz być 3 x w
      roku. A to (jesli to ważny klient) jakieś 4-5x za mało.
      U nas (nie mówie o vansellerach) standard zakłada 7-10 wizyt dziennie co własnie
      -absolutnie niezależnie od komunikacji- daje skuteczną obsługę do max. 100 POS.

      Przykład Niemiec jest więc tutaj przykładem nietrafionym
      Niemieccy PH to w większosci lenie patentowane :)
      • edek40 Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 15:12
        > Przykład Niemiec jest więc tutaj przykładem nietrafionym
        > Niemieccy PH to w większosci lenie patentowane :)

        Rozmowa miala miejsce, zanim zaczalem porzadnie drazyc flaszke. Zaczalem dociekac, poslugujac sie podobnymi do Twoich argumentami. W tej firmie glowna przyczyna mniejszej wydajnosci sa kiepskie drogi i powszechny brak obwodnic. Akurat w tej firmie srednie rozlozenie placowek jest zblizone i tu i tu. Koncentruja sie one glownie w miastach, w centrach handlowych, itp. Poza trudnosciami zwiazanymi z pokonywaniem dluzszych dystansow, glownym powodem opoznien w pracy jest to, ze z jednego kranca miasta do drugiego w wielkiej liczbie miast, trzeba jechac przez jego zakorkowany srodek.

        Dodam, ze niemiecki szef tej formy byl sklonny do kladzenia mniejszej wydajnosci repow na karb, hm, lenistwa naszych pracownikow. Przestal, gdy troche pojezdzil...
        • trypel Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 15:16
          OK nie wiem jaka charakterystyka.
          Ale słowa Niemca o lenistwie naszych pracowników rozbawiły mnie do łez :)
          Jeden z oddziału niemieckiego co to nie dawno sie u nas uczył powiedział że
          jakby miał tak pracować to woli zyc z zasiłku a to był dobry pracownik którego
          chcieli zrobić szefem :D
          • edek40 Re: Drogi, a nasze zarobki 12.11.08, 15:22
            > Ale słowa Niemca o lenistwie naszych pracowników rozbawiły mnie do łez :)

            Nasi pracownicy sa jak mroweczki ;) Repy zasowaja po naszych traktach bitych, a
            te 50 punktow jest moim zdaniem sukcesem, a nie porazka, urzedasy tona w
            papierach, a jednak cokolwiek robia. Gdy odbieralem samochody w Niemczech z cla,
            napatrzylem sie jak wyglada tam praca. Gdyby nasi celnicy w takim tempie
            "przetwarzali" te polskie tony papieru, to odprawa w niemiecki tempie
            zajmowalaby zapewne lata. Moj niemiecki rekord, to ponad pol godziny na
            skserowanie dwoch papierkow, bo tylko tyle potrzeba do odprawy. Zmienilem
            agencje, na "polska", bo nasi wyczuli koniukture.
    • habudzik Re: Drogi, a nasze zarobki 13.11.08, 00:22
      A jak sobie radzą w Szwajcarii czy Norwegii skoro tam też dużo czasu zabiera
      podróż ??? Ile punktów obskoczy Szwajcar jak mu w sezonie zimowym zamkna drogi ?
      Ile punktów w Ameryce obskoczy Amerykanin skoro do najbliżego miasta ma 200km
      przez rezerwat Indian . Gdybyś nie pił tyle to byś wiedział że niewiele on może
      ( w rezerwacie nie ma alkoholu )
      • babaqba Re: Drogi, a nasze zarobki 15.11.08, 21:26
        Jak w Polsce będzie żyło tylko parę milionów ludzi, to i po naszych
        drogach da się szybko poruszać, zwalniając nawet do 30-tu w
        nielicznych wtedy terenach zabudowanych. Szczęśliwy z odpowiedzi?
        Wiem, że nie, ale inni zrozumieją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja