Problemy z córka...

05.04.06, 11:06
Mam problem z córką. Czy możecie mi powiedzieć( mamy 16-nastolatek) czy
pozwalacie waszym córkom robic mocny makjaz(oczywiscie nie mowie o pomalowaniu
oczu maskara), ubierac krotkie bluzeczki i niskie spodnie? Ostatnio moja córka
spytała się mnie też czy może isc na nocna dyskoteke(mlodziez na to mowi
balety).Jezeli tak to do ktorj moze zostac? Proszę was o pomoc bo niestey nie
mam nikogo kto ma dzieci w tym wieku.
    • Gość: andrewspot Re: Problemy z córka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 11:24
      Mam siostre dokładnie w tym wieku.Mama pozwala jej tylko na delikatny makijaż,
      zresztą ona sama nie cierpi ostro wymalowanych panienek.Nosi niskie spodnie,ale
      jednocześnie nosi bluzki, ktore zakrywają pępek.Ogólnie dziewczyna wie jak się
      ubrać.Ma bardzo stylowe ciuchy.Nigdy nie wygląda wyzywająco, ale zawsze
      oryginalnie.Nie narzeka na brak "fanów".Jesli chodzi o nocne "balety", to
      raczej nie bierze w nich udzialu.Z każdej imprezy musi wrocić o 22.00, w
      wakacje o 24.00.To zarządzenie mamy i ona sie do tego stosuje.Kilka razy była
      ze mną na dyskotece i wtedy mogła wrócić ze mną dużo później.Do osiemnastego
      roku życia też obowiązywaly mnie te zasady.Bardzo sie z tego cieszę, bo dzięki
      temu wyszedłem na ludzi.
      • agatka_to_ja Re: Problemy z córka... 05.04.06, 11:32
        popieram!
        czlowiek uczy sie życia i odpowiedzialnosi kiedy wie, co mozna, a czego nie,
        kiedy rodzic kocha mądrze, co no oznacza pozwalania na wszystko.
        Ja na pewno nie pozwolilabym swojej corce, zeby w wielku 16 lat wychodzila
        wymalowana jak (wybacz) tania panienka, z nerkami na wierzchu.
        A z takich balang to dziewczyna moze wrócić albo pijana albo nacpana, albo z
        brzuchem.
        Umiarkowany makijaz i strój oraz spedzanie nocy w swoim domu - czy to tak duzo?
        czy to wielkie wymagania?
      • stefex Re: Problemy z córka... 05.04.06, 13:52
        Ja w wieku 16 lat moglem wracac poznooo np. godzina 5 :) Wystarczy ze
        powiedzialem o ktorej wroce i gdzie bede. I jakos nie stoczylem sie na dno...
        Wszystko zalezy od czlowieka i jego charakteru.
        Mi nie spasilo ziolko, a i powiedziedz sobie stop potrafie jak pije. Nie kreci
        mnie uchlanie sie do zgonu/wymiotow. A imprezy bardzo lubie.
        Poza tym, ludzie z jakimi imprezowalem, tez nie mieli na mnie wplywu, a wielu
        jara, wciaga, upija sie i lyka piguly. I zaczalem imprezowac jak mialem ciut
        mniej niz 16 lat :D Pozdrawiam.
        • Gość: mysha1988 Re: Problemy z córka... IP: *.hos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:16
          ja mam 18 lat, i pierwszy raz na takiej powaznej imprezie, to bylam w wieku 15
          lat, mialam czas do24, byly to wakacje i jeszcze mama przyjechala po mnie autem.
          a jesli chodzi o ubieranie, nie uwazam, ze 16 lat, to taka dorosla dziewczyna,
          na ostry makijaz, lekko, delikatnie okej. a ubieranie.. gole pepki i gole nerki
          to juz wyszlo z mody. pozdrawiam :)
        • scarlett_kapusta Re: Problemy z córka... 14.05.06, 21:39
          większość rodziców - niestety - inaczej w takich sytuacjach traktuje córki, a
          inaczej synów. chłopakowi prędzej pozwolą na powrót do domu nad ranem...
      • Gość: mango Re: Problemy z córka... IP: *.aster.pl 06.04.06, 21:47
        brawa dla brata i mamy za zdrowe zasady. takie zarzadzenia rodzinne naprawde
        pomagaja byc przyzwoitym czlowiekiem. dzieciaki sie buntuja, ale kiedys
        podziekuja.
    • kami_18 Re: Problemy z córka... 05.04.06, 14:06
      To tez zalezy od tego jak dziewczyna ma poukladane w glowie !! to ze chce isc
      na impreze nie koniecznie musi od razu oznaczac to ze wroci pijana albo nacpana
      bo jesli ma troche rozumu to zna umiar!! a to ze ubiera biodrowki i jakies
      bluzeczki ktore odkrywaja brzuszek to chyba normalne?! po prostu chce ladnie
      wygladac! Ale to WSZYSTKO TRZEBA ROBIC Z UMIAREM !! a jesli chodzi o imprezy to
      2 lata temu ... (kiedy mialam 16 lat) moglam zostac np. do 1 pod warunkiem ze
      nie wracalam SAMA !! najwazniejsze jest to zeby bylo zaufanie do wlasnej
      corki!! poprzez rozmowe na pewno dojdziecie do porozumienia!:)
      • Gość: femme Re: Problemy z córka... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 08.04.06, 15:10
        gratuluje naiwnosci jesli wierzysz w poukladanie w glowie i umiar u 16letniej
        pannicy.
    • Gość: karinka Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 15:35
      ja w wieku 16 lat mogłam wracać do domu o 3-4 rano... ale mama zawsze wiedziałą
      gdzie jestem i z kim. no i musiałam być z kimś kogo ona znała i lubiła;)))
      nie uważam żebym miałą źle poukładane w głowie bo "za gó..arza" mogłanm robi ć
      co chciałam. wręcz przeciwnie. uczyłam się odpowiedzialności za siebie!
      ale faktycznie trzeba znać umiar. Twoja córka musi sama wiedzieć co jej wolno a
      czego nie. i poamiętaj jeśli czegoś jej zabronisz to wytłumacz dokładnie z
      jakiego powodu:)
      no i te balety... może niech idzie z ludźmi których Ty znasz?
      pozdrawiam:)))
      • joannapaz Re: Problemy z córka... 05.04.06, 15:51
        Dziekuję wam bardzo. Moja córka jest odpowiedzialna i o wszystkim mi mówi, a ja
        jej. Rozmowy o alkoholu, narkotychach i współżyciu mamy już za sobą. Twoja mama
        to bardzo mądra kobieta adrewspot :) Zrobię to co ona. Dziękuję i pozdrawiam.
        • niebieska_sukienka Re: Problemy z córka... 05.04.06, 16:58
          Jestem mamą 16 latki, pozwalam na lekki makijaż, jak za mocno się wymaluje to
          wspólnie myjemy buźke mydłem:) Spodnie oczywiście do bioder bo niestety taka
          moda. Co do imprez- chodzi na rokoteki, koncerty, imprezki do najbliższych
          znajomych do określonej godziny. Trzeba dać dziecku trochę luzu i swobody,żeby
          się w przyszłości nie zachłysnęło swobodą. 2 razy spróbowała piwa i WIE ,że
          jeśli napije się jeszcze raz to koniec z wolnością. Po imprezach zawsze któryś
          rodzic odbiera albo dostaje na taxi.
          Piszesz- Rozmowy o alkoholu, narkotychach i współżyciu mamy już za sobą.
          Moja rada- nie myśl ,że odwaliłaś swoje i koniec. Ciągle trzeba poruszać ten
          temat coraz to w inny sposób.
          I rozmawiać jak najwięcej z córką, zachęcać do pomocy w kuchni w sprzątaniu ale
          nie nalegać bo się zniechęci. Obdarzam zaufaniem ale nie do końca ciągle jestem
          czujna zwłaszcza jeśli poznaje nowych ludzi bo po znajomych też widać jak będzie
          się zachowywało własne dziecko. Przytulać, słuchać i kochać!!
          ----Pozdrawiam Wszystkie mamy nastolatków:)
          • Gość: kala Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 21:37
            Jedno wiem moja mama zawsze pyta gdzie ide z kim bede i o ktorej chce wrocic
            sama wybieram godzine a jesli ona akceptuje wszystko co powiedzialam pozwala
            jesli jej nei odpowiada godzina zmieniamy ja jesli nie odpowiada jej dzien lub
            impreza nie ide na nia moja mama ma do mnei wielkie zaufanie sama nie przepadam
            za alkocholem nie coagnie mnei do narkotykow dostalam od eije kredyt zaufania
            teraz do mnei nalezy decyzja jak go wykorzystam i moim zdaniem to dobry sposob.
            Acha jeszcze jedno wszystko zalezy od charakteru daneje osoby azda mama wie
            czego moze sie spodziewac po corce.Taki maly trik moja mama go stosowala jak
            mialam 16 lat teraz jestem ociupinke starsza mama zawsze puszczala mnie na dana
            imppreze np do 2 dobrze wiedziala ze wiekszosc osob ktore beda nie maja
            takiej "wyrozumialej"mamy i ich pociechy beda wracac wczesniej do domu a co ja
            sama mialabym robic na tej imprezce...
            zycze powodzenia droga mamo!!!
            • Gość: bastian Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 21:54
              O kurcze jednak mieć córke to troche przechlapane. Zgadzam sie z większością
              wypowiedzi ,że wiele zależy od harakteru dziewczyny.
              Jednak jeszcze wspomne o imprezie zwłaszcza techno, taka rada aby uważała co
              pije i od kogo bo może sie zdarzyć że do piwka albo drinka dostanie dodatek w
              postaci pigułki. Jeśli wruci z imprezy mozesz spr jej źrenice jeśli są wielkie
              znaczy że coś dostała lub wzieła...
              to chyba na tyle bo na reszcie sie nieznam.
              Pozdrawiam
    • Gość: facet wszystko zależy od niej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 00:35
      jak będzi chciała baletować(imprezować) to i tak nic nie zrobisz przecież jej nie zamkniesz, ostatni kumpel powiedział mi że jakaś dziewczynka zaszła w ciąże w wieku 14 lat i do tego niewiedziała z kim, ojcem okazał się koleś który ma 27 lat (normalnie patologia)
      • zbuntowany_aniol2 Re: wszystko zależy od niej 09.04.06, 13:18
        zgadzam sie to zalezy od charakteru i od tego czy dziewczyna jest rozsadna
        ale..no wlasnie zawsze jest jakies ale.trzeba wziasc rowniez pod uwage fakt ile
        czycha na nia niebezpieczenstw.moze zostac porwana,moze ktos jej dosypac czegos
        do napoju,na dyskotekach nawet barmani dosypuja narkotyki nieswiadomym
        dziewczyna,moze zostac zgwalcona przez "dobrego znajomego"bo na takich
        imprezach rozne rzeczy sie dzieja...no ale nie mozesz jej przeciez zamknac w
        domu..uwazam ze ostry makijaz na dyskoteke to nie jest dobry pomysl..mozna sie
        przeciez ubrac ladnie a nie wyzywajaco..
    • Gość: barbara121@gazeta. Re: Problemy z córka... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.04.06, 10:25
      Witaj.Mam córkę 15 letnią.Nie popieram malowania i ubierania kusych ubrań.Ale
      gdy zakażesz córce trochę luzu i tak zrobi to robiąc ci na złość.Ja mam 33
      lata,moja córka j/w ubieram się modnie i niestety moja córka też(kuso).Dużo
      jednak rozmawiamy i myślę że nie zrobi jakiejś głupoty.Moja rada;bądż
      przyjaciółką dla swojej córki,wzbudż zaufanie i poświęć jej więcej czasu oraz
      rozmawiaj z nią.Nie zakazuj ale poradż.Powodzenia.
    • eva_84 Sama byłam córką, coś o tym wiem... 06.04.06, 11:39
      Kiedy ja miałam 16 lat było mi wolno bardzi nie wiele, a napewno mniej niż moim koleżankom,
      więc kiedy tylko moi rodzice wyjeżdżali, lub w inny sposób tracili mnie z oczu, zaczynałam szaleć jak
      pijany zając i jak to wspominam to się cieszę że żyje. Myślę że taka młoda osoba musi przedewszystkim
      zostać poinformowana o niebezpieczeństwach jakie jej grożą kiedy jest zbyt wyzywająco ubrana czy
      pomalowana, lub zbyt późno przebywa na imprezach. Musi wiedzieć że niestety źli ludzie mogą
      potraktować ją przez to inaczej niż by chciała...
    • eva_84 Aha i jeszcze... 06.04.06, 11:43
      nie kumpluj się z córką bo dzieci potrzebują matki a nie jeszcze jednej koleżanki. Relacja matka-córka
      nie wyklucza zaufania ale daje większe poczucie bezpieczeństwa.
    • Gość: andzia Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 17:40
      jak ja mnialam 16 lat (czyli niedawno) to wolno bylomi sie malowac ale nie
      dziwkarsko , to nawet okropnie wyglada . jesli chodzi o ubior to nigdy sie mnie
      nie czepiali i nie oznacza to ze chodze w jakis kombinezonach mozna cos odkryc
      ale nie wszystko :). jesli chodzi o imprezy to pozwalali mi tyle ze musialam co
      jakis czas pusic sygnalka , ze wszystko jest ok i zachowac umiar. to zalezy
      jakie kto ma kontakty ze starszymi
      • Gość: sataaa Re: Problemy z córka... IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 11:46
        czesc ...ja w wieku 15 lat zaczelam chodzic na dyskoteki( mialam bardzo blisko)
        co do ubioru ubieralam sie normalne,,,jeansy.bluzka normalna sportowa
        Nike....makijaz tylko rzesy....ale to kwestia stylu...mysle,ze powinnas ja
        puszczac ale z umiarem.....no okazjonalnie,sa imprezy z okazji
        walentynek,andrzejki,dzien kobiet,karnawaly wlasnie w dyskotekach...jak
        puszczasz corke sprawdzaj jej intymnie zrenice od oczu,czy niema ich
        powiekszonych....zwroc uwage z kim wychodzi,jakich slow uzywa,czy zmienia styl
        mowienia,ubierania sie czy nadal jest tą sama dziewczyna..niestety w tych
        czasach ten wiek jest juz najwyzszy aby zaczac imprezowac...zycie jest zbyt
        krotkie i piekne rzeczy spedzac mlodosc w 4 scianach.
    • Gość: mala_khaboo Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 18:10
      6 lat temu sama mialam 16lat i wolno mi bylo imprezowac do rana.nigdy nie
      zrobilam niczego czego dzis moglabym zalowac, np. upic sie do nieprzytomnosci i
      dac sie zgwalcic niewiadomo komu(a alkohol ZAWSZE byl), ALE w gruncie rzeczy
      chcialam zeby rodzice sie o mnie troszczyli, wyznaczyli godzine powrotu,
      zapytali z kim ide i z kim wroce...mysle ze gdyby nie "wrodzony rozsadek" to
      bylo by ze mna krucho;)tak wiec granice trzeba wyznaczyc, np.pozwolic sie bawic
      nastolatce do 2 w nocy ze znajomymi, ale zaznaczyc:0 alkoholu i papierosow(wiem
      ze swojego doswiadczena bo mimo wielu prob nadal "popalam")oraz odebrac ja o
      okreslonej godzinie.tak sama chce wychowywac wlsane dzieci:)no i oczywiscie
      rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac.kuse bluzeczki i makijaz zostawic na imprezowy
      wieczor-z doswiadczenia wiem ze nic tak nie drazni wychowawcow jak gole nerki
      zima;)zielone powieki i rozowiaste usta tez.aha-zeby nie bylo;)studiuje i
      dorabiam sobie, wiec jak widac wyroslam na ludzi:)pozdr!!!
    • Gość: USTKA Re: Problemy z córka... IP: 195.136.246.* 06.04.06, 20:16
      jak matka może pytać obcych ludzi na forum o której jej córka powinna wracać z
      impry??
      CO Z CIEBIE ZA MATKA????
    • Gość: Kwinta Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:19
      sądze że tu jest odpowiedź na wszystkie Twoje problemy tiny.pl/gh3f

      Pozdrawiam
    • Gość: 16-astolatka Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 21:47
      Ja mam 16, no prawie 17 lat i nie maluje sie mocno bo to faktycznie zbyt
      wyzywajace, moje spodnie czasem bywaja krotkie ale rowniez mam dluzsze bluzki,
      a z imprezmai to roznie bywa, ale jesli rodzice wiedza do kiogo ide, na ktora,
      gdzie, o ktorej i jak wroce to moge siedziec do ok2 - 3 w nocy, dziala to na
      zasadzie ompromisu pomiedzy mna a rodzicami
    • jaszalona Re: Problemy z córka... 08.04.06, 11:16
      ja jak mialam 16 lat to nie tapetowalam sie ale tez nie wychodzilam bez
      lekkiego makijazu do ubioru to roznie bylo ale nie wyzywajaco!!!a imprezki?
      jezeli wiedzieli gdzie jestem, i mniej wiecej zkim to do rana bez problemu;-)
      a jezeli mialabym wracac w nocy to z kims!!! jezeli wszyscy zostawali do rana
      to ja tez bo mama mowila "ze nie bede sie włóczyć sama po nocy!!" i miala racje!
      zreszta najwazniejszy jest kompromis!! moi rodzice to rozumieli wiec nie mialam
      problemow z nimi!!! i dobrze!!! co do alkoholu i narkotykow: napic moze sie
      wszedzie i o kazdej porze, mnie zdarzalo sie nawet w szkole w szatni lub na
      labie w ciagu dnia, podobnie z dragami, i co sprobowalam i czasem jeszcze sie
      zdarzy ze zapale ale to raz na rok... a czy wyszlam na ludzi? hmmm... liceum
      skonczylam dostajac dyplom z czerwonym paskiem, matura na 4 i 5! teraz studiuje
      pedagogike (jestem na 2 roku) wszystkie koła i egzaminy zaliczylam za pierwszym
      podejsciem-jezeli to oczywiscie cos znaczy to chyba wyszlam na ludzi;-)
      a wszystko zalezy od charakteru!!!
      a jezeli bedzuesz toczyc wojne z corka to nic nieda bo ona sie bedzie buntowac
      i bedzie coraz gorzej!!! kompromis!!!
      pozdrawiam
      • Gość: Paula Re: Problemy z córka... IP: *.crowley.pl 11.04.06, 21:01
        Ja zaczęłam chodzić na dyskoteki jak miałam 15 lat- mówiłam mamie gdzie idę, z
        kim, o której wrócę. i było wszystko bardzo dobrze :) koleżanki chodziły ze mną,
        ale okłamywały rodziców bo nie chcieli ich puszczać...

        makijaż- do tej pory tylko maskara- nie podobaja mi się ostry makijaż...

        bluzeczki i spodnie- regularnie brzuch na wierzchu jeśli tylko jest ciepło- jak
        jest zimno to wyglądam jak bałwan- zakładam tyle ciuchów ile mi się pod kurtką
        mieści... :)

        papierosy, alkohol, narkotyki, faceci- to zawsze było ale jak ktoś to już
        napisał wszystko zależy od wychowania- ja chce wychować swoje dzieci tak jak
        sama byłam wychowywana- gigantyczny szacunek do mamy :)


        p.s i też wyrosłam na ludzi- praca i studia zaoczne...
      • ciukrulka Re: Problemy z córka... 02.05.06, 11:46

        kiedy ja miałanm 16 lat tonie wolno mi było
        praktycznie nic wychodziłam na imprezy ale
        tylko do 23.00 góra chyba że szłam ze stasrszym,
        bratem (maiał 26 l. ) wracaliśmy razem i nie było
        kłopotu. zmieniło się to kiedy poznałam mojego
        chłopaka i po pół roku bycia razem mój ojciec mu
        zaufał i mogliśmy wychodzić do późna. wtedy mnie
        to denerwowało że nie mogę imprezować ale teraz
        widze że to było słuszne.
    • Gość: alika Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:50
      jezeli córka Ciebie nie posłucha....to zaczna sie schody! z buntu rodzi sie
      pijaństwo, narkotyki! sama musi sie nauczyc odpowiedzialnosci za siebie! a z
      imprez niech najlepiej wraca zawsze ze swoimi przyjaciółmi (najlepiej z tymi
      których znasz)nigdy sama! wieć pytaj do której maja czas jej znajomi!
      • Gość: rada Re: Problemy z córka... IP: *.telpol.net.pl 08.04.06, 15:58
        ja nie moge... mamuśki uwazaja ze jak dziewczyna jest ubrana kuso , ale ma
        swietnie w glowie to sie nic nie moze dziać... Wiekszej glupoty nie
        slyszalam... po prierwsze hormonu buzują zawsze, nawet jak sie myśli, po drugie
        opinia tak ubranej dziewcyzny bedzie mocno zjechana, bo niestwty teraz takie
        pany zasluguja przewaznie na rozne słówka, a pozatym to to ze ona mysli nie
        znaczy ze ten kto jej cos dosypie, tez mysli.... Niemozna całkowicie sie
        pinnować,a ludzi eodpowiedzialni za takie kacje dosypywania naprawde wiedza jak
        niejedna mądrą odciągnąć od szklanki i zrobic swoje... Dlatego nie wierzcie w
        mądrosć, rozsądek itp na takich imprach.
        • Gość: neska Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 13:51
          Wiec Twoim zdaniem jak powinno byc?Corki powinny siedziec caly czas pod kloszem
          w domu?a jesli juz wyjda,to maja byc ubrane w habbit,zeby tylko przypadkiem
          kawalka ciala nie poakzac?jak to sobie wyobrazasz podczas lata??
          Trzeba zachowac we wszystkim umiar.Oczywiscie,ze nie mozna ubrac sie zbyt skapo
          np mini,do eggo bluzka z dekoltem odjrywajaca brzuch.Jak mozna nie wierzyc w
          ogole w madrosc rozsadek itp ? Jesli NAPRAWDE zna sie swoja corke a ta potrafi
          zachowywac sie porzadnie,pilnowac sie itd, to przy zachowaniu wszystkich srodkow
          ostroznosci takich jak np dowiedzienie sie o dokladnie miejce przebywania
          corki,towarzystwo,czas powrotu itd, nie powinno sie odchodzic od zmyslow
          (delikatnie mowiac).
          Pozdrawiam.
    • adam81vv Re: Problemy z córka... 10.04.06, 22:03
      zależy od wielu rzeczy:
      czy masz do niej zaufanie, jest w stosunku do ciebie OK?;
      należy jej skontrolować reakcje nerwowe, czyli sprawdzic odruch podeszwowego
      zgiecia palców stóp: córka leży na plecach (w ubraniu oczywiście ale na
      bosaka), wtedy należy ołówkiem ukluć w srodek podeszwy obu stóp - jak zegnie
      palce to nerwy OK;
      jak jest z jej zainteresowaniem chłopakami, ma kogoś, jest dziewicą itp?
      • all_she Re: Problemy z córka... 10.04.06, 23:39
        tutaj nic nie zalezy od makijazu czy ubioru. 16-latka nie wymalowana, ubrana w
        golf i dlugie spodnie- jezeli bedzie chciala zrobic cos glupiego to zrobi. nie
        wazne gdzie, nie wazne ile bedzie miala czasu. matki, powinnyscie wiecej z nimi
        rozmawiac i wiecej mowic o sobie, a nie tylko pytac co gdzie jak. mi bylo wolno
        wychodzic do 2-3 czasami na cala noc. ale mama zawsze wiedziala gdzie i z kim.
    • Gość: misia77 Re: Problemy z córka... IP: *.babilon.ds.polsl.pl 11.04.06, 09:31
      Mam 18 lat. Chce pani napisac tylko ze zakazany owoc smakuje lepiej i wiem to
      sama po sobie,niech pani jej pozwoli pare razy na wyskok na dyskoteke,pod
      warunkiem ze ona pani powie z kim, gdzie idziec i jak wróci do domu...Po paru
      razach jej sie znudzi..
      • Gość: waldek1610 Re: Problemy z córka... IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 11.04.06, 09:34
        balety to nie dyskoteka
        balety to rozkladanie nog
    • aaaaa56 Re: Problemy z córka... 27.04.06, 16:27
      Nie mam dzieci a tymbardziej 16 letnich, ale wiem, że jeśli panienka
      jest "zbuntowana" to i tak zrobi co zechce, a ty stracisz nad nią kontrole. Ja
      mogłam chodzić na dyskoteki, malować się, farbować włosy, nosić to co chce.
      Mimo to nie wyrosłam na żadną wariatke, dziwaka czy coś w tym stylu. Powinnaś
      jej zaufać i zaryzykować, postawić jednak jakieś warunki typu: ciuchy owszem
      (ale do szkoły "delikatnie") makijaż (znowu- szkoła delikatnie, dyskoteka to co
      innego). Co do powrotów to nawet bezpieczniej jest żeby wracał razem ze
      znajomymi o tej godzinie o której oni, no i na dowidzenia: "nie pij nic od
      nieznajomych..."
    • Gość: ja no pewnie IP: *.satfilm.pl 27.04.06, 21:08
      uwazam ze w tym wieku mozna chodzic na balety ale jezeli chodzi w krotkich
      bluzkach i niskich spodniach to przesadza.. a i jeszce sie maluje..( to juz
      wiadomo jaka jest corka.. moze jej lepiej nie pozwalac ? ) na impreze mozna ale
      nie na codzien ja mam 16 lat i moge chodzic na imprezy nocne ale nie chodze
      wytapetowana na codzien ani na pewno na zaloze bluzki takiej ... w ogole troche
      zdesperowana pani jest jezlie pisze takei rzeczy na jakims forum... smieszne..
      ja bym wysmiala swoja mame ;P pozdro :p
    • Gość: hmmm Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:00
      musiz pogodzic sie z tym ze corka wpadla w
      towrzystwo...kolezanek,...do "obslugi" zapeewne...i tylko węszyc czy juz sama
      nie bawi sie w baardzo dorosla
    • pollyy Re: Problemy z córka... 28.04.06, 20:35
      ja mogę jedynie wypowiedzieć sie w kwestii tego jakie nakazy miałam w wieku 16
      lat. Mama nigdy nie zwracała mi uwagi na makijaz poniewaz nie lubiłam sie
      malowac i do tej pory nie lubie mimo ze mam juz 18 lat. ale wiem ze nie
      pozwoliłaby mi na makijaz chyba ze byłoby to pomalowanie rzęs czy ust. a jeśli
      chodzi o balety to w wieku 16 lat chodziłam tylko pod opieką brata i musiałam
      wracać,jak to mama mówiła "wracasz dzisiaj". a i jeszcze jedno, nie
      pozwalałabym 16latce nosić krótkich bluzeczek pokazujących brzuch i obcisłych
      biodrówek bo przez to inni mogą ją osądzić jako małą... a tego napewno byście
      nie chciały.
      pozdrawiam
    • Gość: Irena Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 20:40
      na tych baletach dochodzi między nimi do niekontrolowanego seksu, wiem to,
      udało mi się zaobserwować
    • Gość: tuppencee Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 12:24
      mnie rodzice trzymali krótko i wcale tego nie żałuje bo miło wspominam wracanie
      z koleżanką w pośpiechu byle by zdąrzyć:). O 22 musiałam być w domu z wyjątkiem
      jakiś większych imprez typu andrzejki urodziny koleżanki czy sylwester ale to
      wszystko też musiałam wynegocjować z rodzicami. Jestem zwolenniczką tego że na
      wszystko przyjdzie czas i pora:)
      • z_innej_bajki Re: Problemy z córka... 02.05.06, 20:58
        Moje pierwsze balety zaczęły się gdy miałam 18 lat, chodziłam na osiemnastki
        moich znajomych. Uważam, że 16 lat to trochę za wcześnie, ale kiedy skończy 17
        lat raz na jakiś czas mozna pozwolić.
        Co do ubioru i makijażu to coś o tym wiem, bo gdy miałam 16 lat sama się
        buntowałam, ale mama i tak nie pozwalała na wyzywające ciuchy i mocny
        makijaż(ale pomalować oczy zawsze można :P).
        Pozdrawiam.
    • Gość: anka Re: Problemy z córka... IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 21:38
      jak ja to czytam to mi sie na smiech zbiera... to jaies poglady sprzed 100
      lat?? wiadomo chyba ze teraz kazda normalna dziewczyna nie wyjdzie na impreze
      bez makijazu i w ciuchach jkaie nosily nasze babki :/ a do domu z imprezy to
      moge wrocic rano poprostu...
      • Gość: aga Re: Problemy z córka... IP: *.crowley.pl 02.05.06, 21:41
        hehehheheehhe
        dobre anka dobre. ja nie mogeeeeeeee. nocne balety wymiataja hehehehehehehheh. a tu sie roi az od samych niedorzecznosci i klamstewek :P anka musimy sie wybrac na nocne balety czy cus takiego heheh
      • Gość: martita Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 21:49
        anka skad jestes?
        • mahora Re: Problemy z córka... 12.05.06, 21:54
          ja mam 19 lat i mogę wracać tak do godziny 1-wszej do domu od zawsze jak
          chodziłam na imprezy tak jest, jak sie spoznie to po prostu musze dac znac, ale
          jest warunek: wracam albo z kims samochodem albo taksowka, nigdy autobusem
          etc :) ja się cieszę, że takie zasady ma moja mama, ja ich przestrzegam, ona mi
          bezgranicznie ufa..... :D
          • Gość: Asia Re: Problemy z córka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:12
            hmmm...to dziwne, ale moi rodzice nigdy nie mieli takich dylematow, co mi wolno
            a co nie...ja zawsze byłam bardzo rozsądną dziewczyną :) i rodzice o tym
            wieldzieli, nigdy mi nie zabraniali wychodzic na imprezy i balowac do rana, ani
            sie malowac-ale ja tez nigdy ich nie zawiadołam, nie robiłam na tych imprezach
            rzeczy, ktorych mogłabym sie wstydzic...tyle ze ja juz w wieku 16 lat mialam
            chlopaka, sąsiada w moim wieku i rodzice mieli do Niego duze zaufanie, razem z
            nim chodzilam na imprezy wiec sie nie bali, ze cos mi sie stanie...nasz zwiazek
            przetrwal 6 lat wiec to tez nie byla jakas szczeniacka milosc :) tylko powazny
            zwiazek.

            wszystko zalezy od człowieka, od charakteru...ja moglam wiele rzeczy, ale mialam
            zawsze poukladane w glowie i wiedzialam co mi wolno a co nie :) i szczerze, to
            chcialabym miec w przyszlosci taka corke jaką ja jestem :) bo moi rodzice nie
            mieli ze mna nigdy choćby najmiejszego problemu :) pozdrawiam :)
          • krv16 Re: Problemy z córka... 14.05.06, 16:21
            sama mam 16 lat, a od poltora roku moge chodzic na calonocne imprezy. Nie ide,
            kiedy nie idzie zbyt duzo moich znajomych i wiem, ze nie bede miala z kim
            wrocic. jesli jednak tak sie zdarzy, ze moim znajomym mieszkajacym w innej
            czesci miasta jest nie po drodze, wracam taksowka. Z drugiej jednak strony ja
            duzo rozmawiam z moja mama, opowiadam jej o moich znajomych, niektorych zna
            osobiscie, czasem slyszy z moich usta jakies zabawne historie z klubu w ktorym
            niedawno bylam. Nie chcodze na imprezy, kiedy wiem, ze beda sami nieznajomi, bo
            sama zdaje sobie sprawe z tego, ze nie jest to bezpieczne.
            Co do makijazu i stoju, to prosze najpierw zworocic uwage na to, czy Pani corka
            umie dostosowac swoj wyglad do sytuacji. Wiadomo, ze krotkie spodniczki i
            opaski zamiast bluzek nie nadaja sie do szkoly.
            Chcialabym jeszcze dodac, ze pomimo mojego imprezowania ucze sie dobrze, co
            pozwolilo mi na dostanie sie do najlepszego liceum we Wroclawiu.
            Wszystko zalezy wiec od relacji z corka.
    • myosotis86 w jej wieku ja juz nawet nie mieszkalam w domu :) 16.05.06, 15:50
      w jwj wieku musialam sie wyprowadzic z domu, nawet staralam sie dorobic na
      korepetycjach i jednoczesnie uczyc w dobrym liceum... sama decydowalam dokad
      pojde, dokad nie,w co sie ubiore i jak umaluje,mama nie mogla mnie
      kontrolowac...i wyszlam na ludzi, do 18 roku zycia nawet nie pilam alkoholu :)w
      wychowaniu popieram oswieceniowa tendencje, kierowac dzieckiem tak, by w
      przyszlosci umialo postepowac zgodnie z rozumem... libertynizm, choc nie
      obyczajowy, a raczej rozumowy:)pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja