Dodaj do ulubionych

200% normy!

08.12.08, 10:29
Od mniej wiecej dwoch lat kilka razy w miesiacu jezdze w weekendy do
pewnej milej miesciny ok. 140 km od Warszawy. W ciagu tych dwoch lat
widzialem przy tej drodze dwa radiowozy drogowki - obydwa tego
samego dnia.

A wczoraj wieczorem, cztery. Oczywiscie, dla poprawy bezpieczenstwa,
wszystkie precyzyjnie pochowane za przystankami czy w przyslowiowych
krzakach. Zeby ich nikt za wczesnie nie zobaczyl i nie zwolnil! Bo
przeciez bezpieczniej nie jest od tego, ze ktos pojedzie wolniej na
kontrolowanym odcinku, a od tego, ze zaplaci mandat :-P
Obserwuj wątek
      • habudzik Re: 200% normy! 08.12.08, 22:59
        tiges_wiz napisał:

        > no zrozum gosci ..koniec roku sie zbliza, swieta.. plan mandatowania
        > trzeba wyrobic, zeby premie byly

        Wystarczy zwolnić i nie dać im szansy . Nie dawac tez w łapę . Pokrzyżujesz im
        plany świateczne .
        • tiges_wiz Re: 200% normy! 08.12.08, 23:18
          do mnie mowisz?
          ja ostatni mandat dostalem 10 lat temu, a teraz usmiecham sie do patroli ... co
          kilka dni widze jeden jak za estakada lapia jeleni ..

          punktow nigdy nawet jednego nie mialem ...
          wiec jak jest?
          • tomaszek874 Re: 200% normy! 09.12.08, 08:06
            w którą strone za estakadą? :)
            Bo mnie zawsze straszą, żeby zwolnić bo często stoją, a nigdy nie stoją jak ja jadę. Może jeżdże już po godzinach służby, bo przed 20 się na estakadę nie zapuszczam?
          • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 12:32
            A tak jest że śmieszą mnie texty typu : "za wysokie mandaty ale ja nie
            przekraczam przepisów" albo "ograniczenia zbyt restrykcyjne ale ja nie
            przekraczam" . Ścisk w metrze przeszkadza tylko tym co tam jeżdżą , stojące
            patrole przeszkadzają tylko tym których łapią lub zmuszają do poszanowania
            przepisów . Ci co szanują przepisy nie piszą o radarach , patrolach , mandatach
            w negatywny sposób . No bo i po co skoro ich to nie tyczy ????
            Co mnie w Polsce obchodzi że w Bangladeszu już 3 miesiąc leje deszcz ??? Moge to
            gdzies zasłyszeć w mediach ale obejdzie mnie to kalafiorem pod warunkiem że tam
            właśnie nie lecę . Ludzie bulwersują się tym co wg nich samych ich nie dotyczy
            (bo oni przecież są cacy) i to na tak dużą skale że od kilku lat siedzą na forum
            A-M i biadolą jak to ciężko jest żyć .
              • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 13:36
                Za wysokie mandaty to taki przykład tylko . Przykład hipokryzji . taki sam jak
                np skamlanie o tym że wąsate musza na świeta zarobić ale nie na mnie .
              • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 13:39
                tiges_wiz napisał:

                > do mnie mowisz?

                Nie. On mowi do siebie. Wszak to hipokryta cala geba. Przypomne tylko jego
                niewinne wciskanie sie przy Raclawickiej czy jazde ze zdycydowanie za wielkimi
                predkosciami polaczone z gromieniem wszystkich na okolo za piractwo.
                • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 13:41
                  edek40 napisał:

                  > tiges_wiz napisał:
                  >
                  > > do mnie mowisz?
                  >
                  > Nie. On mowi do siebie. Wszak to hipokryta cala geba. Przypomne tylko jego
                  > niewinne wciskanie sie przy Raclawickiej

                  Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czekam aż
                  ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .
                  • pizza987 Re: 200% normy! 09.12.08, 14:46
                    habudzik napisał:


                    >
                    > Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czekam aż
                    > ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .
                    >
                    >
                    >

                    Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

                    Jeżeli wreszcie zostaniesz wpuszczony i tam gdzie wreszcie dotrzesz na pożądany pas przejedziesz przez pojedynczą ciągłą (bo wątpię żebyś akurat czekał tam gdzie jeszcze jest przerywana) też łamiesz przepisy.
                    • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 14:48
                      pizza987 napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      >
                      > >
                      > > Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czeka
                      > m aż
                      > > ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .
                      > >
                      > >
                      > >
                      >
                      > Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających
                      > aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

                      Już Ci chyba pisałem że nie robi się sznureczek za mną .



                      > Jeżeli wreszcie zostaniesz wpuszczony i tam gdzie wreszcie dotrzesz na pożądany
                      > pas przejedziesz przez pojedynczą ciągłą (bo wątpię żebyś akurat czekał tam gd
                      > zie jeszcze jest przerywana) też łamiesz przepisy.

                      Przejeżdżam przez przerywaną . To tez już Ci pisałem
                    • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 14:52
                      > Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających
                      > aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

                      Dla budzika parkowanie na srodku jezdni nie jest wykroczeniem, gdy nikt nie
                      jedzie za nim (albo gdy tak mu sie wydaje). Nie zauwaza rowniez, ze wpychanie
                      sie jest objawem chamstwa pospolitego - wszak wpuszczajacy swoje odstal, a
                      dzieki budzikowi bedzie mial jeszcze jeden samochod przed soba, a moze nawet
                      caly cykl swiatel do tylu, podczas gdy budzik sobie pojedzie bez czekania. On
                      nie uwaza sie za chama, jesli nie dostanie w morde, a ze trafia na ludzi na
                      poziomie, w morde nie dostaje, co daje mu poczucie swietosci.
                      • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 14:57
                        Znowu kłamiesz . To nawet ciężko nazwać puszczaniem . Oni po prostu nie moga
                        mnie blokować . Tam kierowcy z grubsza albo nie widzą luki albo nie potrafia
                        chwile wcześniej jej przewidzieć . Nie wiem dlaczego tsak sie dzieje ale jak z
                        tego korzystam . Często na Żwirki widze że robi sie miejsce na prawym pasie ale
                        się nie ładuje na niego bo 300m dalej widzę autobusy na przystanku które wyjądą
                        zanim je minę ale większość śpeszących się baranów natychmiast pakuje się na
                        prawo i ... zostaja za mną . Czy to moja wina że ktoś nie umie czegoś tak
                        prostego przewidzieć ?
    • inguszetia_2006 Re: 200% normy! 08.12.08, 10:36
      Witam,
      A ja ostatnio widziałam patrol policyjny złożony z dwóch kobiet i
      ten patrol wlepiał mandat za "niemanie" świateł. Gdy patrol wlepiał
      mandat, wyprzedziło mnie coś białego, przejechało podwójną ciągłą i
      skęciło w lewo. Potem stado pieszych przeszło na czerwonym i nic się
      nie wydarzyło. Jak to ma tak wyglądać, to czas umierać;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • marek.dumle Re: 200% normy! 08.12.08, 11:03
        I wersja:
        -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
        -Gonić?! Człowieku... czym...?

        II wersja
        -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
        -Gonić?! Pewnie, rzuć to człowieku wszystko i goń...
        • emes-nju Re: 200% normy! 08.12.08, 11:11
          marek.dumle napisał:

          > I wersja:
          > -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
          > -Gonić?! Człowieku... czym...?

          Juz w Warszawie, na Wale Miedzeszynskim (ograniczenie do 70 km/h)
          jechalem sobie ok. 80-tki i zostalem wyprzedzony przez szybko jadace
          Porsche. Kilkaset m dalej stal (na przystanku, za bariera
          dzwiekochlonna) radiowoz. Porsche przy nich nie stalo... A ruch byl
          tak wielki, ze w zasiegu wzroku mialem tylko jeden samochod -
          rzeczone Porsche.

          Ani go nie zlapali, ani nie pogonili. Nie bylo czym? ;-P
          • marek.dumle Re: 200% normy! 08.12.08, 11:19
            emes-nju napisał:

            > Juz w Warszawie, na Wale Miedzeszynskim (ograniczenie do 70 km/h)
            > jechalem sobie ok. 80-tki

            "Czy obywatel wie, że złamał przepis dotyczący ograniczenia
            prędkości"?
            "A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały
            tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie. Więc nie
            mówcie mi, że siedzi z tyłu !!!"
            :D
          • jane14 Re: 200% normy! 09.12.08, 09:11
            emes-nju napisał:


            > Ani go nie zlapali, ani nie pogonili. Nie bylo czym? ;-P

            Może po prostu nie było warto ...
            Wbrew tej tezie która lansujesz policja nie ma problemu
            z "wyrobieniem normy" . Łamiacych przepisy jest tak wielu że radary
            ustawiaja na +30 a jak kolejka duża to i wiecej, aby wyłowić tylko
            tych najbardziej pokopanych. Waskim gardłem dla "wyrobienia normy"
            nie jest zatrzymywanie przekraczajacych predkośc ale papierkowa
            robota z wystawianiem mandatu. A czają sie i słusznie bo chcą złapać
            tych jadacych najszybciej a nie tych najmniej spostrzegawczych. Jak
            wiesz taki +30 jest wart wiecej niż trzech +10 a robota ta sama.

            To jak łowienie ryb lepiej złapać jedna wieksza niz 10 małych, a jak
            chcesz złapać naprawdę duża rybe to i przyczaić z wedką sie trzeba...
            • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 11:30
              > Wbrew tej tezie która lansujesz policja nie ma problemu
              > z "wyrobieniem normy" .

              Z cala pewnoscia maja.

              Faktycznie liczba wykroczen powala na kolana. Najwieksza jednak ich ilosc jest
              ignorowana przez policje, ktora koncentruje sie na suszeniu z krzakow. Tu maja
              jednak naprawde trudne zadanie - CB i "mrugacze". Co sprytniejsi, w terenie
              zabudowanym, jada po prostu za TIRem, bo ich kierowcy sa swietne poinformowani.

              Duzo latwiejsze byloby lapanie w locie tych, ktorzy tworza zagrozenia duzo
              wieksze niz nadmierna predkosc czyli wymuszaczy, poganiaczy, spychaczy,
              zapominajacych o wlaczaniu kierunkow czy po prostu takich, co maja zle ustawione
              swiatla o niewidocznych pieszych nie wspominajac. Najwazniejsze jest to, ze
              kontroli czy mandatu nie mozna by sie spodziewac w "pewnych" miejscach, a
              ostrzeganie przed wszystkimi radiowozami byloby niewykonalne. Plan mandatowania
              bylby nieslychanie prosty do wyrobienia, a kierowcy nie znajacy dnia ani godziny
              zaczeliby jezdzic spokojniej. I zapewne dlatego nie predko doczekamy sie takich
              dzialan policji. Jak wyrabialiby plan mandatowania, gdyby byli stale widoczni?
              • jane14 Re: 200% normy! 09.12.08, 12:45
                edek40 napisał:

                >Najwieksza jednak ich ilosc jest ignorowana przez policje, ktora
                koncentruje sie na suszeniu z krzakow... Duzo latwiejsze byloby
                lapanie w locie tych, ktorzy tworza zagrozenia duzo wieksze niz
                nadmierna predkosc czyli wymuszaczy, poganiaczy, spychaczy,
                zapominajacych o wlaczaniu kierunkow czy po prostu takich, co maja
                zle ustawione swiatla o niewidocznych pieszych nie wspominajac.


                Zapewne znasz procedury obowiazujace przy nałożeniu mandatu. Policja
                musi podobnie jak sad mieć dowody popełnionego wykroczenia. Pomiar z
                radaru jest dowodem podobnie jak i zarejestrowane wyczyny z
                widerejestratora.
                Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu mandat
                np. za żle ustawione swiatła ale musi mieć dowód czyli urzadzenie
                pomiarowe, a tych zapewne nie ma na wyposarzeniu zbyt wiele o ile
                wogóle są. Wiec jeśli policjant uzna że swiatłą sa żle ustawione to
                musiałby delikwenta odeskortować do stacji diagnostycznej, i zapewne
                jeszcze zapłącić za badanie.
                Karanie pieszych za to że sa niewidoczni, wogole jest niemożliwe bo
                poprostu po to auta maja swiatła by ich kierowca widział, można by
                jesli już to za co innego...
                Wiele wykroczeń dla udokumentowania dla sądu wymagałoby np
                zatrzymywania innych kierowców jako swiadków itd. Aby udowdnić komus
                ze wymusił pierwszeństwo/zjazd na pobocze trzeba by ten ktos to
                potwierdził, bo bez trudu wywiniesz się z takiego wykroczenia np.
                twierdzac że on sam ustąpił.
                W pewnym sensie może słusznie może nie ale sami ubezwłasnowolnilismy
                policje w obawie przed daniem im zbyt wielkiej władzy.
                Moim zdaniem policja powinna mieć prawo nakładania mandatu bez
                przyznania sie do winy kierujacego. Powinno jedynie przysługiwać
                prawo odwołania do sądu a nie p[rawo odmowy mandatu. Wtedy
                policjanci mogliby faktycznie pracować w terenie a nie za biurkiem
                przygotowujac papierki dla sadu.
                Niech te papierki (odwołania) przygotowuje winny zamieszania jeśli
                chce.
                Policjant jest takim samym człowiekiem jak kazdy woli unikać
                kłopotów i tej papierkowej dodatkowej roboty i dlatego unika
                interwencji w sytuacjach niepewnych prawnie.
                To żle ale to nie tylko ich wina ...
                • emes-nju Re: 200% normy! 09.12.08, 13:07
                  jane14 napisał:

                  > Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu

                  ...pouczenie. Nie kazde zatrzymanie musi konczyc sie mandatem, zeby
                  bylo skuteczne.

                  Np. dla chama-wciskacza mandat jest dodatkiem do faktu zatrzymania
                  go i przetrzymania nas czas kontroli. (Bo, byc moze tego nie wiesz,
                  ale policja ma prawo zatrzymac do kontroli kazdego - rowniez bez
                  zadnego powodu). Przeciez cham-wciskacz wciska sie, bo mu sie
                  SPIESZY (obiektywnie czy nie, nie ma znaczenia)! Zatrzymywanie
                  takich w celu odbycia pogawedki (oraz dokladnej kontroli dokumentow
                  i auta) spelni doskonale swoje zadanie - jezeli bedzie to nagminne,
                  wciskanie straci swoja atrakcyjnosc. A JEDYNYM batem na chamow-
                  wciskaczy jest sprawienie, zeby proceder stal sie nieoplacalny
                  czasowo. Nie finansowo - czy klienta w aucie za 200 tys. zl naprawde
                  bedzie bolal mandat kilka stowek raz na jakis czas?

                  Szkoda, ze tak malo ludzi pojmuje tak oczywiste prawdy...

                  Dotyczyc to moze zatrzymania za kazde wykroczenie czy
                  niedopatrzenie. Nawet za zle ustawione swiatla :-P (Choc, wbrew
                  temu, co piszesz, akurat za to policjant moze odebrac dowod
                  rejestracyjny bez uprzedniego zastosowania przyrzadow - klient
                  oslepia i nie trzeba tego mierzyc). Ktos, kto bedzie kilka razy w
                  miesiacu zatrzymywany (i przy okazji dokladnie "przetrzepywany") w
                  celu poinformowania, ze ma zle ustawione swiatla, predzej czy
                  pozniej pojedzie do warsztatu i zaplaci te 20 zl.
                • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 13:12
                  Jestes kontrowersyjny az do bolu :)

                  > Zapewne znasz procedury obowiazujace przy nałożeniu mandatu. Policja
                  > musi podobnie jak sad mieć dowody popełnionego wykroczenia. Pomiar z
                  > radaru jest dowodem podobnie jak i zarejestrowane wyczyny z
                  > widerejestratora.

                  Gdy masz zdjecie z rejestratora, to masz 100% pewnosci, ze choc auto jest Twoje.
                  Gdy zatrzyma Cie patrol z suszarka, to nie masz zadnej szansy, do udowodnienia,
                  ze zmierzono kogos innego. Musisz wierzyc policjantowi, poniewaz w sporze w
                  Sadzie zdanie policjanta ma z automatu i prawa wyzsza wartosc niz Twoje.
                  Wyjatkiem jest sytuacja, gdy zmierzona na suszarce predkosc razaco odbiega od
                  maksymalnej osiaganej przez Twoj bolid. Wtedy masz szanse w Sadzie Grodzkim, po
                  odmowienia przyjecia mandatu.

                  > Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu mandat
                  > np. za żle ustawione swiatła ale musi mieć dowód czyli urzadzenie
                  > pomiarowe,

                  Oczywiscie nie moze ukarac, gdy swiatla swieca rowno. Gdy zas swieca na roznych
                  wysokosciach - owszem. Tu za przyrzad pomiarowy wystarczy tyl radiowozu.
                  Wystarczy chciec.

                  > Karanie pieszych za to że sa niewidoczni, wogole jest niemożliwe bo
                  > poprostu po to auta maja swiatła by ich kierowca widział, można by
                  > jesli już to za co innego...

                  W KD stoi jak byk, ze osoby ponizej 15 roku zycia musza miec elementy
                  odblaskowe, a ustawodawcy zastanawiaja sie, czy nie oszczedzic zycia rowniez
                  starszym. W tymze KD napisanej jest po ktorej stronie pieszy ma sie poruszac.
                  Jednak slusznie bedziesz pronil praw policji do stania w krzakach. Z pieszego
                  strasznie trudno sciagnac mandat, mlodocianego nie mozna zatrzymac bez wiedzy
                  rodzicow itp. A mandaty lepic trzeba. Mus. Niech piesi wiec wlaza pod samochody,
                  byle tylko te zabijaly pieszych jadac z przepisowa predkoscia.

                  A tak na marginesie - na jaka odleglosc skutecznie swieca swiatla w Twoim aucie.
                  A jaka jest jego droga hamowania z, powiedzmy, tylko 70 km/h, wliczajac czas
                  reakcji?

                  > Wiele wykroczeń dla udokumentowania dla sądu wymagałoby np
                  > zatrzymywania innych kierowców jako swiadków itd. Aby udowdnić komus
                  > ze wymusił pierwszeństwo/zjazd na pobocze trzeba by ten ktos to
                  > potwierdził, bo bez trudu wywiniesz się z takiego wykroczenia np.
                  > twierdzac że on sam ustąpił.

                  Nieprawda. Policjant opowiada swoja wersje zdarzen, a kierowca moze przyjac lub
                  odmowic przyjecia. Jesli odmowi, to mamy sprawe w sadzie i to kierowca bedzie
                  musial szukac swiadkow, bo slowa policjanta z zalozenia sa swiete, nawet jesli
                  to notoryczny klamca. Warto znac tak swoje, jak i policji prawa.

                  > Moim zdaniem policja powinna mieć prawo nakładania mandatu bez
                  > przyznania sie do winy kierujacego.

                  Czemu nie? Warunkiem jest zmiana prawa, ktore wstrzyma rowniez egzekucje mandatu
                  na czas rozpatrywania sprawy w sadzie. W tej chwili mandat nalezy zaplacic w
                  ciagu 7 dni. W innym wypadku komornik skarbowy moze wejsc nawet na pensje.

                  > Policjant jest takim samym człowiekiem jak kazdy woli unikać
                  > kłopotów

                  G... mnie to obchodzi. Policjant jest strozem prawa w kazdym jego aspekcie. Twoj
                  wywod jest tak logiczny, jak litowanie sie nad szambiarzem, ze wybiera nie swoje
                  g... z szamba.
                  • jane14 Re: 200% normy! 09.12.08, 14:36
                    edek40 napisał:
                    >... poniewaz w sporze w
                    > Sadzie zdanie policjanta ma z automatu i prawa wyzsza wartosc niz
                    Twoje.

                    Przeceniasz role zdania policjanta. Oczywiście jeżeli np. policjant
                    twierdzi że przejechałeś na czerwonym swietle bo to widział to sad
                    uzna to zeznanie za zgodne z faktem ale jeśli policjant powie ze
                    jedziesz zbyt szybko to jeśli nie sad to obronca/obwiniony zapyta
                    skad on to wie. Bo co innego cos widzieć a co innego coś
                    przypuszczać. Niestety np. ocena predkości, ustawienia świateł czy
                    tym podobnych nie może być robiona na oko nawet policyjne.

                    > wywod jest tak logiczny, jak litowanie sie nad szambiarzem, ze
                    wybiera nie swoj
                    > e
                    > g... z szamba.

                    Nikt sie tu nie lituje ale też i trudno wymagać od szambiarza by
                    opróżnił szambo łopata. Ma od tego pompe, tak i policja jakie ma
                    narzedzia to je wykorzystuje a że radary ma a np analizatorów spalin
                    czy urzadzeń do pomiaru siwateł nie no to i jest jak jest.
                    • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 14:47
                      > Przeceniasz role zdania policjanta. Oczywiście jeżeli np. policjant
                      > twierdzi że przejechałeś na czerwonym swietle bo to widział to sad
                      > uzna to zeznanie za zgodne z faktem ale jeśli policjant powie ze
                      > jedziesz zbyt szybko to jeśli nie sad to obronca/obwiniony zapyta
                      > skad on to wie. Bo co innego cos widzieć a co innego coś
                      > przypuszczać. Niestety np. ocena predkości, ustawienia świateł czy
                      > tym podobnych nie może być robiona na oko nawet policyjne.

                      Jesli wiec policjant moze powiedzec przed sadem, ze kierowca przejechal na
                      czerwonym, to dlaczego nie moze powiedzec, ze kierowca wymusil pierwszenstwo?

                      Nawet polslepy policjant moze dostrzec, ze lampy swieca nierowno. Chocby tyle,
                      bez wdawania sie w szczegoly czy ponizej czy powyzej normy. Lampy ponizej
                      rowniez sa niebezpieczne, bo tak oswietlony delikwent nic przed soba nie widzi i
                      moze najechac na prawidlowo spiacego na jezdni pijaka, nie dajac mu zadnych szans.

                      > Nikt sie tu nie lituje ale też i trudno wymagać od szambiarza by
                      > opróżnił szambo łopata. Ma od tego pompe, tak i policja jakie ma
                      > narzedzia to je wykorzystuje a że radary ma a np analizatorów spalin
                      > czy urzadzeń do pomiaru siwateł nie no to i jest jak jest.

                      Nie mniej litujesz sie nad losem policjanta, ktory swoja prace zapewne wybral
                      jako droge zyciowa, gdy musi lapac piratow bez uzycia radaru - ot tak, na gebe i
                      z opisu musi zrobic notatke z wykroczenia. Jest policjantem i dla dobra nas
                      wszystkich, nawet jesli nie lubi pisac, musi egzekwowac prawo nie tylko tam,
                      gdzie mu jest wygodnie. Szambiarz wybiera wprawdzie "urobek" mechanicznie, ale
                      kwiatkami to nie pachnie. A i waz trzeba wsadzic w g... recznie i recznie
                      umazany wyciagnac.
                      • jane14 Re: 200% normy! 10.12.08, 09:43
                        edek40 napisał:

                        > Jesli wiec policjant moze powiedzec przed sadem, ze kierowca
                        przejechal na
                        > czerwonym, to dlaczego nie moze powiedzec, ze kierowca wymusil
                        pierwszenstwo?

                        Bo wymuszenie oznacza zmuszenie kogoś do określonych działań wiec
                        ten ktoś musi potwierdzić ten fakt. A wiec trzeba by go zatrzymać i
                        tez przesłuchać. Jesli nie to jest to tylko przypuszcenie
                        policjanta że pojazd X zatrzymał sie bo został do tego zmuszony a
                        nie np. postanowił tego Y przepuscić z własnej woli.

                        > Nawet polslepy policjant moze dostrzec, ze lampy swieca nierowno.
                        Chocby tyle,
                        > bez wdawania sie w szczegoly czy ponizej czy powyzej normy.

                        No niestey właśnie musi się wdać w szczegóły. tak jak i musi podać
                        ile została przekroczona predkośc, norma emisji CO itd. i jakim
                        błedem jest obarczony pomiar (jest w ateście urzadzenia pomiarowego)
                        Np. nawet pozornie dokładna ocena "na sciane" jest obarczana błedem
                        (obciązenie pojazdu, ustawienie poziome itd.) oczywiście mozna
                        opierajac się na własnym doświadczeniu stwierdzić że jest żle czy
                        dobrze, ale najpierw trzeba by udowodnić, że sie ma to
                        doswiadczenie. Wiec nic dziwnego ze policjant tego unika.
                        Sąd za dowód w takich wypadkach przyjmuje tyko albo ekspertyze
                        biegłego (policjant nie jest biegłym) albo wynik pomiaru atestowanym
                        urzadzeniem.

                        >Nie mniej litujesz sie nad losem policjanta, ktory swoja prace
                        zapewne wybral
                        > jako droge zyciowa, gdy musi lapac piratow bez uzycia radaru - ot
                        tak, na gebe
                        > i
                        > z opisu musi zrobic notatke z wykroczenia. Jest policjantem i dla
                        dobra nas
                        > wszystkich, nawet jesli nie lubi pisac, musi egzekwowac prawo nie
                        tylko tam,
                        > gdzie mu jest wygodnie.

                        Nie lituje sie bardziej niż nad sobą czy kazdym z nas który musi swą
                        prace wykonywać i nierzadko bez odpowiednich do tego narzędzi i w
                        oparciu głownie o własne doświadczenie. I choć z reguły ono nie
                        zawodzi to pewnie wiesz że najtrudniej nie jest podjąc decyzje, ale
                        najtrudniej jest przekonac innych (zwłaszcza tych bez doświadczenia)
                        że to decyzja słuszna i rzadko kiedy argument własnego doświadczenia
                        jest wystarczajacy.

                        Ale masz rację moze troche bardziej sie lituje bo wbrew pozorom taki
                        policjant ma nie jednego a pare milionów szefow oceniajacych go
                        codziennie i tak naprawdę to nie wiadomo którzy są bardziej nie
                        kompetentni, ci po cywilnemu czy ci w generalskich mundurkach.
                        Ale widzac bez wątpienia te wszystkie słabości naszej poilicji, nie
                        zgadzam sie z jednostronna opinia że nic nie robią poza kontrola
                        predkości fakt moze to nie jest tak widoczne ale...
                        Np kika dni temu widziałem jak zgarniali kierowców wjezdzajacych na
                        skrzyzowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego. Czy wlepiali
                        mandaty czy tylko pouczali...nie wiem ale kolejka była taka że mimo
                        ze "pracowali" w zatoczce za skrzyzowaniem to musieli wielu
                        odpuścić bo wnet sami skuteczniej zablokowali by ruch niż ci
                        kierowcy.
                        • edek40 Re: 200% normy! 10.12.08, 11:39
                          > Bo wymuszenie oznacza zmuszenie kogoś do określonych działań wiec
                          > ten ktoś musi potwierdzić ten fakt. A wiec trzeba by go zatrzymać i
                          > tez przesłuchać.

                          To, ze wielu policjantow to zwykle glupki, widac golym okiem. Chocby na przyklad
                          w ocenie zdarzen opisanych przez emesa. Ale chyba nie az tacy, zeby nie
                          zauwazyc, ze ktos zmienia pas bez kierunkowskazu, przez ciagla linie w celu
                          ominiecia korka np. do skretu.

                          > No niestey właśnie musi się wdać w szczegóły. tak jak i musi podać
                          > ile została przekroczona predkośc, norma emisji CO itd. i jakim
                          > błedem jest obarczony pomiar (jest w ateście urzadzenia pomiarowego)
                          > Np. nawet pozornie dokładna ocena "na sciane" jest obarczana błedem
                          > (obciązenie pojazdu, ustawienie poziome itd.) oczywiście mozna
                          > opierajac się na własnym doświadczeniu stwierdzić że jest żle czy
                          > dobrze, ale najpierw trzeba by udowodnić, że sie ma to
                          > doswiadczenie. Wiec nic dziwnego ze policjant tego unika.
                          > Sąd za dowód w takich wypadkach przyjmuje tyko albo ekspertyze
                          > biegłego (policjant nie jest biegłym) albo wynik pomiaru atestowanym
                          > urzadzeniem.

                          Jesli znajdzie sie taki, ktory nie uzna za bledne nierowne ustawienie swiatel
                          (co widac bez przyrzadow) i nie przyjmie mandatu, to kazdy biegly potwierdzi
                          wersje policji. Co wiecej, mysle ze samochod bedzie musial byc zabezpieczony
                          jako dowod :) Ale wolna wola, mozna nie zgodzic sie z policjantem, ktory
                          pokazuje, ze lampy zamiast w jednej linii, swieca na roznych wysokosciach. Mamy
                          demokracje wszak.

                          > Nie lituje sie bardziej niż nad sobą czy kazdym z nas który musi swą
                          > prace wykonywać i nierzadko bez odpowiednich do tego narzędzi i w
                          > oparciu głownie o własne doświadczenie. I choć z reguły ono nie
                          > zawodzi to pewnie wiesz że najtrudniej nie jest podjąc decyzje, ale
                          > najtrudniej jest przekonac innych (zwłaszcza tych bez doświadczenia)
                          > że to decyzja słuszna i rzadko kiedy argument własnego doświadczenia
                          > jest wystarczajacy.

                          Jezeli trafisz na policjanta, ktory pozwala sie wciagac w durne dyskusje, znaczy
                          ze masz do czynienia z d... a nie policjantem.

                          > Np kika dni temu widziałem jak zgarniali kierowców wjezdzajacych na
                          > skrzyzowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego. Czy wlepiali
                          > mandaty czy tylko pouczali...nie wiem ale kolejka była taka że mimo
                          > ze "pracowali" w zatoczce za skrzyzowaniem to musieli wielu
                          > odpuścić bo wnet sami skuteczniej zablokowali by ruch niż ci
                          > kierowcy.

                          Ale masz swiadomosc, ze gdyby takie "akcje" przestaly byc akcjami, a norma,
                          ilosc blokujacych skrzyzowania zaczelaby spadac. Nawet gdyby tylko pouczali.
                          Slusznie napisal emes, ze nawet 10-15 minut oczekiwania na sprawdzenie auta i
                          kierowcy w bazie danych, jest niezla kara dla myslacych, ze spiesza sie bardziej
                          niz inni.
                          • jane14 Re: 200% normy! 10.12.08, 13:33
                            edek40 napisał:

                            > Jesli znajdzie sie taki, ....to kazdy biegly potwierdzi
                            wersje policji. Co wiecej, mysle ze samochod bedzie musial byc
                            zabezpieczony
                            jako dowod. Ale wolna wola, mozna nie zgodzic sie z policjantem,
                            ktory
                            pokazuje, ze lampy zamiast w jednej linii, swieca na roznych
                            wysokosciach. Mamy
                            demokracje wszak.

                            No nie jest dokładnie tak. Podobnie jak we wszystkich tego typu
                            sprawach gdy w gre wchodzi pewnośc, że auto jest niesprawne
                            technicznie autko musi wyladować na lawecie a dowód rejestracyjny na
                            policji. Takie są procedury, niesprawne auto nie moze kontynuować
                            jazdy. Co dalej to już wiesz pewnie, badanie techniczne
                            potwierdzajace usuniecie usterek i po dowód. Policjant nie ma wiec
                            wielkiego wyboru w środkach mu udostepnionych dlatego musi przywalić
                            od razu z grubej rury (nie moze np. pouczyc czy tylko dać mandat). Z
                            tego co słysze czasami to sie dzieje, ale policja i słusznie
                            uruchamia ten mechanizm w groznych i bez dyskusyjnych przypadkach.

                            > Jezeli trafisz na policjanta, ktory pozwala sie wciagac w durne
                            dyskusje, znaczy
                            ze masz do czynienia z d... a nie policjantem.

                            No własnie dlatego policjant unika watpliwych sytuacji bo z nich
                            wynikaja durne dyskusje. Bo ta dyskusja nie odbedzie sie na ulicy z
                            kierowca tylko w sadzie. To tam jego doświadczenie bedzie podważane.
                            Sad może i przesłuchuje policjanta jako swiadka a nie eksperta
                            dlatego on musi mówić o faktach a nie wyrażać swoich opini,
                            niezaleznie od tego jak bardzo jest ich pewien.

                            > Ale masz swiadomosc, ze gdyby takie "akcje" przestaly byc akcjami,
                            a norma,
                            ilosc blokujacych skrzyzowania zaczelaby spadac. Nawet gdyby tylko
                            pouczali.
                            Slusznie napisal emes, ze nawet 10-15 minut oczekiwania na
                            sprawdzenie auta i
                            kierowcy w bazie danych, jest niezla kara dla myslacych, ze spiesza
                            sie bardziej
                            niz inni.

                            Mam swiadomość i przekonanie że sa coraz cześciej. Przynajmniej mam
                            wrazenie że praktycznie tego typu działania są czestsze niż
                            typowe "łowy na jelenia" skutecznie wyparte przez fotoradary.
                            Dlatego jestem zwolennikiem tych ostatnich. Emes np. ma wyjatkowego
                            pecha. Ja patrolu z suszarka nie widziałem już od bardzo dawna. Jak
                            już to z przenośnym fotoradarem. Może dlatego że mało jeźdzę po
                            Polsce "B".
                            Tam i owszem w miasteczku ruch niewielki. Korków nie ma a i pas bez
                            kierunku nie da się zmienić bo jest tylko jeden. No to co maja
                            robić? Suszą.


                            • edek40 Re: 200% normy! 10.12.08, 13:36
                              > Emes np. ma wyjatkowego
                              > pecha. Ja patrolu z suszarka nie widziałem już od bardzo dawna.

                              Nie wydaje mi sie, aby emes pisal o swoim pechu. Raczej byl zdziwiony
                              aktywnoscia policji.
    • kontik_71 kurde no.. 09.12.08, 14:22
      emes-nju napisał:

      Bo
      > przeciez bezpieczniej nie jest od tego, ze ktos pojedzie wolniej na
      > kontrolowanym odcinku, a od tego, ze zaplaci mandat :-P

      Wydajesz sie byc inteligentnym gosciem a nie rozumiesz jednej
      podstawowej przyczyny chowania sie policji we wszyskich krajach..
      Bezpieczenstwem nie jest przepisowa jazda jazda przed maska
      widocznego patrolu, bezpieczenstwem jest przepisowa jazda na calym
      odcinku.. a to sie wymusza wlasnie niewiedza gdzie i kiedy bedzie
      stal patrol..


      • habudzik Re: kurde no.. 09.12.08, 14:29
        kontik_71 napisał:


        > Wydajesz sie byc inteligentnym gosciem

        Wydawało Ci się . On stoi na stanowisku ze wszelkiej maści radary powinny stać ,
        wzorem krajów europejskich , w dobrze widocznym miejscu , powinny być jaskrawo
        różowo pomalowane jak w Szwajcarii i mieć zainstalowanego pomarańczowego
        "koguta" który z dala będzie informował o punktach poboru opłat .
          • habudzik Re: kurde no.. 09.12.08, 14:47
            kontik_71 napisał:

            > Mniemam, ze ten przyklad ze Szwajcaria to tylko jako zart
            > wymysliles..

            Oczywiscie że żart bo wiem że Szwajcarię znasz .


            Tutaj akurat robi sie wszystko aby wlasnie radary byly
            > niewidoczne...

            Nie tylko "tutaj" . Wszędzie radary sa zamaskowane albo tak małe że niewidoczne .
      • emes-nju Re: kurde no.. 09.12.08, 14:32
        Niewiedza...? Jaka niewiedza?

        KAZDY, kto choc troche uwazniej jedzie, bez pudla wie gdzie jest
        patrol. A to ktos blysnie, a to TIR grzejacy rowno nagle zwalnia, a
        to wszyscy jadacy z przeciwka nie blyskaja ale jada zaskakujaco jak
        na polskie normy powoli. A jak jeszcze ktos ma CB...

        Zartownis :-P
      • edek40 Re: kurde no.. 09.12.08, 14:36
        Niby racja. Tylko powiedz mi dlaczego policja nie moze byc widoczna? To znaczy
        ja rozumiem Twoj tok rozumowania - policja stoi w krzakach co srednio jakies
        2000 km naszych drog (albo mniej lub wiecej - wazne, ze naprawde rzadko). Gdyby
        zas nie stala, a jezdzila oraz byla widoczna zdecydowanie czesciej, a kierowcy
        mogliby sie liczyc z mandatami za wszelkie wykroczenia, czy chowanie sie byloby
        celowe?
        • emes-nju Re: kurde no.. 09.12.08, 14:44
          edek40 napisał:

          > policja stoi w krzakach co srednio jakies 2000 km naszych drog

          Policzmy...

          Na "mojej" drodze widzialem ich juz 6 razy w ciagu dwoch lat.
          Powiedzmy, ze pokonuje ja dwa razy w miesiacu - dystans ok. 300 km.
          To daje jeden radiowoz na jakies 2400 km jazdy droga dwucyfrowa (nie
          jakas lokalna drozyna). Z tym, ze do zeszlej niedzieli kiedy
          wyrobili 200% normy (akcje jakas mieli czy co?), rezultat byl... No,
          tak blizej 1 na 7000 km.

          W sumie nie wazne czy ich widac czy nie - z punktu widzenia
          bezpieczenstwa moga sobie w ogole darowac jezeli ma to byc
          tak "czesto"...
          • kontik_71 Re: kurde no.. 09.12.08, 15:00
            Zlikwidowac przywileje emerytalne, zlikwidowac wszelkiej masci
            doplaty i nagle znajda sie pieniadze na wiecej radowozow i
            funkcjonariuszy... inna opcja bylyby wyzsze podatki..
            • emes-nju Re: kurde no.. 09.12.08, 15:14
              Wkraczasz na sliski grunt.

              Lepiej nic nie likwidowac, rozbudowywac skuteczny fiskalnie, ale nie
              poprawiajacy radykalnie bezpieczenstwa (nawet mocno naciagane
              statystyki predkosci przypisuja 30% wypadkow - a co z reszta?)
              system automatycznej kontroli predkosci i zarabiac na zasilki,
              pomostowki itd.

              Przypominam. Mimo bunczucznych zapowiedzi, ze jak bedzie duzo
              fotoradarow, to i policja z krzakow na drogi wyjdzie, nadal widac
              ich w zasadzie tylko w krzakach. Fotoradarow jest juz sporo
              (na "mojej" drodze 4 na 140 km, a i w calej Polsce NIEMALO )... I co?
    • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 15:08
      Policja czy radary powinny być niewidoczne tak jak niewidoczny jest "kanar" w
      autobusie . Jaki sens byłby wtedy gdyby wszyscy wiedzieli o tym że "kanar"
      wsiada do MZK ? Gapowicz wtedy skasuje bilet i juz a tu chodzi o to by chama
      oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .
      • pizza987 Re: 200% normy! 09.12.08, 15:26
        habudzik napisał:

        > Policja czy radary powinny być niewidoczne tak jak niewidoczny jest "kanar" w
        > autobusie . Jaki sens byłby wtedy gdyby wszyscy wiedzieli o tym że "kanar"
        > wsiada do MZK ? Gapowicz wtedy skasuje bilet i juz a tu chodzi o to by chama
        > oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .

        To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławickiej to się oduczysz wpychania.
        • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 15:37
          > > oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .
          >
          > To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławick
          > iej to się oduczysz wpychania.

          I on pisze o hipokryzji :)))))
          • pizza987 Re: 200% normy! 09.12.08, 15:45
            edek40 napisał:


            >
            > I on pisze o hipokryzji :)))))

            Habudzikowi wolno, edkowi, emesowi, pizzy i innym nie. Nie rozumiesz moralności habudzika. Ja z resztą chyba też...
            • edek40 Re: 200% normy! 09.12.08, 15:47
              > Habudzikowi wolno, edkowi, emesowi, pizzy i innym nie. Nie rozumiesz moralności
              > habudzika. Ja z resztą chyba też...

              Ciekawe czy Tiges ma magiczna moc zmiany mu nicka na KALI (od filozofii Kalego)?
                • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 17:03
                  I prawidłowo że nie ma takiej możliwości . Ktos przewidział że z nadmiaru
                  "władzy" czasami ludziom sodowa uderza i się zabezpieczyli na wszelkij pażarnyj .
              • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 17:00
                Moralnośc Kalego ma Emciak bo to on uważa że pieszy musi widzieć szybko jadący
                pojazd ale kierowca już nie musi widzieć wolno idacego pieszego
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=87878666&a=87940168
                • trypel Re: 200% normy! 09.12.08, 17:29
                  Musze przyznać Ci rację w tym przypadku. Jesli pieszy musi widzieć samochód to
                  tak samo samochód musi widzieć pieszego. To oczywiste i jasne.
                  Oczywiscie przy drobnym założeniu że pieszy podobnie jak samochód wyposażony
                  jest w komplet świateł.
                  • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 18:48
                    Moralność Emciaka polega jednak na tym że wg niego o ile pieszy musi widzieć
                    pojazd ( choćby był niewidomy albo nierozgarnięty ) bo to jego obowiązek o tyle
                    kierowca wcale nie musi widzieć pieszego bo wolno mu być zmęczonym , wqrwionym
                    na żonę/szefa lub na szefa żonę , może być chory , brać proszki otumaniajace itp
                    pierdoły .
        • habudzik Re: 200% normy! 09.12.08, 16:56
          pizza987 napisał:

          > To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławick
          > iej to się oduczysz wpychania.

          Kolejny raz tłumacze i kolejny raz nie rozumiesz - NIE WPYCHAM SIĘ

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka