are.1
08.03.08, 20:43
Mam pytanie do Was.
Do jakiego stopnia to jest normalne u dziewczyn, ze udajecie
obrazone i złe na chłopaka, żeby zwrocić jego uwage, "wymusić"
przeprosiny i np. cos w stylu "sluchaj, naprawde mi przykro, nie
wiedzialem, ze to Cie zezłości [...] Może sie spotkamy, żebym mógł
Ci powiedziec, jak mi przykro i przeprosic" itp.?
Bo chodzi o to ze czasem naprawde nie wiem, czy dzieczyna jest zła
i nie chce ze mna rozmawiac, czy tylko "kombinuje", zeby znajmość
nie skończyła się na wymienaie kilku zdań.
Prosze o szczere odpowiedzi