Dodaj do ulubionych

Czy bierzecie autostopowiczów?

10.08.09, 09:48
Pytanie na czasie w sezonie wakacyjnym.
Ja czasami biorę, ale nigdy w nocy. Autostopowicz musi wyglądać przyzwoicie.
Wyglądający na dresiarza nie ma szans. Żadnych wygolonych z kolczykami w nosie
i wytatuowanych nie biorę. To nie dyskryminacja za wygląd, tylko ostrożność.
Najlepiej jak autostopowicz wygląda jak turysta. Ostatnio wiozłem 2 harcerzy w
mundurach, z plecakami.
Dobrze jest zatrzymując się przejechać odrobinę dalej, aby był czas obejrzenie
autostopowicza.
M.
Obserwuj wątek
    • nioma Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 10.08.09, 09:54
      nie.
      jak jezdze sama to sie boje, jak jezdzimy rodzinnie to nie ma
      miejsca w samochodzie.
      • mkrotoszynski Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 11:53
        Trudno właściwie się dziwić; generalnie jest tak, że im niższy
        poziom bezpieczeństwa w społeczeństwie tym trudniej złapac
        autostop:) Jak długo jeżdżę autostopem, tak długo nigdy jeszcze gdy
        jechałem samemu nie zatrzymała się przy mnie kobieta; a jakoś
        szczególnie odstraszający nie jestem. Gdy jeżdżę w parze z
        dziewczyną kobiety zatrzymują się raczej rzadko; tak naprawdę to
        przypominam sobie może raptem trzy na kilka lat jeżdżenia. Każdą z
        nich - panią z Mazur, panią tłumacz z arabskiego i panią Niemkę
        kupującą psa w Polsce - serdecznie pozdrawiam:)
      • jan_kucharski Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 14.08.09, 11:30
        Z rzadka, tylko panie i dziewczyny. Chociaż kiedyś się naciąłem na przydrożną
        panią (z daleka wyglądała zupełnie normalnie), to jednak ogólnie doświadczenia w
        porządku. Wolę widzieć, ile bagaży mają przy sobie ludzie machający, więc numery
        z chowaniem plecaków/ dodatkowych pasażerów - odpadają. Sam jeździłem trochę
        stopem, bardzo pozytywne doświadczenie. Ale jako kierowca wolę skupić się na
        jeździe.
    • fo.xy Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 10:53
      czasem w dluzszej trasie dobrze byloby kogos wziac. Nie mam nic
      przeciwko autostopowi.

      Jezdze dopiero od stycznia i jeszcze nie zdarzylo mi sie zabranie
      autostopowicza - co najwyzej kilka razy zauwazylam ich w ostatniej
      chwili przejezdzajac (niestety nie bylo mozliwosci sie juz
      zatrzymac).
      Co mnie zdziwilo, to miejsca, w ktorych takie osoby stoja -
      rozumiem, ze wylot z miasta, ale chyba mogliby stanac gdzies, gdzie
      jest mozliwosc zatrzymania samochodu? jakakolwiek zatoczka bylaby
      ulatwieniem dla kierowcy, ktory chce kogos podwiezc.
      • mkrotoszynski Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 11:49
        Jako osoba, która trozkę uż się najeździła na stopa powiem, że to
        wynika najczęściej z nieznajomości miasta, gdzie się autostop łapie.
        Gdy się jest gdzieś po raz pierwszy, to człowiek nie jest nawet
        pewny kiedy właściwie się znajduje na wylotówce - tym bardziej nie
        wie, które miejsce jest najdogodniejsze. Ja najczęsciej staję na
        przystankach autobusowych bądź szerokim poboczu; trzeba tez uważać,
        by nie stawać pod górę, bo pod górę nie zatrzyma się żadna
        cięzarówka:)

        Pozdrawiam, do zobaczenia na trasie mam nadzieję:)
        • zloty.strzal Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:03
          > Ja najczęsciej staję na
          > przystankach autobusowych

          Tak naprawdę tam też nie wolno się zatrzymywać, ale chyba wszyscy kierowcy to
          olewają.
        • kzrider Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 18:48
          A ja notorycznie widuję autostopowiczów łapiących stopa w miejscach, gdzie jest
          zakaz zatrzymywania się. Raz nawet widziałem dziewczynę beztrosko opartą o znak
          zakazu zatrzymywania się i próbującą łapać stopa.

          Widać zmęczyło się biedaczysko i musiało się oprzeć :D
    • pangalaktyk Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 10:54
      Biorę, bo sam jeździłem za młodu. Chętnie młodzież z kartką "Giżycko"
      itp. :) Kiedyś zabrałem dwóch kleryków, ale najpierw kazałem im
      wyrecytować prawdy wiary i 7 grzechów głównych. Zdali, więc pojechali
      :) biorę też staruszków i żołnierzy. Nie biorę kolesi z małymi
      plecaczkami, albo bez bagażu. Mam nosa do ludzi, więc nigdy nie miałem
      muki.
    • lehoo Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 11:23
      Z definicji nie. Kiedyś wziąłem matkę z dzieckiem, to pierwsze co zrobiła, to
      próbowała mi telefon komórkowy z konsoli gwizdnąć. Wyleczyło mnie to z
      życzliwości dla bliźniego.
    • gringo1982 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 11:55
      Ja bez wyjątku zabieram autostopowiczów ale tylko w Bieszczadach. Tam od dziecka
      jeździłem stopem i nadal to robię np. wracając ze szlaku do auta lub namiotu.
      Teraz jak mogę to pomagam bez wahania. Jeśli chodzi o resztę Polski to zdarza mi
      się kogoś zabrać, jak mam miejsce i ochotę na towarzystwo.
      • amatil Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 18:02
        Też biorę w Bieszczadach. Zdarzyło mi się nawet tego samego dnia brać autostopowicza a następnie samemu łapać okazję. Taki układ szlaków.
    • cartman71 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:09
      Nigdy żadnych autostopowiczów. Za dużo świrów.
    • amator.szczecin Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:22
      Nie biorę. Polacy to bandyci i strach zaufać nieznajomym.

      Każdy może być naszym morderca.
      • stoova Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:34
        Kiedy ty słyszałeś, żeby jakiś autostopowicz kierowcy krzywdę zrobił?
        Szansa mniejsza niż wygrana w totka.
      • kostkiewicz321 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 21:11
        Popieram. W Polsce nie biorę, za dużo złodziei. Co innego za granicą zachodnią,
        tutaj chętnie
    • albigo75 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:32
      Tak, sam kiedyś dużo jeździłem, to teraz spłacam dług.
      Ale zabieram selektywnie: młodych turystów z plecakami.
      Nie zabieram ludzi którzy wyglądają niechlujnie (jak oni potrafią śmierdzieć to
      tragedia).
      • swoboda_t Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 13:47
        Ja podobnie - "plecakowców" owszem, mogę zabrać (jeśli jadę sam),
        ale "gapowiczów" raczej nie odkąd z litości (środek lasu gdzieś w
        Polsce powiatowej, "autobus pewnie będzie jutro") zabrałem pewną ca.
        50-letnią grzybiarkę. Waliła takim wielodniowym smrodem tanich fajek
        i mimo, że nie jechała ze mną nawet 5 minut, to zapach utrzymywał
        się w aucie jeszcze długo.
    • stoova Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 12:33
      Jak widzę, że pali, wypity nie biorę.
      Śmierdzących wysadzam :]
      Resztę chętnie zabieram.
      • gringo1982 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 13:11
        raz zabrałem parę młodych Estończyków wracających do domu stopem z Wenecji.
        Brzydko pachnieli, ale nie miałem serca ich wyprosić. Przypomniałem sobie jak
        mnie ktoś kiedyś zabrał stopem, a cały byłem upaprany w błocie. Prawda taka
        że jak chcesz zrobić dobry uczynek i niewiele się narobić to PODWIEŹ KOGOŚ!
    • ponury_drwiacy_szyderca Gas or Ass :) 12.08.09, 12:57
      A poważnie - brać cfaniaczka za własną benzynę???? Benzyna kosztuje tak jak i
      fajki (tekścik "Czy masz może poczęstować papieroskiem")
      • zpoznania2 Re: Gas or Ass :) 12.08.09, 13:28
        sprawa własnego bezpieczeństwa, smrodu i brudu to jedno, ale nie
        zastanawialiście się co w momencie kiedy zdarzyłby sie jakis wypadek
        z waszej winy i autostopowicz zostałby kaleka? zawsze moze sadzic
        sie o odszkodowanie, jaks rente itd. W PL coraz wiecej firm
        prawniczych powstaje ktore zajmuja sie wlasnie pozawami o
        odszkodowania..
        • stoova Re: Gas or Ass :) 12.08.09, 15:09
          OC+NW
      • eovin Re: Gas or Ass :) 13.08.09, 00:50
        Argument trochę cienki... Na tej benzynie i tak gdzieś jedziesz i ją zużywasz, niezależnie czy weźmiesz tego autostopowicza, czy nie. Chyba że 70-80 kg więcej tak znacznie wpływa na spalanie?
        • s0nar Re: Gas or Ass :) 13.08.09, 11:15
          Każde dodatkowe 100kg to ok. 0,5L/100km więcej.
          • tbernard Re: Gas or Ass :) 14.08.09, 00:09
            s0nar napisał:

            > Każde dodatkowe 100kg to ok. 0,5L/100km więcej.

            Zależy czy dużo zatrzymań i ruszań jak w korku, czy też ktoś się dosiada i potem
            cały czas lecisz bez zatrzymywania w miejsce docelowe. W tym drugim przypadku
            spalanie wzrośnie praktycznie niezauważalnie.
    • makbut23 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 13:39
      ja biore zawsze jak tylko widze, ze autostopowicz ma duzy plecak.
      znaczy sie podrozuje, a nie jedzie z wioski do wioski (no chyba, ze
      jest to w gorach). sam jezdzilem po calej europie na stopa i
      doznalem tyle serdecznosci od strony nieznajomych, ze sam sie teraz
      tak zachowuje. jak widze, ze ktos jest glodny to zapraszam do knajpy
      na cos do jedzenia. Jak widze, ze ktos pdorozuje od wielu dni, a nie
      mial sie gdzie umyc to zapraszam do siebie na noc. Nakarmie, napoje
      i dam czyste lozko do spania. Wydaje, mi sie ze to powinno byc
      normalne, ale ciezko u nas z otwartoscia do nieznajomych. Inna
      sprawa to bezpieczenstwo. Ja jednak mam wyczucie do ludzi i po 10min
      rozmowy w 99% rozpoznaje dobre dusze.
      Pozdrawiam i zachecam do zabierania autostopowiczow!
      • agnessi44 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 14:10
        Ja zabieram zawsze. Sama kiedyś trochę jeździłam i wiem jak to miło jak ktoś się
        zatrzyma.
    • agpagp Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 14:42
      tak z zasadą "nie tych co mają wąsy"
    • watersnakes2 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 14:46
      Ja jestem wytatuowana i zazwyczaj jak jezdze to z jakims brodaczem (maly
      fetysz;)), i jeszcze sie nie zdarzylo zebym gdzies dlugo kwitnela, pewnie
      dlatego ze ubrani jestesmy w miare normalnie, nie straszymy skrzywionymi buziami
      i zazwyczaj mamy kartke z miastem do ktorego zmierzamy (ostatnio trasa Lublin -
      Gdansk zrobiona w 9 godzin:)).
      Sama jeszcze nie mam prawa jazdy, ale moi rodzice zawsze biora autostopowiczow
      (sami tez jezdzili na stopa).
      A z tym niebezpieczenstwem to jest tak, ze o ile nigdy nie wiesz kogo zabierasz
      (kobieta z dzieckiem okazuje sie byc zlodziejka, a zarosniety, rosly koles
      supersympatycznym hipisem), to my autostopowicze nigdy nie wiemy do kogo
      wsiadamy...
      • martinez027 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 15:21
        kiedys wozilem ludzi zarobkowo,wiec to bardzo "leczy"z
        autostopu...np taksowkarze chyba NIGDY niebiora na stopa(jak jada
        prywatnie bez gapy)bo maja juz dosc ludzi....Ja podwoze jedynie w
        gorach--najlepiej Bieszczady i tez raczej turystow--sam jezdzilem
        stopem,nawet jak bylem wozem-przeszedlem szlak i samochod 20km
        zostawal -wiec na stopa....Biore"uczciwie"wygladajacych,
        NIEPALACYCH,w miare czystych....zadnych brudasow i ZADNYCH MATEK Z
        DZIECMI--nawet jakby lalo,wialo i wilki biegaly....
        • rapataplan Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 23:47
          co do taksówkarzy to biorą na stopa bardzo często - chyba tylko aktorzy się nie
          zatrzymują bo i muzycy i piłkarze również dość często
    • three-gun-max Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 15:20
      Autostopowiczy NIE. Autostopowiczki jak najbardziej :-D
    • joanna182-0 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 15:35
      nie
    • 4aaa Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 15:43
      Sama jezdzilam na stopa jak sie wracało ze studiów do domu, wiec teraz sama bede
      sie starala zabierac :-))))
    • tiges_wiz Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 15:59
      ja biore czasem, ale glownie mlodziez plci obojga.
      plecaczki itp.

      starzy niech jada PKS-em

      i warunek - kartka z nazwa miasta. Widze ze ktos chce jechac tam gdzie jade, to
      sie zatrzymuje i biore. Jak ktos chce jechac 200 km, to raczej nie po to aby
      komus krzywde zrobic.

      do tej pory nie zdarzyl mi sie ktos smierdzacy itp. zazwyczaj dosc ciekawi ludzie.
      • rapataplan Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 23:50
        nie zabieram prawie nigdy nazwy z kartką miasta, ot czasem na zachodzie Europy,
        ale z doświadczenia wiem, że niewiele skraca oczekiwanie
    • sonia.2009 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:00
      nigdy w zyciu
      • tiges_wiz Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:07
        ale to nie autostopowicz a jakiś żul-bandyta

        dla mnie jak pisalem wyzej, autostopowicz ma plecak i kartke z miejscem
        docelowym. reszta niech spada ;)
        • sonia.2009 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:17
          hehehe jezeli zul lapie stopa to staje sie autostopowiczem
          chyba, ze jest jakis klub czlokowski "prawdziwych autostopowiczow"
          • tiges_wiz Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:24
            dlatego ja sie takim nie zatrzymuje .. szkoda mojego czasu, zeby jakiegos zula
            podrzucic kilka km i jeszcze ryzykowac
    • sramtek Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:46
      Zabieram.Jeździłem stopem po Europie,w Polsce również.Ludzie,z którymi wtedy
      rozmawiałem, w młodości korzystali z tego typu przygody i spłacali później
      dług.Teraz robię to samo :)
    • tymon99 Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 16:52
      często, ale nie zawsze. i nikogo z reklamówką :)
    • bialychinczyk z reguly biore, ale selektywnie 12.08.09, 20:51
      sam kiedys jezdzilem
      nie biore brudasow, z malym bagazem, palacych, podpitych, "podejrzanych"??
      pozytywne wspomnienia - w usa inteligentny gay zatrzymal mnie. Od razu przyznal
      sie ktos zas?? mi to nie przeszkadza, tylko nie podrywaj mnie, wiedzal duzo o
      Polsce. Prosty robotnik w meksyku, wozlem kilkaset km, to facio aby sie
      odplacic, rekawem myl mi szybe i zapraszal do domu, pozytywny facio. W Chinach
      jak stoi na boku, to nawet namawiam, ze nie oczekuje zadnych pieniedzy, nie ma
      zwyczaju autostopu, ale wiozlem rodzina z dzieckiem, raz nawet na sygnale do
      szpitala
      negatywne - starsza kobieta na trasie oborniki-wroclaw zdazyla mi opowiedziec
      wszyskie choroby - a po co mi to?? teraz juz uprzedzam, nie rozmawiamy o
      problemach. Smierdzacych wypraszam. Amerykanski wloczega "turysta"- wiozlem 2
      dni, chcial jechac ze mna do NYC. Pozyczylem mu spiwor na nocleg, to w nastepnym
      dniu musialem go wyrzucic, byl z pchlami
      • rembik_ Biorę. 12.08.09, 22:18
        Ja zwykle biorę, jesli mają kartkę z nazwą miasta. jestem również
        zarejestrowany na takim portalu - i raz czy dwa ktoś się ze mną
        zabrał.

        Na minę wpakowałem się dwa razy - raz zatrzymałem się przy gościu
        który wyglądał normalnie - więc wrzucił plecak z tyłu ale nie
        wsiada - pytam się co jest grane a on z rowu koleżke wyciągnął który
        był w sztok pijany. wytrzymałem z nimi 15 kilometrów.

        Drugi raz gościu przez całą drogę z Tarnobrzega do Warszawy gadał mi
        o jakich tam akcjach katolickich i próbował mnie nawracać. powiem
        szczerze że już tak mnie wku...ł jak zaczął nawijać o jakiejś
        zakonnicy co sie medialnie udziela i co gdzie powiedziała, że
        zagroziłem mu końcem podróży.

        Ogólnie - lubię jak można z kimś pogadać na niezobowiązujące tematy.
        jak ktoś ma zamiar mnie nawracać, pie...ć bzdury albo narzekać to
        jak chce jechać to ma się zamknąć.

        pzdr
    • tk_s Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 12.08.09, 23:07
      Ja biorę... czasem, jak mnie najdzie i osoba nie wygląda na
      dresa/zbója/brudasa etc. Kiedyś zabrałem kolesia, którego pewnie bym
      normalnie nie zabrał, ale coś mnie naszło. Okazało się, że jest
      głuchoniemy - cel podróży pokazał mi na komórce :) Jak go dowiozłem
      to się naprawdę ucieszyłem, że zrobiłem ten wyjątek...
      --------------------------------------------------------
      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
      (Jack Carter)
      --------------------------------------------------------
      • kroliklesny Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 13.08.09, 00:46
        Biore, mnie tez kiedys brali. Zawsze zolnierzy, studentow. Turystow
        z wielkimi plecakami tez. Nigdy juz solo kolesi. Jeden w Kanadzie by
        mnie chyba ubil- mialem takiego czuja po krotkiej chwili potym, jak
        wsiadl. Dobrze ze z przeciwka szeryf jechal, zamrugalem.. Innego,
        Wlocha, zabralem ze Szwecji do Norwegii. Byl Carusem smierdzieli,
        ale mi go bylo szkoda; tylko ze potem bryke chyba 2 dni wietrzylem.
    • michasia_asia Re: Czy bierzecie autostopowiczów? 13.08.09, 01:23
      Biore. Sama w ten sposob zwiedzilam kawalek swiata wiec teraz staram
      sie o tym pamietac. :)
    • uknown nie biorę 13.08.09, 06:43
      boję się, mam złe doświadczenia, kiedyś zabrałam matkę z małym dzieckiem bo
      zrobiło mi się żal malucha koczującego przy drodze a mamusia w podzięce ukradła
      mi okulary słoneczne i perfumy leżace na tylnym siedzeniu ... no i po fakcie
      woadłam na to, że przewoziłam dziecko bez fotelika, więc w razie jakiegoś
      wypadku .. wiadomo!
      • assahel biorę 13.08.09, 08:27
        biorę bo sam duzo jezdze i szybko kogos lapie ale czasem bywalo ze swoje trzeba
        bylo odstac i nie rozumialem wtedy dlaczego mijaja mnie setki samochodow i
        wszyscy sa nie czuli wiadomo ze gdy sam dzis jade swoim samochodem i ktos
        wyglada na pijanego czy hama to nie biore ale zdarza sie to bardzo zadko i
        apeluje o podzielenie sie na chwile swoim siedzeniem z kims kto naprawde moze
        tegho potrzebowac a nie odrzazu skreslac wszystkich
        stopowiczow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • qqbek Biorę! 13.08.09, 11:24
          Sam jako student jeszcze najeździłem się stopem co niemiara.
          Jeżeli widzę mordkę i nie jest ona zakazana/skacowana, a gość/kobita jest
          ubrany/a czysto, to nie widzę przeciwwskazań.
          Ostatnio (sobota) wziąłem parę studentów z rogatek mojego miasta, po wzajemnym
          przedstawieniu się stwierdzili, że nie spodziewali się, że się zatrzymam (jeżdżę
          BMW - samochodem o dość specyficznej reputacji w Polsce) a dziewczyna robiła
          facetowi drobny wyrzut za piercing w nosie i na brwi, bo stali pół godziny przy
          ruchliwej trasie, jej zdaniem właśnie przez to :)

          Nigdy nie biorę też pieniędzy... nawet jak oferują, odmawiam. Zdecydowanie
          bardziej od pieniędzy przydaje się ktoś z kim można pogadać na trasie.

          Raz się sparzyłem (prawie dosłownie), biorąc gościa, który umiejętnie wypalił mi
          śliczną dziurę w tapicerce a potem nawrzeszczał na mnie, że to moja wina (świr
          jakiś, czy co). Od tamtej pory mam jedną zasadę- wsiadasz, to nie palisz w aucie :)

          Nie biorę żulików po 40-50, chcących "pilnie do Warszawy" (taki niech zaczeka
          sobie na PKS/Bus), ale studentów wezmę zawsze, o ile w miarę trzeźwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka