tusia224
15.02.07, 14:09
Tak mi wpadło na myśl, żeby pogadać o dzisiejszych nastolatkach. Ja nie jestem
jakąś tam starą panną z epoki kamienia łupanego (22 wiosenki na karku), ale -
Boże może to zabrzmi głupawo - za moich czasów jeszcze jakoś to wszystko
wyglądało. A teraz??? Idzie jedna z drugą, środek zimy, brzuchy na wierzchu,
szpilki, że sobie nogi łamie, bez szalika, rozpięta do połowy, papieroch w
łapie. Obok koleś, 15 lat, buja się na prawo i lewo i ostentacyjnie żuje gumę.
Nie wiem, czy to mi już odbija, ale ja zaczęłam się malować w II klasie
liceum. I to w sumie samym tuszem do rzęs. No bo co miałam niby ukrywać?
Niedoskonałości cery, w tym wieku??? A teraz taka 13-stka idzie i jest
bardziej wytapetowana na gębie niż ja. A co Wy o tym sądzicie???