mejson.e
03.04.09, 18:45
Gdyby wszystkie życzenia wypowiadane wobec sprawców zamieszania na drodze się
spełniały, to mielibyśmy chyba totalną zagładę....
A co dopiero zrobić ze sprawcą kolizji, który trzasnął nam samochód w drodze
do pracy?
Jeśli nie można przeprowadzić egzekucji na miejscu, to można przynajmniej jak
najbardziej uprzykrzyć mu życie - zmusić do czekania kilku godzin na przyjazd
policji, sprawić by otrzymał solidny mandat itp?
Jakiś czas temu jadąc do pracy w chłodny poranek widziałem doskonale suzuki
swift czające się na wyjazd z bocznej uliczki.
I w chwili, gdy już go mijałem wyskoczył mi prosto w ucho.
Jechałem wolno - kolumna wlokła się koło czterdziestki, więc zatrzymałem się
prawie natychmiast nie mogąc odbić bardziej w prawo bo przejeżdżałem koło
płotku i latarni.
Gdy już prawie stałem swift klasnął mnie prawym tylnym błotnikiem.
Gdy robiłem później zdjęcia uszkodzeń samochodów, zauważyłem w suzuki
siedzącego po prawej stronie tylnej kanapy bladego kilkuletniego chłopaka.
Dokładnie w niego przyłożyłbym ciężkim passatem gdybym się nie zatrzymał...
Okazało się, że facet wiózł dzieciaka na wizytę po chemioterapii do Centrum
Zdrowia Dziecka. Wizyty takie uzgadnia się dużo wcześniej i w przypadku nie
zgłoszenia się nie jest łatwo znaleźć jakiś wolny termin.
Facet trochę za późno wyjechał, więc się spieszył - nie tylko (chciał) szybko
jechać, ale nawet nie miał czasu na przetarcie z bocznych szyb rosy, jak
zgromadziła się po chłodnej nocy. Dlatego nie widział mnie i chciał się
wśliznąć przed samochód jadący za mną.
Nie wiedział o mnie do momentu uderzenia, mimo że razem z pedałem hamulca
naciskałem klakson.
Miał włączone głośno radio...
Mogłem się uprzeć i zafundować mu trzy godziny postoju "za karę" w oczekiwaniu
na policję i spisanie zeznań.
Dałem się jednak przekonać do spotkania popołudniowego, jedynie spisaliśmy
sobie kontakty do siebie i porobiłem zdjęcia uszkodzeń.
Formalności załatwiliśmy później.
Czasami do człowieka dociera, że Ten Drugi, to nie tylko debil, idiota,
agresor, kretyn, złośliwiec, bęcwał i samobójca.
Czasami to też człowiek...
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.