Gość: aniak
IP: *.chello.pl
14.09.04, 21:34
czy ktos mi wytlumaczy jak tu robic facetowi tzw "laske"? :<
zawsze kiedy to robie.. on nie dochodzi :<
albo poprostu w pewnym momencie mnie stopuje i konczy podczas stosunku :<
rozmawialam z nim o tym.. zapytalam sie co nie jest tak.. co mam robic zby
bylo lepiej.. powiedzial ze wszystko bylo cudownie a to ze nie mogl to wina
ze byl zmeczony albo pare razy pod wplywewm alkoholu :< dal mi rowniez rade..
abym byla moze ciut bardziej delikatna (zeby:/).. no to ok.. nastepnym razem
bardzo bardzo uwazalam ale sytuacja sie powtorzyla.. :<
innym razem kiedy czulam ze prawie dochodzi (juz prawie miescni twarzy nie
czulam).. i tak skonczylo sie na niczym..
juz w moich oczach wyczytal pytanie "co nei tak?".. objal mnie i powiedzial
ze bylo fantastycznie tylko ze.. nie wiedzial co mial zrobic.. ze sie bal ze
bede musiala polknac.. wytlumaczylam ze to zaden problem.. i ze nawret tego
chce.. ale nastepnymi razami bylo to samo :< a ostatnie razy to konczyly sie
moim placzem.. mam tez coraz mniej ochoty na to :<
gdzie tkwi problem? faceci pomozcie! bardzo mozliwe ze jestem
niekompetentna.. moze rzeczywiscie jestem za brutalna? :< POMOCY?