magdajeden 06.01.06, 12:50 ...forum procesa, sztuczna reanimacja prowokacyjnymi wątkami nie zadziała, księga stała sie folwarkiem mikosza a blog nie moze wystartować ...... zadumajmy sie chwilę na tym krótkim zrywem...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justysbytomianka Re: zdechło... 06.01.06, 13:40 jak zdechło to po co tu przychodzisz? a nie było Ci lepiej u cylonów? Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 13:54 jestem wszechstronna. nie bój nic, juz przestaję ile można widziec "nic" i też cie lubie :P Odpowiedz Link Zgłoś
justysbytomianka Re: zdechło... 06.01.06, 14:00 Madzia Twoja wszechstronnośc Cie kiedys zgubi ;) zobaczysz :D kraaa kraaa kraaaa i nie wiem jak Ty dogadujesz sie z mini czanem:D moja Młoda jest mniej infantylna:O ;) Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 14:17 własnie kraa kraa posiedziałam u proca chwilę i już przeklinam kraaa kraaa Odpowiedz Link Zgłoś
nadziejkaa Re: zdechło... 06.01.06, 16:05 Nie, nie zdechło, ale jak czytam że ktoś ma pojebane, albo nasrane, to nie chce mi się tutaj pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: zdechło... 06.01.06, 16:16 nadziejko, nie reaguj na to. Nie wszyscy tak się wyrażają. Jak to mówią "olej to" Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 16:25 i bardzo dobrze, zdechnie śmiercią wymuszoną. a paniom gratuluję percepcji jednookiej jagus - widzicie i czytacie to co chcecie widziec. znajde czas i przedstawie cytaty, ale nie na tym martwym forum, bo wkurza mnie wasze ZAKŁAMANIE. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: zdechło... 06.01.06, 16:38 magdajeden napisała: > i bardzo dobrze, zdechnie śmiercią wymuszoną. > No to trudno, jakoś to przżyjemy,przeniesiemy się w inne miejsce.Cyberprzestrzeń jest ogromna. > . > znajde czas i przedstawie cytaty, ale nie na tym martwym forum, bo wkurza mnie wasze ZAKŁAMANIE. Madziu- pozwolisz, że tak Cię będę nazywała- w to akurat wierzę, bo zauważyłam, że czego jak czego, ale wolnego czasu to Ci nie brakuje. A poza tym cytuj sobie ile chcesz i co chcesz.Do tej pory byłam neutralan, ale i mnie się już znudziła ta Twoja wojna z procesem. Co do mojej krótkowzroczności, albo półślepoty, no cóż, dziecko drogie czego możesz wymagać od takiej zesklerociałej, pomarszczonej,posiwiałej i zgarbionej staruszki.Trochę tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:31 owszem, czasami mam dużo czasu. czy to jest problem dla ciebie? uwierz mi, mnie bardziej znudziła ta wojna PROCESA ZE MNĄ - nigdy odwrotnie - zwróc uwagę. zanim sie nie zaczął mnie czepiać (za opa, zresztą, paranoja) nie miałam pojęcia że istnieje takie zjawisko jak proces Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 16:28 wiem, ze nie łazicie do pszema (hehe, dwulicowość) to prosze przynosze wam fragment: dwa krótkie cytaty, których komentować nie trzeba: 1. "...Wielokrotnie pisałem, że problem tkwi w tym, że masy się buntują. Chcą wyznaczać drogi, chcą uczyć i zmieniać na własną modłę, silni swoją jednością w bylejakości. Nie dyskutują, bo nie potrafią. Jeśli ich ktoś zaczepi (jak sarka niewinnym wierszykiem), odpowiadają wulgarnie i na poziomie ścieku. Znamy takich prostych chamków z kolejek w supermarketach, z autobusów, z życia realnego..." 2. "...Żeby być bezczelnym trzeba mieć osobowość. I w miarę stabilną emocjonalność. A ta gnida kopie, bo jest nijaka i się wstydzi tej swojej nijakości. Na jego bloga pies z kulawą nogą już nie zagląda, inwencja toratoratory skończyła się równo w wakacje. I dlatego ścierwo jest zazdrosne o wszystko i wszystkich. I boi się łajza śmieszności. Tory nie da się zresocjalizować. Należałoby go wykastrować mentalnie, ale przecież zaświni pół czata. Czasem zastanawiam się czy nieboski i tora to nie ta sama, nijaka, prowincjonalna gnida. Bardzo przepraszam wszystkich, ale się lekuchno wzburzyłem tym łachmytą co to się chciał ze mną bratać dopiero co..." to są cytaty z waszego guru - nie trzeba ich komentować. reszty nie chce mi sie szukać, ale w podobny sposób moge zacytować połowe ze składu dwulicowych jednookich konfranternian Odpowiedz Link Zgłoś
nadziejkaa Re: zdechło... 06.01.06, 16:35 Magda, szybka jesteś, uznając m.in i mnie jako dwulicową i zakłamaną, a tylko napisałam: "Nie, nie zdechło, ale jak czytam że ktoś ma pojebane, albo nasrane, to nie chce mi się tutaj pisać." Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:29 nadziejko, być moze jestem szybka ale wkurza mnie niesprawiedliwość, i przypadkowo tyczy akurat mnie. moze mam podobnie jak jagus, ale ja nie lubię deszczu w przeciwienstwie do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 06.01.06, 21:26 magdajeden napisała: > to są cytaty z waszego guru - nie trzeba ich komentować. Magdojedyna, a czy Ciebie ktoś cytuje? Wyznam, że chętnie bym zacytował właśnie Ciebie, tylko co to miałoby być? I po co? Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:30 popatrz jacy podobni jestesmy. z ciebie tez nie ma co cytować Odpowiedz Link Zgłoś
jagus007 Re: zdechło... 06.01.06, 16:42 Kurcze, całkiem już zgłupiałam... Jak przemoderowane - to źle, jak zdycha - to jeszcze gorzej?;) A tak serio - to może proces stosuje się do instrukcji Szarma? szarm.art.superhost.pl/blogowisko/?p=126 Bardzo lubię ten tekst, więc przypominam go tym, którzy go znają i polecam uwadze tych, którzy po raz pierwszy mają okazję się nim delektować. Jednych i drugich pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: zdechło... 06.01.06, 16:48 Jaguś i teraz wszystko jasne jak słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: zdechło... 06.01.06, 17:25 nadziejko, to ,że teksty procka są takie, a nie inne. Stosuje się do instrukcji szarma. Odpowiedz Link Zgłoś
woow2306 Re: zdechło... 06.01.06, 17:37 "zdechło";) hehe.... madziulek.... jakby zdechło to byś tu nie zagladała.... chyba , że za hienę cmentarną robisz.. tylko co tu kraść...?:| wątki czy komentarze?:> bo złotych zębów jeszcze nie mamy:( Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: zdechło... 06.01.06, 17:42 woow2306 napisała > chyba , że za hienę cmentarną robisz.. tylko co tu kraść...?:| wątki czy > komentarze?:> bo złotych zębów jeszcze nie mamy. woow i po co nas demaskujesz , niech wróg myśli, że ma tak słabego przeciwnika:) Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 06.01.06, 20:22 Cóż, szczerze powiedziawszy mam podobny odruch jak Nadziejka... czyli wymiotny po przeczytaniu w ostatnich wątkach tego steku werbalnych pomyj. Magda chyba nie rozumie, że nie rozmawiamy tu wyłącznie o Cylonach, nie prowadzimy tu wojen, a jedynie wymieniamy sobie swobodnie myśli i spostrzeżenia. Nie kuma też ni w ząb, że pisze tu tylko jedna osoba z Konfraterni ( jeśli dobrze mi się udało policzyć). W ogóle niewiele kuma. Madzia pomyliła adresy, na to wygląda. Magdo, powiem tylko, że mimo Twojej asekuranckiej stopki, pozostaniesz nadal dyletatką, wypowiadającą się na tematy, których nie jesteś w stanie opanować. Nie wykazałaś się tu niczym, niczym nie udowodniłaś, że masz prawo moralizować w kwestii obraźliwych stwierdzeń. Tyle tylko - że redaktor tego forum pozwala Ci tu jeszcze pisać. Piszesz ordynarnie i niechlujnie, ferujesz łatwe, pospieszne sądy bez pokrycia i oceniasz, oceniasz, oceniasz.... Najtańsza, napospolitsza, brudna publicystyka. "Zarzynajcie mnie, jeśli tak wam nakazano, ale na miłość boską, nie tak tępym nożem!" W. Gombrowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 06.01.06, 20:25 Sorry... dwie osoby z Konfraterni piszą/pisały na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 06.01.06, 21:38 Cztery osoby pisały. Dwie spośród nich już nie pisują. Jedna z nich zaś nie jest już w Konfraterni. To tak dla uściślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:47 miio być może w swoim odruchu wymiotnym nie zauważyłaś, że starałam sie (nie wiem czemu, byc moze z głupoty) dyskutować z wami.i dyskutowałam - nie zaprzeczysz - atakowana byłam tylko przez procesa - przy waszym cichym popraciu - nie zaprzeczysz. a jak ktos atakuje to atakowany ma prawo sie bronić - nie zaprzeczysz - chyba, że jest jakimś, powiedzmy, miłosciwym katolikiem i lubi nadstawiac drugi policzek - ja nie lubie. sygnaturka jest jaka jest i bynajmniej nie jest asekurancka - nie trzeba jej czytać i odnosić do siebie. pisze ordynarnie? być moze - jest to mój akt obrony przed ordynarnymi atakami ordynarnego faceta - a ze niechlujnie - wybacz - ręce mam czyste a to jak pisze na forach, to juz tylko i wyłącznie moj problem (choć nie nazwałabym tego problemem). łatwo ocenić kogoś kogo sie nie zna i z założenia uwaza sie ze należy do "wrogiego obozu", prawda? a moze wysil sie i zobacz ile razy proces czepiał sie mnie, ile razy prowokował agresją, ferował łatwe i pospieszne sądy (cyt z ciebie) na mój temat - dlaczego kamienujecie mnie? tylko dlatego, ze to wasz Danton a ja jestem obca? chciałam podyskutowac z inteligentnymi ludzmi - ale z jakichś mi nieznanych powodów, ci inteligentni ludzie dyskutują do czasu, kiedy proces nie napisze: "szparkajeden" "cipka jeden" "albo pusty brzuch magdy_uno" "płaskie cycki" niewymieniając już bardziej "miłych" określeń. wtedy inteligentni dyskutanci rozsiadają sie wygodnie w fotelach i czekają na igrzyska. a jak igrzyska okazują sie nie być jednak taką zabawną sprawą jakiej sie spodziewali, ryczą "buuuuu" wysuwając kciuki w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
woow2306 Re: zdechło... 06.01.06, 23:05 magda napisała:"a jak ktos atakuje to atakowany ma prawo sie bronić "... madziu, czy jeśli ktoś wchodzi, w niecnych zamiarach, do czyjegoś ogródka i tam "przydybie" go gospodarz... złym słowem potraktuje...to ten ktoś jest ofiarą czy napastnikiem?:| i czyja postawa to postawa obrońcy? ja poproszę o wyjaśnienie.... bo nawet sądy mają z tym problem czasem:| Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 23:14 insynuujesz że weszłam w niecnych zamiarach?? czy ciekawość to niecny zamiar? a może chęć dyskusji? w takim razie, masz rację, jestem intruzem, którego można było potraktować "z buta" Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 06.01.06, 23:26 No nie mam zdrowia do tej kobiety... ale niech tam! Trudno, dzisiaj dzień cierpliwości . 1) Co do ataków procesa. Między atakiem a prowokacją jest różnica, to raz. Dwa, nawet jeśli to atak, we wschodnich sztukach walk uczą wykorzystania siły przeciwnika, która użyta właściwie obraca się przeciwko niemu. Uczą także, że w walce najważniejsza jest siła umysłu. 2)Ciche poparcie - uprzedzenie. Odpowiadając w imieniu własnym twierdzę, że byłam ciekawa Twojej osoby. Byłam nawet dość ciepło nastawiona, zazwyczaj mam pewien kredyt zaufania. Dziś czuję jedynie rozczarowanie. 3)Jeśli sygnaturka jest tylko dekoracją, to wybacz, ale na kiego grzyba taka dekoracja? Jak to mawiał mój znajomy : " na psi szczot?" 4)Nikt Cię nie kamienuje, sama doświadczając cyklicznie procesowych prowokacji, ciekawa byłam, jak sobie z tym poradzisz. Nie poradziłaś sobie zupełnie. A mnie to szczerze mówiąc guzik obchodzi. Jak to było w "Podróżach" Dygata... "Hrabina pokazała klasę!" 5) A co do tzw "obcych"... cóż, wielu jest tu "obcych" , ale żaden się tak histerycznie nie miota, nie sprowadza tego forum do poziomu bazarowego jazgotu. 6) Zarzucam Ci brak logiki, brak ogłady, furiactwo i wulgarność. Rzucam rękawicę, zdychającą rzecz jasna. Gumową, psia krwia, od garów. Odpowiedz Link Zgłoś
woow2306 Re: zdechło... 06.01.06, 23:41 miia... magdę pamiętam z 30-tek jako jednego z nielicznych, dobrych opów... i świetną moderatorkę... ja nie dawałam jej kredytu zaufania... bo Ona je po prostu u mnie miała i z przerażeniem patrzę na to... co się z Nią dzieje... bulwersuje mnie Jej język i poziom dyskusji jaki zaczyna wprowadzać... Madziu... to nie Twoje klimaty... bądź, do diabła, sobą... zawsze i do końca.. nie daj się manipulować...... bo, paradoksalnie, zostałaś zmanipulowana nie na tym forum... tu jedynie prowokacje procesa czy nawet impertymencje bardziej czy mniej świadome z naszej strony spowodowały, że wyłazi z Ciebie coś.... czego wcześniej nie miałaś lub skrzętnie sama przed sobą ukrywałaś.... a jest to "nieładne", mówiąc oględnie, więc schowaj to szybko... i zachowuj się ..... byle jak... ale się zachowuj... albo odpuść po prostu...... bo nie ma to większego sensu.... ot co.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 07.01.06, 00:07 a nie przychodzi nikomu do głowy, że coś co dla jednych może być zwykłą głupią bądź "dowcipną" prowokacją, dla innych może być dosyć bolesną szpilą? szkoda, że nikt nie pamięta procesa na 30stkach, który ubliżał mi tylko dlatego że miałam "zielony dres", nikt nie pamieta impertynencji? nikomu z was, z takich bądź innych powodów nigdy się nie "przelało"? fajnie atakować tylko dlatego, że ktoś puścił kilka ostrych słów. dlaczego za ostre słowa jestem krytykowana ja a nie panie (nie pamietam nicków) z konfr. mimo, że ich teksty nie były przez nikogo bezpośrednio prowokowane? proces - zadowolony jesteś? udało ci sie. gratuluję. możesz spać spokojnie bucu. Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 07.01.06, 01:20 Ostatnia uwaga odnośnie stwierdzenia : "nie panie (nie pamietam nicków) z konfr. mimo, że ich teksty nie były przez > nikogo bezpośrednio prowokowane?" Magdo, jesteś tutaj, nie na blogu Konfraterni, zatem powściągnij się w końcu i nie wywalaj tu swoich animozji, bo śmiem stwierdzić, że piszący tutaj mają to naprawdę głęboko gdzieś. Ponadto, jeśli zakładasz wątek pt. "zdechło", w którym to zacierasz spocone rączki z żądzy ukatrupienia jakiegoś wirtualnego bytu, to naprawdę, przekracza moje zdolności percepcji ogarnięcie Twoich intencji. Teraz smarkasz w rękaw, że ktoś śmiał Ci dokuczyć, a Ty bidulo sprowokowana, po prostu dałaś się ponieść emocjom. Kupy ni dupy to się nie trzyma. Skoro sama nadstawiasz kuperek, niewątpliwie młody i jędrny, to do cholery przyjmij tego klapa, albo go schowaj w barchany i będzie po problemie. Zacznij pisać na temat w końcu. P.S. Dzisiaj reanimowałam wątek dotyczący informacji z realnego życia. I co się stało? Ano stało się to, że w kolejnym wątku pojawił się temat Madzi i jej problemów ze zdystansowaniem się do wirtualnego świata. Chromolę to i czniam! Będę wklejać linki do wątku o malarstwie na znak protestu! Odpowiedz Link Zgłoś
sprawa7 Re: zdechło... 07.01.06, 01:25 miio, nie widzisz, że zdycha? Nie dobijaj ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 07.01.06, 01:38 odpisałam ci, ale była awaria serwera gazety i nie zdązyłam opublikowac. drugi raz nie chce mi sie pisac. mysl sobie co chcesz. nie bede sie juz wypowiadac na ten temat. (jaki by on nie był - uprzedzam pytanie "jaki temat?") dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
skorpion_2005 Re: zdechło... 07.01.06, 03:53 > dyletatką, wypowiadającą się na tematy, których nie jesteś w stanie opanować. > Nie wykazałaś się tu niczym, niczym nie udowodniłaś, że masz > prawo ,moralizować w kwestii obraźliwych stwierdzeń. Tyle tylko - że > redaktor tego forum pozwala Ci tu jeszcze pisać. Piszesz ordynarnie i > niechlujnie, ferujesz łatwe, pospieszne sądy bez pokrycia i oceniasz, > oceniasz, oceniasz.... Najtańsza, napospolitsza, brudna publicystyka. Miaa1 a kim Ty do ciężkiej cholery jesteś, żeby wygłaszać takie opinie o innych uczestnikach forum? Magdo, procesie, to co dzieje się między Wami, to prywatna sprawa i powinna być załatwiona na privie. W mojej ocenie, kompromitujecie się oboje w trakcie tej "zabawy". Co więcej działa chyba mechanizm z powiedzenia "jemu ukradli, czyn on ukradł; ważne, że był zamieszany w kradzież". Magdo, nie wiem jak inni, ale ja, zwyczajem usenetowym, przestaje śledzić wątek w którym zaczyna się "flame war" i w zasadzie uznaję go za spalony. Stąd zapewne wrażenie, że z zapartym tchem obserwujemy Wasze kłótnie. Odpowiedz Link Zgłoś
justysbytomianka Re: zdechło... 07.01.06, 08:37 kim jest miiia?juz Ci odpowiadam Skorpionie:) miia jest osobą niezwykłą pod wieloma względami.Pięknie pisze , jest oczytana i widac to w słownictwie którym sie posługuje , jak i w logicznym przelewaniu swoich mysli na ekran monitora. Poza tym miia kapitalnie z klasą i polotem , bez histerii i egzaltacji :) poradziła sobie z prowokacjami Procka i udowodniła ,że nie jest prowincjonalną gąską tylko zna swoją wartość ."Pokonała" Procka swoją inteligencją , poczuciem humoru , dystansem i nie posiłkowała się ani inwektywami , ani cylonowym chłamem.Miia jestes kapitalna dziewczyna :) trochę meduzowata;) uwielbiam Cie odrobinę rozlazła Justysia;)) Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 07.01.06, 10:49 justysbytomianka napisała: > "Pokonała" Procka swoją inteligencją , poczuciem > humoru , dystansem Pokonała mnie też siłą spokoju, kobiecością oraz tym, że była "łogólnie menconco". Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 07.01.06, 10:32 Skorpionie Rozumiem, że Ty nie bywasz na czacie o2, nie widziałem tam Twojego nicka (loginu). Nie widzę, by ktoś Cię tu rozpoznawał i nie bierzesz udziału w dyskusjach związanych bezpośrednio z czatem. My tu raczej wszyscy rozpoznajemy się jako bywalcy tamtego miejsca w cyberprzestrzeni. Dla Ciebie część spraw jest zupełnie obca, stąd naturalnym jest to, że będziesz pewne wątki pomijał, czy też nawet uważał je za wręcz "spalone". I słusznie uczynisz, jak sądzę. Dla mnie, gdybym nie bywał w pokojach kategorii "Dla dojrzałych" tlenu, prawdopodobnie wiele spośród wątków, byłoby nudne i nieinteresujące. Natomiast zarówno miia, jak i magdajedyna są osobami znanymi z czata i sporo na jego temat wiedzą. Ja osobiście chętnie widzę tu ludzi spoza czata, ale większość jednak będzie kontynuować na tym Forum tematy z czata, czy Ci się to podoba, czy nie. Nikt od Ciebie nie oczekuje, byś zabierał głos w sprawach, o których nie masz pojęcia (i dobrze, że nie bywasz w pokojach, w których my bywamy, bo to spora strata czasu). Ale nie możesz oczekiwać od ludzi, którzy poznali się w sanatorium, by go nie wspominali. Tym bardziej, że na początku powstania owego forum, była to jedyna rzecz, która ich łączyła. Co do miia, to moim zdaniem, ma ona prawo wyrażać swoje opinie na taki temat, na jaki zechce. Bo to są jej opinie. To są opinie, nie wyroki, racz zauważyć. Równie dobrze mógłbym napisać, że to co kierujesz do miia i do magdyjedynej, to są sprawy między Wami i powinieneś je z rzeczonymi załatwić w rozmowie prywatnej. A co do "flame war", to póki ja nie uczyniłem tego wpisu, byłeś ostatnim dostawcą amunicji. Odpowiedz Link Zgłoś
skorpion_2005 Re: zdechło... 08.01.06, 03:14 >Co do miia, to moim zdaniem, ma ona prawo wyrażać swoje opinie na taki temat >, na jaki zechce. Czy to oficjalna wykładnia. Bo nie wiem czy ja nie potrzebuję imiennego pozwolenia do wyrażania opinii? Dla wygody przyjmę roboczą hipotezę, że każdy może wyrazić swoje zdanie, co niniejszym czynię: Nie podoba mi się offtopiczne "dosrywanie" sobie nawzajem przez m1 i p7 na publicznym forum. Nie podoba mi się, że prywatna wojna, staje się polowaniem z nagonką. Nie umiem w takiej sytuacji stać bezczynnie i staram się przebić przez krąg wzajemnej adoracji i powstrzymać eskalację agresji. Howgh! > A co do "flame war", to póki ja nie uczyniłem tego wpisu, byłeś ostatnim > dostawcą amunicji. Upieram się, że moja wypowiedź była merytoryczna, wyważona i bezstronna. Mam nadzieję, że forma i treść przyczyni się do refleksji nad sensem takiej awantiry i oszczędzi podobnych zachowań w przyszłości. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 07.01.06, 10:59 Pardon, przedostatnim dostawcą amunicji do "flame war". Justyś jeszcze dorzucała do pieca po Tobie;-). Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:32 jagus007 napisała: > Kurcze, całkiem już zgłupiałam... > Jak przemoderowane - to źle, jak zdycha - to jeszcze gorzej?;) > ZNOWU mnie źle zrozumiałaś - ja się cieszę. i dla ciebie zdejmuję sygnaturkę Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 06.01.06, 22:39 > ZNOWU mnie źle zrozumiałaś - ja się cieszę. A zatem Magda cieszy się, że Jaguś ją źle zrozumiała. Magdo, przybrałaś dobry kierunek, ja w każdym razie w Ciebie wierzę i pełna optymizmu postawię tezę, że większość Cię tu nie rozumie. Na mnie możesz liczyć w tej materii. Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: zdechło... 06.01.06, 22:50 czepiasz sie słówek czy też nie rozumiesz? napiszę łopatologicznie: ciesze sie nie z tego, ze jagus mnie nie zrozumiała, tylko że sztucznie nakręcany twór zdycha smiercią naturalną Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: zdechło... 06.01.06, 23:00 Skąd podejrzenie, że sztucznie? To wnikliwa analiza czy "chciejstwo"? Odpowiedz Link Zgłoś
sprawa7 Re: zdechło... 06.01.06, 23:29 Skoro o zdychaniu mowa, to tak mi się skojarzyło, że padną te M1. Wprawdzie to takie kompleksy, w których można dostać co się chce, ale tandeta aż w oczy razi. No, ale czego się można spodziewać po towarze przecenionym, takim, którego nikt nie chce? Takiego towaru, jak w M1, to na bazarach pełno, budzi zainteresowanie tylko...albo nie, nie budzi żadnego. Nie wracam już do tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: zdechło... 31.01.06, 02:30 sprawa7 napisała: > Nie wracam już do tego wątku. A ja wrócę, bo jak już zdechnie, to nawet wiedział nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
woow2306 Re: zdechło... 31.01.06, 15:20 i co? i co? proc? wygrzebujesz już zwłoki czy jeszcze reanimujesz?:>(myślę o samym wątku bo forum ma się dobrze;)) Odpowiedz Link Zgłoś