Dodaj do ulubionych

Nie Lękajmy się . . .

03.04.05, 23:32
Nie lękajmy się, wszak tego od nas wymagał, tego nauczał, tego się dopominał.
Jak możemy rozumieć te słowa. Każdy ma prawo do swojej własnej interpretacji,
ale skoro wypowiedział je ktoś tak Wielki jak On to wielu być może uznaje je
za zbyt wyidealizowane dążenie do doskonałości.
Ja to pojmuję inaczej. Nie sądzę, żeby Papież oczekiwał, że każdy z nas
będzie herosem tak jak On. Sądzę, że znając naturę ludzką bardzo dobrze
wiedział, że to niemożliwe. Nie lękajmy się być dobrzy, nie lękajmy się być
mili i uprzejmi dla siebie nawzajem. Nie musimy być herosami, wystarczy że
będziemy tylko odrobinę lepsi i tylko odrobinę bardziej wymagający dla siebie
samych aby świat wokól nas się poprawił. I nie ma co zwalać na polityków i
przywódców, że to niby oni mają być przykładem, a nie są. My sami powinniśmy
móc być przykładem, przykładem zwykłych przyzwoitych codziennych zachowań, na
ulicy, w pracy, w domu czy gdzie indziej.
Nie idźmy na łatwiznę, ale postarajmy się coś zrobić, coś konstruktywnego.
Coś konstruktywnego nie koniecznie musi oznaczać od razu jakąś rzecz czy
ideę, którą będziemy wdrażać w życie. To może być nawet zwykłe pójście na
basen i uczciwe przepływanie 30 minut zaamiast łażenia po jednym z centrów
handlowych. Wydajemy takie same pieniądze a robimy coś dla siebie. Taki
prosty przykład, a jest to już coś pozytywnego. Oczywiście nie wszędzie są
baseny, ale nawet tam gdzie są to stoją w dużej części puste (wiem co mówię
bo sam chodzę regularnie).

Takie jest moje rozumienie Jego nauki, być może ułomne i niedoskonałe ale
myślę, że pozytywne.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka