taka_jedna_ona
17.09.06, 17:27
Doszłam ostatnio do wniosku, że gdybym na swojej drodze spotkała odpowiedniego
faceta byłabym w stanie poświęcić dla niego karierę i cały ten zamęt i
poswięcić się domowi i rodzinie... Myślę, że zrobiłabym to bez jakiegokolwiek
żalu...
Oczywiście niektórzy pomyślą, że nie mam żadnych ambicji i tym podobnych
rzeczy.. ale to nie tak- ja poprostu uważam, że dla każdego człowieka
najważniejsza powinna być rodzina. Nie chcę obudzić się za 20 lat i
stwierdzić, że nie mam po co wstawać bo męża nie ma, dzieci też nie... To po
co??? Nie chcę wpaść w ta machinę gdzie najważniejsza jest forsa, układy itp...
Czasami mam wrażenie, że jestem jakaś inna... Mój tok myslenia zupełnie
odbiega od tego jak myslą moje koleżanki, ludzie w moim wieku (dwudziestu
kilku lat:))
Czy coś ze mną nie tak??
************
"Przed chwilą śniłem, że na jakimś dworcu wszystko zostawiłem..."