Dodaj do ulubionych

Tak nas szkolą

29.06.09, 14:05
www.youtube.com/watch?v=MV11tbVTxyU&feature=related
Mam na myśli ostatnie 30 sekund filmu
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Tak nas szkolą 29.06.09, 14:18
      Dopiero teraz odkryłeś tę serię w TVN? To już nieaktualne od dawna,
      ale zapodaj coś z "Detektywów" albo "Kryminalnych".
      • habudzik Re: Tak nas szkolą 29.06.09, 14:26
        kozak-na-koniu napisał:

        > Dopiero teraz odkryłeś tę serię w TVN? To już nieaktualne od dawna,

        Nieaktualne ? Co nieaktualne ? Myślisz że ten Edek ma teraz inne zdanie ?
    • edek40 Wlasnie... n/t 29.06.09, 14:38

      • rekrut1 Re: Wlasnie... n/t 29.06.09, 18:57
        No bo wystarczy jak się trochę farby na jezdnie wyleje to te
        społeczeństwo zaraz lizie i lizie. Skaranie Boskie.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • habudzik Re: Wlasnie... 29.06.09, 21:20
        ...i dlatego potem na drodze zachowujemy się jak dzicz , bydło . Drzemy ryja na
        pieszego bo smiał wejść na przejście podczas gdy ten pieszy jest juz na
        przejściu dobre 6-8 sekund i tyle czasu minęło od momentu gdy jest już świętą
        krową .
        • kozak-na-koniu Re: Wlasnie... 30.06.09, 08:01
          Jak tak się zachowujecie, to powinno się Was zamknąć w pierdlu i nie
          wypuszczać, a tam wina była raczej po stronie gościa, który wlazł
          prosto pod koła nie zadając sobie trudu, by się rozejrzeć. Gdyby to
          zrobił, zauważyłby chyba wyraźnie oznakowaną "elkę" z nie bardzo
          radzącym sobie kierowcą w środku. To jest efekt takiego
          habudzikowego pieprzenia dyrdymałów i frazesów o tych "słabszych i
          niechronionych" na drodze. No, chyba że sytuacja została z
          premedytacją wyreżyserowana, co w takich "dokumentach" oraz
          innych "realityszołach", szczególnie produkcji TVN, jest normą.
          • habudzik Re: Wlasnie... 30.06.09, 09:24
            kozak-na-koniu napisał:

            > Jak tak się zachowujecie, to powinno się Was zamknąć w pierdlu i
            nie
            > wypuszczać, a tam wina była raczej po stronie gościa, który wlazł
            > prosto pod koła nie zadając sobie trudu, by się rozejrzeć.


            Nie wiemy czy sie rozglądał bo był już kilka sekund na przejściu .
            Przeszedł dwa pasy gdy do przejscia zblizała sie elka . Zreszta
            przejście było juz dawno "zamknięte" bo juz wcześniej przez nie
            przechodziła inna osoba i jeszcze go nie opuściła .



            Gdyby to
            > zrobił, zauważyłby chyba wyraźnie oznakowaną "elkę" z nie bardzo
            > radzącym sobie kierowcą w środku.

            Moze był niedowidzący . Piszy nie musi wiedzieć czy kierowca sobie
            radzi czy nie bo nie musi się znac na prowadzeniu auta . Siedzi z
            nim ponadto nauczyciel . A co jesli pieszy tez sobie nie radzi ?
          • rekrut1 Re: Wlasnie... 30.06.09, 10:19
            To o farbie i społeczeństwie to był żart. Twoja teza o "a tam wina
            była raczej po stronie gościa, który wlazł prosto pod koła nie
            zadając sobie trudu, by się rozejrzeć." jest nie tylko nie zgodna z
            Kodeksem Drogowym ale i zdrowym rozsądkiem. Gdzie według Ciebie miał
            się podziać gość będący w połowie przejścia? Teleportować się?
            W tym wypadku przejście było widoczne, oznakowane i trudno mówić tu
            o tym czy kierowca(instruktor)daje sobie radę czy nie. Jak nie to
            nie powinien się tam znaleźć. Ciekaw jestem, gdyby potrącił Ciebie
            na przejściu kierowca(czego Ci nie życzę) i skwitował by to
            stwierdzeniem "sory nie dawałem sobie rady", załatwiło by to temat?
            Przepraszam, pewnie poprosił byś go o ciekawą książkę żeby Ci się
            nie nudziło podczas rechabilitacji.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • kozak-na-koniu Re: Wlasnie... 30.06.09, 10:27
              Nie wiem czy był w połowie przejścia, czy w 1/4, bo film tego nie
              pokazuje. Zresztą, to mało istotne, pieszy rzeczywiście miał
              pierwszeństwo. Instruktor rzeczywiście nie powinien się tak zachować
              tym bardziej, że ma możliwość kontrolowania kursanta - przecież ma
              pod stopami dodatkowe pedały sprzęgła i hamulca. Pieszy mógł jednak
              się rozejrzeć, chyba że został pozbawiony instynktu
              samozachowawczego. "Na cmentarzu leży dużo takich, co mieli
              pierwszeństwo"... I wciąż mam wrażenie, że cała scenka została
              wyreżyserowana w celu "podrasowania" całości.:)
              • habudzik Re: Wlasnie... 30.06.09, 11:05
                kozak-na-koniu napisał:

                > Nie wiem czy był w połowie przejścia, czy w 1/4, bo film tego nie
                > pokazuje.

                Pokazuje za to ze ten w zielonym juz uciekał z przejścia czyli był
                na nim juz 10 sekund najmniej.
                • tiges_wiz Re: Wlasnie... 30.06.09, 11:27
                  dzicz niestety .. pieszy mial tam swiete prawo isc i panienka zatrzymac i
                  poczekac az przejdzie. to nie bylo wtargniecie.
                  • kozak-na-koniu Re: Wlasnie... 30.06.09, 11:53
                    Często spotykam "elki", niemal codziennie jestem zmuszony
                    przejeżdżać uliczką, przy której wszystkie szkoły jazdy z całego
                    miasta stale ćwiczą parkowanie (bywa po 5 i więcej "elek"
                    równocześnie - bo tam odbywają się wszystkie egzaminy), jeżdżę już
                    przeszło 20 lat, nigdy jednak nie miałem szczęścia takiego
                    zachowania u instruktora. Oczywiście, "czarne owce" się zdarzają tym
                    bardziej, że ta profesja ostatnimi czasy mocno podupadła tak pod
                    względem etyki, jak kompetencji. W ogóle, uważam że jakakolwiek
                    poważna dyskusja nad materiałem pochodzącym z takich rozrywkowych
                    programików dla mało wybrednych widzów może odpowiadać tylko
                    habudzikokształtnym. Mnie nie.:)
                    • habudzik Re: Wlasnie... 30.06.09, 13:03
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Często spotykam "elki", niemal codziennie jestem zmuszony
                      > przejeżdżać uliczką, przy której wszystkie szkoły jazdy z całego
                      > miasta stale ćwiczą parkowanie (bywa po 5 i więcej "elek"
                      > równocześnie - bo tam odbywają się wszystkie egzaminy), jeżdżę już
                      > przeszło 20 lat, nigdy jednak nie miałem szczęścia takiego
                      > zachowania u instruktora. Oczywiście, "czarne owce" się zdarzają
                      tym
                      > bardziej, że ta profesja ostatnimi czasy mocno podupadła tak pod
                      > względem etyki, jak kompetencji. W ogóle, uważam że jakakolwiek
                      > poważna dyskusja nad materiałem pochodzącym z takich rozrywkowych
                      > programików dla mało wybrednych widzów może odpowiadać tylko
                      > habudzikokształtnym. Mnie nie.:)

                      Muisielibysmyzakładać że zostało to wyreżyserowane . Masz jakies
                      przesłanki ? Jeśli nie to nie ma zanaczenia kto to nakręcił . Liczy
                      się zachowanie kursanta ale przede wszystkim "szkoleniowca"
    • inguszetia_2006 Re: Tak nas szkolą 30.06.09, 10:39
      Witam,
      Na tym filmie widać, jak z miłej, grzecznej, niepewnej siebie
      dziewczyny wychodzi wściekłe zwierzę;-D Zawarczała na pieszego;-D
      Niech warczy i uważa.
      Ważny jest skutek; pieszy ma cało przejść przez ulicę, a kierowca
      niech sobie warczy. Ma do tego prawo. Co nie zabronione, to
      dozwolone;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • nazimno Zeby tylko na filmie... 30.06.09, 10:54
        """
        Na tym filmie widać, jak z miłej, grzecznej, niepewnej siebie
        dziewczyny wychodzi wściekłe zwierzę
        """
        PS
        A w tych kolorowych czasopismach wszystkie sa milutkie,
        usmiechaja sie bialymi zabkami wyszorowanymi pasta super-white,
        a w oczkach, to im sie swieca takie blyskajace ... ogniki -
        nie, nie te, co sie swiecily pani z Samoobrony...
        Kubus Puchatek powiedzialby, ze "tam, gdzie sa pszczolki,
        jest tez miodek".
        • inguszetia_2006 Re: Zeby tylko na filmie... 30.06.09, 11:07
          Witam,
          Apropos Puchatka. Nie znoszę tego misia;-D
          Jak byłam mała i mi to czytano do podusi, to nie mogłam
          pojąć,dlaczego ten miś cały czas chce jeść. Moje pytania były takie;
          mamo,tato, dlaczego on nic nie robi, tylko cały czas je?
          To jedzenie to jakaś kompensacja była. I nie rozumiem do tej pory,
          co on sobie kompensował w ten sposób;-D Może brak rozumku?;-D
          Pzdr.
          Inguszetia
          • nazimno Ten "rozumek" misia mozna ocenic 30.06.09, 11:26
            po "owocach jego". On sobie kompensowal ...glod miodku.

            A propos jedzenia:
            A co ludziska robia dzieciom w tych roznych junk-foodach?
            To jest dopiero kompensacja!
            A brak "rozumku" wylazi tym razem u rodzicow.





    • hanni Pieszy nie wykazal nalezytego szacunku 30.06.09, 12:39
      wobec posiadacza tajojki. Przechodzil bez naleznego pospiechu a na domiar zlego
      z hardo podniesiona glowa.
      Za cos takiego chamy dwaniej dostawaly nahajka po ryju.

      Po tej scence wiadac, jak gleboko jeszcze w trzewiach polskiego chlopa tkwia
      czasy panszczyzny.
      • edek40 Zgadza sie 30.06.09, 12:58
        Oczywiscie nie zauwazasz faktu, ze takie zjawiska na naszych drogach to margines
        marginesu. Wolisz wyciagac daleko idace wnioski, bo pasuje Ci to do stereotypu.

        Pan istruktor w TV zachowal sie absolutnie karygodnie. To nie ulega zadnej
        kwestii. Widac jednak jak wyglada kwestia podejscia do pieszych. To rowniez nie
        ulega kwestii. A na sam koniec mam pytanie: skad nasi kierowcy, przecietni
        pochlaniacze schabowego, maja czerpac wzorce? W durne lby wbijane jest do glowy
        co najwyzej, ze szybko oznacza smierc i to w formie takiej, ze nawet
        przedszkolaka to smieszy. Gdzie edukacja zwiazana z podejsciem dopieszych? Jak w
        ogole jest mozliwe, ze takie zachowanie pana instruktora w ogole zostalo przez
        tepe glowy w TV puszczone na wizje? Skad wiec ludzie maja brac wzorce zachowan?
        • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 30.06.09, 13:09
          edek40 napisał:

          > Gdzie edukacja zwiazana z podejsciem dopieszych? Jak
          > w
          > ogole jest mozliwe, ze takie zachowanie pana instruktora w ogole
          zostalo przez
          > tepe glowy w TV puszczone na wizje? Skad wiec ludzie maja brac
          wzorce zachowan?

          A co Ty byś chciał obejrzeć w komercyjnej telewizorni poza
          reklamami, "hajlajfem" dla ubogich, bołymi babami, mordobiciem,
          humorem dla przygłupów, serialami dla gospodyń domowych, debilnymi
          sensacyjnymi doniesieniami oraz innymi bzdurami? Od tego jest TV
          publiczna, której w Polsce nie ma.
        • habudzik Re: Zgadza sie 30.06.09, 13:17
          edek40 napisał:

          > Oczywiscie nie zauwazasz faktu, ze takie zjawiska na naszych
          drogach to margine
          > s
          > marginesu. Wolisz wyciagac daleko idace wnioski, bo pasuje Ci to
          do stereotypu.

          Jak możesz napisać że to margines marginesu skoro TAK JESTEŚMY
          UCZENI
          . Gdy ta pani wyjedzie na ulice juz sama , to zachowa sie
          tak samo i jeszcze będzi9e miała przeświadczenie , że doskonale jest
          wyszkolona bo tak pokazał jej i wielu innym "jęstruktor". Ciekawe
          ilu nowych wyszkolił ten instruktor i ilu takich instruktorów
          wyszkoliło tak "nowych".
          Gdyby ten instruktor ( skundindund zabawny i miły ) stracił pracę i
          prawo jazdy ( zaufanie publiczne zawodu ) a kursant nie zdał
          egzaminu nie przeżywając przygody na pasach to może powtarzam
          może moglibysmy coś w życiu zmienić .
          Jak to pisałeś : ryba psuuje sie od głowy .




          > Pan istruktor w TV zachowal sie absolutnie karygodnie.

          No widzisz , a Ty chcesz puszczać spoty które wyśmiewaja takich
          kierowców a co dopiero instruktorów ? Który z nich oglądając ten
          film się nad tym zastanowi???? Margines z marginesu ??????
          • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 30.06.09, 13:23
            habudzik napisał:

            > > Jak możesz napisać że to margines marginesu skoro TAK
            JESTEŚMY
            > UCZENI
            .

            No. Spróbuj zaprotestować przeciw tak oczywistej oczywistości:
            Habudzik tak są uczeni - i tak ma być!:D
        • hanni Re: Zgadza sie 30.06.09, 13:37
          edek40 napisał:

          > Oczywiscie nie zauwazasz faktu, ze takie zjawiska na naszych
          > drogach to margines marginesu.

          Liczby zabitych na drogach, szczegolnie pieszych(!) zdaja sie potwierdzac raczej
          cos zupelnie innego.
          Dla przypomnienia, na ulicach Warszawy ginie pod kolami aut rocznie 120 ludzi, w
          dwa razy wiekszym(!) Berlinie tylko 20.

          > Widac jednak jak wyglada kwestia podejscia do pieszych. To rowniez
          > nie ulega kwestii.

          Wiec o co ci wlasciwie chodzi z tym "margnesem" skoro sam przyznajesz, ze ak to
          "wyglada"?

          > A na sam koniec mam pytanie: skad nasi kierowcy, przecietni
          > pochlaniacze schabowego, maja czerpac wzorce?

          Jesli okreslonych wzrorcow nie wyniesie sie z rodziny i najblizszego otoczenia
          to nie pomoga zadne programy ani akcje.
          Dlatego wlasnie swiadomie pisze o "panszczyznie" tkwiacej jeszcze gleboko w
          kosciach.
          • edek40 Re: Zgadza sie 30.06.09, 13:48
            > Liczby zabitych na drogach, szczegolnie pieszych(!) zdaja sie potwierdzac raczej
            > cos zupelnie innego.

            Czy rozumiesz co czytasz? Ja odnioslem sie wylacznie do bluzgania pod adresem
            pieszego.

            > Wiec o co ci wlasciwie chodzi z tym "margnesem" skoro sam przyznajesz, ze ak to
            > "wyglada"?

            Mam na mysli niepuszczanie, ale bez bluzgow.

            > Jesli okreslonych wzrorcow nie wyniesie sie z rodziny i najblizszego otoczenia
            > to nie pomoga zadne programy ani akcje.

            Otoz wlasnie. Skad ta rodzina ma miec wzorce. Czy na tzw. zachodzie pieszy
            zawsze byl swieta krowa? Raczej nie, jesli uwaznie oglada sie starsze filmy.
            Pewne modele zachowan wyewoluowaly. W Polsce nie mialy szans z uwagi na
            prohibicje motoryzacyjna. Kto za komuny mial somachod, byl panem. Co mu jakis
            pieszy mial skakac?

            > Dlatego wlasnie swiadomie pisze o "panszczyznie" tkwiacej jeszcze gleboko w
            > kosciach.

            Nalezy wiec ja wykorzenic. Samo to sie jednak nie odbedzie. Gdy zas telewizja na
            prawo i lewo trabi o powolnej jezdzie (w sposob wiecej niz
            naiwno-przedszkolacko-zabawny) i jednoczesnie puszcza takie kwiatki, to czego
            sie spodziewasz.

            U nas uswiadamianie kierowcow odbywa sie dokladnie w taki sam idiotyczny sposob,
            jak oznakowywanie drog. Po amatorsku i z bledami. Tzw. odpowiedzialni bowiem
            siedza gleboko w komunie (nie w panszczyznie - to naduzycie, choc niewatpliwie
            takie niuanse Ci umykaja).
            • hanni Re: Zgadza sie 30.06.09, 16:25
              edek40 napisał:

              > Ja odnioslem sie wylacznie do bluzgania pod adresem pieszego.

              Tak, jakby mozna bylo oddzielic jedno od drugiego.

              Takie bluzganie to tylko indykator relacji miedzyludzkich. Tam gdzie ludzie
              sobie ustepuja miejsca i sie do siebie usmiechaja MUSI ginac na drogach znacznie
              mniej ludzi niz tam, gdzie ludzie soba nawzajem pogardzaja i traktuja jak
              intruzow nawet tam, gdzie maja do tego pelne prawo.

              > Mam na mysli niepuszczanie, ale bez bluzgow.

              Znow to samo. Gdzie twoim zdaniem masz wieksze szanse na zostanie przejechanym
              jako pieszy, tam, gdzie kazdy kierowca ci ustepuje miejsca i jedzie tak, zeby
              cie nawet nie zaniepokoic swoim stylem jazdy, czy tam, gdzie chcac przejsc przez
              jezdnie na przejsciu(!) czujesz sie jak zwierzyna lowna do odstrzalu lub jak
              uciazliwy intruz?

              > Otoz wlasnie. Skad ta rodzina ma miec wzorce. Czy na tzw. zachodzie pieszy
              zawsze byl swieta krowa?

              Tu wcale nie chodzi o jakies specyficzne wzorce zachowan na drogach tylko o
              ogolne wzorce zachowan w relacjach miedzyludzkich.
              Sytuacja na drogach nie jest od nich oderwana tylko 1:1 te wzorce oddaje.

              W takiej Norwegii 70% ludzi z zalozenia ufa obcym (ze ich nie zrobia w balona,
              nie wykiwaja przy pierwszej nadazajacej sie okazji), w Polsce 95% ludzi z
              zalozenia nie ufa zadnemu obcemu.
              Zastanow sie, co to mowi o relacjach miedzyludzkich, standardach wychowawczych i
              jakosci zycia w poszczegolnych krajach?


              > Nalezy wiec ja wykorzenic. Samo to sie jednak nie odbedzie.

              Jakby ci sie to udalo, to pierwszy zafundowalbym ci medal. Osobiscie jestem
              raczej przekonany, ze wzorcow wyssanych z mlekiem matki nie mozna zmienic nawet
              przez wiele generacji.


              Gdy zas telewizja na
              > prawo i lewo trabi o powolnej jezdzie (w sposob wiecej niz
              > naiwno-przedszkolacko-zabawny) i jednoczesnie puszcza takie kwiatki, to czego
              > sie spodziewasz.
              >
              > U nas uswiadamianie kierowcow odbywa sie dokladnie w taki sam idiotyczny sposob
              > ,
              > jak oznakowywanie drog. Po amatorsku i z bledami.


              Zgadza sie. Problem jednak w tym, ze glupota, niedbalstwo i zaklamanie, ktore
              opisujesz nie jest wylaczna domena telewizji i drogowcow ale i niestety duzej
              czesci (choc nie wszystkich!) kierowcow. To calkowicie zamkniety obieg sterujacy
              sie sam na wzajem.

              > Tzw. odpowiedzialni bowiem siedza gleboko w komunie (nie w
              > panszczyznie - to naduzycie, choc niewatpliwie takie niuanse Ci
              > umykaja).

              Nie, nie umykaja mi bo to nie zadne "niuanse" tylko zwyczajne oszukiwanie samego
              siebie. To obwinianie zawsze innych (zydow, niemcow, komuny itd.) za wlasne
              braki wychodzi mi juz bokiem.
              Bylismy, jestesmy i dlugo jeszcze bedziemy narodem typowo chlopskim z typowo
              panszcznianymi przywarami, ktore ciagle wychodza na kazdym kroku, chocby we
              wzajemnych relacjach na drogach.
          • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 07:49
            hanni napisał:

            > Liczby zabitych na drogach, szczegolnie pieszych(!) zdaja sie
            potwierdzac racze
            > j
            > cos zupelnie innego.
            > Dla przypomnienia, na ulicach Warszawy ginie pod kolami aut
            rocznie 120 ludzi,
            > w
            > dwa razy wiekszym(!) Berlinie tylko 20.

            Aha. Jak zwykle. Wszyscy oczywiście są mordowani przez tę panienkę w
            towarzystwie tego instruktora oraz giną dlatego, że w Grazu
            są "strefy 30km/godz".:)))

            > Jesli okreslonych wzrorcow nie wyniesie sie z rodziny i
            najblizszego otoczenia
            > to nie pomoga zadne programy ani akcje.
            > Dlatego wlasnie swiadomie pisze o "panszczyznie" tkwiacej jeszcze
            gleboko w
            > kosciach.

            Tak. Wideać to szczególnie w radosnej twórczości tych, co obrażają
            kraj i jego mieszkańców, bo oni są "na Zachodzie", więc wiedzą
            lepiej.
            • habudzik Re: Zgadza sie 01.07.09, 08:03
              kozak-na-koniu napisał:


              > Tak. Wideać to szczególnie w radosnej twórczości tych, co obrażają
              > kraj i jego mieszkańców, bo oni są "na Zachodzie", więc wiedzą
              > lepiej.

              To ty mieszkasz na zachodzie ?
              • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 08:06
                To zależy od punktu odniesienia. Nieważne, i tak nie zrozumiesz.:)
                • habudzik Re: Zgadza sie 02.07.09, 08:37
                  Od niczego nie zalezy . Ten zachód to umownie nazwałeś .
            • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 08:25
              kozak-na-koniu napisał:

              > Aha. Jak zwykle. Wszyscy oczywiście są mordowani przez tę panienkę
              > w towarzystwie tego instruktora oraz giną dlatego, że w Grazu są
              > "strefy 30km/godz".:)))

              I ty sie jeszcze oburzasz, gdy ktos pisze o chlopskiej mentalnosci...
              Poczytaj czasami to, co piszesz.


              > tych, co obrażają kraj i jego mieszkańców

              Wskazywanie faktow i ich przyczyn to "obrazanie"?


              • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 08:46
                "Sęk" w tym, że fakty to Ty niewątpliwie wskazujesz, jednak
                przyczyny omijasz szerokim łukiem, zadowalając się klepaniem w kółko
                tych samych banałów.:P
                • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 08:59
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > jednak przyczyny omijasz szerokim łukiem

                  Odnosze wrazenie, ze chyba w ogole nie czytasz moich postow.
                  Jedna z zasadniczych przyczyn takiego stanu rzeczy nazwalem, i wylozylem wlasnie
                  dopiero co powyzej.
            • jureek Re: Zgadza sie 01.07.09, 10:22
              kozak-na-koniu napisał:

              > Tak. Wideać to szczególnie w radosnej twórczości tych, co obrażają
              > kraj i jego mieszkańców, bo oni są "na Zachodzie", więc wiedzą
              > lepiej.

              Ejże Kozak, znowu się zapędziłeś i w jakieś patriotyczne tony uderzasz. Sam
              niedawno pisałeś, że Polacy to naród zawistny. Poza tym ile tutaj na forum
              obrażania polskich pieszych, że święte krowy, polskich sołtysów, że z powodu ich
              sracza ograniczenia prędkości się stawia, ale Ty jakoś reagujesz tylko wtedy,
              gdy źle się pisze o polskich kierowcach. Tak jakby kierowcy byli "solą tej ziemi".
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 10:28
                jureek napisał:

                > Ejże Kozak, znowu się zapędziłeś i w jakieś patriotyczne tony
                uderzasz. Sam
                > niedawno pisałeś, że Polacy to naród zawistny.

                I co z tego? Nie są?

                Poza tym ile tutaj na forum
                > obrażania polskich pieszych, że święte krowy,

                Nie zauważyłem. Jest tego dużo mniej niż pomstowania na tak
                zwanych "polskich kierowców".

                polskich sołtysów, że z powodu ic
                > h
                > sracza ograniczenia prędkości się stawia,

                Jeśli któryś sołtys poczuł się urażony, niech wytoczy sprawę o
                zniesławienie, choćby to był sołtys Wąchocka.:P

                ale Ty jakoś reagujesz tylko wtedy,
                > gdy źle się pisze o polskich kierowcach. Tak jakby kierowcy
                byli "solą tej ziem
                > i".

                Nie są, ale diabli mnie biorą na tę telewizyjną paplaninę, do
                znudzenia powtarzaną przez tutejsze trolle. Ja nie dzielę ludzi na
                kierowców, masonów, murzynów, cyklistów, pedałów itd., tylko po
                prostu - na mądrych i głupich.:)
                • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 10:44
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > > niedawno pisałeś, że Polacy to naród zawistny.
                  >
                  > I co z tego? Nie są?


                  Czyli ty piszac o Polakach, ze to "naród zawistny" nie "obrazasz kraju i jego
                  mieszkancow" a ten kto pisze, ze maja panszczyzniana mentalnosc "obraza"?
                  • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 10:50
                    Jeśli robi to powtarzając w kółko te same ogólniki - jak
                    najbardziej.:P
                    • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 11:24
                      Ales to wymyslil!
                      • jureek Re: Zgadza sie 01.07.09, 11:45
                        I teraz narzuca się pytanie: Czy mentalność Kalego jest mentalnością pańszczyźnianą?
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 11:51
                          Nie jest, gdyż:
                          1/ nie mentalność Kalego, tylko moralność;
                          2/ Kali nie miał w rodzinie pańszczyźnianych chłopów.:P
                        • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 11:53
                          jureek napisał:

                          > I teraz narzuca się pytanie: Czy mentalność Kalego jest mentalnością
                          pańszczyźnianą?
                          > Jura

                          Ano wlasnie! Odpowiedz nasuwa sie sama.
                          • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 11:57
                            hanni napisał:

                            > Ano wlasnie! Odpowiedz nasuwa sie sama.

                            Rzeczywiście. Czyli: hanni wypisywać bzdury - dobrze; kozak pisać
                            bzdury - źle. Wszyscy zgadzać się z hanni - dobrze, jeden nie
                            zgadzać się z hanni - źle. Hanni - mądry, kulturalny, cywilizowany;
                            kozak - głupi, cham, prymityw.:)))
                            • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 12:02
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Hanni - mądry, kulturalny, cywilizowany;
                              > kozak - głupi, cham, prymityw.

                              W sumie nie mam zastrzezen.
                              • kozak-na-koniu Re: Zgadza sie 01.07.09, 12:09
                                hanni napisał:

                                > W sumie nie mam zastrzezen.

                                Innej odpowiedzi nie oczekiwałem.:)))
                                • hanni Re: Zgadza sie 01.07.09, 12:56
                                  No widzisz. I bylo wypisywac bzdury?
    • starypryka Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 01:51
      A tutaj efekt szkolenia:
      www.youtube.com/watch?v=teUwGQyx3uQ&NR=1
      • kozak-na-koniu Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 07:53
        Uważasz, że pokazani na tym filmiku kierowcy w ogóle nie powinni się
        zatrzymywać, widząc pieszego na przejściu, czy może że powinni tam
        postawić fotoradar - to będą się zatrzymywali w w8iększej odległości
        od przejścia? A może chodzi o to, że w tym miejscu przejścia w ogóle
        być nie powinno, albo że powinna tam być kładka albo przynajmniej
        sygnalizacja świetlna?
        • habudzik Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 08:01
          Tam powinno być ograniczenie do 30km/h i fotoradar by to wyegzekwować . Tanio ,
          skutecznie .
        • starypryka Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 08:25
          kozak-na-koniu napisał:

          > Uważasz, że pokazani na tym filmiku kierowcy w ogóle nie powinni się
          > zatrzymywać, widząc pieszego na przejściu, czy może że powinni tam
          > postawić fotoradar - to będą się zatrzymywali w w8iększej odległości
          > od przejścia? A może chodzi o to, że w tym miejscu przejścia w ogóle
          > być nie powinno, albo że powinna tam być kładka albo przynajmniej
          > sygnalizacja świetlna?
          Uważam że nie powinni jeździć pieszym po odciskach... Tak z grubsza. Chodzi mi o
          większe poszanowanie pieszego. W głowie większości tam jadący pewnie się nie
          mieści że oni wyprzedzają na tych pasach, tak samo jak to że jadąc wielopasmową
          droga nie mają pierwszeństwa w stosunku do pieszych.

          Oddzielnym tematem jest pozostawienie bez sygnalizacji świetlnej (lub kładki)
          skrzyżowanie dużego natężenia ruchu pieszego z samochodowym - sam ten fakt robi
          z przejścia strzelnicę. Bo wystarczy jeden chłop pańszczyźniany w samochodzie
          lub jeden sarmata na przejściu by doszło do tragedii nawet jak cała reszta
          będzie grzeczna.
          • kozak-na-koniu Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 08:50
            Zgadza się. Jednak, podstawowym problemem moim zdaniem jest sama
            obecność w takim miejscu tak źle zabezpieczonego i oznakowanego
            ptrzejścia dla pieszych. Reszta to już typowe "bicie piany". Żaden
            fotoradar bowiem, ani apelowanie o "poszanowanie pieszego" nie
            wyeliminuje 100% szaleńców, kierowców nie znających tego miejsca lub
            zwykłych zagapionych.
            • staszek585 Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 09:45
              Mimo, ze habudzik wyciągnął to gdzieś z lamusa, mimo, że prawdopodobnie był to
              program reżyserowany (przynajmniej w pewnym stopniu). No i oczywiście z nagrań
              wybrano odpowiadające autorom fragmenty to trafnie pokazuje problem.
              Bo pieszy na przejściu ma pierwszeństwo. Ten na filmie oczywiście tak samo.
              Znajdował się na przejściu, wszedł na nie gdy samochód był daleko.
              Każdy kierowca w tej sytuacji powinien mu pierwszeństwa ustąpić.
              Tu jechała L-ka, czyli osoba ucząca się jazdy, ucząca się prawidłowych zachowań.
              Zachowała się źle, zdarza się, dopiero się uczy.
              Natomiast zachowanie instruktora było skandaliczne. Zamiast wyraźnie wyjaśnić
              pani szkolącej się popełniony przez nią błąd to zajął się pieszym.
              Bezpodstawnie, bez kultury, pokazując swoje "prawo silniejszego". Żenujące
              zachowanie.
              TVN puścił to beż żadnego komentarza.
              I później można pisać: tak nas uczą. Niestety nie jest to pozbawione podstaw.
              • kozak-na-koniu Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 09:50
                "Tak nas uczą" - przede wszystkim Media...:(
                • staszek585 Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 10:54
                  Tym razem zgadzam się z Tobą, Kozaku :-)
                  Dlatego nie zgadzam się z Habudzikiem, że nie można przez media edukować !
                  PS:
                  Niestety nadal jest w modzie kult cwaniactwa, wręcz chamstwa na drodze.
                  Zamiast kultury.
                  "Uważam Cię za słabszego, więc uciekaj z mojej drogi".
                  Niestety, propagowany przez media i znane osoby, kult mocy, przyspieszenia,
                  rywalizacji na czas przejazdu zbiera co roku śmiertelne żniwo.
                  "Spieszę się, więc mam prawo zabijać".
              • habudzik Re: Tak nas szkolą 02.07.09, 09:01
                staszek585 napisał:


                > TVN puścił to beż żadnego komentarza.
                > I później można pisać: tak nas uczą. Niestety nie jest to
                pozbawione podstaw.

                Bez komentarza puszczono bo w telewizji nie komentuje się rzeczy
                oczywistych i widocznych . Komentator sportowy nie mówi w TV że : "
                oto zawodnik w żółtej koszulce , z długimi włosami , podbiega do
                sedziego i wymachując rencamy cos mu tłumaczy ..." - bo my wiedzimy
                że głupiec zaraz dostanie zółta kartkę za dyskusje . Komentator mówi
                nam tego czego możemy nie wiedzieć np że zawodnik ma juz 1 żółtą w
                meczu i zaraz dostanie czerwoną .
                • staszek585 Re: Tak nas szkolą 08.07.09, 12:42
                  Habudziku, przeczytaj jeszcze raz Twoją opinię o informacjach podawanych przez
                  komentatora sportowego i zastosuj ją do filmu.
                  Chodziło o komentarz do zachowania kierującej i instruktora w tej sytuacji. Z
                  filmu wygląda, że oboje nie znają przepisów. A instruktorowi to i kultury brakło?
                  • habudzik Re: Tak nas szkolą 08.07.09, 15:30
                    staszek585 napisał:

                    > Habudziku, przeczytaj jeszcze raz Twoją opinię o informacjach
                    podawanych przez
                    > komentatora sportowego i zastosuj ją do filmu.
                    > Chodziło o komentarz do zachowania kierującej i instruktora w
                    tej sytuacji.
                    > Z
                    > filmu wygląda, że oboje nie znają przepisów. A instruktorowi to i
                    kultury brakł
                    > o?

                    Wiem i dlaej uważam że komentarz jest zbędny bo doskonale widzimy
                    że : instruktor jest chamem i nie zna przepisów i podopieczna
                    równiez nie zna przepisów . Tego w TV sie nie komentuje bo i po
                    wuja ?
          • emes-nju Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 11:08
            starypryka napisał:

            > Chodzi mi o większe poszanowanie pieszego.

            I vice versa.

            Piesi w Warszawie nie dosc, ze zaczynaja miec sklonnosci samobojcze
            (dzis widzialem pana, ktory stal na poteznie "oblozonej" ruchem
            trzypasmowce - pomiedzy lewym i srodkowym pasem; podam jeszcze malo
            istotny fakt - mial czerwone; widzialem jak na nim wchodzil), to
            jeszcze przestaja zauwazac samochody.

            Stad pchanie sie pod cofajacy pojazd (roweniez furgony i
            ciezarowki), stad pogaduszki na jezdni tuz przed autem usilujacym
            zaparkowac NA JEZDNI (wczoraj "parkowalem" prawie 5 min. - nie
            moglem sie doczekac az 4 prowadzace ze soba ozywiona konwersacje
            osoby przejda, a raczej zejda z jezdni; jedna zostawala po prawej, a
            3 "przechodzily" w sporych odstepach pojedynczo, co chwila
            zatrzymujac sie na jezdni w celu doglebnego, dlugiego,
            dogadania "ostatnich szczegolow" :-P ), stad wybieganie zza czegos,
            co zaslania widocznosc.

            > W głowie większości tam jadący pewnie się nie
            > mieści że oni wyprzedzają na tych pasach, tak samo jak to że jadąc
            > wielopasmową droga nie mają pierwszeństwa w stosunku do pieszych.

            Bardzo niewykluczone, ze sie nie miesci, bo tego NIKT nie uczy.

            A poza tym "produkowanie" na wielopasmowce (najczesciej jedynej
            tranzytowce w danym kierunku) niesterowanego przejscia, to cos, czym
            powinien zajac sie prokurator. Nie ma fizycznej mozliwosci, zeby
            WSZYSCY kierowcy ZAWSZE zachowali sie prawidlowo. Od sklonnosci do
            piratowania (znakolodzy potrafia wziac to pod uwage stawiac znaki z
            zapasem na "polska norme" przekraczania predkosci, dlaczego wiec
            znajac nasze niezdyscyplinowanie produkuja miejsca kazni dla
            pieszych?), poprzez chwilowy spadek koncentracji (po np. 2 godznach
            w korku w upale), po to, co zdarza sie najczesciej - przejcia tego
            typu widac w zasadzie dopiero jak sie na nie wjedzie. Znaki sa
            zwylke tylko po prawej, a zebra zwykle zatarta (albo mokra, albo
            brudna...). Jezeli prawym pasem jedzie cos duzego, pod co wyjdzie
            pieszy, to srodek i lewy pas naprawde, przy najszczerszych checiach
            i wzorowemu wyszkoleniu, o przejsciu MOZE dowiedziec sie za pozno...

            Wystarczy JEDEN klient, ktory zrobi cos nie tak na JEDNYM takim
            przejsciu juz mamy o jedna tragedie za duzo. W wielomilionowej
            aglomeracji, ktora nie ma komunikacji (ani zbiorowej, ani drog dla
            indywidualnej), to naprawde nietrudne. Przy takiej DEZorganizacji
            przejsc na ruchliwych wielopasmowkach, wrecz zdziwienie budzi to, ze
            tak malo pieszych ginie...
      • edek40 Re: Tak nas szkolą 01.07.09, 11:10
        Fajny filmik. Generalnie niewiele sie dzieje. Ot, takie pitu, pitu. W ostatnich sekundach karygodne zachowanie gdy kierowca ignoruje zatrzymanie sie autobusu i.... "lista plac". Koniec filmu.

        Brawo! Tak wlasnie powinny wygladac filmy edukacyjne. Skoro pokazanie nagannego zachowania moglo zajac tylko ostatnie sekundy, to choc kapiaca krew mogli pokazac, moze placzace dzieciatko osierocone w wypadku.

        Takie filmiki to marnowanie zasobow naturalnych i tyle. To trzeba robic inaczej. Pokazywac jak jest dobrze i jak jest zle oraz wyjasniec dlugo i dobitnie. Z punktu widzenia kierowcy, ktory jest zasloniety przez autobus rowniez. Zaskakujaco wielu kierowcow wie o zakazie wyprzedzania czy omijania zatrzymujacego sie pojazdu na skrzyzowaniu czy przejsciu. Ale nie wie dlaczego ten zakaz obowiazuje i jakie konsekwencje moga z tego wyniknac. Znaczy wiedza ile punktow i ile zlotych. A nie o to przede wszystkim chodzi.

        Lipa!!!!
    • naprawdetrzezwy Ten bandyta i idiota winien siedzieć w pierdlu. 02.07.09, 20:29
      Ale go nie posadzą, bo zaczął grać w filmach, a gwiazd (choćby i
      skretyniałych) nie wsadzają...
    • kos52 Zapis o pierwszeństwie pieszego 05.07.09, 11:58
      Z filmu dokładnie widać jak taki zapis o pierwszeństwie pieszego na
      przejściu działa na ludzi wykształconych.

      Polecam obserwację zachowań zwierząt w pobliżu jezdn - one w odruchu
      samozachowawczym się rozglądają, świecą oczami, uciekają, wstrzymują
      się z przechodzeniem.

      Czyżby zapis w ustawie znosił odruchy u człowieka?
      • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 08:51
        kos52 napisał:

        > Z filmu dokładnie widać jak taki zapis o pierwszeństwie pieszego
        na
        > przejściu działa na ludzi wykształconych.
        >
        > Polecam obserwację zachowań zwierząt w pobliżu jezdn - one w
        odruchu
        > samozachowawczym się rozglądają, świecą oczami, uciekają,
        wstrzymują
        > się z przechodzeniem.

        A i tak gina jeszcze częściej niz ludzie .


        > Czyżby zapis w ustawie znosił odruchy u człowieka?

        W Finlandii zapis mówi by przez las jechac 50km/h bo zabicie łosia
        sporo kosztuje . Wszyscy tak tam jeżdżą i głupawe łosie żyją i mają
        się dobrze .
        • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:06
          habudzik napisał:

          > W Finlandii zapis mówi by przez las jechac 50km/h bo zabicie łosia
          > sporo kosztuje . Wszyscy tak tam jeżdżą i głupawe łosie żyją i
          mają
          > się dobrze .

          Podaj źródło, debilku - konkretny zapis/przepis, a najlepiej link do
          niego.:)))
          • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:28
            Źródło czego chcesz? Jak znasz "finlancki" to se poszukaj . Ja to
            znam z bo tam byłem .
            • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:31
              Jak znasz zapis/przepis - to go czytałeś. Jak czytałeś - to wiesz
              gdzie jest. Jak wiesz gdzie jest - to podaj źródło, albo nie kłam.
              • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:35
                Znam przepis i to nie jeden ale nie oznacza że musiałem go czytać .
                Znam przepis w Nimczech o utrzymywaniu odpowiedniej odległości choc
                nigdzie go nie wyczytałem .
                • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:36
                  Jaaasne... Raportu Komisji Europejskiej też nie czytał, ale zna...:D
                  • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 09:37
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Jaaasne... Raportu Komisji Europejskiej też nie czytał, ale
                    zna...:D

                    Jaaaaasne , zmieniasz front bo nie dajesz rady . Zrozumiałęś bowiem
                    ze przepisy można znać nie znając jezyka i nie czytając ich .
                    • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 11:45
                      No jaaasne... Analfabeta może pisać wiersze, głuchy jak pień
                      komponować muzykę, ślepy malować i robić zdjęcia - no geniusz nam
                      rośnie! "Nie matura, lecz chęć szczera". Był (gdzie nie był -
                      wszędzie był, nawet w Paryżu) - to wie i żaden mu nie będzie.:D
                      Ja żadnego frontu nie zmieniam i nie mam ochoty na debilne dyskusje
                      z Tobą. Napisałem już kiedyś, że nie ma ani z kim dyskutować, ani o
                      czym. Te przepychanki traktuję zabawowo i tak już raczej pozostanie.
                      • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 12:05
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > No jaaasne... Analfabeta może pisać wiersze, głuchy jak pień
                        > komponować muzykę, ślepy malować i robić zdjęcia - no geniusz nam
                        > rośnie!


                        Jesteś ignorantem . Otóż mogą to robic i nauka radziecka zna
                        przypadki np: głuchych kompozytorów cudownej muzyki


                        "Nie matura, lecz chęć szczera". Był (gdzie nie był -
                        > wszędzie był, nawet w Paryżu) - to wie i żaden mu nie będzie.:D
                        > Ja żadnego frontu nie zmieniam

                        Zmieniasz , zamieniasz bo udowodniłem że nie zajac mniemieckiego
                        znam niektóre ich przepisy .
                        • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 12:08
                          habudzik napisał:

                          > Jesteś ignorantem . Otóż mogą to robic i nauka radziecka zna
                          > przypadki np: głuchych kompozytorów cudownej muzyki

                          Toteż napisałem, debilku: geniusz nam rośnie.

                          > Zmieniasz , zamieniasz bo udowodniłem że nie zajac mniemieckiego
                          > znam niektóre ich przepisy .

                          Coś Ci się jak zwykle popieprzyło. Mnie "udowodniłeś"
                          tylko "znajomość" raportu Komisji Europejskiej.:DDD
                          • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 12:16
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > > Zmieniasz , zamieniasz bo udowodniłem że nie zajac mniemieckiego
                            > > znam niektóre ich przepisy .
                            >
                            > Coś Ci się jak zwykle popieprzyło. Mnie "udowodniłeś"
                            > tylko "znajomość" raportu Komisji Europejskiej.:DDD

                            To też ale przede wszystkim udowodniłem znajomość przepisów w jezyku
                            którego nie znam oraz to że nie możesz juz nic wiecej napisac i
                            dlatego bełkoczesz coś w innym temacie .
                            • kozak-na-koniu Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 12:22
                              A które to przepisy? Może te, które mówią że we Francji pieszy ma
                              prawo łazić jak chce i gdzie chce i nikt nie ma prawa niczego mu
                              zabronić, bo winny zawsze będzie kierowca?:DDD
                              • habudzik Re: Zapis o pierwszeństwie pieszego 06.07.09, 13:15
                                Nie udało Ci sie uciec w kierunku raportu KE to teraz szukasz
                                szczęścia z pieszymi we Francji , co??? Przepisy ich dotyczące sa
                                takie jak u nas ale postrzeganie jest inne . I to gwarantuje im
                                bezkarność i bezpieczeństwo .
                                Te przepisy o których pisałem a które znam mimo nieznajomości języka
                                to niemieckie przepisy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka