Dodaj do ulubionych

Podano do stołu...

23.06.12, 18:06
Mozna by mnozyc, ale nie chce mi sie; pozatym pojawia sie Klara z posilkiem...

Mam nadzieję, że Klara nosi białe rękawiczki....

(Moja ciocia, która miała wielkie szczęście, że znalazła w 1945 roku pracę u wysokiego oficera radzieckiego i jego rodziny, musiała w podobnej sytuacji nosić białe rękawiczki...

A wieczorem to miała nawet prawo słuchać muzyki fortepianowej w wykonaniu pani oficerowej...)

Ot, co...
Obserwuj wątek
    • gadupa Te kapus 23.06.12, 18:10
      ty Łajzo tu na miske wody nie zarobisz.

      buahahahahahahahahah
    • chief-denunciator Re: Podano do stołu... 23.06.12, 18:30
      Na Miłość Boską!

      Dlaczego Maryja mści się tak nieludzko nad Panem Baronem?

      Czyż Maryja nie jest katoliczką?

      Czyż nie jest Jej obowiązkiem otrzeć Koelscherowi łzy cieknące Mu po policzkach?

      Czyż nie należy się Koelscherowi nieco uznania, za lądowanie na Malcie?


      Czyż nie należy się Koelscherowi nieco uznania za pływanie łódeczką na Morzu Śródziemnym?

      W końcu, po co robi się takie rzeczy?

      Nu, chyba nie dla własnej przyjemności!

      Koelscher robi to nas wszystkich!

      Dla społeczności ludzkiej!

      Dla naszych potomnych!

      Dla naszych dzieci i naszych wnuków!

      Qwa mać...

      Ot, co...
    • chief-denunciator Re: Podano do stołu... 23.06.12, 18:51
      Serce mi gwałtownie rozdarło, gdy czytałem te słowa...

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Kiedy inni rozczulaja sie nad swoimi urlopami z TUI, jest to dla Ciebie spoko. Jesli ja osmiele sie wspomniec, dokad plyne lodka, lub na ktorym lotnisku laduje Cessna, jest to - oczywiscie - "be" - czyz nie tak. Powinienem przestawic sie na TUI, aby zyskac wiecej akceptacji?
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Ludzie!

      Miejcie choć trochę miłosierdzia w swych stwardniałych sercach!!!
      Pokażcie choć trochę zazdrości dla osiągnięć Pana Barona!

      Gdyby Pan Baron zdradził nam w jaki sposób pertraktował z Preußische Treuhand, mielibyśmy łatwiejsze zadanie...

      Ot, co...
    • chief-denunciator Re: Podano do stołu... 23.06.12, 19:02
      chief-denunciator napisała:

      > Mozna by mnozyc, ale nie chce mi sie; pozatym pojawia sie Klara z posilkiem...
      >
      > Mam nadzieję, że Klara nosi białe rękawiczki....
      >
      > (Moja ciocia, która miała wielkie szczęście, że znalazła w 1945 roku pracę u wy
      > sokiego oficera radzieckiego i jego rodziny, musiała w podobnej sytuacji nosić
      > białe rękawiczki...
      >
      > A wieczorem to miała nawet prawo słuchać muzyki fortepianowej w wykonaniu pani
      > oficerowej...)
      >
      > Ot, co...
      ---------------------------------------------------------------->

      A może w tym przypadku "Klara" jest pielęgniarką na Psychiatrycznym Wydziale Zamkniętym?

      A "Sygi" jest dyrektorem tego wydziału ???


      Ot, co...
      • gadupa Re: Podano do stołu... 23.06.12, 19:22
        Ty jako przyszla pacjentka dowiesz sie o tym niebawem.

        hehe
        • chief-denunciator Re: Podano do stołu... 24.06.12, 09:29
          gadupa napisała:

          > Ty jako przyszla pacjentka dowiesz sie o tym niebawem.
          >
          > hehe
          ================================================

          Nie da rady!

          Teren zajęty przez Pana Barona...

          Pan Baron broni swych terenów do ostatniej kropli krwi.

          Pamiętam, gdy pierwszy raz wszedłem na Forum Język Niemiecki (Teren Pana Barona)...

          Pan Baron, rzucił się z furią małego Pekińczyka na moje łydki i pogryzł mnie niemiłosiernie...

          I od tego czasu nic się nie zmieniło...

          Wszystkich, którzy próbują się tam dostać, przeżywają to samo...

          Kacperka tylko z wielkim trudem tam wyciągnęli żywego, gdy nieopatrznie odważył się na terytorium Pana Barona...

          I Pan Baron nie przebiera w środkach...

          Tak to jest zapisane w genach arystokracji...

          Właśnie w ten sposób zagarnęli swój majątek...

          Pan Baron, obywatel polski, w sporze majątkowym z państwem polskim osiedlił się w Niemczech, przyjął obywatelstwo niemieckie, aby w swoim sporze z państwem polskim zyskać pomoc Preußische Treuhand...

          I jak wszyscy widzimy, sprawę wygrał.

          Pan Baron dostał od państwa polskiego olbrzymi majątek.

          Starczyło na samolocik, starczyło na łódeczkę, starczyło na spekulacje z immobiliami...

          Tylko na akceptację na polskich forach nie starczyło...

          Nie rozumiem dlaczego ???

          Myślałem, że za pieniądze można wszystko kupić...

          Ot, co...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka