Dodaj do ulubionych

trudny związek

20.03.08, 20:46
piszę na forum, bo już nie wiem komu mam się wyżalić :( jestem prawie 2 lata z
Arturem, było jak w bajce, czasami lubił sobie popić (w starej pracy wszyscy
tak robili) ale przekonałam go i zmienił pracę...kochał mnie, szanował,
ubóstwiał, od 4ch miesięcy wszystko się zmieniło, Artur ma mnie w dupie,
jestem u niego a on wychodzi i wraca po 2ch godzinach wypity, gdy chce zerwać
to błaga mnie na kolanach, ostatnio jak z nim zerwałam przez telefon, to jego
siostra dzwoniła zrozpaczona, ze sobie żyły tnie, ja sama nie wiem jak z nim
skończyć bo bardzo go kocham i to jest najgorsze...:(tak bardzo chciałabym być
bez uczuć...po sobotniej awanturze kazałam mu wybierać : ja albo alkohol,
obiecał że już nigdy nie bedzie pić, a wczorajh i dziś znów (niby 3
piwka...:/) gdy z nim zrywam to on wzbudza we mnie poczucie winy : że da mi
spokój wtedy zaczną sobie dobrze żyć, dziś mu powiedziałam, że przez te 2 lata
tylko pare dni byłam tak naprawdę szczęsliwa, wiem że go to zabolało, co się
stało z chłopakiem który zrobiłby dla mnie wszystko ? z tym dobrym, czułym,
wspaniałym, gdzie on zniknął ? :((((((((( co mam zrobić wybaczyć ? - wiem że
nie...ale ja go tak bardzo kcoham i nie wyobrażam sobie życia bez niego :(
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: trudny związek 20.03.08, 20:54
      misia506 napisała:

      > ale ja go tak bardzo kcoham i nie wyobrażam sobie życia bez niego..

      To pora otrzezwiec i zaczac sobie wyobrazac.. chyba za potem chcesz
      byc bita przez niego, gdy pijany bedzie wracal do domu... Skoro juz
      teraz ma cie gdzies - to potem nie bedzie lepiej.
      Nie daj sie szantazowac i odejdz. Bo jesli nie - w przyszlosci
      mozesz ucierpiec nie tylko ty, ale i twoje dzieci..
    • bupu Re: trudny związek 20.03.08, 23:48
      To lepiej zacznij sobie to życie bez niego wyobrażać. Ten człowiek jest
      alkoholikiem. To co dla niego najważniejsze to alkohol. Ty go nie zmienisz, ani
      nie wyleczysz. Jeśli z nim zostaniesz będziesz okłamywana, szantażowana
      emocjonalnie, upokarzana i raniona. Takiego związku chcesz?
    • summerlove Re: trudny związek 21.03.08, 00:13
      A ile on ma lat tak w ogóle??
    • kotek_vel_lol2 Re: trudny związek 21.03.08, 01:23
      taa
      • Gość: misia506 Re: trudny związek IP: *.elsat.net.pl 21.03.08, 08:44
        ma 25 lat i z całym szacunkiem do Ciebie agatko nie zgadzam się z tym biciem, on
        mnie nigdy przenigdy nie uderzył i wiem, że tego by nie zrobił, nawet jak ja go
        spoliczkowałam parę razy, to spuszczał głowę i przepraszał, nawet nim nic nie
        drgnęło by zrobić coś takiego, on jest dobrym człowiekiem, gubi go alkohol :(:(:(
        • agatka_to_ja Re: trudny związek 21.03.08, 10:58
          oj, misiu, ile kobiet tak pisalo... "tak, on pije, ale nigdy nie
          podnosci na mnie reki"... sorry, ale prawda jest taka, ze DO CZASU..
          Alkohol robi z ludzmi straszne rzeczy, degraduje ich moralnie i cos,
          co wczesniej bylo dla nich nie do pomyslenia - staje sie
          rzeczywistoscia. Alkohol zaglusza uczucia, ludzkie odruchy, sumienie
          i myslenie...

          Jezeli twoje prosby i grozby nie dzialaja na niego - to uciekaj od
          niego jak najdalej.

          Prawda niestety jest taka, ze alkohol jest dla niego wazniejszy niz
          wasze uczucie.
        • summerlove Re: trudny związek 21.03.08, 14:05
          A gdzie pracuje??
          • Gość: misia506 Re: trudny związek IP: *.elsat.net.pl 21.03.08, 15:10
            pracuje w firmie przewozowej ojca, a co to ma do tego ?
            • summerlove Re: trudny związek 21.03.08, 18:59
              Bo napisałaś że w starej pracy wszyscy pili. Pomyślałam że może ta
              nowa praca jest jeszcze gorsza, jakieś debilne towarzystwo czy coś.
              • Gość: misia506 Re: trudny związek IP: *.elsat.net.pl 21.03.08, 20:23
                nie, prędzej pracował na budowie i tak pili wszyscy, a po pracy to już do
                upadłego, ale przekonałam go żeby zmienił pracę i zaczął pracować u ojca,
                pracuje tam przeszło rok i alkoholu w pracy się nie tknął, postanowiłam że dam
                mu jeszcze jedną szansę, otoczę opieką i miłością, a jak znów mnie zawiedzie to
                postawię warunek że odzyska mnie jak zacznie się leczyć.....pewnie napiszecie że
                jestem głupia i że i tak się przejadę, ale wolę się przejechać niż żyć w
                świadomości że utraciłam miłość swego życia.
                • bupu Re: trudny związek 21.03.08, 21:04
                  Kobieto! Możesz mu oferować całą miłość tego świata, ale to nic nie zmieni. To
                  on musi podjąć decyzję o zaprzestaniu picia, to on musi zacząć się leczyć. Ty
                  nie jesteś w stanie zrobić nic. Nie pójdziesz sie leczyć zamiast niego, nie
                  otworzysz mu czaszki i nie wlejesz tam normalnego, nie zmienionego przez tę
                  chorobę spojrzenia na świat. Jeśli postawisz mu wybór: Ty albo wóda, to wybierze
                  wódę.

                  A miłość swojego życia już utraciłaś. Tego człowieka którego poznałaś w zasadzie
                  juz nie ma. Jest chory człowiek, z chorymi myślami i chorymi emocjami, niezdolny
                  do tego żeby kochać. I uwierz mi, nie masz bladego pojęcia na co się decydujesz.
                • summerlove Re: trudny związek 22.03.08, 01:03
                  A mieszkacie razem?? i dużo czasu razem spędzacie??
        • filipinka1212 Re: trudny związek 27.03.08, 08:48
          Gość portalu: misia506 napisał(a):

          > ma 25 lat i z całym szacunkiem do Ciebie agatko nie zgadzam się z
          tym biciem, o
          > n
          > mnie nigdy przenigdy nie uderzył i wiem, że tego by nie zrobił,
          nawet jak ja go
          > spoliczkowałam parę razy, to spuszczał głowę i przepraszał, nawet
          nim nic nie
          > drgnęło by zrobić coś takiego, on jest dobrym człowiekiem, gubi go
          alkohol :(:(
          > :(gubi go alkohol bo jest alkoholikiem, i widzę przemoc czy macie
          dzieci
    • modliszka24 [...] 21.03.08, 09:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dania_86 Re: trudny związek 21.03.08, 09:59
        Ja Cię rozumiem, że go kochasz, ale pamietaj jaj się ma miękkie serce to trzeba
        mieć twarda dupę ! jeśli on Cię naprawdę kocha to zrobi dla Ciebie wszystko więc
        nie każ obiecywać, przepraszać, terapia i tyle, powiedz że jedyną szansą dla
        waszego związku jest jego leczenie odwykowe, jeśli on Cię kocha tak samo mocno
        jak Ty jego, to się nię bedzie zastanawiać...pozdrawiam i życzę wiary w siebie,
        bo z pewnością sobie poradzisz, pamiętaj, ze żaden facet nie jest warty tego by
        zdominować a życie a tym bardziej zrujnować!
        • lellapolella Re: trudny związek 21.03.08, 15:15
          Żadnych sentymentów z alkoholikiem- jedna rozmowa(na trzeźwo i
          tylko tak!):albo idzie na terapię albo adieu! Zawsze będzie mówił
          piękniej niż Ty a postępował całkiem odwrotnie. Alkoholizm to
          CHOROBA!Nie da się z niej wyleczyć obietnicami. Wierzę, że go
          kochasz, ale to nie jest wystarczający powód, aby unieszczęśliwić
          się na resztę życia. Te pogrywki z samobójstwem są
          charakterystyczne, podobnie jak reakcja jego rodziny. Zawsze będą
          Cię wspierać, bo sami są udręczeni i chętnie ubraliby w Artura kogoś
          innego. Jeśli on nie pójdzie na leczenie(już!!!)nie daj się wrobić i
          nie obejmuj tego wakatu.
          • filipinka1212 Re: trudny związek 27.03.08, 08:51
            lellapolella napisała:

            > Żadnych sentymentów z alkoholikiem- jedna rozmowa(na trzeźwo i
            > tylko tak!):albo idzie na terapię albo adieu! Zawsze będzie mówił
            > piękniej niż Ty a postępował całkiem odwrotnie. Alkoholizm to
            > CHOROBA!Nie da się z niej wyleczyć obietnicami. Wierzę, że go
            > kochasz, ale to nie jest wystarczający powód, aby unieszczęśliwić
            > się na resztę życia. Te pogrywki z samobójstwem są
            > charakterystyczne, podobnie jak reakcja jego rodziny. Zawsze będą
            > Cię wspierać, bo sami są udręczeni i chętnie ubraliby w Artura
            kogoś
            > innego. Jeśli on nie pójdzie na leczenie(już!!!)nie daj się wrobić
            i
            > nie obejmuj tego wakatu.
            >czy Ty odeszłaś od osoby która rani
    • Gość: anna b. Re: trudny związek IP: *.elsat.net.pl 21.03.08, 21:33
      czasami miłością można zdziałać cuda, powodzenia !
      swoją drogą to podziwiam Cię, musisz być naprawdę dobrą i wartościową osobą, nie
      każdy potrafi tak kochać .
      • Gość: ROmA Re: trudny związek IP: *.elsat.net.pl 21.03.08, 21:35
        anno b. to nie bajka, w to że jest dobra i wartościowa nie wątpię, ale nie
        wątpie również w to, że jest BEZGRANICZNIE GłUPIA !!!!!!!
      • agatka_to_ja Re: trudny związek 21.03.08, 22:03
        Gość portalu: anna b. napisał(a):

        > czasami miłością można zdziałać cuda, powodzenia !


        A wiesz, ile żon alkoholików mowi "myślałam, ze moja miłość go
        wyleczy..."


        no, ale niektore zauwazaja dopiero swoj błąd, jak lądują w
        schronisku dla kobiet z trójka dzieci i powybijanymi zebami...
      • bupu Re: trudny związek 21.03.08, 23:06
        Błyskotliwie zgaduję że nie masz pojecia co to jest uzależnienie. Gdybys miała
        nigdy byś nie napisała czegoś takiego.
    • agda17 Re: trudny związek 21.03.08, 22:13
      ten twój wspaniały piękny poprostu w koncu pokazał swoje
      prawdziwe ,,ja,,. Do tej pory się starał i nie był sobą , dostał co
      chciał , czyli ciebie ,, i po co ma się starać dalej. Poza tym ma
      ciągoty do alkoholu i z tego względu bym to przekreśliła . Jak sama
      piszesz poprostu cię szantażuje i obarcza poczuciem winy bo chce
      żebyś go zaakceptowała takom jakim jest żeby się nie musiał starać,
      ale ja widze żeś ty ambitna kobieta i i nie pójdziesz na to.
      • xcentryczna Re: trudny związek 22.03.08, 14:58
        A ja uważam, że nie można przekreślać tego człowieka. Mówicie o nim jak o podłym
        złym człowieku, a uzależnienie od alkoholu to inna sprawa. Dziewczyna nie jest
        bezgranicznie głupia i to gruba przesada, że ktoś tak napisał. Ja odeszłam
        kiedyś od chłopaka który podobnie jak Twój Artur pił. Żałuję. Przestał pić, ma
        na prawdę dobre serce, jest uczynny, ale alkohol to wróg człowieka i człowiek
        pod jego wpływem nie kontroluje w pełni swojego zachowania.. Teraz mam chłopaka
        abstynenta i co z tego? jest dla mnie zły, często zachowuje się jak mój wróg.
        Charakter człowieka i to czy się potrafi zmienić nie zależy od tego czy pije czy
        nie. Warto pomóc mu chociażby po to, żeby nie spie..ć jak tchórz i nie
        pozbawić kogoś pomocnej dłoni. Pozdrawiam autorkę. Agatko-nie każdy alkoholik
        jest agresywny. za dużo filmów.
        • agatka_to_ja Re: trudny związek 22.03.08, 15:38
          xcentryczna napisała:

          > Agatko-nie każdy alkoholik jest agresywny. za dużo filmów.

          Jasne.. ale alkohol blokuje wszelkie hamulce. Po alkoholu wielu
          traci rozum i rozsadek. A jak sie trafi ktos, kto jeszcze na nich
          krzyczy - to dlaczego nie przywalic? I tak nad tym nie zapanuje, a
          rano nawet nie bedzie pamietal, co sie stalo.

          to nie filmy - to rzeczywistosc.
        • bupu Re: trudny związek 22.03.08, 19:17
          JAK mu pomóc? Jedyną osobą która moze pomóc uzależnionemu jest sam uzależniony i
          nikt inny. Dziewczyna wiążąc sie z tym facetem może sobie najwyżej zafundować
          piekło, ale nie pomoże tym nikomu.
    • Gość: edka Re: trudny związek IP: 212.106.17.* 23.03.08, 21:05
      z własnego doświadczenia mogę doradzić ci tylko tyle - nie uleczysz
      go swoja miłością, dla alkoholika zawsze najważniejsze jest jedno -
      napić się! Jeśli sam nie dojrzeje do tego by się leczyć, ty nie
      możesz zrobić nic! strata czasu - Twojego! zrób coź lepiej dla
      siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka