agnieszkam7
26.03.12, 15:13
Mieszkam w nowym, dwuletnim budynku. Budynek ma kształt U, wewnątrz jest patio. Pas patio przylegający do budynku jest podzielony na małe trawniczki przydzielone mieszkaniom na parterze. Trawniczki oddzielone są od reszty patio ogrodzeniem zrobionym z rachitycznych, modułowych płotów. Pora je malować, bo blakną i nie chciałabym, żeby zaczęły się sypać.
Zagadnęłam administrację, że trzeba ogrodzenie malować i może - przynajmniej od strony patio pomalowała administracja. Chodzi o to, żeby wszystkie części płotu pomalować na jeden i ten sam kolor. Boje się, że nie każdy mieszkaniec posiadający trawniczek będzie chętny do malowania, a jeśli już, to z całą pewnością nie będzie to ten sam kolor. Zrobi się Pekin z innym kolorem co parę metrów. Administracja twierdzi, że płoty należą do mieszkańców i nie ma możliwości pomalowania ich na koszt wspólnoty, bo płoty należą do poszczególnych mieszkańców. Natomiast na mozaikę kolorów przeplataną rozpadającymi się elementami (jeśli ich właściciel nie pomaluje), wszyscy będziemy patrzeć i zęby nas będą boleć.
Czy jest szansa coś na to poradzić? Jest jakiś przepis/prawo, którym mogę się w rozmowie z zarządcą podeprzeć? Będę wdzięczna za radę :)