Dodaj do ulubionych

nie mam siły....

02.04.07, 12:44
Nie mam siły do zycia.Jestem w ciąży (2 miesiac) mam tylko 19 lat.Z
chlopakiem sie nie dogaduje .Ciąglr mnie o coś posądza,wyzywa,wyklina,mam
tego dosyc.Wczoraj powiedziałam rodzicom o ciązy i poprostu tragedia.Mama
tego nie akceptuje.Na świeta jade do chlopaka a potem to niewiem co mam ze
soba zrobic nie mam wsparcia....Nie potrafie cieszyc sie z tego dziecka.
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 13:43
      wspolczuje
      • Gość: monika Re: nie mam siły.... IP: *.chello.pl 02.04.07, 13:52
        a dalsza rodzina? przyjacile, znajomi? mzesz na kogos liczyc? jesli nie to
        pozostaja organizacje pomagające kobietom w ciazy, samotnym matkom. nie wiem na
        ile zla jest twoja sytuacja. jesli sprawy materialne masz w przadku to w takich
        organizacjach mozesz poszukac "tylko" wsparcia psychicznego, spotkan zinnymi
        kobietami. lub porozmawiac z psychologiem.
        skąd jestes?
      • Gość: kali Re: nie mam siły.... IP: *.ztpnet.pl 02.04.07, 13:55
        A gdzie tekst 'pieprzylas sie to ponos tego konsekwencje?' :)
        • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 14:05
          a po co kopac leżącego?

          takie sa konsekwencje "radosnego seksu bez zabezpieczen" ...
          • Gość: malaona Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:22
            mam przyjaciolke wspiera mnie,moja sytuacja materialna tez nie jest najlepsza
            ps;kali nie ma jak wsparcie...
            • Gość: xxx Re: nie mam siły.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:24
              taka prawda-chcialas uchodzic za dorosla to twoj wybor,a wiec konsekwencje-
              zycze szczescia w zyciu i troche wiecej madrosci
              • Gość: malaona Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:27
                Mylisz sie.W moim wieku kazda uprawia sex,ja sie zabezbieczałam poprostu miałam
                pecha
                • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 14:29

                  Gość portalu: malaona napisał(a):

                  > Mylisz sie.W moim wieku kazda uprawia sex,ja sie zabezbieczałam poprostu
                  miałam pecha

                  Kazda?
                  nie sadze....


                  a mozna wiedziec, jak sie zabezpieczalas?
          • hun_jord Re: nie mam siły.... 02.04.07, 19:40
            ponadto nie wymyślono jeszcze 100% pewnych
            środków antykonceptyjnych oprócz wstrzemięźliwości
          • cold.girl Re: nie mam siły.... 02.04.07, 20:22
            agatka_to_ja napisała:



            > takie sa konsekwencje "radosnego seksu bez zabezpieczen" ...

            głupi stereotyp :/ sytuacja w jakiej znalazla sie osoba piszaca ten watek to
            jest konsekwencja wychowania chłopaka, nastawienia jej rodziców; swiatopogladu.
            jeśli ty w wieku 19 lat byłas swieta to gratulacje, ale po co udawac swietsza
            od Boga? na kazdy przypadek masz gotowa odp?
            • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 20:54
              Nie..nie bylam swieta. Ale zdawalam sobie sprawe, ze KAŻDY seks moze
              doprowadzic do poczecia dziecka... Dlatego uwazam za bardzo madra mysl "nie
              zadawaj sie z osoba, z ktora wstydzilbys sie zwiazac"..

              A taka jest prawda, ze zdecydowana wiekszosc wpadek spowodowana jest BRAKIEM
              antykoncepcji, jej złym zrozumieniem albo lekkomyślnością w stylu "jakos sie
              uda"...
              • cold.girl Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:05
                gdyby wszyscy sobie zdawali sprawe to pewnie polowy z nas nie byloby na tym
                swiecie i mozna polemizowac czy to zle czy dobrze, szczegolnie w dobie niżu
                demograficznego. plus chwile namietnosci dwóch zakochanych osob, tak jest
                czlowiek skonstruowany, ze nie zawsze dziala rozsadnie.. powiem wiecej, to
                chyba nawet niewskazane, zeby mlodzi ludzie zachowywali sie odrazu jak
                doswiadczeni zyciowa madroscia np 40latkowie.
                wiem, ze lubisz dopiec, ale w tym przypadku to nie bylo potrzebne, bo
                dziewczyna pisze o qrewskim zachowaniu faceta i problemie z rodzicami, watpie
                zeby przydaly jej sie do czegos moralizatorskie pogadanki o antykoncepcji, gdy
                zycie juz sie w niej rozwija.
                • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:13

                  cold.girl napisała:

                  > powiem wiecej, to
                  > chyba nawet niewskazane, zeby mlodzi ludzie zachowywali sie odrazu jak
                  > doswiadczeni zyciowa madroscia np 40latkowie.

                  No jasne! Nie ma jak brac slub z brzuchem z kolesiem, ktorego imienia sie nie
                  pamietalo po pijackim bzyknieciu w kiblu na dyskotece! Rewelacja!

                  > wiem, ze lubisz dopiec, ale w tym przypadku to nie bylo potrzebne, bo
                  > dziewczyna pisze o qrewskim zachowaniu faceta i problemie z rodzicami,

                  nie lubie dopiekac.. i wcale tu tego nie zrobilam...
                  • cold.girl Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:33
                    agatka_to_ja napisała:


                    > No jasne! Nie ma jak brac slub z brzuchem z kolesiem, ktorego imienia sie nie
                    > pamietalo po pijackim bzyknieciu w kiblu na dyskotece! Rewelacja!


                    nie popadaj w skrajności. nie każda 'młoda ciąża' to odrazu patologia i w ten
                    sposob poczęta.
                    • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:36
                      No jasne :)
                      ALe wiekszosc nieletnich dziewczyn albo tych, ktore nie skoczyly szkoly
                      zachodzi w ciaze raczej "przez przypadek".
                      Moim zdaniem to niezbyt wiele, zeby pamietac o zabezpieczeniu i tym, zeby nie
                      bzykac sie z byle kim...
                      • Gość: Oliwka Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:45
                        ona przeciez pisala ze sie zabezpieczala.
                        • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:54

                          Gość portalu: Oliwka napisał(a):

                          > ona przeciez pisala ze sie zabezpieczala.

                          ale nie pisala jak..

                          wiesz, dla niektorych stosunek przerywany albo bzykanie sie w czasie okresu to
                          superzabezpieczenie :)

                          dlatego zapytalam, moze malo dyskretnie, JAK sie zabezpieczala.. odpowiedzi nie
                          dostalam....
                          • Gość: Oliwka Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:59
                            no nie napisala. ale co sie stalo to sie nie odstanie.
                      • cold.girl Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:48
                        agatka_to_ja napisała:

                        > No jasne :)
                        > ALe wiekszosc nieletnich dziewczyn albo tych, ktore nie skoczyly szkoly
                        > zachodzi w ciaze raczej "przez przypadek".
                        > Moim zdaniem to niezbyt wiele, zeby pamietac o zabezpieczeniu i tym, zeby nie
                        > bzykac sie z byle kim...


                        moze i tak. znam jednak sporo juz 'letnich', ktore tez zaszly przez przypadek.
                        i kilka niepelnoletnich, ktore zaszly w ciaze przez lekkomyslnosc, ale dzieki
                        pomocy rodzicow maja sie dobrze, koncza studia, normalnie wychowuja dzieci.
                        • Gość: Oliwka Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:53
                          > moze i tak. znam jednak sporo juz 'letnich', ktore tez zaszly przez
                          przypadek.
                          > i kilka niepelnoletnich, ktore zaszly w ciaze przez lekkomyslnosc, ale dzieki
                          > pomocy rodzicow maja sie dobrze, koncza studia, normalnie wychowuja dzieci.

                          oo dokladnie dzieki rodzicom. jezeli rodzice jej pomoga bedzie napewno dobrze.
                          zreszta nie rozumiem jej mamy czemu odwraca sie od swojego dziecka w takim
                          momencie, w ktorym potrzebuje wsparcia, tym bardziej ze w takim stanie nie
                          powinna sie denerwowac.
                        • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 02.04.07, 21:56
                          cold.girl napisała:

                          >
                          > moze i tak. znam jednak sporo juz 'letnich', ktore tez zaszly przez
                          przypadek.
                          > i kilka niepelnoletnich, ktore zaszly w ciaze przez lekkomyslnosc, ale dzieki
                          > pomocy rodzicow maja sie dobrze, koncza studia, normalnie wychowuja dzieci.


                          Zgadza sie... ale dzieci powinno sie miec we WŁASCIWYM momencie i z WŁASCIWA
                          osoba.
                          Choc zdarzaja sie szczesliwe wyjatki... :)
                  • Gość: malaona Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:35
                    agatka to ja.. te twoje wypowiedzi nie za bardzo sa na miejscu. jestem z moim
                    chłopakiem a od nie dawana narzeczonym rok czasu i zapewniam cie ze nie
                    bzykałam sie z nim w dyskotece w kiblu bo to mnie nie bawi, nie wiem skad masz
                    takie przypuszczenia moze z własnych doswiadczen? nie mówiłam ze chce wziaśc
                    ślub z brzuchem! Niezłą masz wyobraźnie za daleko cie poniosła!!!A co do
                    zabezpieczen zawsze używaliśmy prezerwatyw. Na przyszłość prosze cie o jedno
                    nie włączaj sie do dyskusji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 03.04.07, 18:11
                      Ja NIGDZIE nie napisalam, ze ty cokolwiek zrobilas na dyskotece z facetem..
                      swoich doswiadczen w tym wzgledzie nie mam. I pisalam w tym miejscu OGOLNIE o
                      mlodocianych matkach po wpadce.
                      A forum jest od dyskutowania :))))))
    • Gość: mała Re: nie mam siły.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 15:05
      Zawsze jst jakieś wyjście z sytuacji. Postaraj się nie myśleć o tym co złe.
      Pokaż rodzicom, że jesteś odpowiedzialna, że dasz sobie radę jak urodzisz
      dzidziusia. Na spokojnie porozmawiaj z chłopakiem. Powiedz mu, ze wysłuchiwanie
      tak niemiłych rzeczy pod Twoim adresem, jest teraz bardzo nie na miejscu.
      Przecież idąc razem do łózka wiedzieliscie jak to się może skończyc, wiec nie
      czuj sie niczemu winna. A poza tym, dziecko to szczęście...pomyśl sobie, ze nie
      każda kobieta jest taką szczęściarą jak Ty, że nie każda może zajść w ciąże...
      • martalek Re: nie mam siły.... 02.04.07, 15:11
        Ja rozumiem twoja mame, ale dopiero wczoraj powiedzialas, ona potrzebuje wiecej
        czasu na pogodzenie sie z ta sytuacja. Musisz byc dzielna i cierpliwie czekac.
        Wszystko sie jakos ulozy. Teraz mysl, aby dzidzia byla zdrowa bo to jest
        najwazniejsze.
        • Gość: nadia Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 14:59
          Agato ty sie chyba z choinki urwalas!!!Dziewczyno myslisz ze pozjadalas
          wszystkie rozumy??Jestes w bledzie.Przeciez dziewczyna nie pisze o przerazeniu
          ciaza czy np checi jej usuniecia.Po prostu jest zawiedziona postawa rodzicow i
          chlopaka ktorzy spojrzmy prawdzie w oczy dali w tym momencie dupy.Na ciaze nie
          ma reguly.jeden sie zabezpiecza i bedzie mial dziecko inny nie i go nie bedzie
          mial.I naprawde twoje teksty na temat seksu w dyskotece sa po prostu
          przykre.Ktos dobrze napisal ze moze wynikaja one z twoich doswiadczen!!Acha i
          piszac ze znasz wiele przypadkow nieletnich ciaz dziewczyn puszczalskich
          pokazujesz nam tylko w jakim towarzystwie sie obracasz.Przepraszam ze w zwrotach
          grzecznosciowych nie stosuje wielkich liter.Bylo to zamierzone.
          • agatka_to_ja Re: nie mam siły.... 03.04.07, 18:14
            Gość portalu: nadia napisał(a):

            > Agato ty sie chyba z choinki urwalas!!!Dziewczyno myslisz ze pozjadalas
            > wszystkie rozumy??Jestes w bledzie.Przeciez dziewczyna nie pisze o przerazeniu
            > ciaza czy np checi jej usuniecia.

            a ja pisze, ze jej wspolczuje....

            >Acha i
            > piszac ze znasz wiele przypadkow nieletnich ciaz dziewczyn puszczalskich
            > pokazujesz nam tylko w jakim towarzystwie sie obracasz.

            W jakim? W swoim otoczeniu nie mam kolezanek po wpadce, ale widze, ile
            przerazonych nastolatek pisze na forach o ciazy, pytajac czy sa w ciazy... Stad
            wniosek,ze WIELE mlodych dziewczyn NIE MA POJECIA o wlasnej plodnosci, ciele i
            antykoncepcji.
            • pupciulka Re: nie mam siły.... 03.04.07, 19:13
              agatka_to_ja napisała:

              ale widze, ile
              > przerazonych nastolatek pisze na forach o ciazy, pytajac czy sa w ciazy...
              Stad
              >
              > wniosek,ze WIELE mlodych dziewczyn NIE MA POJECIA o wlasnej plodnosci, ciele
              i
              > antykoncepcji.



              yhm... i dlatego uwazasz, ze puszczaja sie na dyskotekach z byle kim..? niezle
              rozumowanie ;|

              do autorki watku:

              odczekaj az wszyscy pogodza sie z mysla, ze jestes w ciazy, na pewno sie
              wszysktko ulozy, niedawno w podobnej sytuacji byla dziewczyna w mojej szkole
              (siedemnastolatka), urodzila w styczniu i jest naprawde szczesliwa :)

              wszystko przychodzi z czasem, nie zalamuj sie, tylko mysl pozytywnie-pomysl o
              tej malej slodkiej istotce, ktora wkrotce przyjdzie na swiat :)

              a tak na marginesie: czesto rozmawiam o tym z dziewczynami w klasie, zdajemy w
              tym roku mature, kazda z nas ma chlopaka i przewaga glosow jest taka: jakby
              zaszly w ciaze, nie przejelyby sie (wiadomo, ze byloby troche szkoda, ze to tak
              wczesnie,ale coz..) tylko bylyby z tego powodu bardzo szczesliwe.. :)

              pomysl-czy dziecko to juz koniec swiata? bo mi sie wydaje, ze to dopiero
              poczatek :)

              mam nadzieje, ze choc troche pomoga Ci moje slowa, zycze Ci szczescia z calego
              serdzuszka, pozdrawiam :)
              • moviemann Re: nie mam siły.... 03.04.07, 20:57
                Fajni jesteście kochanieńcy
                Dziewczyna ma prawdziwy problem zaś was interesuje jak się zabezpieczała jak
                może jej pomóc krąg bliskich .
                Raczej dajcie jej namiary na pomoc psychologa , poradni młodzieżowej lub coś
                bardziej rozsądnego .
                Pozdrawiam Was O MĘDRCY ! (SIC)
            • Gość: AAAAA!!!!!!!! Re: nie mam siły.... IP: *.smstv.pl 06.04.07, 00:23
              Wiesz co ty jesteś wszedzie, na wszystko masz gotową odpowiedź i wydaje Ci się, że wszystkie rozumy pozjadałaś. Nie wiem jak innych, ale mnie poprostu denerwujesz- ty i te twoje teksty. Ehhhh...

              Co do sytuacji tej dziewczyny- współczuje i mam nadzieje, że dogadasz się z mamą i chłopakiem. Poczekaj aż pierwsze emocje opadną.To chyba normalne, że twoja mama nie jest zadowolona, ale wydaje mi się, że jeszcze zmieni zdanie i stanie po twojej stronie.
    • nietykalna123 Re: nie mam siły.... 02.04.07, 15:19
      No, w tym wieku trudno jest się cieszyć
      z ciąży. Twoim rodzicom też się nie dziwię.
      A Twój chłopak chyba też jeszcze nie dojrzał
      do sytuacji.Hmmm... ciężka sprawa.
      • Gość: Oliwka Re: nie mam siły.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 18:36
        a mi sie wydaje ze w rodzicach powinna miec wsparcie! zobaczysz ze jak dzidzus
        przyjdzie juz na swiat to wszyscy beda go kochac a rodzice napewno pomoga.
        zycze powodzenia
        • aniiatka Re: nie mam siły.... 02.04.07, 19:03
          co prawda to prawda, na poczatku zawsze jest tragedia a pozniej wszyscy beda
          skakac wokol dziecka ;) Musisz być dzielna i wierzyć w to ze wszystko sie ulozy.
          A pieprzenie ze mogla uwazac to sobie juz teraz darujcie bo nic to chyba nie da
          i nie pomoże dziewczynie. PRAWDA.
          • Gość: Lauraa Re: nie mam siły.... IP: 86.42.81.* 02.04.07, 19:36
            po pierwsze piszesz, że z chłopakiem się nie dogadujesz - zastanów się cz on
            napewno jest Ciebie wart i czy cchesz z nim dzielić dalsze życie. Teraz
            wszystko sie zmieni, musisz znależć sobie jaka lekko prace żeby zarobić pare
            groszy. Porozmawiaj z mamą, wytłumacz jej sytuację, jest najbliższą osobą w
            twoim życiu, więc nie może Cioebie odepchnąć, tylko pogadaj z nią spokojnie i
            postaraj się ją również zrozumieć. Zobacz że wszystko będzie inaczej jak
            zobaczą dziecko. Tylko Ty też musisz się starać. Powodzenia
    • summerlove Re: nie mam siły.... 15.04.07, 14:11
      Malaona, moglas pomyslec wczesniej. prezerwatywa nie daje pewnosci 100%. trzeba
      bylo jeszcze zastosowac krem albo globulki. ewentualnie antykoncepcje
      hormonalna. zawsze to wiecej pewnosci niz sama gumka. a teraz... no coz,
      rodzice w koncu sie z tym pogodza, przeciez dasz im wnusia. :) nie przejmuj sie
      az tak, bo to i tak nic Ci nie da. jedyne co Ci teraz zostaje to cieszyc sie na
      przyjscie dziecka i tyle. w kazdym razie, trzymaj sie i na drugi raz pomysl o
      lepszym zabezpieczeniu, bo chyba nie masz narazie ochoty na nastepnego
      bobasa. ;) powodzenia. i nie martw sie, masz przeciez przyjaciolke, a chlopak
      chyba w koncu powinien dojrzec. i nie wkurzaj sie na uczestnikow forum bo
      wyrazaja tylko swoje zdanie. a kazdy ma do tego prawo. pzdr.
    • teenagenina Re: nie mam siły.... 15.04.07, 17:40
      malaona nie mozesz miec teraz takich mysli...teraz najwazniejsza jestes Ty i
      Twoja dzidzia aby sie urodzila zdrowa. nie patrz na innych. jestem pewna ze
      gdybys usunela ciaze to do konca zycia bys sobie tego nie wybaczyla i zylabys z
      poczuciem winy i wielkim bolem w sercu,a jesli urodzisz to dziecko to bedziesz
      najszczesliwsza mama i bedziesz kochac swoje dziecko calym sercem. JEsli Twoj
      zwiazek z chlopakiem nie przetrwa to po prostu znaczy,ze on do tego nie dorosl
      albo,ze po prostu Cie nie kochal i ze nie zalezalo mu na Tobie i Waszym
      dziecku. Mam nadzieje i zycze Ci tego z calego serca, by rodzicom
      przeszly pierwsze nerwy bo to na pewno tez byl dla nich lekki szok ale zycze
      Ci zeby wszystko sie ulozylo. Glowa do gory. Nie ma co sie zamartwiac i
      denerwowac. Teraz nie mozesz myslec tylko o sobie samej. Rozwija sie w Tobie
      nowe zycie i na tym sie musisz skoncentrowac. Trudno, stalo sie i sie nie
      odstanie. Ja tez na razie nie planuje ciazy imoze nie byloby mi 'po drodze'
      gdybym teraz zaszla ale gdyby sie tak jednak zdarzyla wpadka wiem ze nigdy nie
      pomyslalabym o usunieciu i na pewno bym sie cieszyla.pozdrawiam serdecznie i
      3mam kciuku za Was- zeby sie wszystko ulozylo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka