Dodaj do ulubionych

Czy powinnam?

27.08.05, 20:04
... może zaczne od początku... spotkałam chłopaka, a właściwie "odnalezlismy
sie" w tłumie nieznajomych ludzi i zaczeliśmy tak poprostu rozmawiac.. nawet
nie spodziewałam sie, że nie bede mogła przestać o nim myślec... jest taki
cuudny, mówił mi takie rzeczy jakie tylko chciałam usłyszeć, był uroczy,
opiekuńczy.. spedzilismy razem praktycznie cały dzien... no i właśnie tu
zaczynają sie schody.. bo on ma dziewczyne, a może juz miał sama nie wiem :(
chciałam zapytać co myślicie o takiej wytuacji.. ja on i ona.. czy można
tak "wtargnąc" w czyjeś życie.. nie wiem ile czasu byli razem, nie znam jej..
a jednak mam poczucie winy.... w zasadzie nic sie jeszze nie stało.. ale..
moje pytanie.. czy moge tak zrobić, czy moge pozwolic na to zeby sie z nią
rozstał... a może będzie póżniej żałować.. nie wiem .. mam pustke w głowie,
ciągle widze jego uśmiech, wiem że z jego strony też cos jest... no sam fakt
ze jest gotowy ją zostawic...Czy powinnam myśleć o sobie, o tym że moge być z
nim szcześliwa... czy raczej powinnam sie wycofac?
Prosze o komentarze.. jeszcze nie podjełam decyzji, nie chce zeby ktoś zrobił
to za mnie.. ale chciała bym znać wasze zdanie... bo jeszcze sama nie wiem co
mam myślec... :((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: DOBRA (zd)RADA LITOŚCI! TAKIE TEMATY JUŻ BYŁY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:16
      Poszukaj, poczytaj a znajdziesz odpowiedź na twoje pytanie.
      Zaoszczędzę Ci trochę czasu i podpowiem.

      NIGDY NIE MIESZAJ SIŻĘ W INNE ZWIĄZKI bo możesz tego pożałować a dodatkowo krzywdzisz innych i sama robisz z siebie naiwną idiotkę.

      Weź to sobie do serca.
      • xkajka Re: LITOŚCI! TAKIE TEMATY JUŻ BYŁY! 27.08.05, 20:23
        idiotke? jak poznałam mojego meza tez był z kims.. a teraz jestesmy juz 2 lata
        po slubie! i jestem bardzo szczesliwa i WARTO RYZYKOWAC!!!
    • agatka_to_ja Re: Czy powinnam? 27.08.05, 20:21
      to ON powinien zdecydowac, co dalej...
      mozliwosci jest kilka:
      1. on jest z nia nieszczesliwy i ty mozesz byc pretekstem, ktory spowoduje
      rozstanie (moze i tak rozstaliby sie za tydzien, za miesiac)
      2. oni sa razem, a ty jestes "nowym sloneczkiem", ktory zaswiecil na jego
      niebie i bedzie ja zdradzal z Toba
      3. on ma wiele dziewczyn, lubi trzymac kilka srok za ogon... jest wiele
      mozliwosci...

      moim zdaniem nie powinnas sie spotykac z nim na jakis randkach dopoki on nie
      uporzadkuje swoich spraw z tamta dziewczyna.
      nie czuj sie winna, jesli on wybierze Ciebie - tak to jest, ze jedne zwiazki
      sie zaczynaja, a inne koncza.
      czasem trzeba zakonczyc jeden nieudany zwiazek, zeby stworzyc nowy - udany.
      Tylko ten poprzedni trzeba zakonczyc konsekwentnie i z klasa.
      Powodzenia
      • tysiulka86 Re: Czy powinnam? 27.08.05, 20:28
        nie spotykalismy sie wiecej.. dzwonił.. powiedziałam ze nie wiem co mam myśleć
        robić, on twierdzi, że jest zdecydowany, ja mam kogoś z kim sie spotykam, nie
        jestesmy razem.. spotyakmy sie.. a ON ja sama nie wiem... będziemy uczyc sie w
        jednej szkole, spotakalismy sie na rozmowie kwalifikacyjnej...

        nie wiem moze mam takie opory, bo kiedys ktoś mi tak "odebrał" chłopaka, teraz
        ciesze sie że tak wyszło, wtedy wiele łez wylałam.. a teraz moge zrobić
        praktycznie to samo innej dziewczynie..

        a z drugiej strony czy to moja wina że nie moge przestać o nim myśleć..??
      • Gość: so immature Re: Czy powinnam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 00:22
        nie zaryzykujesz - nie zyskasz, lepiej żałowaćrzeczy, które sie zrobiło, niż
        rzeczy, których się NIE ZROBIŁO ! najwyżje jak Wam nie wyjdzie, to on przecież
        może wrócić do tamtej, prawda, i nie będziesz miała wyrzutów sumienia,
        że "zepsułaś związek" . Ja na Twoim miejscu bym zaryzykowała, W żcyiu by być
        szczęśliwym poniękąd trzeba być ( w niektórych przypadkach) egoistą. I to jest
        właśnie ten przypadek. Napisz mi na emaila co zdecydowałaś.
        martyna_bk0@autograf.pl
      • mama_apsika Re: Czy powinnam? 29.08.05, 11:22
        OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE
      • mama_apsika Re: Czy powinnam? 29.08.05, 11:24
        Agatko OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE OCZYWIŚCIE
      • mama_apsika Re: Czy powinnam? 29.08.05, 20:47
        agatka_to_ja napisała:

        > to ON powinien zdecydowac, co dalej...
        > mozliwosci jest kilka:
        > 1. on jest z nia nieszczesliwy i ty mozesz byc pretekstem, ktory spowoduje
        > rozstanie (moze i tak rozstaliby sie za tydzien, za miesiac)
        > 2. oni sa razem, a ty jestes "nowym sloneczkiem", ktory zaswiecil na jego
        > niebie i bedzie ja zdradzal z Toba



        OCZYWIŚCIE

        OCZYWIŚCIE
        OCZYWIŚCIE
        > 3. on ma wiele dziewczyn, lubi trzymac kilka srok za ogon... jest wiele
        > mozliwosci...
        >
        > moim zdaniem nie powinnas sie spotykac z nim na jakis randkach dopoki on nie
        > uporzadkuje swoich spraw z tamta dziewczyna.
        > nie czuj sie winna, jesli on wybierze Ciebie - tak to jest, ze jedne zwiazki
        > sie zaczynaja, a inne koncza.
        > czasem trzeba zakonczyc jeden nieudany zwiazek, zeby stworzyc nowy - udany.
        > Tylko ten poprzedni trzeba zakonczyc konsekwentnie i z klasa.
        > Powodzenia
    • Gość: apsik Re: Czy powinnam? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 27.08.05, 20:25
      jeksi facet chce do ciebie zarywac to powinien byc singlem powiedz mu to.niech
      wybiera.po co masz niszczyc komus zycie i byc ta druga.
      • Gość: DOBRA (zd)RADA Popieram agatke & apsika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:29
        ...I na tym zakończmy ten temat bo sie powtarza.
    • Gość: upadly,aniol Re: Czy powinnam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:10
      w zyciu tak bywa!Sa sytuacje ktore spadaj na nas w najmniej oczekiwanym
      momencie.Miałm podobna sytuacje tylko ze to ja miałam faceta.Jestem z nim do
      dzis ale to co wydarzyło sie pomiedzy mna a tym drugim chłopakiem nie
      załuje.Miałam mały kryzys a chwile z nim spedzane sprawiały mi radosc.On okazał
      sie ta madrzejsza osoba i przestalismy sie spotykac.Powiedział ze nie chce sie
      wpie..c w moj zwiazek.Uwazam ze powinnas sprobowac bo pozniej bedziesz
      załowac ze nic nie zrobiłas.Jezeli nic z tego nie wyjdzie to trudno.Musisz byc
      silna.Ale nie pozbawiaj sie chwil przyjemnosci:)pozdrawiam
      • kasiulekkk Re: Czy powinnam? 28.08.05, 19:21
        Ja szczerze mówiąc wkopałam się jakieś dwa lata temu w związek dwojga... tyle,
        że gdydy to on nie chciał, to nic by nie było... w końcu nie wytrzymałam, nie
        wiedzialam, czy on jest z nią, czy może raczej bardziej ze mną... postawiłam
        ultimatum: albo ja, albo ona!!! Bo ile tak można?! Przestaliśmy się spotykać,
        ale to było silniejsze od nas i tak od smska do smska znowu sie widywaliśmy, z
        tą tylko różnicą, żę wygrałam tą walkę... od roku jestesmy juz nierozłącznie
        razem... i mam nadzieję, że tak będzie już do końca!!! Lubię jasne sytuacje,
        pewnie jak każdy, pozdrawiam
    • tysiulka86 Re: Czy powinnam? 28.08.05, 23:02
      dzieki za odpowiedzi :) w środe sie spotakmy i porozmawiamy.. ale juz wiem na
      pewno, że chce z nim być... reszta nalezy do niego.. pozdrawiam

      P.S. chociaż jakieś poczucie winy nadal mam :(
      • Gość: upadly.aniol Re: Czy powinnam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 00:05
        nie powinnas sie smucic a tym bardziej miec poczucia winy!Nietylko on sie Tobie
        spodobał ale ty jemu rowniez.cos chyba w tym jest:)
    • marika2005 Re: Czy powinnam? 28.08.05, 23:26
      moze chlopaczek tylko dobrze udaje zuroczonego(toba) ale byc moze jest szczerze
      toba zainteresowany i naprawde mu sie spodobalas. moze miedzy jego dziewczyna
      wszystko bylo ok poki nie pojawilas sie ty a moze juz od dluzszego czasu ich
      zwiazek byl fikcja....tego nie wiesz i sie nie dowiesz jesli nie zaryzykujesz
      ale pamietaj o jednym ze jezeli raz rzucil "stara" dziewczyne dla "nowej" to
      moze to zrobic znowu
      pomysl o tym
      powodzenia:)
    • Gość: olla_1985 Re: Czy powinnam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:47
      A teraz postaw sie na miejscu tej dziewczyny...chcialabys tak???Odpowiedz
      powinnas juz znac.....
      • tysiulka86 Re: Czy powinnam? 29.08.05, 08:19
        ..ja byłam już na miejscu tej dziewczyny.. wiem jak sie czułam, zawsze
        rezygnuje tym razem będzie inaczej, chce pomyśleć o sobie..chociaż raz, może
        źle robie, może będę żałować, ale nie moja wina, ze nie moge przestac o nim
        myśleć, on twierdzi to samo... chociaż nie wiem wszystkiego, mam nadzieje że
        dowiem sie w Srode...
        • xkajka Re: Czy powinnam? 29.08.05, 18:28
          jestem z Tobą, napisz jak sprawy sie potoczyly :) POWODZENIA
    • polishbellydancer Re: Czy powinnam? 29.08.05, 18:38
      kazdy jest panem wlasnego losu--czasami musimy odstawic na bok morale i
      pomyslec o sobie--jezeli zdecydujesz sie wycofac, to jest to rozwiazanie--
      jezeli zdecydujesz sie walczyc to o ile nie bedziesz miec pozniej wyrzutow
      sumienia, zycze powodzenia--w takich sytuacjach trzeba wziasc pod
      uwage "zrobilam to czy tamto i co dalej?" i "jaka ja wlasciwie jestem"
      jezeli w zyciu robisz to na co masz ochote i nigdy nie ogladasz sie za siebie
      odpowiedz jest prosta--jezeli jednak po fakcie bedzie ci to spedzac sen z
      powiek warto sie zastanowiic czy warto budowac wlasne szczescie na cudzym
      nieszczesciu

      powodzenia
      e
      • Gość: DOBRA (zd)RADA ANTYPOZDRO... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 19:53
        Antypozdro dla ludzi myślących egoistycznie tylko o sobie i swoim szczęściu. czy potrawicie dostrzec tylko czubek swojego nosa pod przykrywką "nieszczęśliwej miłości"?
        Prawdziwe uczucie, miłość to także wyrzeczenia.
        Niestety.
        Czasami trzeba powiedzieć sobie NIE by nie odbierać szczęścia innm.
        Tezy stawiane przez niektórych w tym topicu (i podobnych) są przerażające.
        Ukazujecie siebie jako osoby mających prawo do swojego szczęścia tyle, że zapominacie, iż dążenie do celu po trupach czyni z Was gorszych ludzi.
        Potem nie dziwcie się, że ktoś Was rani, skoro i Wy niszczycie kogoś.

        Ps1: Właśnie dlatego przybrałem takiego nicka...
        To forum pełne jest ludzi, którzy twierdzą, iż coś się im należy, nawet kosztem innych osób.
        Udzielanie tego typu porad anonimowo jest bardzo łatwe - ciekawe ilu z was potrafiłoby podobne tezy głosić w grupce znajomych.
        Fałsz i obłuda...
        DOBRA (zd)RADA - takie jest prawie każde forum o traktujące o sprawach damsko-męskich.

        Ps. Pozdrawiam moją kobietę bo nigdy mnie nie zdradziła a wiem, że takich dziewczyn jest coraz mniej...

    • tysiulka86 Re: Czy powinnam? 29.08.05, 20:33
      ... ON już nie jest z nią.. i co w takiej sytuacji mam zrobić? powiedział, że
      był z nią żeby być i że nie chce o tym rozmawiac, bo to jest nie istotne
      juz.. :( i w takiej sytuacji czy będę nadal taka "zła" jeśli chce
      spróbowac... ?! :(
      • Gość: kasiulekkk Re: Czy powinnam? IP: *.toya.net.pl 29.08.05, 20:38
        ojejku, nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz?????? Bierz się za tego
        faceta!!!!!!!!! Ktoś tu na forum ładnie pisze: "OBOK CHWIL, KTÓRE MOŻNA PRZEŻYĆ
        SIĘ NIE PRZEBIEGA" Więc na co jeszcze będziesz czekać?!
        Gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki - mam nadzieję, że Tobie też się uda... tak
        jak kiedyś mnie...
      • Gość: DOBRA (zd)RADA Wolny vs. Zajęty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:38
        Tysiulka, myslę że rozumiesz różnicę między kimś WOLNYM a ZAJĘTYM?!
        Gdybyście zaczęli ze soba kręcić podczas gdy on miałby kobietę, mógłby po pewnym czasie być podejrzliwy w obec Ciebie - że skoro potrafisz ukryć, zdławić skrupuły to możesz i jego puścić bokiem. Być może i on czułby że nie musi być do końca fair w obec Ciebie.

        Skoro jednak wiesz na 1000% że jest już wolny (taki kit bez potwierdzenia może Ci zasunąć każdy facet) to nie widzę przeciwwskazań.

        Powodzenia
        • tysiulka86 Re: Wolny vs. Zajęty 29.08.05, 20:46
          ja nawet nie brałam pod uwagę opcji że on będzie z nią a ja gdzies na boku...
          chodzi o to, ze ta dziewczyna została sama i ja mam poczucie winy juz teraz..
          co do pewnosci w srodę bedziemy bardzo blisko, takze nie ma takiej możliwosci,
          że próbuje mnie oszukac, bo to poprostu szybko by sie wydało, chodzi mi głównie
          o to, że nie wiem co ona czula do niego, może nic a jesli była w nim czy tez
          jest zakochana.. myśle o tym, bo ja byłam w takiej sytucji, chłopak z którym
          byłam, którego wydawało mi sie że kocham... zostawił mnie dla innej... fakt, że
          im nie wyszło... teraz wiem ze tak jest lepiej i w sumie ciesze sie ze nie
          jestem z nimm ale wtedy czułam inaczej.. jesli skazałam tamtą dziewczyne na to
          samo.. :( może jestem głupia, może przesadzam ale tak czuje.. a z drugiej
          strony tak bardzo bym chciała spróbowac...
          • Gość: kasiulekkk Re: Wolny vs. Zajęty IP: *.toya.net.pl 29.08.05, 21:25
            oj Tysiulka... mam tyle samo latek co Ty (o ile 86 to Twój rok ur.)... i wiem,
            że szczęściu trzeba czasami pomóc! Czasami mam wyrzuty sumienia, że tamta
            dziewczyna zostala może sama, ale z drugiej strony wierzę w przeznaczenie!
            Jeśli dwoje ludzi ma być razem, to wcześniej czy później tak właśnie się
            stanie... ja z moim chłopakiem znamy sie od... odkąd tylko pamiętam!!! A
            dopiero niedawno dotarło do nas, że może nas łączyć coś więcej niż tylko
            koleżeńskie relacje... i jest nam cudownie!!!!! Mimo, że jest starszy (5lat) i
            ma większe doświadczenie... to trafilo nas na dobre!!! Trzymaj sie cieplutko!
            Papatki
    • xkajka Re: Czy powinnam? 30.08.05, 19:36
      NO POWINNAS!!!!! ale Ty musisz miec dobre serducho ze wnikasz w takie rzeczy,
      no albo jestes naiwna :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka