szyderczy_szyderca Re: śniadanie 07.11.07, 19:59 > czy wzielibyscie do pracy/szkoly itp na 2-gie sniadanie chleb ze > smalcem? czy to jest obciach? :) Jest takie powiedzenie: "obciach to kraść i z d.py spaść" ... Odpowiedz Link Zgłoś
minkipinki Re: śniadanie 07.11.07, 20:21 Od jakiegoś czasu smalec (nie szmalec) jest wręcz nobilitowany - wiejskie stoły na przyjęciach, itp. Mam wrażenie, że stał się takim smakołykiem, że jakoś do pracy nie pasuje. A propos wcinanych parówek. Kiedy byłam mała, mama do szkoły dawała mi zawsze bułkę i parówkę właśnie. Na początku próbowałam to jeść, ale nie przysparzało to popularności (niestety, ośmieszało), więc kiedy miałam takie śniadanie w szkole to go po prostu nie jadłam. Do dziś się wstydzę za te parówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:30 Przesadne celebrowanie śniadań w biurze raczej nie uchodzi, zwłaszcza gdy się może pojawić klient. Natomiast nie ma powodu by ekspresowo i nerwowo przełykać absolutnie bezzapachowe kanapki i stresować się czy nie zostanie po nich jakaś woń. W końcu kawa też pachnie i nikt się tym nie przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
minkipinki Re: śniadanie 07.11.07, 20:43 Nie wiem, czy otoczenie 8 latków podejrzewało mnie o niecne czyny. Ale jak teraz o tym myślę, wyglądało to dość podejrzanie - ściąga nie osłonki i powolne konsumowanie... Nigdy nie dam swojemu dziecku bułki z parówką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deflorator Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:50 Podobnież jest z bananem. Gdy moja koleżanka z pracy (bardzo seksowna 30-tka z dużymi ustami) najpierw obiera a potem wkłada do buzi tego banana to nie mogę pracować, bo myślę o seksie francuskim z nią :) Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: śniadanie 07.11.07, 20:50 A propos zapachów, to pewnego dnia weszłam do biura i od progu czuję dziwny smród. Pytam co tak jedzie, a koleżanka na to, że Chińczyk. Zdziwiłam się, że do tego stopnia się facet nie myje i zastanowiłam do kogo w biurze przyszedł z wizytą. Sama obecność Chińczyka nie była dziwna, bo bywali u nas. Mamy nawet jakieś biuro w Pekinie. Po chwili udałam się do kuchni, po drodze syfiło jeszcze bardziej i okazało się, że ktoś zamówił sobie żarło pseudochińskie z pobliskiej budki. Co do Chińczyków to nie śmierdzą. Sprawdziłam to w ich środkach lokomocji, bywało, że i w godzinach szczytu. A co smalcu to bardzo lubię i żaden to obciach. Musisz tylko uważać, żeby zapach nie przyciągnął innych smakoszy :) Uwielbiam różne dziwne potrawy. Tatar np. Pycha. Kiedyś zamówiłam sobie w knajpie, koleżanka też. Trzecia zaś jak my jadłysmy siedziała tyłem i pytała przez cały czas, czy już skończyłysmy. I cała przyjemność z jedzenia uleciała. Jedzenie tatara na wyścigi nie przypadło mi do gustu. Dawaj ten chleb ze smalcem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globetrotter Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:55 Ten niby-chińczyk to pewnie sajgonki upitraszone z mięsa padłych gołębi jak oni to często robią. Są w tym dobrzy, nie mają żadnych skrupułów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: śniadanie IP: *.ver.airbites.pl 07.11.07, 20:57 Oczywiście.Do tego można dołożyć twardy jak kamień, chrupiący rozkosznie między zębami, ostry jak brzytwa od chrzanu, ciemno zielony jak skóra żaby kiszony ogórek. Chleb z chrupiącą skórką. Smalec z cebulą, brązowe skwarki.Potem troche pieprzu. Wszystko położne na zgrzebnej lnianej serwetce.Może jeszcze butelka omszałej z zimna siwuchy (ale nie dla dziecka do szkoły-bo nauczyciel wypije).I gdzie tu obciach?Co najwyżej ślinotok w pokoju.Zwykłe sado- maso kulinarne.Sado dla tego co je...maso dla przyglądających się.Można by tak codziennie, gdyby nie ten cholerny cholesterol i ryzyko lustrzycy po jakimś czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIUTEK Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:14 A PROPO; KTO BYL W REJONACH BAWARII CZY AUSTRIACKICH ALPACH,CZY KARYNTII:SNIADANIE DO WYBORU TZW STOL SZWEDZKI!! ALE SMALCU KILKA RODZAJE,MIODY KILKA MLEKA TEZ DO WYBORU NO OCZYWISCIE CORNFLAKI I SRUTA DLA WYBREDNYCH.I WIELE INNYCH ZDROWYCH. A SWINIOBICIE W AUSTRII?? NIKT NIE POZUJE NA GOTOWANIE NA EKRANIE-SA SALCESONY I KRWAWE KISZKI WSZYSTKO CO NIE ZDROWE. U NAS TO ZA MODA?? ąę A TRADYCJA? TAM JA WIDAC A MIEDZY ODROM A WISLOM?? WSTYDZIM SIE SIEBIE.A MUZA?? HMZ KROKIEM W KOLANACH -BO Z HAMERYKI.I WIELE INNEGO DOBREGO ABY WYKASTROWAC NARODOWOSC I TRADYCJE!!HI!! Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: śniadanie 08.11.07, 09:33 walcz! nie poddawaj sie! wsuwaj najlepiej rdzennie wszechpolski razowiec z torunskim smalcem marki "Urugwajski Dobrodziej" (nie zrozumiales? no coz..) i podryguj na goralska nute, hej! zawsze mozesz tez jesc swinie. jedzenie swini jest, zdaniem oszolomow z Ligi Polnocnej, "wyrazem sprzeciwu wobec islamizacji kultury". cale zycie jadam swinie i dopiero we Wloszech sie o tym dowiedzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakoszka biurowe specjały IP: *.e-zabrze.pl 07.11.07, 22:04 A ja wczoraj i dziś do śniadania dokrajałam czosnek :P I z pokoju (10-osobowego) jeszcze mnie nie wyrzucono! Niestety ja też muszę jeść przed monitorem chociaż regulamin pracy tego zabrania, ale nie ma alternatywy. A celebracja śniadań weszła mi w krew - każdemu należy się odprężenie w pracy. Niektórzy przecież wychodzą na dwór na papierosa, a ja wolę 10 min "pośniadaniować" ;) Za smalcem nie przepadam, ale z pewnością produkt domowy jest lepszy od sklepowego "paraserka" np. w stylu Rama Creme Bonjour. Pozdrawiam wszystkich miłośników wystawnych śniadanek przy biurku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawy Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:27 w anglii nie bo polacy mi zjedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: śniadanie IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 08.11.07, 01:42 smalec jeszcze spoko ale kielbasa to juz przegiecie ps lece kiedys samolotem ze znajomym i gadamy sobie o kanapkach czy jakosc tak i ja mowe mu ze nie lubie takich specyfikow w miejscach zamknietych,jak klasa czy samolot... a ten po 3 sekundach wyciaga kanapke z kielbacha i zajada:)) odwrocilam sie i udawalam ze spie caly czas czujac ten ochydny zapach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiciu Re: śniadanie IP: *.elsat.net.pl 08.11.07, 07:56 Może i jest obciach ale w dzisiejszych czasach, kiedy kraj jest pogrążony w głębokim kryzysie, wielu ludzi nawet na to nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatiana Re: śniadanie IP: *.bcf.pl 08.11.07, 09:35 nie jest obciachem, szczegolnie na kromce wiejskiego chleba ogorasem kiszonym;) dla mnie bylby obciach jesc Mconalda w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
lekarzzewsi Tylko cielęce skalopini i butelkę spagetti... 08.11.07, 10:46 ...najlepiej rocznik 1967. Boże, co za naród, najważniejsze "co inni powiedzą" i "czy to nie obicach". Obciach, to być matołkiem bez własnego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Tylko cielęce skalopini i butelkę spagetti... 09.11.07, 13:45 ale o matołku bez własnego zdania to gdzie w moim poscie wyczytałeś? Zapytać się można o wszystko, a kanapka ze smalcem wcale nie musi być moja :)) pozdrawiam niematołka z wlasnym zdaniem :DD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: śniadanie IP: 212.14.25.* 08.11.07, 10:47 żaden wstyd kazdy je to na co ma ochote Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jangcy Re: śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:47 Ja jak przyniosłem chlep ze smalcem to każda kromkę kroiłem na czteru i wszyscy jedli a potem to przynośiłem im cały słoik smalcu a chleb kupowali se sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatiana Re: śniadanie IP: *.bcf.pl 09.11.07, 17:17 i pewnie razem kisiliscie ogorki ... Odpowiedz Link Zgłoś