Dodaj do ulubionych

mieliście wszyscy rację...:(

03.10.06, 16:50
tak mielisćie wszyscy rację, ja mu dałam szanse, wybaczyłam mu i zostałam z
nim. wczoraj mnie cos tknelo i zagadalam do niego na gg jako inna osoba pod
innym numerem, zaczelam z nim flirtowac. powedzial ze nie ma dziewczyny, nie
ma sie do kogo przytulic i ze chcialby poznac chetnie mnie(czyli ta dziewczyne
za ktora sie pdalam). zadawal mi mnostwo pytan rodem jak z testu na zone...
mieliscie racje...bylam naiwna i dalam sie nabrac...
i co? zrywam z nim juz ja mu pokaze, umowie sie z nim jako ta dziewczyna ale w
umowionym miejscu nie bedzie jej tylko bede ja...chce zobaczyc jego zdziwienie
i tak go zagiac ze zblednie...dosyc rozpaczajacej kochajacej dziewczyny ślepo
zapatrzonej...teraz bede wredna i to tak bardzo ze pozaluje ze mnie w ogola
znał...jak mowia od milosci do nienawisci cienka linia...ja go jeszcze kocham
ale nie dam sie tak poniżać...i możecie mówic ze jestem nienormalna1 no coż
zwariowałam ufajac mu za pierwszym razem...
trzymajcie za mnie kciuki!!!
bedzie hardcorowo
Obserwuj wątek
    • Gość: Nienaiwna Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 17:08
      no wiesz, nie wiem czy sie lepiej poczujesz jak mu wytniesz taki numer, ja bym
      to od razu zakonczyla
    • Gość: heartbeathc Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.debacom.pl 03.10.06, 17:09
      chyba w niektórych sytuacjach chciałabym potrafić tak jak ty! sprzeciwić się ,,
      pokazać mu ze wcale nie jestesmy słabsze ,,, ale chyba nigdy nie nauze sie tej
      cechy :( mocno trzymam kciuki! :*
      • Gość: amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:15
        mozesz zrobic troche inaczej- ubierz sie jak najladniej, i idz w tamto miejsce
        gdzie sie umowil-ale przyjdz zaraz po nim. Jak spyta co tam robisz, to mu
        powiedz, ze sie umwilas z jakims przystojniakiem z gg, bo bardzo chcial sie
        potulić i czuje sie tak samo niekochany i oszukany jak Ty. Ciekawe co na to
        odpowie i czy sie zachowa jak gentelman
        • Gość: kali Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.ztpnet.pl 03.10.06, 17:59
          Tak i przypadkiem zapomniala, ze gada pod nr swojego kretyna?
          • amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 18:02
            Alez niektorzy sa niekumaci. Najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem, a potem
            wypowiadaj sie na forum. Wcale nie musi mu sie tlumaczyc, a nawet zeby
            zapomniala, to co, boli Cie to?
            • Gość: kali Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.ztpnet.pl 05.10.06, 12:22
              Nie zrozumialas moich slow.
        • Gość: Gość Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:49
          Fajny pomysł :)
          • Gość: up Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.upc-e.chello.nl 04.10.06, 09:13
            pomysl dobry-no coz kobiety sprawdzaja a wiec nie sa pewne czyli nie porafia
            racjonalnie podejsc do problemu przez ogledna obserwacje ale co ja sie bede
            wypowiadac
      • Gość: :)JA:) Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.netcity.pl 03.10.06, 18:32
        hahha jesteś wspaniała to był świetny pomysł z tym byś sie z nim spotkała!!!!!
        =-D
    • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 17:14
      Dasz wszystkim szansę przeczytać o tym na pierwszej stronie "Faktu"?
      • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 17:24
        nie, wyśle ci maila z dedykacją...
        • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 17:32
          No, aż tak mi na tym nie zależy, ale wiesz - to byłaby miła odmiana po tych
          wszystkich politycznych aferach :)

          A swoją drogą, to wolałbym stanąć naprzeciw paru pijanych dresów, niż jednej
          wqr... kobiety :)
          • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 17:39
            a dziwisz mi sie ze juz mam dość? może byłam naiwną babą że mu zaufałam po
            wczesniejszej aferze z nim ale myslałam naiwnie ze jak go kocham to wszystko
            musi byc ok. Za bardzo to sobie wyidealizowałam niestety:( widocznie on nie jest
            stworzony do monogamii w przeciwieństwie do mnie. Uważam że miłośc to wierność
            wyborowi, więc nie widzę powodu żeby szukać nowych wrażeń. Tak jestem zdrowo
            wku..ona bo moja kobieca duma została urażona. A ja nie jestem idiotką i nie
            dam się tak traktować!!!
            • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 17:59
              Nie, ni cholery się nie dziwię. Rzeczywiście naiwna byłaś, ale nie dlatego, że
              zaufałaś facetowi, tylko dlatego, że uwierzyłaś że musi być OK. Czasami nawet
              jak obie strony kochają, to nie zawsze jest OK, co dopiero jedna - i ten prosty
              fakt wypada, moja droga, znać.
              I tylko tak pomyślałem, że faktycznie od miłości do nienawiści jest jeden krok,
              ale zemsta (czyli to co właśnie zamiarujesz) jest zakończeniem nienawiści. A tu
              dodatkowo takie proste, żeby nie powiedzieć prostackie, rozwiązanie. Podszyć
              się i spotkać się... Facet wzruszy ramionami, obróci się na pięcie, pójdzie
              sobie w diabły i twój wielki plan runie w gruzy. I co wtedy?
              Wymyśl coś bardziej finezyjnego, moja droga...
              • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 18:04
                no masz racje dobijaj mnie jeszcze ty:(
                • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 18:27
                  Przesadzasz moja droga z tym dobijaniem. Prosty fakt, którego znajomość ułatwia
                  życie, i tylko tyle.
                  A może chodzi ci o sposób, w jaki masz zamiar się odegrać na kliencie? No, tu
                  się będę upierał, że to naprawdę banalne... Co innego umówić się (jako "ta
                  druga" oczywiście) nie przyjść i potem zrobić mu karczemną awanturę, że to jego
                  tam nie było, a ty cały czas czekałaś (i marzłaś okropnie. Trochę poczucia winy
                  nie zawadzi). Po paru takich numerach (możesz powielić tą wymyśloną osobowość w
                  necie, łatwiej będzie klienta zdezorientować) klient będzie się bał podejść do
                  klawiatury. Czyż to nie zabawne?

                  Halo, ktoś jeszcze zna inne finezyjne sposoby? Ogłaszam przetrag nieograniczony
                  na dostawę jajcownych numerów dla cierpiącej kobiety.
                  • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 18:32
                    A, jeszcze jedno bo zapomniałem. Oczywiście następnego dnia zaGGadujesz, jakby
                    nigdy nic i umawiasz się na następną randkę.
                    Przy czwartej powtórce z rozrywki facet zaczyna juz się trochę irytować, więc
                    trzeba go zanęcić. Może zaproponuj spotkanie u siebie (podając oczywiście adres
                    lokalnej budki z gazetami) a jakby strzelał focha to napomknij, że z reguły nie
                    nosisz bielizny, albo jakoś tak...
                  • Gość: amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:33
                    Ja podalam tylko jeden przyklad. Ale moim zdaniem Twoj jest bardziej banalny, bo
                    po kilku takich podejsciach koles zacznie sie domyslac, ze to jego dziewczyna go
                    sprawdza, a wtedy to na jego korzysc wyjdzie. Lepiej od razu zalatwic sprawe, po
                    co sie babrac w błocie, ktore juz nie jest warte nawet dolewania wody.
                    • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 18:56
                      powiem ci tylko jedno drogi kolego...nie chciałbys byc na moim miejscu, nie
                      wypowiadaj sie juz wiecej na tym wątku znajdz sobie kogos innego na kim bedzes
                      mogl sobie pojezdzic intelektualnie bo ja naprawde nie mam na to ochoty, mam
                      wieksze problemy niz zamartwianie sie tym ze tobie nie podoba sie to co ja pisze
                      • trust2no1 Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 20:16
                        Pewnie, że bym nie chciał. Byłem już trzy razy i wystarczy.
                        Prawdę mówiąc nie jeździłem po tobie, raczej chciałem cię trochę rozerwać, ale
                        najwidoczniej mi się nie udało.
                        Tak czy owak - znikam :)
    • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 17:26
      a ten pomysł żeby przyjść po nim, wypicowac sie i w ogóle tez mi sie podoba, on
      dobrze wie co straci i już mi go żal...
      • amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 17:42
        Hehe, babski spisek... No ale niestety, z niektórymi facetami inaczej sie nie
        da. Moja kolezanka dopiero po 5 latach bycia z facetem dowiedziala sie jaki jest
        naprawde, az zal mi bylo tej dziewczyny, a ona jeszcze wracac do niego chce po
        tym jak on sobie pobzykał inna przez rok, tamta go zostawila, nie ma gdzie sobie
        dobrze zrobic, to znow do tej pierwszej uderza. Ja tam bym nie wracala.
        Co do Twojego, przekonasz sie przynajmniej czy mu zalezy, czy moze zuci sie do
        Ciebie z gębą... Wiadomo-wtedy sobie lepiej odpuscic. A on niech wie, ze z
        nami-kobietami nie warto zadzierac! Albo niech bedzie w porzadku partnerem, albo
        niech idzie na tirówki, za 50 zł potula go do woli.
    • aquira Re: mieliście wszyscy rację...:( 03.10.06, 18:54
      Banalne? Może troszkę, ale i tak uważam, że to dobry pomysł. Przyjdź po nim, bo
      inaczej się zorientuje i ucieknie:P A takto podejdziesz jak gdyby nigdy nic, mu
      pewnie będzie głupio, bo : albo się przerazi, że się z inną nie spotka, albo się
      przerazi, że się wyda, bo nie będzie mógł znaleźć wymówki, albo zrozumie, że go
      wkręciłaś... Kiedy spotkanko?
      P.S Napisz jak poszło...
      • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 18:59
        spotkanko chyba w piątek, nie wiem jak to bedzie:( wcale nie bedzie mi łatwo
        • Gość: amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 19:11
          Czikita... Najpierw zastanow sie nad tym i zrob tak jak Ci mowi glowa i serce.
          Bo nie sztuką jest podejsc kogos innego, sztuka jest rozegrac rozgrywke tak,
          zeby nie pasc trupem na polu bitwy. Zrob tak, zeby potem nie gryzlo Cie
          sumienie, bo to w koncu Twoje zycie, Twoj zwiazek i Twoje sumienie... My mozemy
          sobie pisac rozne rady, ale Ty i tak powinnas zrobic wszystko wedle tego co sama
          czujesz. Możesz go podejsc, ale mozesz z nim tez poprostu usiasc i pogadac.
          Mozesz sie tez spotkac a wtedy pogadac-ale wiedz jedno-faceci nienawidza byc
          sprawdzani i lubia sie mscic. Niestety z nimi nie ma latwo i nie mozesz dawac
          sie oszukiwac ani ranic. Trzymam kciuki, zeby wszystko ulozylo sie po Twojej mysli!
    • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 19:17
      jeszcze nie wiem co zrobie...
    • Gość: Justyna Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 20:30
      nie rob tego po prostu odejdz z godnoscia
      • Gość: wyt Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:41
        zanim sie z nim spotkasz na jakies 5 min przed spotkaniem zadzwon do niego i
        zapytaj, co porabia, ciekawe, co odpowie. Powie, ze siedzi w domu i sie nudzi,
        wiec pozegnaj sie ladnie i podejdz do swojej randki :P
        • zbuntowany_aniol2 zemsta jest slodka 03.10.06, 22:27
          trzymam za ciebie kciuki! Nagadaj mu co nie miara! pokaz mu ze z nami kobietami
          nie warto zadzierac i najlepiej jeszcze w twarz!
    • libertine21 do czikita21 04.10.06, 13:40
      tylko opisz posmiejemy sie WSZYSCY
      • Gość: up Re: do czikita21 IP: *.upc-e.chello.nl 04.10.06, 13:43
        nie ma sie z czego smiac to jest zalosne ze dziewczyna nie widzila tego po jego
        zachowaniu a jedynie przez zgromadzone dowody...bo moral ztego taki ze
        nastepnym razem bedzie podobnie albo cos kolo tego
      • Gość: up Re: do czikita21 IP: *.upc-e.chello.nl 04.10.06, 13:43
        nie ma sie z czego smiac to jest zalosne ze dziewczyna nie widzila tego po jego
        zachowaniu a jedynie przez zgromadzone dowody...bo moral ztego taki ze
        nastepnym razem bedzie podobnie albo cos kolo tego
    • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.06, 16:45
      podobno to forum jest po to żeby pomagać ludziom, ja myślę że tak naprawdę jest
      zbiorowiskiem niedowartosciowanych osób które publicznie nie potrafiłyby sie
      wypowiedziec na żaden temat. dlaczego? bo tu mogą być anonimowi i w chamski
      sposób mogą wyżywać sie na innych ludziach prawiąc im złośliwości i nawdyrężone
      naciągnięte intelektualnie morały...myślicie że jesteście mądrzy? co wam daje
      prawo do tego by jeżdzic sobie po innych ludziach? wiekszośc z was nawet nie
      potrafi zrozumiec o co chodzi tym którzy opisuja tu swoje problemy, ok rozumiem
      wolnośc słowa itp ale jakas kultura chyba obowiązuje. a wy co? potraficie się
      tylko wyzywac nawzajem i jeden drugiemu udowadniac kto jest mądrzejszy, kto ma
      wieksza erudycje i bogatszy zasób słownictwa...jeśli już ktoś trafi sie kto
      potrafi dobrze poradzic to nie zostawiacie na nim suchej nitki, nie wiem
      dlaczego, może z zazdrości...

      Co do mojego problemu to zrobiłam duży bład pisząc tutaj o tym wszystkim, mam
      przyjaciół którzy mnie znaja kochaja i szanuja i potrafia mi dobrze doradzic,
      wiem ze moge na nich liczyc i chocby nie wiem co sie dzialo oni stana po mojej
      stronie i nie bede mówić że jestem głupia, naiwna czy prostacka. Kierowały mną
      emocje, może dlatego sie tak wydurniłam i tutaj to wszystko opisałam. A co sie
      stało dalej i tak wam nie powiem. Może jak bedzięcie cierpliwi to niedługo
      opisze wszystko w Fakcie tak jak radził jeden z forumowiczów!!!
      A wy? napawajcie sie dalej tym jacy to jestescie mądrzy i swiatowi...
      życzę dalszego samozadowolenia ze swojej udawanej inteligencji bo to ze ktos
      potrafi pojechac smiesznym tekstem jeszcze nie znaczy ze ma cos w głowie!
      Wielu z was to po prostu hipokryci, na szczęscie nie wszyscy.



      Dzięki tym, którzy dawali mi szczere rady:)
      • Gość: amdziata Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 22:45
        Zrób wedle własnych uczuć i sumienia, bo czasem nawet przyjaciele nie pomogą
        zbyt wiele-nie znają całej sytuacji od wewnątrz. A najlepiej weź swojego faceta
        na poważną rozmowę zaciągnij za ucho i niech powie co sam o tym wszystkim
        myśli,daj sobie czas na przemyślenie sprawy, a wtedy na pewno będziesz działać
        rozsądnie. Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło...
        • Gość: czikita21 do amdziaty IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.06, 23:25
          dziekuję:)
    • Gość: wyt Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 00:12
      czikita nie badz glupia i nie wybaczaj takiemu facetowi.... jesli to zrobisz
      okaze sie, ze co chamscy forumowicze maja racje :-( ja bym pogonila na 4
      wiatry... nie znosze zdrad, nawet tych najmniejszych. spakuj go w worki z tesco
      i zamknij drzwi na klucz, ok ?
      • jonowo Re: mieliście wszyscy rację...:( 05.10.06, 00:47
        a masz stałe IP ? bo on może dobrze wiedzieć, że to Ty :) i oskarży Cię o brak
        zaufania i kombinacje jakieś...
        • Gość: up Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.upc-e.chello.nl 05.10.06, 00:50
          najpierw zeby to okreslic to musi troche na tym znac sie ,a z tego opisu winika
          ze niepozorna istota do tego doszla czyli nie ma zielonego pojecia
          • Gość: up Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.upc-e.chello.nl 05.10.06, 00:52
            nie iwem po co w ogole zastanawiac sie ,jak ktos jest taki jaki jest to raczej
            sie nie zmieni-dziewczyno sto innych facetow jest na tym swiecie tylko musisz
            szeroko oczy otworzyc
          • jonowo Re: mieliście wszyscy rację...:( 05.10.06, 00:55
            wiele wiedziec nie trzeba, wystarczy kliknąć takie malutkie "i" przy kontakcie
            na liście kontaktów gg, /tam jest miedzy innymi nr IP/ i porównać z numerem IP
            przy innym kontakcie i wychodzi czy to ta sama osoba i z tego samego kompa
            pisze.... :) Chyba że ma się np neostrade to tam jest chyba zmienne IP.
            • Gość: up Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.upc-e.chello.nl 05.10.06, 01:03
              nawet i w gadu-gadu moze byc zmienne ip:) wszystko jest mozliwe i to w ramach
              jednego kompa i jednego polocznia-a swoja droga ze jedno ip to nie swiadczy ze
              ta sama osoba to pisze bo rozne sa sposoby dzielenia sygnalu
    • Gość: kali [...] IP: *.ztpnet.pl 05.10.06, 00:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: up Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.upc-e.chello.nl 05.10.06, 00:37
        wyluzuj i nie obrazaj innych a w szczegolnosci dobrych znajomych mojej osoby!!!
        hmmm
    • Gość: czikita21 Re: mieliście wszyscy rację...:( IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.06, 11:42
      ta niepozorna osoba czyli ja bardzo dobrze wie co to jest numer IP i jak to
      wszystko zakombinowac tak zeby on zielonego pojecia nie mial ze to ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka