wrzosowska
12.09.06, 09:01
Witajcie Kochani!!! Chciałam się Was zapytać o to jak Wy byście postąpili
będąc w takiej sytuacji jaką ja miałam. No więc do dzieła: Jestem z Mężczyzną
prawie rok, bardzo mocno się kochamy, ostatnimi czasy w naszym związku
występują kłótnie, wciąż się przeplatające. Zaczęło się od tego, że chciałam
być z nim szczera jako jego "przyszła żona" i wyjawiłam mu mój największy
sekret, mianowicie "mój pierwszy seks". Bardzo sie o to zdenerwował pomimo że
chciałam tylko i wyłącznie by wiedział o mnie to co jest naprawdę ważne.
Apogeum przyszło niedawno. Kiedy byliśmy razem na weselu jego brata, on się
upił, namawiał mnie bym i ja się z nim upiła, kiedy mu odmówiłam zaczął się
denerwować i krzyczeć na mnie. Wyszliśmy z tego lokalu, on wciąż na mnie
krzyczał i mówił mi że jestem kurwą. Wciuąż krzycząc. Skończyło się na tym,
że uderzyłam go w twarz i pojechałam sama do domu. Teraz mnie niesamowicie
przeprasza i prosi o to, bym mu wybaczyła. Mówił, że wtedy to nie był on, że
tak postąpił, wciąż płakał, chciał bym do niego wróciła.
Ja pomyślałam, że ten jeden raz nie mógł zaważyć na naszym związku i mu
wybaczyłam, powiedziałam ale że się go boję. Wrócę do niego, bo go wciąż
kocham ale powinien mnie szanować zawsze, nawet po pijaku.
Was chciałam spytaćjak Wy byście zareagowali na moim miejscu? Czy ja dobrze
zrobiłam wg Was? Chciałabym tylko poczytać Wasze opinie......