Dodaj do ulubionych

szantaż emocjonalny

06.07.04, 18:08
Witam,

Piszę tutaj, ponieważ nie wiem co mam doradzić przyjaciółce.
Ona chce zakończyć 5-letni związek, nie z powodu jakiegoś innego faceta,
tylko jest poprostu zmęczona obecnym związkiem. Wczoraj przeprowadziła
rozmowę ze swoim chlopakiem, poprosiła żeby się w ciągu dwóch tygodni
wyprowadził. No i oczywiści zaczęły się żale, że on dla niej żonę zostawił,
mieszkanie wyremontował i wogóle on wszystko dla niej i jak ona go smie
zostawiać. Że jak z nim zerwie to on już nie ma dla kogo żyć i popełni
samobójstwo. Facet ma 30 lat, ona 31.

Próbuję patrzeć na to obiektywnie i wiem, że i jedno i drugie ma swoje "za
paznokciami", ale taki szantaż to chyba cios poniżej pasa.
Nie wiem co mam jej doradzić, bo dzisiaj pytała się co ma zrobić być z nim
dalej czy być twardą i wytrwać w postanowieniu o zakończeniu związku?

Doradźcie mi coś, bo nie wiem co jej powiedzieć, ona już ma wyrzuty sumienia,
ale czy dobre jest zmusznie się do związku, który nie ma przyszłości.

PS.
Zaproponowała również rozmowę w trójkę, ja, ona i on. Nie wiem czy to dobry
pomysł. Znamy się 14 lat.

Pozdr. Edyta
Obserwuj wątek
    • Gość: Rocco najlepiej nie mieszaj sie do tego............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 23:01
      Nie uczono cie , ze do takich spraw lepiej sie nie mieszac.
      A facet jest frajer , skoro tak stawia sprawe , niech sie powiesi frajer.
      • edyta.w Re: najlepiej nie mieszaj sie do tego............ 07.07.04, 12:33
        Dzięki Rocco, właśnie tak samo myślę.

        Pozdrawiam
    • Gość: miki Re: szantaż emocjonalny IP: *.suchocin.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 08:57
      Zarówno 1 jak i 2 nie sa dojrzali emocjonalnie!!po 5 latach bycia razem
      dochodza do wniosku, ze nie sa dla siebie stworzeni???a co do tej pory tego nie
      widzieli.?Przyznaja się do tego, ze ostanie 5 lat to czas zmarnowany!!!
      A swoja droga facet jest frajerem!!!moj grogi takiego kwiatu to pół swiatu i
      jesli ciebie nie chce to spadaj z tamtąd!!!nie ponizaj sie.....
    • Gość: ania Re: szantaż emocjonalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:00
      Mialam identyczna sytuacje. 4 lata w zwiazku z bardzo trudnym charakterem i
      bylam tak strasznie nim zmeczona.... Mimo to nie zrywalam, bo balam sie
      samotnosci. Az pojawil sie kolejny kandydat na chlopaka, ktorego tym razem
      zdecydowalam sie nie splawiac i rzucilam sie na "gleboka wode". Teraz dopiero
      jestem szczesliwa.
      Zazdroszcze twojej kolezance, ze miala na tyle odwagi, by podjac taka decyzje
      bez konkretnego bodzca. Jesli jest nim zmeczona to niech czympredzej to
      skonczy!!
      A facet chwyta sie ostatniej deski ratunku, probuje ja wziasc na litosc (tak
      jak ten moj "juz nikogo nie spotkam, bede na ciebie czekal..." oczywiscie to
      byla sciema). Niech twoja qmpela mu nie ustepuje!!!
      • edyta.w Re: szantaż emocjonalny 08.07.04, 12:46
        Aniu,

        moja przyjaciółka obrała tą samą taktykę teraz. Tylko ciekawe jak długo
        wytrzyma.

        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka