Dodaj do ulubionych

tzw. remont na czarno

28.09.09, 10:50
W naszej wspólnocie zaczęto remont dachu. Wcześniej nie zostaliśmy o
tym poinformowani przez zarządcę. Robotnicy przyszli i zaczęli
pracę. Remont ten ma dość sporo kosztować i na dodatek jest to tzw.
remont na czarno, bez żadnej umowy. Czyli, gdyby został źle wykonany
albo coś się działo nie mamy żadnej gwarancji i musimy płacić od
nowa za naprawę. Gdzie to można zgłosić, kto może
sprawdzić ''umowę'' i inne dokumenty np. faktury. Wolelibyśmy nie
wzywać policji.
Obserwuj wątek
    • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 11:07
      A ldaczego masz płacić za remont wykonywany na czarno?
      • sumilla Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 11:25
        Zarządca zapłacił już zaliczkę z naszego funduszu remontowego.
        Dalsze koszty też pewnie pokryje w ten sposób.
        • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 11:35
          To po co płacicie na fundusz remontowy gdy nie macie wpływu na co
          jest wydawany?

          Czy zarządca jest upowazniony do wydawania z niego pieniędzy?
          • sumilla Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 11:48
            Do tej pory sami decydowaliśmy co robimy z pieniędzmi. Sami w tym
            sensie, że było głosowanie i uchwała. Pieniędzmi mógł dysponować
            zarządzca ale tylko razem z członkiem zarządu i oczywiście na cele
            ujęte w uchwale. Parę miesięcy temu zarządca wpadł na pomysł, żeby
            go upoważnić do określonej kwoty miesięcznie, którą może pobrać z
            konta sam, na nieprzewidziane wypadki. Nie mieliśmy z nim dotąd
            problemów więc wspólnota uchwaliła, że może taką kwotę pobrać (2000
            zł) Teraz okazuje się że to był błąd. Na pewno zmienimy uchwałę ale
            co z rozoczętym remontem?
            • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 12:30
              Remont kosztuje chyba więcej niz 2 tys. PLN i nie należy do grupy
              nieprzewidywalnych wydatków.

              Zarządca wpadł na pomysł wy mu szybko przytaknęłiście i macie teraz
              rezultat. Bardzo prosty chwyt stosowany w wielu wspólnotach.

              Ale tu obok zarządcy pojawia się zarząd.
              Niech zgadnę. Zarząd samodzielnie wybrał zarządcę bo tłumaczył, że
              ma do tego pełne prawo. Zarządca teraz trzęsie wami właścicielami
              jak chce i mówi, że ma pełne prawo bo go wybrał zarząd, a teraz on
              działa w imieniu wspolnoty mieszkaniowej. Nie pisz, że problemów
              nie było bo problemy dopiero teraz zauważyliście, gdy zarządca
              zaczął posówać się do zuchwałości.
              • sumilla Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 12:51
                Było mniej więcej tak jak piszesz. Zarząd polecił nam zarządcę i my
                się zgodziliśmy. Większość z nas nie ma pojęcia o formalnościach
                związanych z prowadzeniem wspólnoty. Tylko, że do tej pory ( a
                zarządca jest jakieś 2 lata) wszystko było w porządku. Działania
                zarządcy były racjonalne. Teraz mu ''odbiło''? Stwierdził, że remont
                jest konieczny, bo dach w jednym miejscu przecieka. Nie przeciekał -
                sprawdziliśmy. Poza tym remont był niedawno i wszystko było dobrze.
                Mamy wszystkie dokumenty i gwarancje wykonawcy. Teraz, dzięki
                zarządcy mamy rozgrzebany cały dach nie wiadomo przez kogo. Gdyby
                coś było nie tak poprzednia firma naprawiła by dach w ramach
                gwarancji.
                • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 12:57
                  > Było mniej więcej tak jak piszesz. Zarząd polecił nam zarządcę i
                  > my się zgodziliśmy

                  Napisz mi jeszcze bo to jest niesłychanie istotne dla sprawy.

                  Na czym polegało to polecenie i zgoda. Czy to oznacza, że
                  poinformowano was o podpisaniu umowy z zarządcą, a wy przyjęliście
                  to do wiadomosci, czy była jakas uchwała w tej sprawie?
                  • sumilla Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 13:10
                    Najpierw zarząd podpisał umowę na okres próbny z zarządcą (3 msc),
                    potem, po 3 miesiącach przedłużył mu umowę.Miała być uchwała w tej
                    sprawie ale uchwały do tej pory nie ma.
                    • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 13:28
                      Po prostu jesteście robieni w konia przez grupke interesów zarząd-
                      zarządca. Ciekawe jaka prowizję miesięczną dostaje zarząd.

                      Ze swej strony proponuję wyrzucić zarząd i zarządcę. Jeżeli tego
                      nie zrobicie to wkrótce przekonasz się, że to co teraz to tuylko
                      skromny początek. Zostaniecie dokładnie oskubani.
                      Ale to wasza wola.

                      Od zarządcy jeżeli spowodował utratę gwarancji i wykonywanie prac,
                      które mogły byc objete gwarancją mozna dochodzić roszczeń na
                      drodze cywilnej.

                      Z drugiej strony jeżeli właściciele sa tak potulni i łatwowierni to
                      nie należy się dziwić. To tak jak ci, którzy skarżą się jak to
                      banki i inne instytucje ich oszukały. Jak sie drąży temat to
                      okazuje się że mają zwyczaj podpisywać wszystko co im sie
                      podepchnie pod nos.

                      • sumilla Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 14:42
                        Z tego co piszesz, to wyszliśmy na niezłych "baranów". Na szczęście
                        jesteśmy w stanie się dogadać co do odwołania zarządu. Ale co zrobić
                        z obecnym remontem? Płacić czy nie?
                        • uowl Re: tzw. remont na czarno 28.09.09, 15:02
                          Jak pisałem.
                          jeżeli remont był niepotrzebny bo np. obowiązywała gwarancja
                          poprosić o zwrot pieniędzy i ewentualne finansowanie prac które
                          mogły byc objęte utracona gwarancją.

                          W przypadku braku zgody nalezy z roszczeniami udać się do sądu
                          cywilnego.

                          Acha, jeżeli ten pseudozarządca nie był upoważniony do rozpoczęcia
                          remontu to oczywiscie nie płacić. Wykonawca jeżeli poniósł przez to
                          straty gdyż zarządca błednie go wprowadził co do posiadanych
                          pełnomocnictw powinien również zażądać zwrotu poniesionych nakładów
                          i wyrównania strat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka