marastock
09.03.04, 09:28
moim problemem jest sasiad sluchajacy swojego telewizora na maxa.
NIedawno wprowadzilam sie do swojego wymarzonego mieszkania. Budynek ten
nalezy do wspolnoty mieszkaniowej. Dlugo remontowane, upragnione mieszkanie
wreszcie zostalo przez nas zasiedlone i nagle pierwsza noc a tu potworny
halas z mieszkania nade mna. Nie wspomne juz , ze bylo okolo 23:00 kiedy to
moglam slyszec kazde slowo wypowiadane przez Kube Wojewodzkiego w telewizorze
sasiada. Kolejne dni, przepraszam noce - to samo a na domiar zlego pod
sasiada telewizorem mam sypialnie. Co robic? Pewnie prosby nie pomoga. Z
tego co zdazylam sie dowedziec to starszy czlowiek, pewnie niedoslyszacy, ale
i byly wojskowy. Jestem przyznam szczerze zalamana bo jak tak mozna
psychicznie maltretowac sasiadow i to w icgh wlasnym mieszkaniu? Czy jest
jakis sposob na taka sytuacje?
Pozdrawiam
M