Dodaj do ulubionych

Bezmyslnosc???

03.08.09, 11:18
To bezmyslnosc zabija na naszych drogach. Wlasnie wrocilem z urlopu. Nie
jezdzilem duzo, wiec spostrzezen malo, ale...

1. niestrzezony przejazd kolejowy, z naprawde kiepska widocznoscia - jezdzilem
przez niego kilka razy; znak STOP stal, wielu, glownie tubylcow, olewalo go,
jakby znali rozklad jazdy pociagow. Moze znali? Dobila mnie jednak jedna pani,
ktora znak STOP laskawie zauwazyla i zatrzymala sie. Niby OK, ale owa pani
zatrzymala sie przed znakiem, w miejscu, w ktorym widocznosc jest bardzo
jeszcze kiepska i wskazane jest podjechanie jeszcze choc 2-3 metrow, aby
zasloniete torowisko bylo widoczne w bezpiecznym zakresie. Nastepnie ruszyla i
przejechala przez przejazd. Gdybym ogladal to "zjawisko" z pewnej odleglosci
dalbym owej pani nagrode. Zatrzymywalem sie jednak wlasnie z przeciwnej strony
tego przejazdu. Widzialem wiec, ze kobitka byla zasloniete terenem.
Najwazniejsze jednak nastapilo potem - pani ruszyla patrzac caly czas przed
siebie!!!! Jej glowa nie wykonala zadnego widocznego wysilku, aby ocenic
sytuacje na torach. Znaczy sie owa pani wiedziala, ze ma sie zatrzymac, tylko
nie wiedziala dlaczego. To chyba kandydatka do nagrod Darwina?

2. szosa Rypin-Grudziadz. To zjawisko szosowe trudno nazwac remontem. To jest
roz....erducha na dlugim odcinku. Ilosc sil roboczych jest na tyle niewielka,
ze remont wykonywany jest krotkimi odcinkami. Caly jednak ten dosc dlugi
odcinek jest rozkopany, rozgrzebany, platy asfaltu poukladane sa bez zadnego
wyraznego planu - troche tu, troche tu. Nadzwyczaj liczne naprawde wysokie sa
przelomy zwiazane z dolewaniem grubej warstwy asfaltu (to bydujace ludzie beda
mieli prace na stale - juz niedlugo bowiem znowu trzeba bedzie remontowac te
szose, poniewaz lanie asfaltu na pozalamywana do podbudowy droge do niczego
dobrego nie prowadzi). A teraz oznakowanie. Takiego bajzlu nie widzialem juz
dawno. Mamy wiec ograniczenia do 30 km/h, gdzie asfalt juz lezy na obu pasach.
Stoi tam sobie, poniewaz nikt nie zauwazyl, ze faktyczny rejon przebudowy
odjechal juz tak z 5 km dalej. Piewcy spowolnienia ruchu zakrzykna: to
dobrze, mniej ludzi zginie
! G...no prawda. Ekipy bowiem maja za malo
znakow. I mamy nieoznakowane kwiatki drogowe (znaczy sie obowiazuje 90 km/h),
gdzie kolejne warstwy asfaltu rozdzielone sa 4-5 metrowa przerwa, tak jakby
ekipy nie dogadaly sie ktora do ktorego miejsca ciagnie nowa nawierzchnie i
dla pewnosci nie dolali tu i owdzie. Nawet pick-upa niezle dobijalo...
Najfajniejsze jest jednak to, ze bylo kilka krotkich odcinkow, gdzie roboty
byly wykonywane naprawde, a rowniez nie bylo zadnego oznakowania. Z punktu
siedzenia kierowcy wygladalo to dokladnie tak, jakby znaki postawiono kilka
tygodni wczesniej i absolutnie nie przestawiano ich wraz ze zmiana rejonu robot.
Obserwuj wątek
    • rekrut1 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 11:31
      Bezmyślność, ależ skąd, podobno własnymi siłami(paru bezrobotnych
      robotników rolnych)jest taniej, lepiej i bezpiecznej. Rozumiem Twoją
      frustrację ale za kilka dni w nawale pracy zapomnisz a bez/robotni
      będą dalej mieć wypłaty.
      Pozdr.
      Pazdzioch
      • staszek585 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 12:22
        Nie komentując:
        Niedawno zmieniono Rozporządzenie w sprawie szkolenia i egzaminowania kierowców. Niewątpliwie przygotowywali je fachowcy.
        Polecam przeczytać zapis jednej ze zmian:
        "5.Egzamin będzie przerwany, jeśli kierowca nie zatrzyma się przed znakiem STOP, ....... ponieważ naruszenie tych znaków stwarza bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym."
        Zmiany weszły w życie od 09 czerwca 2009. Szczegóły na stronie Ministerstwa Infrastruktury.
        PS:
        Sam widzę dużo kierowców tak właśnie się zachowujących: zatrzyma się przed znakiem STOP. Niczego nie może sprawdzić, bo nie widzi sytuacji z powodu drzew, budynków itp. Jedzie dalej i nie interesuje się tym co może być z obu stron.
        Swoja drogą przed przejazdami kolejowymio często widoczność ograniczają "elementy infrastruktury kolejowej". Ale wtedy tym bardziej kierowca powinien wzmóc uwagę !
        • rekrut1 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 13:45
          staszek585 napisał:
          "5.Egzamin będzie przerwany, jeśli kierowca nie zatrzyma się
          przed znakiem STOP


          W takim razie jak się ma jedno do drugiego?

          § 21. 1. Znak B-20 "stop" oznacza:
          1) zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed drogą
          z pierwszeństwem,
          2) obowiązek ustąpienia pierwszeństwa kierującym poruszającym
          się tą drogą.
          2. Zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym w tym celu miejscu,
          a w razie jego braku - w takim miejscu, w którym kierujący może
          upewnić się, że nie utrudni ruchu na drodze z pierwszeństwem.
          3.
          Znak B-20 umieszczony w obrębie skrzyżowania dotyczy tylko
          najbliższej jezdni, przed którą został ustawiony.
          4. Przepisy ust. 1-3 stosuje się odpowiednio do znaku B-20
          umieszczonego przed torowiskiem pojazdów szynowych lub w innych
          miejscach przecinania się kierunków ruchu.
          • emes-nju Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 14:00
            rekrut1 napisał:

            > 2. Zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym w tym celu
            > miejscu, a w razie jego braku - w takim miejscu, w którym
            > kierujący może upewnić się, że nie utrudni ruchu na drodze z
            > pierwszeństwem.
            .

            Farsa zaczyna sie wtedy, gdy "wyznaczone miejsce" nie nadaje sie
            do "upewniania sie, ze nie utrudni sie ruchu na drodze z
            pierwszenstwem"...

            Normalny kierowca, narazajac sie na mandat, zignoruje kreske
            namalowana wg. projektu powstalego na podstawie mapy (a nie "wizji
            lokalnej") i zatrzyma sie tam, gdzie trzeba. Kierowca idealny czyli
            odpowiednio WYTRESOWANY, zastosuje sie do oznakowania... Jak edkowa
            pani.
            • rekrut1 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 14:08
              No cóż emesie Masz szczęście że na tym Forum nie odbierają PJ bo
              wpędzili by cię koszta. :)))
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • edek40 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 14:15
                > No cóż emesie Masz szczęście że na tym Forum nie odbierają PJ bo
                > wpędzili by cię koszta. :)))

                Znaczy sie uwazasz, ze ta kobitka postapila w mysl przepisow i tak jest
                dobrze??? Informuje, ze w tym miejscu torowisko zasloniete jest nasypem.
                Satysfakcjonujaca widocznosc jest w odleglosci jakichs 2-3 od torow. Znak stoi
                okolo 6-5 metrow. Linia kolejowa do Wladyslawowa. Nie mozna powiedziec, ze jest
                sporadycznie nawiedzana przez pociagi.
              • emes-nju Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 14:18
                rekrut1 napisał:

                > No cóż emesie Masz szczęście że na tym Forum nie odbierają PJ bo
                > wpędzili by cię koszta. :)))

                Dlaczego?

                SLUSZNE zignorowanie zle namalowanej kreski przy znaku STOP i
                zatrzymanie sie tam, gdzie naprawde widac ruch poprzeczny, to powod
                do odebrania PJ?

                A kto odbierze upawnienia do zasmarowywania farba drog temu, kto
                takie kreski maluje?
                • rekrut1 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 16:43
                  Opowiem Wam Obu. nie oceniałem tej kobiety tylko oceniłem szanse
                  emesa na egzaminie przeprowadzonym zgodnie z nowymi zaleceniami.
                  Jakimi? Dwa trzy posty wyżej.
                  Pozdr.
                  Pazdzioch
                  • emes-nju Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 10:58
                    rekrut1 napisał:

                    > oceniłem szanse emesa na egzaminie przeprowadzonym zgodnie z
                    > nowymi zaleceniami.

                    A ja pisalem o kims, kto nie dosc, ze ma juz PJ, to jeszcze naprawde
                    umie jezdzic i oceniac sytuacje.
                    • rekrut1 Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 12:25
                      emes, co Ty dziś taki poważny? Uśmiechnij się jutro będzie gorzej.:))
                      Pozdr.
                      Pazdzioch
      • habudzik Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 14:54
        Edward40 kłamie i to nie pierwszy już raz . Ty mu wierzysz na słowo ale chłop ma
        do mnie pecha . Jechałem ta drogą i za niebawem będę nią wracał do domu .
        • edek40 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 15:55
          > Edward40 kłamie i to nie pierwszy już raz . Ty mu wierzysz na słowo ale chłop ma
          > do mnie pecha . Jechałem ta drogą i za niebawem będę nią wracał do domu .

          A wiec milego dobijania zawieszeniem na nieoznakowanych przelomach. Wtedy to Ty
          bedziesz mial pecha.
          • habudzik Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 17:48
            edek40 napisał:

            > > Edward40 kłamie i to nie pierwszy już raz . Ty mu wierzysz na słowo ale c
            > hłop ma
            > > do mnie pecha . Jechałem ta drogą i za niebawem będę nią wracał do domu .
            >
            > A wiec milego dobijania zawieszeniem na nieoznakowanych przelomach. Wtedy to Ty
            > bedziesz mial pecha.

            Ja już częściowo jechałem tą trasą . Rzeczywiście naliczyłem chyba 8 ( słownie
            osiem ) miejsc robót drogowych z ruchem wahadłowym . Jet to oczywiście uciążliwe
            ale wszędzie i zawsze a nie tylko w Polsce . Nie wiem skąd wiesz że to z braku
            ludzi roboty wykonywane sa kawałkami ? Przecież to celowe działanie bo chyba nie
            wyobrażasz sobie 30-to kilometrowego odcinka z ruchem wahadłowym . Nie ma tam
            tez przełomów na tyle wielkich żebym ja swoją maxymalnie obciążoną A-klasą nie
            mógłbym ich pokonać zgodnie z przepisami a mój samochód należy do jednego z
            najniżej zawieszonych więc nie bredź . Asfłat też nie jest tam układany jak
            piszesz "trochę tu , trochę tam"
            Powiedz , po co ludzi oszukujesz ? Co myślisz , że tylko Ty jeździsz samochodem
            i nikt inny tamtędy nie przejeżdża ?
            • edek40 Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 11:11
              Chlopie, Tobie czesto cos sie wydaje, ktos tam jedzie troche bardziej przepisowo, tu nie widzisz nic nadzwyczajnego w wypytywaniu portiera, zamiast obejrzec miejsce samemu, wpychasz sie na chama, przyznajesz sie do tego i nie widzisz w tym nic niestosownego, to czegoz mozna sie spodziewac po Twoim zmysle obserwacji? Ruch wahadlowy, sterowany swiatlami jest, misiaczku, w dokladnie dwoch miejscach na tym odcinku, wiec juz mocno mijasz sie z prawda i zwracaniem uwagi na szczegoly. Wystepuje on WYLACZNIE w miejscu, gdzie rozmontowano mostki. W miejscu faktycznych robot zas czesto nie ma nawet oznakowania. Wystarczy jechac i obserwowac, a nie konfabulowac post factum.

              A zauwazyles dwa zamki po drodze?
              • habudzik Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 11:37
                edek40 napisał:

                > Chlopie, Tobie czesto cos sie wydaje, ktos tam jedzie troche bardziej przepisow
                > o, tu nie widzisz nic nadzwyczajnego w wypytywaniu portiera, zamiast obejrzec m
                > iejsce samemu,

                Chłopie , to nie był portier a miejsce sam osobiście obejrzałem . Czego Ty chcesz ?



                >wpychasz sie na chama,

                Nie wpycham się na chama tylko wykorzystuje bezmyslność i zacietrzewienie innych
                do swoich celów


                to czegoz mozna sie spodziewac po Twoim zmysle obserwacji
                > ? Ruch wahadlowy, sterowany swiatlami jest, misiaczku, w dokladnie dwoch miejsc
                > ach na tym odcinku, wiec juz mocno mijasz sie z prawda i zwracaniem uwagi na sz
                > czegoly.

                Nie wiem nie liczyłem ile wahadeł jest sterowanych światłami a ile sterują
                siedzący na stołeczkach panowie w kamizelkach i z lizakami .Nie ma zresztą
                znaczenia czy to 8 czy 7 remontów . Ważne że są tak robione bo nie można zrobić
                30km na raz mając wahadło . Asfalt nie jest kładziony jak napisałeś " trochę tu
                a trochę tam " a rzełomy przejeżdżam A-klasą bez problemu , pod warunkim że z
                prędkością wyznaczoną znakami .


                Wystepuje on WYLACZNIE w miejscu, gdzie rozmontowano mostki. W miejscu
                > faktycznych robot zas czesto nie ma nawet oznakowania. Wystarczy jechac i obse
                > rwowac, a nie konfabulowac post factum.
                >
                > A zauwazyles dwa zamki po drodze?

                Zamki mnie nie interesują i nie mają tu żadnego znaczenia .
    • rapid130 Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 12:37
      edek40 napisał:

      > To bezmyslnosc zabija na naszych drogach.

      Dorzucę do twoich spostrzeżeń narastającą plagę ścinania zakrętów
      pozbawionych wystarczającej widoczności.

      Częstotliwość takich przypadków sprawia, że wzrasta mi ciśnienie przed
      każdym zakrętem w prawo... :X
      • emes-nju Re: Bezmyslnosc??? 03.08.09, 12:48
        rapid130 napisał:

        > Dorzucę do twoich spostrzeżeń narastającą plagę ścinania zakrętów
        > pozbawionych wystarczającej widoczności.

        To jakos mnie mniej dotknelo niz scinanie wewnetrznej zakretu tak,
        ze na jezdni zostaje masa materialu zabranego z pobocza, a w poboczu
        powstaje dziura.

        Sa drogi, na ktorych jest to standard (bardzo waskie z duzym ruchem
        TIRow). I wtedy najgorszy jest "pierwszy raz"... Jedzie sobie
        czlowiek jak czlowiek, widzi zakret, "dostosowuje" do PRZECIETNYCH
        warunkow, a na wyjsciu z zakretu trafia na piach i zwir...

        A potem figuruje w statystykach jako ten, ktory "nie dostosowal". Bo
        nie byl wrozka.
      • tiges_wiz Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 11:08
        u mnie przed wjazdem jest tak szukana .. najpierw w prawo, pozniej w lewo i
        zabudowany (w droga strone odwrotnie, koniec zabudowabego, w prawo i w lewo).
        Wlasnie wczoraj tam sie dwoch panow spotkalo. Jeden wracal z poprawic (choc
        moglb byc trzezwy). Nie ma zadnego problemu przejechac tam 70-80 km/h a moze
        nawet wiecej, choc ja tam wiecej nie mam, bo zwalniam juz przed zabudowanym) i
        nie scinac.
    • mejson.e Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 11:16
      Ad.1.
      Kolejny dowód na to, iż po drogach jeździ masa ludzi, dla których "przestrzeganie" przepisów zwalnia z myślenia.
      Oni po prostu nie rozumieją przepisów, których mają przestrzegać.
      Tylko, że jedni nie rozumiejąc "przestrzegają" a inni z założenia olewają, gdy nie widzą możliwości ukarania - policji czy fotoradaru.

      Na myślenie nad powodami pojawienia się jakiegoś znaku często miejsca nie ma...

      Ad.2.
      Widzę, że robale drogowe wypełzły na jedną z moich ulubionych tras, którymi uwielbiam jeździć w nocy.
      Pozostaje nadzieja, że na fajrant znaki ustawią we właściwych miejscach...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • edek40 Re: Bezmyslnosc??? 04.08.09, 12:21
        mejson.e napisał:

        > Oni po prostu nie rozumieją przepisów, których mają przestrzegać.

        Otoz to!!!

        > Widzę, że robale drogowe wypełzły na jedną z moich ulubionych tras, którymi uwi
        > elbiam jeździć w nocy.
        > Pozostaje nadzieja, że na fajrant znaki ustawią we właściwych miejscach...

        Zmatrwie Cie. Gdy jechalem w soboty "w te", to sytuacja drogowa wygladala dokladnie tak, jak opisalem - znaki oznakowywaly miejsca dowolne, czesto odlegle od miejsca robot i odwolane np. skrzyzowaniem, misiaczkow z lizakami nie zauwazylem w ogole - pelna wolna amerykanka. Gdy jechalem "we wte", w niedziele, sytuacja zmienila sie o tyle, ze znaki zostaly, a robot nie bylo. Jesli chodzi o ruch wahadlowy w niedziele sygnalizacja mogla byc swobodnie wylaczona. Widocznosc znakomita, a zakres robot to okolo 20 metrow. Za to separator w obu wypadkach ustawiony jak na kilometrowej dlugosci "wahadlo", czas trwania swiatem absolutnie nie dostosowany do dlugosci ubytku, jak i natezenia ruchu (zaloze sie, ze sygnalizacje ktos kiedys zaprogramowal i tak sobie jezdzi w rozne miejsca, a aby nie zepsuc nikt tego nie przestraja do warunkow).
    • jane14 Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 11:45
      Gwoli scisłości na temat dyskusji o lini zatrzymania i jej
      usytuowaniu.
      Linia ta wcale nie musi sie pokrywać z miejscem o najlepszej
      widocznosci, poprostu czasem jest tak, że aby sie dobrze rozejrzeć
      trzeba wjechać np na przejście dla pieszych czy nawet duzo dalej na
      samo skrzyzowanie. Zatrzymywanie sie gdy sie już jest na
      skrzyzoawaniu bywa konieczne ale nie powinno byc regułą. Rozgladać
      sie bowiem można jadąc (oczywiście to nie modne słowo ale ostroznie
      i powoli tak by móc zatrzymać pojazd niemal w miejscu). Usytuowanie
      miejsca "o nallepszej widoczności" zależy też w duzym stopniu od
      auta którym jedziemy, czy wiec powinno być w innym miejscu dla cc,
      vana, tira ...
      Sam zaś znak stop i zwiazany z nim wymóg zatrzymania pojazdu jest
      poprostu elementem dyscyplinujacym i wskazówka że skrzyzowanie jest
      wyjatkowo niebezpieczne, z ograniczoną widocznością i ja osobiscie
      nie widze powodów aby kierowca jeśli z miejsca zatrzymania nie
      widzi całości skrzyzowania po ruszeniu zatrzymał sie powtórnie jesli
      musi lub przejechał jeśli nie musi...
      Wypowiedzi kilku forumowiczów wyraźnie wskazuja że nie rozumieja
      zaczenia znaków i w tym kontekście rzeczywiście PJ nie powinno byc w
      ich posiadaniu.
      • edek40 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 12:12
        Pani zatrzymala sie w miejscu, w ktorym widac, jak na moje strachliwe podejscie do kolei, za malo. Nastepnie ruszyla. Napisze to wyraznie: ani razu, widoczny sposob, nie rzuciala okiem na torowisko - jak patrzyla przed siebie, tak przejechala. Na pewno katem oka dostrzeglaby pociag. Bylaby to zapewne ostania rzecz w zyciu, ktora by zauwazyla.

        Mamy wiec dwie bezmyslnosci

        1. bezmyslne respektowanie znaku - zatrzymac sie co namniej warto (nie wdajac sie w dyskusje o przestrzeganiu przepisow tu chodzi o zycie, a nie mandat), ale w tym miejscu na pewno za znakiem - jak ktos jest legalista moze zatrzymas sie dwa razy: kodeksowo, a potem zdroworozsadkowo

        2. bezmyslne wjezdzanie na torowisku, jakby zatrzymanie samo w sobie zalatwialo sprawe zachowania ostroznosci

        Jak dla mnie wystarczy. Zaloze sie, ze Tobie nie, skoro jazda po palcach pieszym czy nie wpuszczanie autobusu jest OK, jesli ja to opisuje.
        • jane14 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 12:54
          Nie odnosze sie do twojej "przygody" tylko do dyskusji na temat
          znaków stop i lini zatrzymania, co wyrażnie zaznaczyłem !
          Ale skoro nalegasz, to faktycznie też nie mam pewności, kto tu
          wykazał sie wieksza bezmyslnoscią czy ta pani nie krecac głową w
          prawo -lewo tak bys to zauważył, czy ty obserwujac ją czy kreci
          głową, zamiast przejazdu czy pociag nie nadjeźdza...

          PS A co to u ciebie znaczy "w widoczny sposób nie rzuciłą okiem ..."
          Moze mógłbyś opisać jak ty "w widoczny sposób rzucasz okiem".
          • edek40 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 13:25
            > PS A co to u ciebie znaczy "w widoczny sposób nie rzuciłą okiem ..."
            > Moze mógłbyś opisać jak ty "w widoczny sposób rzucasz okiem".

            Oznacza dokladnie to, co napisalem. Skad wiem, ze w widoczny sposob nie zerknela? Otoz stad, ze torowisko przecina szose pod katem. Spojrzenie wiec w lewo wymaga spojrzenia przez okno tylnych drzwi. Ja nie jestem kameleon i musze odwrocic glowe.

            Jesli zas chodzi o moje obserwacje, to informuje, ze bylem na wakacjach. Nigdzie mi sie nie spieszylo, szosa byla pusta, wiec powolutku dojezdzajac z przeciwka i zatrzymujac sie, moglem obejrzec manewry owej pani. Mnie interesuja przejawy kretynizmu na drogach, wiec im sie przygladam. Moja uwage przykulo bezmysne zatrzymanie sie w miejscu, o ktorym wiedzialem, ze nie daje pola obserwacji. A potem to juz dokladnie patrzylem.
            • jureek Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 13:44
              Możesz czynić zarzut tej pani, że niewystarczająco się rozglądała. Nie rozumiem
              jednak zarzucania jej bezmyslności dlatego, że zatrzymała się tam, gdzie znak
              stopu to nakazywał. Czy dbanie o własny portfel jest oznaką bezmyślności?
              Jura
              • edek40 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 13:50
                > Możesz czynić zarzut tej pani, że niewystarczająco się rozglądała. Nie rozumiem
                > jednak zarzucania jej bezmyslności dlatego, że zatrzymała się tam, gdzie znak
                > stopu to nakazywał. Czy dbanie o własny portfel jest oznaką bezmyślności?

                No coz, rzeczywiscie samo w sobie zatrzymanie sie przed znakiem STOP
                bezmyslnoscia nie jest. Staje sie nim dopiero wtedy, gdy owa pani "odfajkowala"
                obowiazek kodeksowy i wjechala ma torowisko. Znaczy sie, w moim mniemaniu, jej
                wiedza kierowcy sprowadza sie do bezmyslnego respektowania kodeksu i
                "odfajkowywania" nakazow. Tu, jak pisalem, legalista powinien zatrzymac sie dwa
                razy. Wtedy nie moglbym pisac o bezmyslnym respektowaniu znaku STOP.
            • jane14 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 14:00
              edek40 napisał:

              ... Otoz stad, ze torowisko przecina szose pod katem. Spojrzenie
              wiec w lewo wym
              > aga spojrzenia przez okno tylnych drzwi. ...

              No twoje doświadczenia sa daleko idace. Ja nie przypominam sobie bym
              kiedykolwiek pokonywał taki przejazd czy choćby skrzyzowanie gdzie
              trzeba patrzeć az przez okno tylnich drzwi by widzieć
              droge/torowisko poprzeczną. Jak juz to czasem pomaga lusterko ...
              • edek40 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 14:08
                jane14 napisał:

                > No twoje doświadczenia sa daleko idace. Ja nie przypominam sobie bym
                > kiedykolwiek pokonywał taki przejazd czy choćby skrzyzowanie gdzie
                > trzeba patrzeć az przez okno tylnich drzwi by widzieć
                > droge/torowisko poprzeczną. Jak juz to czasem pomaga lusterko ...

                Ze, przepraszam, co???? Jesli skrzyzowanie jest ukosne, powiedzmy 45 stopni, to
                patrzysz przez lusterko??? A nawet gdyby, to musialbys do owego lustra zblizyc
                facjate, aby poszerzyc kat obserwacji. Nie mozliwe, abym nie zauwazyl, ze owa
                pani wykonuje jakikolwiek ruch, zmierzajacy do poszerzenia zakresu widzenia.
                Caly czas trzymala glowe prosto. Moglem przeoczyc ruch galek ocznych czy
                niewielkie przekrecenie glowy. Jednak ani jedno, ani drugie nie gwarantowalo tu
                odpowiednio dalekiego wgladu w torowisko. Ja jestem taki wiecej bojacy i
                spojrzenie na 20 metrow wglab torowiska wydaje mi sie niewystarczajace. Bo jesli
                pociag bedzie jechal tylko 70 km/h, to do zderzenia pozostanie tylko sekunda.
              • jureek Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 14:11
                jane14 napisał:

                > No twoje doświadczenia sa daleko idace. Ja nie przypominam sobie bym
                > kiedykolwiek pokonywał taki przejazd czy choćby skrzyzowanie gdzie
                > trzeba patrzeć az przez okno tylnich drzwi by widzieć
                > droge/torowisko poprzeczną. Jak juz to czasem pomaga lusterko ...

                Widocznie mało jeździsz. Ja juz trochę spotkałem takich przejazdów, gdzie trzeba
                odwrócić głowę, żeby mieć pewność, że droga wolna.
                Jura
                • jane14 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 14:25
                  jureek napisał:

                  > Widocznie mało jeździsz. Ja juz trochę spotkałem takich
                  przejazdów, gdzie trzeb
                  > a
                  > odwrócić głowę, żeby mieć pewność, że droga wolna.

                  Odwrócić to i może ale raczej wychylić sie do przodu nie do tyłu.
                  Może mało jeźdze, może mam nietypowe auto, ale jak widże tory w
                  tylnim/bocznym oknie to z reguły maska jest już dawno w tzw skrajni
                  toru a to juz przeważnie o wiele za późno na obserwacje ...

                • edek40 Re: Bezmyslnosc...ale czyja ? 04.08.09, 14:25
                  jureek napisał:

                  > Widocznie mało jeździsz. Ja juz trochę spotkałem takich przejazdów, gdzie trzeba
                  > odwrócić głowę, żeby mieć pewność, że droga wolna.
                  > Jura

                  Zdarzaja sie takie, gdzie kierowca blaszaka/ciezarowki powinien w zasadzie
                  zatrzymac sie i przesiasc na prawe siedzenie, aby spojrzec w prawo po skosie w tyl.
    • kontoaktywne durnota 06.08.09, 23:15
      Sporo się tego obserwuje.
      1. Skrzyżowanie z światłami, a za skrzyżowaniem dwa pasy ruchu schodzą się w
      jeden. Korek jak cholera przed skrzyżowaniem, bo większość przylepia się do
      prawego pasa, bo ten lewym kończy się zaraz za skrzyżowaniem. Więc lepiej żeby
      był pusty, a jak ktoś z niego skorzysta to cwaniak, który się chce wcisnąć.
      Takie zachowania są możliwe tylko w Polsce. Jeździłem w całej Europie i tego nie
      zaobserwowałem.
      2. To samo jadę normalnie nie za wolno i nie za szybko, wyprzedza mnie samochód,
      który za 100 - 200 metrów hamuje, bo np. skręca w lewo na skrzyżowaniu,
      zmuszając mnie do tego samego. Polska specjalność.
      3. Wyprzedzanie z prawej to też domena polskich kierowców. Wróciłem kiedyś z
      Rzymu. Kika tysięcy km autostradami taka sama jazda i tylko w Polsce z prawej
      mnie wyprzedzali pomimo, że miałem na budziku 130-140 km/h.
      4. Duże skrzyżowania skręt w lewo kilka pasów, ale samochody ustawiają się
      wyłącznie na lewym i blokuje się skrzyżowanie.
      5. Pasy rozbiegowe na drogach wielopasmowych. Próbujesz włączyć się do ruchu,
      ale uniemożliwia Ci to jadący prawym pasem, kurczowo się go trzyma choćby było
      pusto na drodze nie ustąpi.
      6. Stan dróg. Południowa Polska granica ze Słowacją. Po polskiej stronie
      niewielkie wioski dojazd do granicy test zawieszenia. Mijamy granicę i droga jak
      stół, a po wjeździe na Słowację 15 km żywego ducha, ale droga jest jak stół.
      7. Oznaczenia dróg. Jak wracam z zagranicznych wakacji gubię się tylko w Polsce.
      Włochy to dla mnie pestka po doświadczenia z polskimi oznaczeniami.
      8. Jazda na zderzaku (w Niemczech jest surowiej karana niż przekroczenie
      prędkości) U nas to norma w końcu każdy ma ABS w swoim 15 letnim BMW.
      9. Tysiące specjalistów, ekspertów, inżynierów, dziennikarzy, mundurowych,
      cywilów, mnichów każdy zna receptę na uzdrowienie problemu. Niestety problem
      rośnie w oczach.


      Takich przykładów można by mnożyć setki mniejszej lub większej durnoty na
      naszych drogach.
    • edek40 I znowu 13.08.09, 10:40
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6923394,Nie_slyszala_pociagu__bo_w_aucie_byla_za_grala_muzyka.html
      • habudzik Re: I znowu pytanie do Ciebie 13.08.09, 11:02
        Czy ten post miał być przeciwwagą dla Twoich wszystkich innych watków coby nie
        wyszło że tylko na waaaadze narzekasz czy też ten post ma nam uzmysłowić , że
        winnym jest zarządca przejazdu bez dróżnika ???
        • edek40 I tak nie zrozumiesz 13.08.09, 11:03
          A nawet jesli, to przeinaczysz i nazwiesz oszustem.
          • habudzik Re: I tak nie zrozumiesz 13.08.09, 11:06
            edek40 napisał:

            > A nawet jesli, to przeinaczysz i nazwiesz oszustem.

            Jeśli nie kłamiesz o robotach porozrzucanych czy o asfalcie tu i tam lub temu
            podobnych rzeczach to z miłą chęcią po koleżeńsku moge podyskutować .
        • habudzik Re: Tak se pytam bo nie wiem na co odpowiedzieć 13.08.09, 11:04

      • mejson.e Re: I znowu 13.08.09, 11:24
        Najwyraźniej się nie rozejrzała.
        Pewnie nawet nie wiedziała, czego ma wypatrywać.

        Wystarczy przecież, że zatrzyma się przed znakiem stop.
        Ale nie interesuje się PO CO ma się zatrzymywać...

        Szkoda dzieciaka...
        • edek40 Re: I znowu 13.08.09, 11:38
          > Szkoda dzieciaka...

          Otoz to. Oczywiscie za bezmyslnosc sie placi. Pytanie brzmi, dlaczego bezmyslnosc, tak powszechna na drogach, jest tak calkowicie pomijana w mediach, o szkoleniach nie wspominajac (ten zakret przed WORD trzeba robic troszke szerzej, bo jest dziura, a jak stuknie, to niezaliczysz, bo egzaminator uzna, ze wyjechales z drogi...)

          Dretwieje na mysl, ze moje dzieci beda uczone i "edukowane" w mysl obecnej doktryny. Choc sa jeszcze male, juz staram im sie wbijac do glowy, ze od znakow wazniejsze jest uzywanie wlasnego rozumu. Za przekroczenie predkosci o 10 km/h grozi mandat. Za jazde w silnym deszczu z przepisowa predkoscia grozi...
          • habudzik Re: I znowu 13.08.09, 11:43
            edek40 napisał:

            Za przekroczenie predkosci o 10 km/h gro
            > zi mandat. Za jazde w silnym deszczu z przepisowa predkoscia grozi...

            Także mandat jeśli nie wyhamujesz przed przeszkodą . Grozi on za niedostosowanie
            predkości do warunków panujących na drodze .
            • edek40 Re: I znowu 13.08.09, 11:45
              habudzik napisał:

              > Także mandat jeśli nie wyhamujesz przed przeszkodą . Grozi on za niedostosowanie
              > predkości do warunków panujących na drodze .

              Nic dodac, nic ujac. Budzik w pelnej krasie bezmyslnosci.
              • habudzik Re: I znowu 13.08.09, 12:40
                edek40 napisał:

                > habudzik napisał:
                >
                > > Także mandat jeśli nie wyhamujesz przed przeszkodą . Grozi on za niedosto
                > sowanie
                > > predkości do warunków panujących na drodze .
                >
                > Nic dodac, nic ujac. Budzik w pelnej krasie bezmyslnosci.

                Moszesz szerzej wyjaśnić ? Jazda w silnym deszczu uniemożliwiająca zatrzymanie
                się na widok przeszkody ( jekiej bądź ) jest jadą może i zgodną z ograniczeniem
                predkości na danym odcinku ale z całą pewnością także jazdą z prędkością
                niewłaściwie dobrana do panujących warunków .
                • edek40 Re: I znowu 13.08.09, 12:54
                  habudzik napisał:

                  > Moszesz szerzej wyjaśnić ?

                  Mogem. Ty sprowadzasz wszystko do sytemu nakazowo-rozdzielczego. I tak wlasnie
                  wszystko odbywa sie na naszych drogach. Mozg jest zbedny. Moje dzieci sa
                  informowane, ze jazda z przepisowa predkoscia w silnym deszczu to ryzyko
                  przede wszystkim wypadku. Mandat za ten wypadek, kolego komunisto, to
                  zdecydowanie najmniejszy problem. Innymi slowy, co zapewne wyda Ci sie
                  niezrozumiale, ucze moje dzieci myslec na drodze pod katem zachowania
                  bezpieczenstwa, a nie kalkulacji czy stac je w danym momencie na mandat. Wiem,
                  ze to trudne, bo powszechne.
                  • habudzik Re: I znowu 13.08.09, 13:13
                    edek40 napisał:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    > > Moszesz szerzej wyjaśnić ?
                    >
                    > Mogem. Ty sprowadzasz wszystko do sytemu nakazowo-rozdzielczego. I tak wlasnie
                    > wszystko odbywa sie na naszych drogach. Mozg jest zbedny. Moje dzieci sa
                    > informowane, ze jazda z przepisowa predkoscia w silnym deszczu to ryzyko
                    > przede wszystkim wypadku.

                    No to chyba jasne i nie potrzeba bym swoim dzieciom to tłumaczył .
                    Niewyhamowanie przed przeszkoda jest wypadkiem . Piszesz to samo co ja tylko
                    używasz innych słów .



                    Mandat za ten wypadek, kolego komunisto, to
                    > zdecydowanie najmniejszy problem.

                    Widzisz , staram się nie być agresywny a Ty wciąż do mnie wylatasz z epitetami .
                    Możesz normalnie pisać ?
                    Jeśli do wypadku już doszło to po ptokach a grozi za to dodatkowo mandat .
                    Pisałeś o mandacie za przekrocznie o 10km/h i o tym że za jazdę zbyt szybką w
                    deszczu też coś grozi . Poza wypadkiem grozi także mandat . Ja nie muszę uczyć
                    swoich dzieci że jak usiądą gołą doopą na rozgrzanej kuchence to będzie piekło i
                    bolało ja je ucze że dostaną wtedy wpier...l . jakoś tego nie robią .
                    • edek40 Re: I znowu 13.08.09, 13:24
                      habudzik napisał:

                      > No to chyba jasne i nie potrzeba bym swoim dzieciom to tłumaczył .
                      > Niewyhamowanie przed przeszkoda jest wypadkiem . Piszesz to samo co ja tylko
                      > używasz innych słów .

                      Nie, misiaczku. Piszemy o roznych rzeczach. Ty sprowadzasz wszystko do kwestii mandatu. A ja nie.

                      > Pisałeś o mandacie za przekrocznie o 10km/h i o tym że za jazdę zbyt szybką w
                      > deszczu też coś grozi . Poza wypadkiem grozi także mandat .

                      I znowu. Mandat, to najmiejszy problem w razie wypadku. Pisanie wiec dyrdymal, ze za przestrzeganie predkosci rowniez moze grozic mandat to glupota. W okreslonych warunkach przede wszystkim moze to grozic wypadkiem. I to jest najwazniejsze, a nie Twoje nakazowo-rozdzielcze podejscie do bezpieczenstwa ruchu drogowego. Zachowanie bezpieczenstwa w ruchu to kwestia zawartosci glowy, a nie kodeksu drogowego i sankcji z nim zwiazanych.

                      Bardzo wyraznie widac, jak bardzo nie rozumiesz co to jest bezpieczenstwo ruchu drogowego. Dla Ciebie to fotoradar, mandat itp. Dla mnie zachowanie bezpieczenstwa ruchu powinno byc analizowane absolutnie bez taryfikatora. Inaczej mamy wyscigi w srodku miasta, gdzie ani fotoradaru, ani nawet suszarki nie ma.

                      Ponial?
                      • habudzik Re: I znowu 13.08.09, 13:56
                        edek40 napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > No to chyba jasne i nie potrzeba bym swoim dzieciom to tłumaczył .
                        > > Niewyhamowanie przed przeszkoda jest wypadkiem . Piszesz to samo co ja ty
                        > lko
                        > > używasz innych słów .
                        >
                        > Nie, misiaczku. Piszemy o roznych rzeczach.


                        Nie , piszemy o tych samych rzeczach . Kierowcy jadacemu z prędkością wyższą
                        niż dopuszczalna grozi mandat i wypadek . To samo grozi kierowcy jadacemu z
                        prędkością niedostosowaną do warunków jakie panują na drodze .
          • emes-nju Re: I znowu 13.08.09, 11:46
            Oprocz wyszkolonej bezmyslnosci (ucza zdac egzamin, a nie jezdzic)
            problemem jest tez to, ze nasze drogi sa "niewybaczliwe". I to z
            dnia na dzien coraz bardziej...

            Wbrew temu, co pisza nasi lepsi, po z lepszych krajow, koledzy,
            bezmyslnosc nie jest domena Polakow. Jest domena ludzi. I
            dopoki organizator ruchu bierze to pod uwage, liczba ofiar miesci
            sie jakichs rozsadnych granicach. Klopot zaczyna sie wtedy, gdy
            organizator ruchu tez jest bezmyslny i np. w ramach poprawy
            bezpieczenstwa utrudnia, zamiast ulatwiac jazde.
            • habudzik Re: I znowu 13.08.09, 12:41
              emes-nju napisał:

              > Oprocz wyszkolonej bezmyslnosci (ucza zdac egzamin, a nie jezdzic)
              > problemem jest tez to, ze nasze drogi sa "niewybaczliwe". I to z
              > dnia na dzien coraz bardziej...
              >
              > Wbrew temu, co pisza nasi lepsi, po z lepszych krajow, koledzy,
              > bezmyslnosc nie jest domena Polakow. Jest domena ludzi. I
              > dopoki organizator ruchu bierze to pod uwage, liczba ofiar miesci
              > sie jakichs rozsadnych granicach. Klopot zaczyna sie wtedy, gdy
              > organizator ruchu tez jest bezmyslny i np. w ramach poprawy
              > bezpieczenstwa utrudnia, zamiast ulatwiac jazde.
              >

              A czym utrudnił jazdę tym dzieciakom ?
            • jureek Re: I znowu 13.08.09, 13:39
              emes-nju napisał:

              > Wbrew temu, co pisza nasi lepsi, po z lepszych krajow, koledzy,
              > bezmyslnosc nie jest domena Polakow.

              Gdzie Ty wyczytałeś takie rzeczy, że bezmyślność to domena Polaków? I wypraszam
              sobie jakieś insynuacje, jakobym uważał się za lepszego, bo w lepszym kraju
              mieszkam. Czy już niczego w Polsce nie można skrytykować, żeby nie być
              posądzanym o zadzieranie nosa?
              Jura
              • emes-nju Re: I znowu 13.08.09, 13:50
                jureek napisał:

                > wypraszam sobie jakieś insynuacje, jakobym uważał się za lepszego,
                > bo w lepszym kraju mieszkam.

                Nie turbuj sie. Sorry za nieporozumienie. Piszesz o Polsce i
                Polakach tak, jak trzeba, bez protekcjonalizmu, wiec tekst do Ciebie
                adresowany nie jest. Adresaci jeszcze nie zaczeli bulgotac ;-P
                • staszek585 do początku 15.08.09, 15:20
                  Wracam do początku, czyli do tego STOP-u.
                  Dziwne, ale mało kto zauważył, że znak STOP (B-20) nie wskazuje miejsca
                  zatrzymania. To miejsce ustalamy samodzielnie i nawet to wymaga myślenia. Chyba,
                  ze jest linia zatrzymania, albo Krzyż św. Andrzeja.
                  Druga rzecz: Po to ten znak stoi, aby zobowiązać kierującego do upewnienia
                  się, czy może bezpiecznie jechać dalej.
                  Czyli ogólnie, zachowanie owej Pani było idiotyczne.
                  PS:
                  Natomiast oddzielnym problemem jest malowanie linii zatrzymania w takim
                  miejscu, że po zatrzymaniu o niczym upewnić się nie mogę. Ale "znakolodzy" to
                  przecież święte krowy.
                  Czy też ustawianie Krzyża św. Andrzeja. Albo obudowanie przejazdu różnymi
                  budynkami, budkami , skrzynkami itp.
                  • habudzik Re: do początku 15.08.09, 15:43
                    staszek585 napisał:


                    > PS:
                    > Natomiast oddzielnym problemem jest malowanie linii zatrzymania w takim
                    > miejscu, że po zatrzymaniu o niczym upewnić się nie mogę. Ale "znakolodzy" to
                    > przecież święte krowy.

                    Linia namalowana zawsze komuś będzie nie w smak . To proste i oczywiste .




                    > Czy też ustawianie Krzyża św. Andrzeja.

                    A co temu kszyszu dolega?


                    Albo obudowanie przejazdu różnymi
                    > budynkami, budkami , skrzynkami itp.

                    To infrastruktura kolei i stać gdzie indziej nie może .
                    • jureek Re: do początku 15.08.09, 18:59
                      habudzik napisał:

                      > To infrastruktura kolei i stać gdzie indziej nie może .

                      Może, może. Na pewnym przejździe, aż kilku lat trzeba było, żeby wyburzyć budkę
                      zasłaniającą widoczność. Budka do niczego nie była potrzebna, straszyła tylko
                      pustymi oczodołami okien, nawet dachu nie było, ale skutecznie zasłaniała
                      widoczność.
                      Jura
                      • habudzik Re: do początku 16.08.09, 10:16
                        jureek napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > To infrastruktura kolei i stać gdzie indziej nie może .
                        >
                        > Może, może. Na pewnym przejździe, aż kilku lat trzeba było, żeby wyburzyć budkę
                        > zasłaniającą widoczność. Budka do niczego nie była potrzebna, straszyła tylko
                        > pustymi oczodołami okien, nawet dachu nie było, ale skutecznie zasłaniała
                        > widoczność.

                        Może ta budka rzeczywiście zasłaniała ale budowano ją w jakimś celu który potem
                        przestał istnieć . Powinni budkę zlikwidować .
                        >
                • habudzik Re: I znowu 15.08.09, 15:40
                  emes-nju napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > wypraszam sobie jakieś insynuacje, jakobym uważał się za lepszego,
                  > > bo w lepszym kraju mieszkam.
                  >
                  > Nie turbuj sie. Sorry za nieporozumienie. Piszesz o Polsce i
                  > Polakach tak, jak trzeba, bez protekcjonalizmu, wiec tekst do Ciebie
                  > adresowany nie jest.

                  Wazeliniarz !!!! Mało masz przyjaciół ( co nie dziwi ) to szukasz tutaj ?
                  • staszek585 Re: I znowu 15.08.09, 19:49
                    Habudziku, czy Ty naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz?
                    Nie robię aluzji czy niedomówień.
                    Linia P-12 czyli "Linia bezwzględnego zatrzymania-stop" oznacza obowiązek
                    zatrzymania się przed nią. Oczywiste, że po to by upewnić się o możliwości
                    dalszej , bezpiecznej jazdy. W związku z tym powinna być tak usytuowana, aby
                    kierowca po zatrzymaniu, mógł to zrobić. Jak to jest niemożliwe to po co komu
                    taka linia?
                    A w rzeczywistości często upewnienie się w tym miejscu nie jest możliwe!!!
                    Czy "znakolodzy" nawet tego nie potrafią zrobić porządnie?
                    Identyczne zastrzeżenia dotyczą miejsca ustawienia znaku "Krzyż św. Andrzeja
                    oraz obudowania przejazdu różnymi budkami i budeczkami.
                    Wbrew Twojemu , jak widzę świętemu przekonaniu, to da się zrobić dobrze. I
                    nie będzie to droższe od tego co jest.
                    Kult bylejakości warto wreszcie przerwać. Po co komu kampania "Zatrzymaj się
                    i żyj" skoro po zatrzymaniu gó.no widać?
                    • sokolasty Re: I znowu 15.08.09, 19:55
                      staszek585 napisał:

                      > Habudziku, czy Ty naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz?

                      Chce Ci się Stachu jeszcze?
                      • staszek585 Taka próba., może ... 15.08.09, 20:04
                        Podobno kropla drąży kamień, a cicha woda brzegi rwie.
                        PS:
                        Dziś dzień dobroci.
                    • jureek Re: I znowu 15.08.09, 20:20
                      staszek585 napisał:

                      > Kult bylejakości warto wreszcie przerwać. Po co komu kampania "Zatrzymaj si
                      > ę
                      > i żyj" skoro po zatrzymaniu gó.no widać?

                      Widziałem i takie kwiatki, że właśnie ten billboard "zatrzymaj się i żyj"
                      zasłaniał widoczność na przejeździe.
                      Jura
                      • edek40 Re: I znowu 17.08.09, 09:38
                        > Widziałem i takie kwiatki, że właśnie ten billboard "zatrzymaj się i żyj"
                        > zasłaniał widoczność na przejeździe.

                        Sa rowniez takie, ktore probuja konkurowac z reklamami bielizny czy proszku. Tak
                        na logike, powinny jednak stac glownie w bezpieczej odleglosci przy przejazdach.
                        Inaczej mam silne wrazenie, ze to tylko wywalanie kasy w bloto. Wiekszosc bowiem
                        "miastowych" bardzo rzadko widuje przejazdy niestrzezone, wiec perspektywa jest
                        dla nich tak odlegla, ze, jesli juz ogladaja billboardy, to raczej bielizne.
                    • habudzik Re: I znowu 16.08.09, 10:26
                      staszek585 napisał:

                      > Habudziku, czy Ty naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz?
                      > Nie robię aluzji czy niedomówień.
                      > Linia P-12 czyli "Linia bezwzględnego zatrzymania-stop" oznacza obowiązek
                      > zatrzymania się przed nią. Oczywiste, że po to by upewnić się o możliwości
                      > dalszej , bezpiecznej jazdy. W związku z tym powinna być tak usytuowana, aby
                      > kierowca po zatrzymaniu, mógł to zrobić.

                      Pisałem do Emciaka z tym przyjacielem a nie do Ciebie .
                      Ale do rzeczy : linii nie da się namalować by wszystkim odpowiadała . Jednym
                      pasuj bliżej skrzyżowania a drugim dlalej .


                      "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
                      wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
                      kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
                      kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
                      (1990)]"
        • ano.nim Po co? 17.08.09, 09:49
          mejson.e napisał:

          > Ale nie interesuje się PO CO ma się zatrzymywać...

          No właśnie - PO CO są stawiane znaki i wprowadzane przepisy?
          -dla udręki kierowców?
          -dla dofinansowania policji?
          -dla zarobku producentów znaków?
          -dla satysfakcji władzy?

          A może po COŚ?

          Niektórzy/wielu pilnuje przestrzegania(?) przepisów zamiast dbania o bezpieczeństwo.

          Ale do tego jest potrzebne myślenie, a nie odruchy Pawłowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka