Dodaj do ulubionych

wstręt do seksu?????????

22.02.03, 02:48
Któraś z Was ma go moze ?????ja bardzo wczesnie straciłam cnote , bo w wieku
13 lat i to jeszcze z nieznajomym ,potem jeszcze kilka wybryków młodosci
mineł otyle lat a ja wciąz mam w podświadomości ten wtret do sibie i do
seksu ,wyrzuty sumienia ,że straciłam wtedy honor sprawiły że teraz tak
barsdzo nie chce sie oddac nikomu bo czułabym sie wtedy sprzedana i
brudna .jednak czasm iczuje że mi tego tak bardzo potrzeba ......
I co Tu zrobic????
Obserwuj wątek
    • Gość: pilar Re: wstręt do seksu????????? IP: 213.227.72.* 22.02.03, 10:35
      musisz przede wszystkim uporac sie z poczuciem winy. To sie stalo wiele lat
      temu, byc moze popelnilas blad, ale bylas wtedy "mloda i glupia", wiec
      najwyzszy czas sobie wybaczyc... Nie ma sensu zmuszac sie do seksu, tymbardziej
      ze znowu mozesz zrobic to z niewlasciwa osoba.
      Potrzebujesz przede wszystkim bliskosci mezczyzny, ktoremu mozesz zaufac,
      ktorego bedziesz kochac i bedziesz czuc sie kochana. Tylko w ten sposob
      przezwyciezysz obawe przed byciem wykorzystana...bo jesli znowu bedzie to
      przypadkowy facet, na pewno nadal bedziesz sie tak czula.
      powodzenia!
      • Gość: tanja Re: wstręt do seksu????????? IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.02.03, 15:16
        sadze ze powinnas poczekac na faceta,z ktorym bedziesz sie czula
        bezpiecznie,ktoremu bezgranicznie zaufasz,mysle ze wtedy nie bedziesz miala
        wyrzutow sumienia,a myslalas zeby udac sie do psychologa??moze specjalista
        znalazl by jakis sposob na uporanie sie z przyszloscia,wiele ludzi chodzi teraz
        do psychloga i mysle ze to zaden wstyd,w koncu maja pomagac takze w problemach
        ludzi zdrowych psychicznie,ktorzy maja wlasnie tego typu leki jak ty,a tak
        wogole to naprawde nie powinnac sie az tak zadreczac,kazdy ma jakies grzeszki
        mlodosci,kiedy trudno bylo odroznic czasem dobro od zla,pozdrawiam
        • mysterious Re: wstręt do seksu????????? 24.02.03, 17:49
          Chodzi o to ze ja już dawno sobie wybaczyłam ,nie potrafie tylko wywalic tego z
          podświadomości .Trudno jest znalezc kogos komu bede ufac, bo zwykle wszystkich
          traktuje z dystansem ,jednka zdarza sie że zakocham sie na powaznie i wtedy
          jakby cos sie ze mną dziwnego działo ,zaczynam sie bac ,nie wiem czego , w
          końcu wariuje i chce wywalic zsiebei te uczucie ,a o kontakcie bliskim z osoba
          do której cos cuje to juz wogóle moge zapomniec,czuje wtedy dziwny wstyd i
          strach .Oczywiście zawsze cierpie po takiej chorej miłosci. Dziwne nie???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka