Dodaj do ulubionych

Pigułki gwałtu...

21.08.05, 22:47
Wczoraj kolega opowiadał mi, że rok temu w niedziele rano wyszedł na spacer z
psem do pobliskiego parku, a tam na trawie leżała naga dziewczyna,
nieprzytomna, jej ubrania leżały obok niej, nie moge przestać o tym myslec, i
wydaje mi sie, że ktos musiał dac jej pigułke gwałtu, bo jak to inaczej
wytłumaczyc? przeciez nie mogła być az tak pijana bo to było w październiku a
noce i ranki nie należą wtedy do ciepłych.

Płakac mi sie chce jak sobie pomysle, jak ta dziewczyna się czuła kiedy się
ockneła... dla mnie to jest tragednia, chociaż na szczęscie to nie ja, ani
żadna z moich kolezanek tam nie leżała, ale jak sobie pomysle, że jakiś
palant, nie obrażając nikogo, dał jej te tabletke i potem wykorzystał to bym
go sama za jaja powiesiła... brak mi słów,

a jeszcze przez chwilą natrafiłam na stronę gdzie sa zdjęcia jak faceci
wykorzystuja seksualnie pijane dziewczyny,
no kur.....a jak można zrobic komus takie cos?
spotkaliście sie z czyms takim? i jak tu czuć sie bezpiecznie jak nowo poznany
chłopak na dyskotece może Ci zrobic takie świństwo????
:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka