Dodaj do ulubionych

Magiczna droga

17.07.09, 14:47
www.youtube.com/watch?v=qmProZ4k7kM
Film nudny, ale i tak wartkosc akcji jest lepsza niz telenowele brazylijskie
moze komus spodoba sie muzyka.
ot droga, ktora z w jednyn kierunku jest bezpieczna, a w drugim juz nie bardzo
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Magiczna droga 17.07.09, 14:54
      Klasyka...
    • rekrut1 Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:02
      Zdziwiony?
    • emes-nju Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:07
      Na jednym koncu siedzial urzednik mniej, a na drugim bardziej
      trzesacy portkami.
      • rekrut1 Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:23
        Już kiedyś się pytałem czy ktoś wie, kto tak naprawdę podejmuje
        decyzje o tym co stoi przy drodze?(tylko bez teorii)
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:26
          Nie wiem kto personalnie, ale wiem, ze w mniej wiecej 2500 urzedow.

          Juz tylko to wystarczy, zeby na drogach panowal BURDEL.
          • rekrut1 Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:51
            "Nie wiem kto personalnie, ale wiem, ze w mniej wiecej 2500 urzedow."
            Dodaj do tego kilkanaście tysięcy samowolek ekip remontowych.
            • emes-nju Re: Magiczna droga 17.07.09, 16:03
              rekrut1 napisał:

              > "Nie wiem kto personalnie, ale wiem, ze w mniej wiecej 2500
              > urzedow."
              > Dodaj do tego kilkanaście tysięcy samowolek ekip remontowych.

              Oraz policji...

              Wczoraj w nocy jechalem warszawska Trasa Siekierkowska. W pewnym
              momencie zauwazylem lekkie zamieszanie za zakretem - ktos
              hamuje, ktos stoi, jacys kolesie w zielonych kamizelkach. --->
              Policja zablokowala dwa z trzech pasow i robila "kuntrol".
              Czytelnosc blokady i organizacja byly takie, ze kazdy jadacy, zanim
              trafil w to miejsce, w ktore JAKOBY mial trafic, odstawial maly
              slalomik.

              Jak juz przy pomocy manewru lewy, prawy, srodkowy trafilem pomiedzy
              zaparkowane auta oraz policjantow, zauwazylem stojacy na ziemi
              malutki znaczek 30 km/h. Minalem ostatni zaparkowany samochod. Nie
              minalem jednak odwolania... Pierwsze miejsce, ktore od biedy mozna
              bylo uznac za odwolujace, bylo jakies 3 km dalej.

              Oczywiscie jak tylko minalem policjantow, ostentacyjnie, na wysokich
              obrotach dalem buta ;-)
              • rekrut1 Re: Magiczna droga 17.07.09, 20:03
                Dobrze że mnie ostrzegłeś, nigdy się z czym takim nie zetknąłem(nie
                licząc "stanu wojennego"). Trzeba będzie z tym piciem w nocy uważać,
                dzięki. :)))
                Pozdr.
                Pazdzioch
    • edek40 Re: Magiczna droga 17.07.09, 15:35
      > Film nudny, ale i tak wartkosc akcji jest lepsza niz telenowele brazylijskie
      > moze komus spodoba sie muzyka.
      > ot droga, ktora z w jednyn kierunku jest bezpieczna, a w drugim juz nie bardzo

      Mi kiedys takie fenomeny wyjasnial jane. Z jego zawilych tlumaczen wysnulem
      jeden wniosek: jesli w danym miejscu stoi ograniczenie do 70 km/h to oznacza to
      niezbicie, ze stawiajacy znaki nie zadal sobie trudu zajrzenia za zakret (tu za
      drzewo) czy aby nie ma sklepu. Uznal wiec, ze sklep moze byc i postawil 70 km/h.
      Jane nie wyjasnil mi dlaczego stawia sie 70 km/h, gdy sklepu jednak nie ma, choc
      moglby byc. Mysle, ze nawet jemu jest wstyd za goscia, ktory stawia znaki, a nie
      sprawdza czy sklep jest czy tylko moglby byc :)
    • rapid130 Re: Magiczna droga 17.07.09, 19:13
      Łeeee, a ja myślałem, że piszesz wątek o jakiejś "górce
      magnetycznej". :PPPPPP
    • tomek854 Re: Magiczna droga 17.07.09, 21:19
      Ograniczenie to jeszcze, jak ktoś się bedzie stosować to najwyżej pojedzie wolniej.

      Znajomy kierowca TIRa opowiadał mi taką sytuację: rzecz jest w Warszawie.

      Jest sobie droga A i droga B między nimi jest ulica C. Przy ulicy C jest
      magazyn. Do magazynu jedzie TIR. Skręca z drogi A w ulicę C, mijając po drodze
      zaparkowany na chodniku radiowóz. Wjeżdża do magazynu, robi swoje, po czym
      wyjeżdża i wraca tą samą drogą, czyli dojeżdża z powrotem do drogi A. Tam
      zatrzymuje go radiowóz i wlepia mu mandat za niezastosowanie się do znaku,
      albowiem na ulicy C od strony drogi B jest znak "9 ton". A zatem drogą C w
      kierunku A do B można jechać czym się chce, natomiast w kierunku B do A tylko
      cięzarówką lżejszą niż 9 ton.

      Tylko skąd taki kierowca ma to wiedzieć, skoro on dojechał tylko do połowy ulicy
      C i po zawróceniu na terenie prywatnej posesji wraca tą samą drogą?
    • habudzik Re: Magiczna droga 18.07.09, 11:35
      tiges_wiz napisał:


      > ot droga, ktora z w jednyn kierunku jest bezpieczna, a w drugim
      juz nie bardzo

      W łobu kierunkachy jest tak samo bezpieczna tylko w jednym kierunku
      ktoś zdemontował znak .
    • mejson.e Jednostronne niebezpieczeństwo 18.07.09, 16:26
      Tutaj jedynym wyjaśnieniem chyba jest to, co napisał habudzik - ktoś
      usunął z jednej strony znak ograniczenia.

      Ale uwierzcie mi, że istnieją odcinki drogi, na których nie jest jednakowo bezpiecznie w obu kierunkach...

      Dwa lata temu dyskutowaliśmy tu o pewnym odcinku DK 79, na którym pojawił się fotoradar w szczerym polu.

      Na filmie odcinek, na którym z jednej strony trudno dać się zaskoczyć czymkolwiek a z drugiej po długim odcinku prostej mamy spadek i nagły zakręt - tuż za początkiem spadku.
      Nietrudno wyskoczyć po stycznej na przeciwny pas.
      Dlatego jest tam ograniczenie do 70.
      Można się spierać, czy powinno być jednakowe z obu stron - tej czytelnej i zaskakującej, natomiast nie można się spierać, że tamtejszy fotoradar stoi w niewłaściwym miejscu - już za spadkiem, gdzie może mógłby pstryknąć nawet zderzenie, gdyby nie był skierowany w drugą stronę.
      Tę "czytelną"...

      Czy chodzi tam o bezpieczeństwo, czy o kasę?

      Tak więc istnieją magiczne drogi, tigez... ;-)
      • tiges_wiz Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 18.07.09, 17:16
        bym ta droga od kilku lat nie jezdzil, to by, wam pewnie uwierzyl hehe ...
        • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 18.07.09, 22:07
          tiges_wiz, możesz dodać do swojej kolekcji piękny odcinek drogi S 8
          pomiędzy Wołominem a Wyszkowem. Nie mama zacięcia filmowca dlatego
          tylko opiszę: pomijam fajny galimatias ze znakami D-7,D-8 i E-16
          trudno się połapać kiedy i dlaczego jesteśmy na drodze ekspresowej a
          kiedy na drodze międzynarodowej, znak E-16. Żeby było śmiesznie znak
          E-15d (numer drogi ekspresowej)na jednej tablicy sobie jest na
          następnej jest przekreślony a jeszcze na następnej znów się pojawia
          w pełnej krasie. Że tego jeszcze policja nie "zwąchała". Tam można
          kosić mandaty aż miło.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 18.07.09, 22:10
            Dodam że odległość pomiędzy tablicami(jest ich co najmniej kilka)
            wynosi często 200-300m.
            • kozak-na-koniu Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 08:34
              Wszystko gra. Droga międzynarodowa może być drogą ekspresową, ale
              droga ekspresowa nie musi być drogą międzynarodową. Jedno z drugim
              nie ma nic wspólnego.
              • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 09:53
                Miał byś rację gdyby nie różnica w dopuszczanej prędkości.
                • kozak-na-koniu Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 10:17
                  Jaka prędkość jest dopuszczalna na drogach międzynarodowych?:)
          • mejson.e Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 10:34
            rekrut1 napisał:

            > tiges_wiz, możesz dodać do swojej kolekcji piękny odcinek drogi S 8
            > pomiędzy Wołominem a Wyszkowem.

            Droga S8 mija Wołomin o wiele km...

            Sprecyzuj.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 11:41
              kozak-na-koniu - KD.
              "Droga S8 mija Wołomin o wiele km..."
              Tych kilometrów nie jest tak wiele, powiedzmy od drogowskazu na
              Wołomin.
              A zawracam Wam głowę nie odległością a bałaganem w oznakowaniu jaki
              panuje na niedawno otwartym(zresztą bardzo ładnym)odcinku tej drogi.
              Obyśmy mieli takich dróg więcej. Bałagan jak sądzę zostawili
              drogowcy ale ktoś od nich ten odcinek odbierał?
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • kozak-na-koniu Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 12:14
                Jeśli ta odpowiedź była także do mnie, odpowiadam. Tak zwany "kodeks
                drogowy" mówi:

                "Art. 20. 1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na
                obszarze zabudowanym w godzinach 5.00-23.00 wynosi 50 km/h, z
                zastrzeżeniem ust. 2.
                1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze
                zabudowanym w godzinach 23.00-5.00 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem
                ust. 2.
                2. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie
                zamieszkania wynosi 20 km/h.
                3. Prędkość dopuszczalna poza obszarem zabudowanym, z zastrzeżeniem
                ust. 4 i 5, wynosi w przypadku:
                samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o
                dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t:
                na autostradzie - 130 km/h,
                na drodze ekspresowej dwujezdniowej - 110 km/h,
                na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej
                co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku
                ruchu - 100 km/h,
                na pozostałych drogach - 90 km/h;
                zespołu pojazdów lub pojazdu niewymienionego w pkt 1:
                na autostradzie, drodze ekspresowej lub drodze dwujezdniowej co
                najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu -
                80 km/h,
                na pozostałych drogach - 70 km/h.
                4. Dopuszczalna prędkość autobusu spełniającego dodatkowe warunki
                techniczne określone w przepisach, o których mowa w art. 66 ust. 5,
                na autostradzie i drodze ekspresowej wynosi 100 km/h."

                Nie ma tu słowa o drogach międzynarodowych i to moim zdaniem jest
                słuszne, gdyż to określenie nie oznacza rodzaju drogi z punktu
                widzenia jej znaczenia, przepustowości, infrastruktury, zarządcy
                itd., tylko międzynarodowy szlak komunikacyjny. W normalnych
                warunkach rzeczą normalną jest, że takie szlaki puszczane są drogami
                dostosowanymi do długodystansowego ruchu o dużym natężeniu -
                szczególnie ruchu ciężkiego i ze średnimi prędkościami podróżnymi
                większymi, jak prędkości osiągane w miejskich aglomeracjach w
                godzinach szczytu. Nie jest to jednak ustawowym obowiązkiem -
                szczególnie w polskich warunkach, gdzie krajowy lub międzynarodowy
                szlak komunikacyjny może przebiegać odcinkami po autostradach,
                drogach ekspresowych oraz zwykłych drogach, które mimo że podobno
                krajowe, coraz częściej spełniają kryteria dróg jeszcze niższej
                hierarchii (wojewódzkich, powiatowych, gminnych), z pełną gamą
                ograniczeń prędkości. Niestety.
                • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 15:32
                  kozak-na-koniu,tak się składa że odkąd "weszliśmy" do europy
                  niektóre nasze drogi krajowe "weszły" do systemu dróg europejskich,
                  i stały się częścią europejskich dróg tranzytowych. Nie zmieniło to
                  statusu a jedynie dodano oznakowanie(E)z odpowiednim numerem aby
                  obco krajowcom łatwiej było się poruszać po Polsce. Wiesz to tak
                  samo jak my wszyscy na tym forum ale skoro chcesz sobie pogadać...
                  - drogi krajowe 90km/h
                  - drogi ekspresowe 110km./h
                  Czy Masz jeszcze jakieś wątpliwości??
                  Pozdr.
                  Pazdzioch
                  • kozak-na-koniu Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 16:06
                    rekrut1 napisał:

                    > kozak-na-koniu,tak się składa że odkąd "weszliśmy" do europy
                    > niektóre nasze drogi krajowe "weszły" do systemu dróg
                    europejskich,
                    > i stały się częścią europejskich dróg tranzytowych.

                    One były w tym systemie już przed wojną. Do tego zobowiązywały
                    Polskę międzynarodowe umowy oraz członkostwo w różnych
                    międzynarodowych organizacjach. Obejrzyj sobie stare mapy drogowe.
                    Tyle, że przez wiele dekad w Polsce w ogóle nie było dróg szybkiego
                    ruchu - nawet pohitlerowskie skrawki autostrad miały urzędowy status
                    zwykłych dróg (90km/godz), dopiero za Gierka wybudowano kawałki
                    mniej węcej normalnych autostrad A2 i A4 - i tak pozostało na
                    następne 2 dziesięciolecia. Szlaki międzynarodowe (zwane także
                    tranzytowymi) lub krajowe przez Polskę biegły więc po zwykłych
                    drogach - przeważnie o statusie krajowych - co najwyżej poszerzonych
                    i z utwardzonymi poboczami, wyjątkowo dwujezdniowych.

                    > - drogi krajowe 90km/h

                    Nie "drogi krajowe", tylko "inne drogi" - które w zależności od
                    tego, kto ma się nimi opiekować (GDDKiA, urzędy marszałkowskie,
                    starostwa powiatowe, gminy) dzielą się na krajowe, wojewódzkie,
                    powiatowe, gminne... Po wszystkich można jeździć 90km/godz, chyba że
                    znaki stanowią inaczej.

                    > - drogi ekspresowe 110km./h

                    Autostrady 130, ekspresowe dwujezdniowe 110, ekspresowe
                    jednojezdniowe 100, inne 90. Każda z nich może, ale nie musi być
                    częścią szlaku komunikacyjnego - krajowego lub międzynarodowego...
                    Fakt istnienia rozstawionych co kilkaset metrów tabliczek
                    oznaczających początek, koniec i znów początek drogi ekspresowej bez
                    widocznej przyczyny - to rzeczywiście granda, ale droga krajowa albo
                    inna - ekspresowa lub nie, może być częścią któregoś ze szlaków
                    (albo nawet, na kórymś odcinku dwóch lub więcej) i dodatkowo,
                    odpowiednio oznaczona. Nie ma to jednak nic wspólnego z ustawowymi
                    ograniczeniami prędkości.
                    • rekrut1 Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 19.07.09, 22:23
                      No tośmy sobie pogadali
      • tipper Re: Jednostronne niebezpieczeństwo 21.07.09, 11:13
        mejson.e napisał:

        > Czy chodzi tam o bezpieczeństwo, czy o kasę?

        No tu najwyrazniej o kase - co da sfotografowanie samochodu wjezdzajacego
        szybciej w wyraznie oznaczony zakret skoro z przeciwka ktos moze przeleciec na
        lewy pas po wjechaniu w niespodziewany zakret i spadek?
        A nawet gdyby fotografowal z tej drugiej strony to i tak nie spowodowalby
        zmniejszenia predkosci bo fotografuje juz po fakcie.

        Fotoradar zadziala prewencyjnie jesli bedzie przed miejscem, gdzie nalezy zwolnic.

        W tamtym miejscu dobrze dziala, ale tylko tablica informacyjna o radarze a nie
        sam radar.
        Kto zwolni przy tablicy, pewnie przezyje.

        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka