jureek
18.11.09, 12:48
Kto nie pije, kiedy może?
Kto nie kłamie, choć to wstyd?
Który z nas nie cudzołożył?
I nic! Ujdzie! Ale Żyd...
Ma być biedny i uczciwy,
skromny, cichy, nieszczęśliwy.
Musi umieć brać po pysku.
Handel? Owszem, lecz bez zysku.
Pracowity będzie niechaj,
ale raczej niech ma pecha.
Niech zapomni najzwyczajniej
o K. Marksie i Einsteinie.
A w najgorszym już wypadku
niech się po nich zrzeknie spadku.
Niech tam z nieba lecą kije -
Żyd nie pali i nie pije.
Ma być wierny całe życie
jednej władzy i kobicie.
Ma być wzorem wszelkich cnót!
Wtedy...
może...
przyjdzie...
cód!
I powiedzą: to nie Żyd.
Na to jest porządny zbyt!
I powinien jako święty
prosto być do nieba wzięty.
I pomogą nawet cichcem
by tam trafił. Z punktu! Żywcem!
Więc ja w końcu się zawziąłem.
Ja chcę wiedzieć, co tuy kryć:
CZY ŻYD MUSI BYĆ ANIOŁEM,
ŻEBY MU POZWOLIĆ ŻYĆ?
Jerzy Pomianowski
(z programu spektaklu "Zmierzch" I. Babla. T.Ateneum.)