Dodaj do ulubionych

licencja do kosza???

18.05.04, 23:41
Witam wszystkich
Mam pytanko : Czy do wykonywania czynności admnistratora (został wybrany
zarząd który zatrudnił admnistratora) wymagana jest licencja (administrator
nie jest członkiem naszej wspólnoty)? Jeśli tak to:
1)jakie przepisy to określają ,
2)jak ukarać osobę wykonującą czynności bez odpowiednich uprawnień - do kogo
zgłosić ten fakt
Jeśli nie jest potrzebna w przypadku jakich czynności przestaje się być
administratorem , a wykonuje funkcję zarządczą ?
W moim mieście (małym 80 tyś) generalnie nikt z administratorów wspólnot
(wszędzie są zarządy wybrane z pośród mieszkańców) nie posiada
licencji .Powstaje pytanie na "kiego grzyba" te licencje skoro i tak ich nikt
nie potrzebuje żeby działać na rynku wspólnot?????
Obserwuj wątek
    • kaja99 Re: licencja do kosza??? 18.05.04, 23:54
      piokul2 napisał:

      > licencji .Powstaje pytanie na "kiego grzyba" te licencje skoro i tak ich nikt
      > nie potrzebuje żeby działać na rynku wspólnot?????

      Po to, aby:
      1. ktoś mógł na tym nieźle zarabiać (szkolenia, egzaminy)
      2. właściciel miał wybór pomiedzy fachowcem (teoretycznie) a dyletantem
      (teoretycznie), podobnie jak wybiera np. naczyciela języka angielskiego
      (filolog z dyplomem czy niekoniecznie?) lub elektryka (z uprawnieniami czy może
      znajomego "złotą rączkę"?)
      3. mieć pewność (?), że osoba zawodowo trudniąca się zarządzaniem posiada
      stosowne przeszkolenie (bo kwalifikacje to chyba za duże słowo)
      • dozorca1 Re: licencja do kosza??? 19.05.04, 07:27

        > Po to, aby:
        > 1. ktoś mógł na tym nieźle zarabiać (szkolenia, egzaminy)
        > 2. właściciel miał wybór pomiedzy fachowcem (teoretycznie) a dyletantem
        > (teoretycznie), podobnie jak wybiera np. naczyciela języka angielskiego
        > (filolog z dyplomem czy niekoniecznie?) lub elektryka (z uprawnieniami czy
        może
        >
        > znajomego "złotą rączkę"?)
        > 3. mieć pewność (?), że osoba zawodowo trudniąca się zarządzaniem posiada
        > stosowne przeszkolenie (bo kwalifikacje to chyba za duże słowo)



        Święta racja. Dlaczego nie zostawić wspólnocie swobody wyboru: czy chce
        człowieka z papierem, czy bez.
        • piokul2 Re: licencja do kosza??? 19.05.04, 22:19
          To po co było wydawać kasę na szkolenia,egzaminy itd.? Trzeba było pozostać
          przy swoich kwalifikacjach,kasować za administrację ciutkę mniej i śmiać się z
          tych co te przepisy uchwalili i z tych co je wykonują i w pocie
          czoła "doskonalą" swoje umiejętności na kursach organizowanych przez
          stowarzyszenia za ciężką kasę..
          Zastanawiam się dlaczego jeszcze jest to tolerowane ? Czy licencjonowani
          zarządcy nie powinni "lobbować" poprzez stowarzyszenia aby ukrucić
          działalność "administratorów".Przecież bez prawa jazdy samochodu nie wolno
          prowadzić ,a odnosząc to do sytuacji zarządców wychodzi na to że jest to wręcz
          wskazane!!!!!!!!!!!!!!!!
          • seew Re: licencja do kosza??? 20.05.04, 01:18
            rada adwokacka uzasadnia koncesjonowanie zawodu "jakością usług" i "fachową
            obsługą" a przecież wiadomo o co chodzi. Podobnie u zarządców: argumnety tego
            typu śmieszą mając na uwadze stan rynku zarządzania nieruchomościami:
            1. Ilu z obecnych ok 14 tys, zarządców to zarządcy "rzutem na taśmę" bez
            egzaminów?
            2. Ilu licencjonowanych zarządców pracuje średnio w spółkach zarządczych?
            Zazwyczaj hest to prezes i może członkowie zarządu. Pozostały personel często
            nie ma wykształcenia średniego a i tak są administratorami poszczegółnych
            współnot. Przekłada się to oczywiście na jakość i kulturę.
            3. Jeśli wybrany jest zarzą właścicielski, który podejmuje decyzje i dysponuje
            pieniędzmi to "po kiego grzyba" administrator z licencją? Do sprzątania? Do
            drobnych napraw? Administracja bieżąca i tak sprowadza się najczęsciej (wobec
            zasobności portfeli właścicieli) do bieżącego opłacania za nich rachunków- i
            tyle.
            4. Wspólnoty jak najbardziej powinny mieć prawo wybory kogo chcą "z papierem
            czy bez". Licencje powinny istnieć nie jako przymus, ale jako dowód standartu
            usług poszczególnych zarządców. Rzeczy jakie wyprawiają często- niestety- a nie
            czasami- "licencjonowani" dowodzi, że dysponują "licencją na zabieranie" kasy t
            tylko taką.
            • abcd17 Re: licencja do kosza??? 20.05.04, 13:23
              seew napisał:

              > rada adwokacka uzasadnia koncesjonowanie zawodu "jakością usług" i "fachową
              > obsługą" a przecież wiadomo o co chodzi. Podobnie u zarządców: argumnety tego
              > typu śmieszą mając na uwadze stan rynku zarządzania nieruchomościami:
              > 1. Ilu z obecnych ok 14 tys, zarządców to zarządcy "rzutem na taśmę" bez
              > egzaminów?

              Sporo. Można mieć również sporo zarzutów do zarządców, którzy licencji nie
              dostali za emeryturę ale za udział w półrocznych "warsztatach" na których
              zdobywali doświadczenie za ok. 3000 zł opłaty za warsztaty :).

              > 2. Ilu licencjonowanych zarządców pracuje średnio w spółkach zarządczych?
              > Zazwyczaj hest to prezes i może członkowie zarządu. Pozostały personel często
              > nie ma wykształcenia średniego a i tak są administratorami poszczegółnych
              > współnot. Przekłada się to oczywiście na jakość i kulturę.

              Trochę w tym racji jest, ale sedno w tym, że za firmę odpowiada nie
              administrator lecz jej prezes. Jeżeli pozwiecie firmę za błędy to ważnym
              zabezpieczeniem dla wspólnoty jest ubezpieczenie które musi posiadać osoba z
              licencją lub firma zarządzająca. Prezes ponadto odpowiada za kulturę w firmie.
              Nie zdarza się często by w firmie byli sami prezesi :)

              > 3. Jeśli wybrany jest zarzą właścicielski, który podejmuje decyzje i
              dysponuje
              > pieniędzmi to "po kiego grzyba" administrator z licencją?

              Istnienie zarządu właścicielskiego we wspólnocie to czesto fikcja,
              administrator powinien wspomóc wspólnotę swoim profesjonalizmem.

              Do sprzątania? Do
              > drobnych napraw? Administracja bieżąca i tak sprowadza się najczęsciej (wobec
              > zasobności portfeli właścicieli) do bieżącego opłacania za nich rachunków- i
              > tyle.

              To zależy jaką umowę zawrzecie z administratorem. Można tam upchnąć znacznie
              więcej niż to co napisano powyżej.

              > 4. Wspólnoty jak najbardziej powinny mieć prawo wybory kogo chcą "z papierem
              > czy bez". Licencje powinny istnieć nie jako przymus, ale jako dowód standartu
              > usług poszczególnych zarządców. Rzeczy jakie wyprawiają często- niestety- a
              nie
              >
              > czasami- "licencjonowani" dowodzi, że dysponują "licencją na zabieranie" kasy
              t
              >
              > tylko taką.

              To smutna prawda.
              • piokul2 Re: licencja do kosza??? 20.05.04, 19:55
                wszystko pięknie.może i profesjonalizm jest najważniejszy , ale z moich
                obserwacji jednak wynika ,że ma być tanio ,tylko to interesuje mieszkańców w
                dzisiejszych czasach.Tanio oznacza bez licencji ubezpieczenia i nawet tego
                półrocznego kursu wraz z warsztatami o dokształcaniu mowy nie ma.
                Zaządy wlaścicieli troszczą sie tylko o to aby było czysto ładnie i
                TANIO,często (prawie zawsze u mnie)zapominając o przeglądach i działaniu w
                zgodzie z ustawą, a osoby z licencjami uważają za tych którzy wydziwiają i chcą
                zdzierać kasę.Wystarczy "Gazeta prawna" i Wiadomości (do wyboru TVP lub TVN :).
                Odnosząc się do licencji nadanych z mianowania - uważam że lepiej takie niż
                żadne-jest przynajmniej do kogo złożyć skargę,pociągnąć winowajcę za d...,a bez
                licencji? cóż pozostaje tylko mieć za złe niewystarczający profesjonalizm
                przedsiębiorczego obywatela który wymyślił sobie ,że zostanie administratorem!
                • krzysia76 Re: licencja do kosza??? 20.05.04, 22:47
                  popieram opinię przedmówcy; brutalna rzeczywistość jest własnie taka : "ma być
                  tanio ,tylko to interesuje mieszkańców (...)Zarządy właścicieli troszczą sięe
                  tylko o to aby było czysto ładnie i TANIO, często (prawie zawsze u mnie)
                  zapominając o przeglądach i działaniu w zgodzie z ustawą" - u mnie jest tak
                  samo ;
                  Jednak w drugiej kwestii mam odmienne zdanie i doświadczenia ;
                  piokul2 napisał: "jest przynajmniej do kogo złożyć skargę,pociągnąć winowajcę
                  za d...,a bez licencji? cóż pozostaje..."
                  a do kogóż chciałby się Pan skarżyć? my skarżylismy sie juz do KOZ przy
                  ministerstwie...nie łudźcie się że ONI coś pomogą;zawsze i wciąż chronione są
                  interesy zarządcy, a właściciela (szczególnie pojedynczego) zostawia sie samemu
                  sobie ; zarządca obojętnie czy z licencją czy bez jeśli jest wystarczająco
                  cwany i obrotny a jeszcze przypadkiem zna tzw. psychologię tłumu to zrobi co
                  zechce; jesli właściciele nie będą czuli się właścicielami to nic dobrego nie
                  wyniknie; musi być przede wszystkim wyższa świadomość właścicielska, bez tego
                  ani rusz; najbardziej przykre w tej całej sytuacji jest to że w większości
                  wspólnot trafiają się tylko pojedynczy właściciele którzy chcą sie wgryźć w
                  sprawy wspólnotowe, a wiadomo że jeden nie może właściwie nic.
                  Jeśli właściciele - członkowie wspólnot mieszkaniowych nie zaczną dbać sami o
                  swoje sprawy to nie ma co się łudzić, że zadba o nich ktoś inny, obojętnie czy
                  to KOZ, czy zarządca z licencją czy bez licencji.
                  pozdrawiam

                  krzysia
                  • abcd17 Re: licencja do kosza??? 22.05.04, 21:13
                    krzysia76 napisała:

                    > popieram opinię przedmówcy; brutalna rzeczywistość jest własnie taka : "ma
                    być
                    > tanio ,tylko to interesuje mieszkańców (...)

                    Tak już dziś jest, że klient wymaga więcej za mniej.
                    Trudno mu się dziwić, na rynku zarządców mamy konkurencję.

                    ...
                    Pozdrawiam - mt
    • gstumpf Re: licencja do kosza??? 25.05.04, 22:34
      Witam!
      Jestem lic zarządcai prowadze multiagencje ubezpieczeniową, więc podam pewien
      argument ubezpieczeniowy.
      Osoba nie posiadająca licencji nie może posiadać oc zarządcy nieruchomości, a
      jeżeli się ubezpieczyła, to może sobie z polisy zrobic samolocik. Rozp. Min Fin
      w psrawie obowiązkowego oc zarządcy mówi wyraźnie, że nie sa objete
      ubezpieczeniem szkody spowodowane przez osoby działające bez lub po pozbawieniu
      licencji. Zatem wspolnota w przypadku wyrządznia szkody przez
      nielicencjonowanego "zarządcę" może sie tylko procesować, a i tak może jej być
      postawiony zarzut rażącego niedbalstwa w wyborze i powodować roszczenie również
      w stosunku do zarzadu wspolnoty. sytuacja może być bardzo poważna w
      przypadkugdy szkoda bedzie na zdrowiu i życiu, gdyz wtedy w swoje ręce sprawe
      weźmie prokuratura.
      ponadto, jeżeli ustawa precyzuje czynności jakie składaja sie na zarządzanie,
      to mozna sobie nazywac umowę jak kto chce, ale decyduje treść umowy (zakres
      czynności). Znam przypadek gdzie zarządca złozył sprawę do sadu o nieuczciwa
      konkurencję, a dodatkowo doniesienie do prokuratury na "nielicencjonowanego
      zarzadcę"
      Grzesiek Stumpf (gstumpf@wp.pl)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka