czikita21
03.10.06, 16:50
tak mielisćie wszyscy rację, ja mu dałam szanse, wybaczyłam mu i zostałam z
nim. wczoraj mnie cos tknelo i zagadalam do niego na gg jako inna osoba pod
innym numerem, zaczelam z nim flirtowac. powedzial ze nie ma dziewczyny, nie
ma sie do kogo przytulic i ze chcialby poznac chetnie mnie(czyli ta dziewczyne
za ktora sie pdalam). zadawal mi mnostwo pytan rodem jak z testu na zone...
mieliscie racje...bylam naiwna i dalam sie nabrac...
i co? zrywam z nim juz ja mu pokaze, umowie sie z nim jako ta dziewczyna ale w
umowionym miejscu nie bedzie jej tylko bede ja...chce zobaczyc jego zdziwienie
i tak go zagiac ze zblednie...dosyc rozpaczajacej kochajacej dziewczyny ślepo
zapatrzonej...teraz bede wredna i to tak bardzo ze pozaluje ze mnie w ogola
znał...jak mowia od milosci do nienawisci cienka linia...ja go jeszcze kocham
ale nie dam sie tak poniżać...i możecie mówic ze jestem nienormalna1 no coż
zwariowałam ufajac mu za pierwszym razem...
trzymajcie za mnie kciuki!!!
bedzie hardcorowo