Dodaj do ulubionych

jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili??

12.09.06, 09:01
Witajcie Kochani!!! Chciałam się Was zapytać o to jak Wy byście postąpili
będąc w takiej sytuacji jaką ja miałam. No więc do dzieła: Jestem z Mężczyzną
prawie rok, bardzo mocno się kochamy, ostatnimi czasy w naszym związku
występują kłótnie, wciąż się przeplatające. Zaczęło się od tego, że chciałam
być z nim szczera jako jego "przyszła żona" i wyjawiłam mu mój największy
sekret, mianowicie "mój pierwszy seks". Bardzo sie o to zdenerwował pomimo że
chciałam tylko i wyłącznie by wiedział o mnie to co jest naprawdę ważne.
Apogeum przyszło niedawno. Kiedy byliśmy razem na weselu jego brata, on się
upił, namawiał mnie bym i ja się z nim upiła, kiedy mu odmówiłam zaczął się
denerwować i krzyczeć na mnie. Wyszliśmy z tego lokalu, on wciąż na mnie
krzyczał i mówił mi że jestem kurwą. Wciuąż krzycząc. Skończyło się na tym,
że uderzyłam go w twarz i pojechałam sama do domu. Teraz mnie niesamowicie
przeprasza i prosi o to, bym mu wybaczyła. Mówił, że wtedy to nie był on, że
tak postąpił, wciąż płakał, chciał bym do niego wróciła.
Ja pomyślałam, że ten jeden raz nie mógł zaważyć na naszym związku i mu
wybaczyłam, powiedziałam ale że się go boję. Wrócę do niego, bo go wciąż
kocham ale powinien mnie szanować zawsze, nawet po pijaku.
Was chciałam spytaćjak Wy byście zareagowali na moim miejscu? Czy ja dobrze
zrobiłam wg Was? Chciałabym tylko poczytać Wasze opinie......
Obserwuj wątek
    • myosotis86 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 09:12
      nie wiem, czy warto od siebie odciagac moment zerwania, bo kiedys na pewno to
      sie powtorzy... jutro czy za 5 lat- obojetne :(
    • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:18
      Po roku czasu mówisz swojemu gościowi że pukałaś się przed nim z kims innym, to
      trzeba mowić odrazu a teraz zaczynaja się w nim tworzyć natrętne myśli które
      bedą powodwać coraz gorsze stany, i albo wytrzyma albo nie wybór należy do ciebie
    • Gość: Gabi Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:24
      Wcale nie jest powiedziane że się to powtórzy-ludzie nie gorsze rzeczy sobie
      wybaczają i potem żyją szczęśliwie! Różnie w życiu bywa ale ja na Twoim miejscu
      gdybym naprawde kochała to bym wybaczyła-dała szanse! Pozdrawiam;)
    • iron_wanienka Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 10:34
      tez nie rozumiem dlaczego powiedzialas mu o tym dobiero po roku.. mojego
      chlopaka szlag trafia kiedy slyszy 'moj byly..' dlatego nigdy o nich nie
      wspominam, niezaleznie od tego czy wlasnie sie z jakims minelam na ulicy czy
      przypomnialo mi sie ze jakis poslizgnal sie na skorce od banana;(
      • wrzosowska Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 13:53
        iron_wanienka napisała:

        > tez nie rozumiem dlaczego powiedzialas mu o tym dobiero po roku.. mojego
        > chlopaka szlag trafia kiedy slyszy 'moj byly..' dlatego nigdy o nich nie
        > wspominam, niezaleznie od tego czy wlasnie sie z jakims minelam na ulicy czy
        > przypomnialo mi sie ze jakis poslizgnal sie na skorce od banana;(

        Ale Słonko ja nie powiedziałam mu tego dopiero po roku, ja mu to powiedziałam
        znacznie wczesniej, tylko że od tego mniejwięcej czasu wszystko zaczęło się
        piepszyć....:(
    • iron_wanienka Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 10:36
      a co do twojej sprawy- wybacz, ale nie z otwartymi ramionami, tylko 'z wielka
      przykroscia' zeby sie drugi raz zastanowil, zanim odwali taki numer.pozdr
    • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 12:24
      "Mówił, że wtedy to nie był on, że
      tak postąpił, wciąż płakał, chciał bym do niego wróciła."

      Mówił, że to nie był on? A kto? Sąsiad? Obojętnie pijany, czy trzeźwy nie miał
      prawa używać wobec Ciebie obelżywych słów. Nie miał również prawa zmuszać Cię
      do upijania się. Radzę poważnie się zastanowić, bo jak go kiedyś jeszcze czymś
      zirytujesz (a w życiu różnie bywa), może np. uderzyć Cię, a później
      powiedzieć "przepraszam to nie byłem ja".
      • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:44
        A ona nie miała prawa go oszukać i mieć przed nim tajemnicę która po tak długi
        czasie rani bardziej niż by odrazu powiedziała, kochał zupełnie inną osobę, to
        go zwaliło z nóg
        • Gość: Ewa Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:16
          Alkoholem nie mozna tłumaczyc tak podłego zachowania Jej chlopaka!

          Przepraszam bardzo, a czy Twoj chłopak nie mial przed Toba zadnych dziewczyn,
          nie uprawialk wczesniej seksu, tylko czekla, az Ciebie pozna?? Szczerze watpie!
          Z reszta Ty tez nie wiedzialas, ze z tamtym kolesiem nie bedziesz na wieki
          wiekow, zrobilas to i nie ma czego zalowac. Moze kochalas poprzedniego faceta,
          wierzylas, ze bedziecie razem, wiec postapilas jak postapilas. To nie ejst
          powod do wstydu. Faceci moga zaliczac dziewczyny na imprezach, co noz miec
          inna, a jak dziewczyna ma wiecej niz jednego to uwazana jest za ku..!

          Nie rozumiem jak Twoj "ukochany" mogl tak do Ciebie powiedziec, wyzwal Cie, a
          teraz dupek przeprasza i my6sli, ze jak sie troche pokaja to Ty mu wybaczysz i
          na skrzydlach do niego wrocisz. Nie daj sie! Skorko tak Cie wyzwał to znaczy,
          ze Cie nie szanuje! Nie pozwol, by Cie jakikolwiek facet tak zle traktowal!
          Wiedz, ze jestes najwazniejsza i ze nie ma sensu marnowac czasu na kogos kto
          nie przebiera w slowach w chili zlosci. Na d soba trzeba panowac i niekt nie ma
          prawa tak do Ciebie mowic!

          Pozdrawiam i nie daj sie tak łatwo, bo pozniej moze byc jeszcze gorzej!
          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:30
            Są kobiety które czekają i są mężczyżni którzy czekają, nic nie napisała o tym,
            skoro nie miał wcześniej przed nią to nie miała prawa ukrywać tego a teraz się
            dziwi a ty wypisujesz głupoty PZD
            • wrzosowska Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 17:52
              No więc napiszę...miał przede mną dwie panienki...z obiema się kochał, tego się
              dowiedziałam, to mi wykrzyczał kiedy ja mu powiedziałam o swoim pierwszym
              razie. Krzyczał na mnie i wykrzycza ł mi i to...
      • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:46
        W sesie nie był on, to zanczy ze po alkocholu odezwało się to co był wstanie
        ukrywać nie będąc upojonym, natrętne mysli które niszczą człowieka, jak ktoś nie
        wie to nie powinien wypowiadać się
        • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 14:31
          "W sesie nie był on, to zanczy ze po alkocholu odezwało się to co był wstanie
          ukrywać nie będąc upojonym, natrętne mysli które niszczą człowieka, jak ktoś nie
          wie to nie powinien wypowiadać się"

          Super - czyli za każdym razem, gdy chcemy porozmawiać z bliską osobą o rzeczach
          trudnych i bolesnych powinniśmy się upić i obrzucić ją inwektywami. Gratuluję
          sposobu myślenia. Albo jesteś osobą bardzo młodą i niedojrzałą albo bardzo
          impulsywną - a może i jedno i drugie :)

          P.S.: Proponowałbym na przyszłość konstruować bardziej czytelne wypowiedzi, bo
          Twoja jest dość trudna do odczytania.

          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:41
            No to ty jesteś za to dojrzała bardzo. Zostawiasz problem wtedy gdy cię
            przerasta, a tu sytuacja jest bardzo trudna, i nie można zostawiać od tak, nie
            wiadomo jak to było, dla tego pana to jest cios w plecy zwłasza gdy nie miał
            wcześniej kobiety. Jeżeli wiedziała byś co moga powodować natrętne mysli to byś
            nie wypisywała takich głupot. Po alkoholu niestety tego się nie kontroluje, nie
            usprawiedliwiam jego ale poczęsci odpowiedzialna jest za to druga osoba. To ze
            jesteś dorosła to nie znaczy że dojrzała, jak byś wiedziała o czym się pisze to
            i zrozumiała byś wypowiedz PZD
            • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 15:05
              Ależ się UŚMIAŁEM :)Piszę z punktu widzenia MĘŻCZYZNY.

              Po pierwsze: Pisząc o konstruowaniu przez Ciebie czytelniejszych wypowiedzi
              miałem na myśli interpunkcję i literówki:)

              Po drugie: O ważnych rzeczach, problemach rozmawia się na TRZEŹWO! Potem
              dziwimy się skąd patologia w rodzinach, alkoholizm, pobicia itp...
              Dziewczyna nie może być odpowiedzialna za to, że jej chłopak obrzucił ją
              wyzwiskami. Pokazał w ten sposób prostacką i chamską stronę swojego "ja". Jeśli
              po alkoholu zachowuje się agresywnie - kiedy ma problem - to nie powinien pić,
              bo życie nie jest usłane różami :) Czy za każdym razem, kiedy będzie miał jakiś
              problem ma wypić "na odwagę" żeby porozmawiać?

              Po trzecie: szczera rozmowa na trudne tematy pojawia sie wtedy, kiedy nabieramy
              zaufania do drugiej osoby. Wątpię, czy ktoś jest na tyle odważny, żeby na samym
              początku znajomości rozmawiał z drugą osobą o intymnych szczegółach swojego
              przeszłego życia. Dziewczyna zwierzyła się ze swojej intymnej tajemnicy (nie
              takiej strasznej zresztą), mając do chłopaka zaufanie, a on pokazał, że nie
              dorósł do poważnej rozmowy. Nawet jeśli chciał mieć dziewczynę-dziewicę i sam
              nie miał nikogo wcześniej, nie powinien był zachować się w taki sposób. I nie
              przywołuj argumentu "natrętnych myśli" bo jest doprawdy zabawny :) Takim
              argumentem można usprawiedliwić nawet seryjnego mordercę :)
              • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:52
                Nawet i seryjnego mordercę bo do końca nie musi być jego to wina że morduje.
                Co za różnica z jakiego punktu piszesz.
                Fakt jest taki
                1) Został okłamany bo kochał inną kobietę, więc co tu mówić o zaufaniu, stracił
                w momencie gdy był w zaawansowanym związku.
                2) Szczere rozmowy nawet na pierwszych spotkaniach wyeliminowały by to
                nieporozumienie jakie teraz powstał, tchórze ukrywają się licząc że się nie wyda
                przeszłość.
                3) Jak wiemy z czym mamy do czynienia to wtedy się decydujemy albo w lewo albo w
                prawo. W tedy wychodzi prawdziwa miłość. Intymne tajemnice dotyczą też
                następnych osób, błędnie myślenie – nie powinno cię obchodzić co i jak wcześniej.
                4) Wcześniej mógł się po alkoholu zachowywać normalnie, zwierzenia spowodowały
                że obudziło się cos w nim co powoduje teraz jego stan, i nie jest wstanie tego
                utrzymać. Mówione było o jednym zajściu nie wielu. Więc nawet mógł nie wiedzieć
                jakie będzie jego zachowanie.
                5) Nie wiadomo czy miał wcześniej dziewczyny, nie wiadomo czy jak miał to
                powiedział ale to nie znaczy że skoro sam miał to dlaczego ja nie mogłam. Tu też
                nie ma usprawiedliwienia na to że nie musiałam powiedzieć.
                6) Jeżeli ktoś ma skłonności do tego co cię tak śmieszy to nie jest wstanie
                utrzymać swojej energii a zwłaszcza po alkoholu.
                7) Obraźliwe słowo nie jest powód aby odchodzić zwłaszcza ze ona podniosła na
                nie go rękę. Łatwy sposób na ucieczkę od problemu który samemu się stworzyło.
                8) Patologia nie musi wynikać z picia alkoholu, może być rodzina patologiczna
                nawet jak się nie używa tego napoju. Troszkę trzeba poczytać.
                • Gość: motylekk222 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.net 12.09.06, 16:22
                  Nie wiem, kim jesteś ale Twoje rozumowanie wydaje mi się co najmniej dziwne...
                  Według Ciebie facet miał prawo wyzwać swoją ukochaną kobietę od K.... dlatego,
                  że był pijany?? A ona wykazała się w stosunku do niego szczerością ?? Boshhh....
                  co za debilizm. W jakim świecie Ty żyjesz ?? Jakby mój facet osmielił się o mnie
                  tak powiedzieć też bym mu przyłożyła i to byłaby ostatnia chwila naszego
                  związku. Jeśli się kogoś kocha to akceptuje się drugą osobę taką, jaka jest.
                  Wiem, że będąc z kimś trzeba akceptowac przeszłośc tej osoby, coś może się nie
                  podobać, no ale nie do przesady... Mnie to szczerze mówiąc grzeje, że chłopak z
                  którym obecnie jestem przezył swój pierwszy raz z inną, to jego życie, ważne
                  jest to, żeby teraz był tylko mój i żebym ja była tylko jego. Tyle mam do
                  powiedzenia na ten temat
                  • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:11
                    Jakby cię nie grzało to byś nie wpomniała tego że cię to g.. opchodzi z kim
                    wcześniej był. Nie popieram go ale nie można go odrazu skazać na straty a tu o
                    to chodzi chyba nie!!!!!!!!
                  • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:20
                    Nie wydaje mi się żebyś kochała dalej osobę która będąc z tobą kochała się z
                    inna kobietą, porostu taka jest ze musi się pukać z innymi, i co kochasz talej
                    bo taki jest g...no prawda, ludzi tak mówią bo są bezradni a trzeba niestety
                    działać, jestem gruba to Książe musi mnie pokochać taką jaką jestem, albo
                    schudniesz i będzie Książe albo będziesz grubasem samotnym do końca życia. I
                    sama jesteś debilka, ja cię nie wyzywam. Pamiętaj że nigdy już jak miał
                    wcześniej dziewczynę, nie będzie do końca twój, prosty człowiek tego nie
                    zrozumie niestety. PZD
                    • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 12:27
                      Wiesz co, czytam Twoje posty i momentami to mi sie slabo robi. Mam wrazenie,ze
                      potepiasz kazdego czlowieka, ktory mial w zyciu wiecej niz jednego partnera.
                      Dorosnij...:/.I zeby odniesc sie jakos do Twojej powyzszej wypowiedzi, nie
                      jestem "prostym" czlowiekiem, jak to ladnie ujelas.
                      • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:37
                        Skoro uważasz że to jest normalne to przepraszam, że zostałaś urażona.
                        • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 12:43
                          Ironia niepotrzebna,nie czuje sie urazona.Po prostu dziwi mnie twoje
                          podejscie.I jezdzenie po wszystkich, ktorzy maja inne zdanie. I tak, uwazam,ze
                          to jest normalne
                          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:56
                            No to przykro mi z tego powodu, i trzymaj się z tym przekonaniem akiedyś cię to
                            zaskoczy
                            • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 12:58
                              Nie zaskoczy, nie martw sie. Nie mam 15 lat
                              • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:56
                                Wiemy już że rok czasu jesteś w związku i nawet razem nie mieszkacie, jeszcze
                                cię życie zaskoczy. Powodzenia
                                • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 14.09.06, 19:15
                                  Widzisz, to ze ze soba nie mieszkamy wynika ze wzgledow nie zaleznych od nas. A
                                  poza tym nie wydaje mi sie, zeby rok to byl az tak dlugi staz,zebysmy musieli
                                  juz razem mieszkac
                    • Gość: motylekk222 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.net 14.09.06, 17:54
                      Nie będę z Tobą dyskutować bo Twoja argumentacja zupełnie do mnie nie trafia...
                      Poza tym nikogo nie nazwałam debilką, nazwałam tylko twoją argumentację
                      debilizmem a to chyba jest róznica, przynajmniej według mnie. Widzę, ze Ty
                      uważasz że dziewictwo to podstawa i że jeśli ktoś wcześniej miał partnera, zanim
                      poznał swoją przyszłą żonę/męża to jest napiętnowany do końca życia ?? Skoro tak
                      to tylko "pozazdrościć" Twojemu partnerowi, o ile takiego posiadasz.
                      • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:23
                        Nie musisz ze mną rozmawiac motylku. Jezeli sie nie poszanowałas to twoja sprawa
                        a racje swoje zachowaj dla siebie
                        • Gość: motylekk222 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.net 15.09.06, 14:19
                          Nie Ty bedziesz oceniać czy szanowałam się czy nie... Nie zgadzam się z Tobą i
                          uważam Twoje opinie za co najmniej dziwne. I chyba nie tylko ja...
                          Ty też możesz zachować swoje racje dla siebie i powtarzam jeszcze raz - nie
                          oceniaj innych jesli nie chcesz byc oceniana.
                          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 14:36
                            Ja nikogo nie oceniam, tylko stwierdzam fakt. Po tym co mówisz to wydaje mi się
                            że twierdzisz że to normalne być z kilkoma partnerami, jak tak myślisz to bardzo
                            mi cię jest szkoda ponieważ nawet nie wiesz co tracisz. Powiedz mi czym się
                            różni bycie z kilkoma partnerami a graniem w pornosach, ewentualnie prostytucją
                            niczym, tylko wtedy się mówi ze się było w związku. W każdym przypadku traci się
                            człowieczństwo i staje się maszyną.
                            • Gość: motylekk222 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.net 15.09.06, 16:32
                              Nie powiedziałam nic takiego, a to co piszesz to tylko twoje wnioski z moich
                              wypowiedzi. Kiedy przeczytałam histroię z tego wątku to pomyslałam o sobie. bo
                              Byłam w kimś bardzo zakochana i zaręczyliśmy się, no i był sex... ale nasz
                              związek się rozpadł. Teraz jestem z kimś innym i chce być z tą osobą, a jeśli
                              kiedyś chciałabym wyjść za niego za mąż to nie chce żeby mnie potem oceniał
                              tylko przez to, że nie byłam w dniu slubu dziewicą. Poza tym jeśli jest się z
                              kimś kilka lat w związku to chyba normalna rzecz, ze partnerzy uprawiają sex...
                              nie uważasz ?? I to wcale nie jest prostytucja a ni granie w pornosach. To
                              jest... życie

                              • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.06, 00:37
                                Tak masz racje to życie ale przez to tracimy dużo, bo oddaliśmy się ludziom z
                                którymi nie jesteśmy już i ten kawałek nie może zostać oddany właściwej a
                                gorzej jak cała jest oddana nam osoba z którą jesteśmy. Jak wytłumaczysz to że
                                dałam du...y bo kochałam, osoba która nigdy nie miała, cięzko jej jest bo skoro
                                mnie kocha to jak to możliwe że wcześnie się sypneła z innym. Ludzie którzy
                                puszczają się więcej niż z jedną osobą, nie móie że wszystcy, stają się
                                zajeb.... egoistami którzy zaślepjają się. A co to znaczy rostawać cię, były,
                                była to tylko dlatego ze ludzie są cwokami. Normalne że uprawiają sek!!!!!! to
                                nie jest sport i nie można odzielać seksu od miłości, skoro ktoś tak robi to
                                nie wie co to miłość albo jest cwokem. Skoro ludzie się roztają to znaczy ze
                                się nie kochali, albo udawali a tacy nie powinni uprawiać seksu bo nie dorośli
                                do tego.
                • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 19:41
                  "Nawet i seryjnego mordercę bo do końca nie musi być jego to wina że morduje."

                  Tylko w przypadku stwierdzonej choroby umysłowej, w żadnym innym.

                  > 1)"Został okłamany bo kochał inną kobietę, więc co tu mówić o zaufaniu,
                  stracił
                  > w momencie gdy był w zaawansowanym związku."
                  > 2) Szczere rozmowy nawet na pierwszych spotkaniach wyeliminowały by to
                  > nieporozumienie jakie teraz powstał, tchórze ukrywają się licząc że się nie
                  wyd
                  > a
                  > przeszłość.
                  > 3)"Jak wiemy z czym mamy do czynienia to wtedy się decydujemy albo w lewo
                  albo
                  > w
                  > prawo. W tedy wychodzi prawdziwa miłość. Intymne tajemnice dotyczą też
                  > następnych osób, błędnie myślenie – nie powinno cię obchodzić co i jak wc
                  > ześniej."

                  Nie wiemy czy został okłamany (tzn. czy wcześniej zaprzeczyła, gdy pytał o to
                  czy miała juz kogoś).
                  Z postu wynika, że zdobyła się na odwagę i wyznała mu prawdę.
                  Właśnie w genialny sposób pokazał w jaki sposób podejmuje decyzje i jak wygląda
                  jego miłość. Widocznie jest fetyszystą - jego fetyszem są dziewice. Zareagował
                  tak, jaby mu oznajmiła, że jest chora na AIDS. Mógł po prostu się z nią
                  rozstać. Ale wybrał metodę niedopuszczalną - przemoc psychiczną.

                  "> 4) Wcześniej mógł się po alkoholu zachowywać normalnie, zwierzenia
                  spowodowały
                  > że obudziło się cos w nim co powoduje teraz jego stan, i nie jest wstanie tego
                  > utrzymać. Mówione było o jednym zajściu nie wielu. Więc nawet mógł nie
                  wiedzieć
                  > jakie będzie jego zachowanie."

                  Zmuszał ją do upicia się razem z nim, rozzłościło go, że odmówiła. Genialny
                  chłopak.

                  > 5) Nie wiadomo czy miał wcześniej dziewczyny, nie wiadomo czy jak miał to
                  > powiedział ale to nie znaczy że skoro sam miał to dlaczego ja nie mogłam. Tu
                  te
                  > ż
                  > nie ma usprawiedliwienia na to że nie musiałam powiedzieć

                  Twoja wypowiedź jest bardzo nieczytelna, brak w niej logiki i sensownej budowy
                  zdań wielokrotnie złożonych.


                  "> 6) Jeżeli ktoś ma skłonności do tego co cię tak śmieszy to nie jest wstanie
                  > utrzymać swojej energii a zwłaszcza po alkoholu."

                  Zaprzeczasz temu co zostało przez Ciebie opisane w pkt. 4: jeśli ktoś ma takie
                  skłonności to znaczy, że zachowywał się już tak wcześniej.

                  7) Obraźliwe słowo nie jest powód aby odchodzić zwłaszcza ze ona podniosła na
                  > nie go rękę. Łatwy sposób na ucieczkę od problemu który samemu się stworzyło.

                  "ona podniosła na niego rękę" - jak śmiała, przecież jaśnie Pan tylko nazwał
                  ją "k...."! - wcale się nie dziwię, że dostał w twarz, może przynajmniej
                  otrzeźwiał.
                  A jaka jest według Ciebie granica, po przekroczeniu której powinno się odejść?
                  Pierwsze obraźliwe słowo, strumień wyzwisk, policzek, czy pobicie?
                  Nigdzie nie napisałem, żeby od niego odeszła, bo nie czuję się upoważniony do
                  układania cudzego życia. Radzę czytać dokładnie wypowiedzi.

                  > 8) Patologia nie musi wynikać z picia alkoholu, może być rodzina patologiczna
                  > nawet jak się nie używa tego napoju. Troszkę trzeba poczytać.

                  Patologia nie musi wynikac z picia alkoholu, ale picie alkoholu jest czynnikiem
                  potęgującym patologię.

                  Dziwi mnie jedynie, że w Twoich wypowiedziach doszukać się można przyzwolenia
                  na opisane w poście zachowanie. Zupełnie jakby to było dla Ciebie coś
                  normalnego.
                  Przykre...
                  • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:33
                    SS tak robiło że byle skazywano od razu na zagładę, i to jest właśnie twoje
                    podejście. Coś źle nie ważne winy czy nie ciach. Część słów napisanych w
                    zapytaniu tej pani która została wyzwana, została skonstruowana tak właśnie aby
                    całą winę poniósł jej mężczyzna i żeby taki ludek jak ty przejął się jej
                    nieszczęściem, że stajesz okoniem za nią nawet nie dopuszczając myśli że on może
                    być winny w bardzo małym procencie w całym tym zajściu. A pro po odważny
                    człowiek jest wtedy gdy jest wstanie powiedzieć od razu o swojej przeszłości a
                    nie po roku czasu, gdzie ma to inny wymiar.
                    • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 13:00
                      Rozumiem,ze ty w takim przypadku nie dalabys w pysk facetowi, ktory nazwal cie
                      ku..?
                      • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 15:50
                        Przemocy fizycznej używają ludzie małostkowi którzy nie mają argumentów słownych.
                        • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 17:07
                          Czasem tak, a czasem nie. Sa sytuacje, w ktorych slowa nie oddadza tego, co
                          czujesz ;)
                          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 08:47
                            Tez go zabolało a jednak jej nie przy..ał
                            • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 14.09.06, 10:14
                              Nie przy.., tylko wyzwal. To jest wg ciebie zachowanie swiadczace o
                              inteligencji czlowieka?
                        • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 14.09.06, 10:10
                          "Przemocy fizycznej używają ludzie małostkowi którzy nie mają argumentów
                          słownych"


                          Za to on miał argument słowny, że hoho! Litości, Twoje wypowiedzi porażają
                          infantylizmem. Człowieku wyzywanie kogoś od "k..." to również forma przemocy i
                          to bardzo dotkliwa, bo psychiczno-emocjonalna. Obrzucając bliską osobę
                          inwektywami obdzieramy ją z naszego szacunku. Spotykałem się z podobnymi
                          przypadkami i w 99 % nie kończyło się na jednym razie. Oby tak nie było i
                          teraz, autorka wątku później napisała, że przebaczyła mu, ale będzie ostrożna.
                          Jej wyznanie i jego reakcja są zupełnie niewspółmierne. Oczywiście, w poście
                          mogła się wybielić a jego oczernić. Jednak wypowiadamy się o przedstawionych tu
                          faktach.
                          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:30
                            Jeżeli się nie czujesz być k.... to się nie przejmujesz.
                            • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 14.09.06, 12:51
                              "Jeżeli się nie czujesz być k.... to się nie przejmujesz"

                              Powiedz tak zamężnej kobiecie, którą wyzywa od k... pijany mąż, bo mu
                              przypomina, że zbyt dużo pije.

                              Bywało, że mój ojciec odzywał się wulgarnie do matki po pijanemum, a pił
                              często. Na trzeźwo był wykształconym, inteligentym człowiekiem na wysokim
                              stanowisku. Dzisiaj jest stary i chory i udaje, że nic nie pamięta. Ale ja
                              doskonale wszystko pamiętam i powtarzam: stosowanie wyzwisk w związku, przemocy
                              psychicznej i fizycznej jest niedopuszczalne, sam jestem ofiarą przemocy
                              psychicznej. Po przekroczeniu pewnej granicy tracimy szacunek do innych i do
                              samego siebie.

                              Można wiele teoretyzować, a życie i tak rządzi się swoimi prawami.
                              Oby życie w brutalny sposób nie zweryfikowało Ci Twoich teorii.

                              pozdrawiam

                              • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:25
                                Zweryfikowało i to w bardzo brutalny sposób, ale jak by każdy taki był jak ty to
                                wszyscy by się nienawidzili.
                                • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 03.10.06, 10:49
                                  Gość portalu: :) napisał(a):

                                  "ale jak by każdy taki był jak ty to
                                  > wszyscy by się nienawidzili".

                                  DOROŚNIJ. Na jakiej podstawie można było wyciągnąć taki wniosek? To, że
                                  wyraziłem swój sprzeciw wobec pewnych zachowań nie uprawnia Cię w żaden sposób
                                  do twierdzenia jaki jestem. Ja nie oceniam Ciebie, Ty nie oceniaj mnnie, bo
                                  się nawzajem nie znamy. Rozmawiamy na temat przedstawionego wątku i mamy na
                                  sprawę różne poglądy. Możemy polemizować ze swoimi stanowiskami, ale nie możemy
                                  wypowiadać sądów wartościujących o sobie - bo się nie znamy.
                                  • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:30
                                    Mówisz żeby nie oceniać co sam robisz!!!!!!!!!!!!!!
                                    • peryklejtos Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 03.10.06, 22:36
                                      Gość portalu: :) napisał(a):

                                      > Mówisz żeby nie oceniać co sam robisz!!!!!!!!!!!!!!

                                      Weź jakiś lek na uspokojenie. W żadny miejcu nikogo nie oceniłem jako
                                      człowieka , skomentowałem jedynie opisane w poście zachowanie. Radzę dokładnie
                                      czytać wypowiedzi.
        • wredna.suka Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 12:50
          portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=alkohol&tr=pol-all&ch=1&x=0&y=0!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: :) Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:34
            Więcej jest prze h niż ch mogła byś swoją wredotę trochę poskromić
    • diablica20 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 13:03
      chyba dobrze.,..kazdy zasluguje na druga szanse...alkohol jest takim
      czyms...hmm roznie po nim bywa,,,czesto zalujemy tego co zrobilismy pod jego
      wplywem...ale jezeli sytuacja sie powtorzy nie przebaczaj..odejdz z godnoscia i
      nie pozwalaj sobie na takie cos
    • Gość: Prodigus1 Zdanie faceta IP: *.malopolska.mw.gov.pl 12.09.06, 15:14
      Wiesz co...Olej go. Takie zachowanie może sie powtórzyć, a Ty będziesz coraz
      częściej obrażana a moze nawet kiedyś i bita (oczywiście nie życzę tego nikomu,
      Tobie również). Z własnego doświadczenia powiem tak..Sam lubię pobalować od
      czasu do czasu i to nawet sporo zdarza mi się wypić ale nigdy nie obrażam w ten
      sposób mojej ukochanej. Picie piciem, ale kumacja tego co się robi (mówi) i
      szacunek MUSZĄ być. Dobrej decyzji życzę, jakakolwiek by ona nie była
    • katja_24 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 15:20
      Moj byly tez mnie zbluzgal po alkoholu. To byl pierwszy raz. A potem nastepny i
      nastepny...Daj sobie z nim spokoj.Pozdrawiam
    • silverjoan.z Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 12.09.06, 17:50
      Moim zdaniem, powinnaś go kopnąć w tyłek tak, żeby na Księżyc poleciał.
      A tak zupełnie poważnie, to alkohol pokazał, że Twój facet ma jeszcze jedną
      stronę osobowości. Teraz ujawiła się po alkoholu, a za jakiś czas może się
      ujawnić, kiedy on będzie trzeźwy. Zatem przemyśl ten związek jeszcze raz, bo
      chyba nie chcesz być kolejną ofiarą przemocy domowej...
      Pozdrawiam :-)
      P.S. Zapomniałam dodać, że NINAWIDZĘ, gdy facet tłumaczy się ilością wypitego
      alkoholu z tego, co nawyprawiał. Macie przecież zdrowy rozsądek i trochę
      samokontroli, więc różnicie się czymś od zwierzątek, prawda?
      • Gość: Prodigus1 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.malopolska.mw.gov.pl 13.09.06, 08:20
        Co do tego P.S. w poprzedniej wypowiedzi. Fragment "faceci tłumaczą sie ilością
        wypitego alkoholu" dotyczy również pań. A to też jest dosyć częste. Mam sporo
        koleżanek, które zachowują się zupełnie inaczej po alko niż na trzeżwo. Hamulce
        puszczają, pas cnoty opada:P i jedziemy! ..I na koniec - dobra zabawa nie ma
        nic wspólnego z głupotą i brakiem szacunku do innych, a wszczególności do tych,
        na których nam szczególnie zależy. Pozdrawiam
    • renebenay Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 00:49
      Niespodzianki juz nie bedziesz miala bo jak sie znowu spije to sobie
      przypomni,osobiscie sie dziwie ze, kobieta lub mezszczyzna musza obracac jezorem
      na temat przeszlosci.
      • zbuntowany_aniol2 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 13.09.06, 17:25
        dlaczego pszeszlosc kobiety jest dla faceta taka wazna?ja swoijemu nawet nie
        wspominam o swoich bylych..wiem ze to boli..poprostu kazdy ma swoje tajemnice i
        powinno sie zyc terazniejszoscia a nie zaglebiac w to co bylo..ma to jakis sens?
        do czego to prowadzi?kocha sie osobe czy blonke?bez sensu...
    • facet123 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 15.09.06, 16:35

      Jeżeli kolo był pijany jak zwierzę to należy mu wybaczyć i pilnować, żeby się do
      takiego stanu nie dobrowadzał
    • Gość: ann Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.06, 00:12
      wiesz co, taki rzeczy to ja bym powiedziala ze zona moze lyknac ,ale nie
      kandydatka. Jak teraz mowi ze z Ciebie k.... po pijaku to co bedzie za 20
      lat :/. Ja bym dala spokoj. W koncu po to masz wybor zeby wybrac takiego, przez
      ktorego nie bedziesz sie zastanawiala czy Cie szanuje czy nie.
    • kotek_vel_lol2 Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? 16.09.06, 00:13
      rzucilbym sie z mostu na twoim miejscu !
    • Gość: karolina Re: jak miałam zrobić, jak wy byście zrobili?? IP: 82.177.161.* 17.09.06, 00:13
      Przykro to mówić, ale z reguły po pijaku wychodzi z człowieka to, co naprawde myśli.. Rozumiem, że go kochasz, ale nie powinien tak Cię traktować!! Naprawde, bardzo przykra i trudna sprawa.. :(
    • tedyboy Zostaw go. 04.10.06, 02:36
      Rzuć go.
      Każda kobieta zanim wyjdzie za mąż powinna ze swoim facetem zrobić trzy rzeczy:
      1. Spić go.
      2. Zabrać na zakupy np. do ciuchlandu, hipermarketu tak na trzy godziny (przez
      te trzy godziny oczywiście będzie chodził w Twoich sprawach).
      3. Umówić się z nim w kawiarni na spotkanie i spóźnić się na nie pół godziny.
      Jeżeli podczas tych trzech prób facet się na Ciebie nie wkurzy to spokojnie
      możesz za niego wyjść. Jeżeli zdenerwuje się na Ciebie w 2 i 3 przypadku to też
      możesz za niego wyjść, wszystko zależy od stopnia agresji i Twojej oceny
      sytuacji. Ale jeżeli w pierwszym przypadku nazywa Cię kurwą na weselu swojego
      brata, przed całą swoją rodziną (bo na pewno ktoś to słyszał)i to z tak błahego
      powodu, to nawet się nie zastanawiaj - zerwij z nim. Z pijanego faceta zawsze
      wychodzi jego prawdziwa natura. Jestem niemal pewien, że w ciągu najbliższego
      roku dostaniesz od niego w twarz. A nawet jeśli nie, to po ślubie na pewno
      będzie Cię lał, bo on już Cię nie szanuje. Jesteś dla niego kurewką, może nawet
      sam Cię rzuci jak mu się znudzisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka