Dodaj do ulubionych

glosny sasiad

09.03.04, 09:28
moim problemem jest sasiad sluchajacy swojego telewizora na maxa.
NIedawno wprowadzilam sie do swojego wymarzonego mieszkania. Budynek ten
nalezy do wspolnoty mieszkaniowej. Dlugo remontowane, upragnione mieszkanie
wreszcie zostalo przez nas zasiedlone i nagle pierwsza noc a tu potworny
halas z mieszkania nade mna. Nie wspomne juz , ze bylo okolo 23:00 kiedy to
moglam slyszec kazde slowo wypowiadane przez Kube Wojewodzkiego w telewizorze
sasiada. Kolejne dni, przepraszam noce - to samo a na domiar zlego pod
sasiada telewizorem mam sypialnie. Co robic? Pewnie prosby nie pomoga. Z
tego co zdazylam sie dowedziec to starszy czlowiek, pewnie niedoslyszacy, ale
i byly wojskowy. Jestem przyznam szczerze zalamana bo jak tak mozna
psychicznie maltretowac sasiadow i to w icgh wlasnym mieszkaniu? Czy jest
jakis sposob na taka sytuacje?

Pozdrawiam
M
Obserwuj wątek
    • pyckal Re: glosny sasiad 09.03.04, 22:38
      a w morde go
      i butem
      i butem
      i butem
      • asam11 Re: glosny sasiad 10.03.04, 18:04
        pyckal napisał:

        > a w morde go
        > i butem
        > i butem
        > i butem

        Czy `pyckal to Ekspert?
        • slawcio.xww Re: glosny sasiad 10.03.04, 23:08
          A moze by tak zadzwonic na policje??? Z tego co mi wiadomo po 22.00 mamy do
          czynienia z cisza nocna... Chopoki pare razy przyjada i ucisza dziadka...
          A jak to nie pomoze - zawsze mozna skierowac sprawe do sadu o zaklucanie ciszy
          nocnej... Ale - w pierwszej kolejnosci porozmawialbym z dziadkiem zeby dal
          sobie na wyciszenie. jak to nie przyniesie zadnego skutku - patrz powyzej.

          Pozdro!
          Sl@w.
    • ali_cja1 Re: glosny sasiad 11.03.04, 13:47
      Witam serdecznie,
      Może ten starszy człowiek poprzednio mieszkał w domku jednorodzinnym i nie
      pomyślał, że w budownictwie wielorodzinnym istnieją pewne ograniczenia. Jeśli
      nie robi tego złośliwie to myślę, że rozmowa pomoże. Rozwiązaniem są słuchawki.
      Jeśli kogoś stać to najlepiej kupić bezprzewodowe, radiowe ( koszt ok. 300zł).W
      przypadku złośliwości czynionych przez starszego pana nie pozostanie nic innego
      jak wołanie stróżów prawa.
      Pozdrawiam i życzę polubownego rozwiązania sprawy.
      Ala
    • wroc.aga Re: glosny sasiad 12.03.04, 00:24
      Jestem w podobnej sytuacji: od kilku miesięcy w końcu "na swoim", a
      właściwie "na bankowym". Miałam nadzieję, że po akademikach to będzie REWELACJA
      I OAZA SPOKOJU. Byłaby, gdyby nie sąsiad z dołu- tak, tak z dołu też słychać.
      Po kilku nocach, kiedy spaliśmy w przerwach reklam- zauważyłaś, że te cholerne
      reklamy są sporo głośniej?- poszłam poprosić. Potem jeszcze kilka razy, ale w
      końcu powiedziałam dość. Poszłam do dzielnicowego, bo było mi głupio wzywać
      policję w nocy "tylko" do telewizora (mam tą głupią świadomość, że gdzieś może
      ich wtedy zabraknąć). Teraz w nocy jest ciszej (Boże, mam nadzieję, że nie
      zapeszę!?). Dzielnicowy powiedział, że po 22:00 to ich działka, a jeśli hałasy
      są przed 22 to tylko interwencja w spółdzielni. Teraz w nocy jest ciszej (Boże,
      mam nadzieję, że nie zapeszę!?).
      Życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka