Dodaj do ulubionych

duszę się w moim związku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:14
8 lat żyję z kimś kogo nie kocham. Czy warto poświęcać się aż tak bardzo dla
dziecka (uwielbia ojca). Boję się reakcji rodziny (zwłaszcza męża) i tego co
będzie się działo gdy postanowię go opóścić. Napiszcie jak wy przeżyliście
rozwody.
Obserwuj wątek
    • Gość: I Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:17
      Wydaje mi sie ze mam podobny problem,chociaz sa dni lepsze i gorsze,jak w
      kazdym zwiazku. Poczekaj jeszcze ...czas pokaze jaki jest wasz zwiazek.
    • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:19
      a ile Ty masz lat. Ja 29.
    • Gość: I Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:20
      30
    • Gość: I Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:25
      Wiesz mysle ze dla dobra dziecka ,poki jest male ,nie warto sie
      rozwodzic,rozwod bardzo wplynie na jego psychike i cale zycie psychiczno-
      emocjonalne.Chyba ze w waszym zwiazku jest bardzo zle, dochodzi do rekoczynow
      itp. wtedy dla dobra dziecka trzeba sie glebiej zastanowic. Pracuje z malymi
      dziecmi i dlatego wiem jak zachowuja sie dzieci, w ktorych domach sa konflikty.
    • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:38
      dziecko moje ma 8 lat. Do kiedy mam czekać. Myślę, że teraz coś tam by
      zrozumiała.
    • Gość: I Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:57
      To musi byc wylacznie twoja decyzja,czy nie da sie juz uratowac tego
      malzenstwa...Moze ktos sie wypowie na forum , kto jest juz po rozwodzie.
      • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:59
        tu chyba jest sama młodzież!!!!
    • Gość: Ania a on Cię kocha? IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.201.* 19.12.03, 11:10
      • Gość: DŻUMA Re: a on Cię kocha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:56
        właśnie , że tak. I to jest najgorsze. Czasem modlę się, żeby zakochał się w
        kimś innym. Wiem, że to głupie ale tak jest.
    • Gość: nika Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:06
      ja mam 31 lat, jestem w trakcie rpzwodu, z moim mężem nie widzialm sie juz trzy
      lata, nasze dziecko - 6 lat - nie pamięta taty, tyle, że ze zdjęć. Dziwne, ale
      tez boje sie rozwodu, spotkania, pytan , wkradania sie w intymnosć, zeby
      stwierdzić, ze faktycznie nastąpił "całkowity i nieodwracalny rozpad
      małżeństwa".
      jesli marzysz o tym, zeby on sie wkims zakochał, to faktycznie nie masz na co
      czekać. skladaj pozew, i tak upłynie sporo czasu, zanim sie uwolnisdz od
      niedobrego związku.
    • Gość: Magda Re: duszę się w moim związku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.03, 12:09
      Moja mama męczyła się z moim ojcem 17 lat. Zdecydowała sie na rozwód kiedy
      miałam 11 lat. wyszła za mąż kiedy miała 19 lat. zmarnowała sobie całą młodość
      będąc z moim ojcem. Wtedy rzadko widziałam ją wesołą. po rozwodzie odżyła
      nigdy nie widziałam jej bardziej szczęśliwej. teraz korzysta z utraconej
      młodości. nigdy nie miałam jej za złe że odeszła od mojego ojca. Dzieci widzą
      kiedy między rodzicami coś nie gra.
    • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:14
    • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:15
      Nie mam ochoty być ciągle nieszczęśliwa. Jak pomyślę o świętach to płakać mi
      się chce , bo nie lubię tego chaosu szczęścia, który wszędzie panuje.
      • Gość: Magda Re: duszę się w moim związku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.03, 12:25
        Zastanów sie czy to małżeństwo jest ci jeszcze w stanie coś dać. jeżeli nie to
        nie ma sensu ciągnąć czegoś czego już nie ma. Zmarnujesz sie. Jeżeli tak to
        może powinniście iść do poradni.rozmawiałaś już o tym z mężem??
        • Gość: dzuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:44
          nie ma czego ratować .Tu nawet też nie chodzi tylko o mnie. Ja marnuję życie
          jemu. powinien znaleźć kogoś kto go będzie kochał. Tylko właśnie boję się
          zrobić to OSTRE CIĘCIE. Dlatego też pytam kogoś kto to zastosował.
          • Gość: Magda Re: duszę się w moim związku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.03, 12:51
            Ja ci powiem tak:
            Moja mama pluje sobie w brode że nie odeszła od ojca wtedy gdy jeszcze była
            wystarczająco młoda by ułożyć sobie życie z kimś innym. nie zwlekaj i składaj
            pozew. jeżeli sie teraz nie zdecydujesz później może zabraknąć ci impulsu i
            bedziesz to ciągnąć w nieskończoność
          • walhala Re: duszę się w moim związku 02.01.04, 07:06
            Dzuma,jezeli go nie kochalas to po co sie z nim pierdolilas i masz do tego
            dziecko?.przez takie jak ty tylko dzieci cierpia.Tak to jest jak sie mysli
            lechtaczka a nie glowa.Na drugi raz sie zastanow co robisz,albo zabezpiecz sie
            dobrze.
    • Gość: nika Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:41
      dżuma, ja tez dostaję szajby jak pomyśle o swietach - wszyscy są szczesliwi.
      moze spotkamy sie na necie, kiedy reszta bedzie sie vdlawic oscią z karpia?
      trzymaj sie ciepło, niedługo prymulki, a to znaczy, ze wiosna tuż
      • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:58
        nie ma sprawy e święta pogadamy.
    • Gość: Iza Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:55
      Napisz co postanowilas..
      • Gość: DŻUMA Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 15:25
        IZO ja już postanowiłam.W przyszłym roku na wiosnę... to będzie maj -moje
        urodziny
        • Gość: nika Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 16:36
          złóż już teraz , nie czekaj
    • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 16:46
      narazie nie mogę. Do tego czasu muszę wszystkie sprawy pozałatwiać, których
      potem już nie będę mogła załatwić sama (m,in. chodzi o spłatę kredytu i tp.)Są
      rzeczy, które muszę zrobić jeszcze pói jesteśmy rzem, bo później mogę nie
      otrzymać od mojego męża pomocy a sama mogę nie dać sobie rady. To nie jest
      wyrachowanie ale troska. Muszę się po prostu przygotować do tego dobrze a to
      dlatego , że bardzo się boję. Mam obiecaną podwyżkę i czekam- nie ukrywam, że
      ograniczą się znacznie moje finanse i tak dalej............
    • Gość: Iza Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:03
      Najwazniejsze zebys w tych trudnych chwilach nie byla sama, masz wsparcie w
      rodzinie, bedzie ci latwiej.Mysle ze rozwod to jest bardzo ciezkie przezycie.
    • Gość: gy Re: duszę się w moim związku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:25
      moi rodzice rozwiedli się gdy miałam 16 lat. żałuję ze nie wcześniej. przez
      pare dobrych lat starali się ratowac to "dla mnie". a ja w domu czulam się
      okropnie. caly czas wiedzialam ze cos jest nie tak, wyczuwałam napięcie między
      nimi. wspólny, niedzielny obiad był dla mnie koszmarem, nie wiedzialam o czym
      rozmawiac, co powiedziec, jak się zachować. brakowało mi bezpieczenstwa i
      ciepła. byłam troche starsza od Twojego dziecka, pewnie więcej rozumiałam. ale
      też niewiele. wtedy wydawało mi się, że rozwody zdarzają sie tylko w filmach,
      ze mam normalną, szcześliwą rodzinę. a jednak cos nie grało. zaczęły się
      awantury, poznalam prawdę i zapragnęłam żeby to się skonczyło. ale bałam się o
      tym mowić. męczyłam się przez cały kolejny rok, oni także. teraz mieszkam z
      mamą, tate widze raz, dwa razy w tygodniu. i jest świetnie. oboje prowadzą nowe
      życie. chyba są szczęśliwsi.
      napisałas ze boisz się reakcji rodziny. niestety w moim przypadku takie obawy
      byłyby sluszne. narosły konflikty. ale coś za coś...

      nie bądz z nim "dla dziecka". ono nie będzie szczęśliwe widząc twoje
      nieszczęście. a wierz mi, to się czuje...

      pozdrawiam
    • Gość: nika Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 10:57
      hej, dżuma, jestes na gg? podaje ci mój numer, jakby co do czego: 2286192
      mozemy pogadac bez świadków
      ja czekam w tej chwili na pismo z kancelarii ile mam wnieść oopłaty
      początkowej, pozdro
      • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 11:59
        NIKA nie ma sprawy pogadamy na gg. Ale wieczorem, bo teraz wiesz porządki,
        gotowanie i ta cała szajba świąteczna a poza tym nie jestem sama i są
        świadkowie...........Pozdrowienia
    • Gość: kicia Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 11:34
    • Gość: kicia Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 11:36
      nie mecz sie on wes dzieciaka i nara
    • Gość: nika Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:16
      dżuma, ja jestem na necie w pracy, czasami do 9 - 10n wieczore,, niestety nie
      mam kompa w domu, :( trzymaj sie
    • Gość: azjap Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:28
      pamiętaj o sobie, szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko
    • Gość: a*** Re: duszę się w moim związku IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.04, 17:56
      Daj sobie prawo do szczęścia. Jeśli Twoje dziecko uwielbia ojca to rozwód
      niczego tu nie zmieni. Jesli małżonek jest dorosły, nie dopuści do tego aby
      dziecko cierpiało. To nic złego że nie możesz na swojego męża patrzec-tylko
      krowa nie zmienia poglądów. A rodzina się nie przejmuj. Kochający ludzie
      powinni wspierac. Jeśli się od Ciebie odsuną to olej ich. Sami przylezą. Znam
      to doskonale. Rozwiodłam się 2 lata temu. Akurat w momencie kiedy: wywalili
      mnie z pracy, wzięłam 20 tys kredytu, nie miałam żadnych pieniędzy a do tego 3
      letnie dziecko.Zamieszkałam u rodziców. tez nie można ich określić jako
      zamożnych. Teraz, dzięki temu że wierzę w siebie, mam znakomitą pracę,
      świetnego, odpowiedzialnego faceta, dziecko jest radosne i szczęśliwe. To co
      mam zawdzięczam wyłącznie sobie. Głowa do góry! Nie święci granki lepią. A1
      Rozwód to pryszcz. Formalność. najgorsze jest układanie własnego życia w
      pojedynkę. Dasz radę!! TRZYMAM KCIUKI
      • Gość: dżuma Re: duszę się w moim związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 22:42
        dziekuję za słowa otuchy. Właśnie takich mi teraz trzeba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka