Gość: Maleńka
IP: *.Zabrze.Net.pl
06.01.05, 15:38
Przez długi czas spotykałam sie z żonatym męzczyzną. On nie ma dzieci. łączył nas przede wszystkim sex. Spotykalismy sie w wynajętym mieszkaniu lub w małym hoteliku.. było mi z nim naprawde dobrze. Rozmawialiśmy o książkach, o muzyce i poezji.. nigdy o życiu prywatnym.Ale ja, mały detektyw, dotarłam do jego adresu, telefonu dom, komórkowego jego żony. wysyłałam informacje o tym, że jej mąż ją zdradza. Wiem, że nie byłam pierwszą, bo jedno sie kończy, a drugie sie zaczyna.Teraz ma następną. Było mi trochę żal jego żony. Skończyłam to ponad rok temu, ale wciąż nie mogę zapomnieć TEJ ROZKOSZY BEZ CZASU I STRUKTURY... Gingersie.. odezwij się...