Dodaj do ulubionych

Wyciek gazu, kto pokrywa koszty

29.11.12, 14:06
Witam,
w mieszkaniu w którym mieszkam stwierdzono wyciek gazu, zadzwoniłem więc do wspólnoty i tam poinformowano mnie że usterkę muszę naprawić we własnym zakresie. Mieszkanie nie jest wykupione na własność więc wydaje mi się że to wspólnota powinna zajmować się takimi usterkami. Czy jestem w błędzie? Czy faktycznie sam muszę wszystko naprawiać w nie swoim mieszkaniu? Zostałem poinformowany że gaz zostanie odłączony jeśli nie naprawię usterki.

Dodam jeszcze że kontrola szczelności gazu była w marcu i była wykonana nie rzetelnie gdyż w miejscach w których gaz uchodzi nie były sprawdzane.
Obserwuj wątek
    • barka01 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 29.11.12, 14:37
      >wydaje mi się że to wspólnota po
      > winna zajmować się takimi usterkami.

      Masz rację.Wydaj ci się!
      Takimi usterkami powinien zająć się właściciel mieszkania.
      Jeśli wynajmujesz, to najmujący( np.gmina), chyba że w umowie najmu postanowiono inaczej.
      Zazwyczaj, za to co za licznikiem odpowiada właściciel lokalu.
      • haneczka_wm Umowa 29.11.12, 15:06
        barka01 napisała:
        > Takimi usterkami powinien zająć się właściciel mieszkania.

        Nooo... nie wiem, czy masz rację. Wszystko zależy od umowy zawartej między właścicielem a najemcą lokalu.

        • wiseman1 Re: Umowa 01.12.12, 12:55
          haneczka_wm napisała:

          > Nooo... nie wiem, czy masz rację. Wszystko zależy od umowy zawartej między właś
          > cicielem a najemcą lokalu.

          Zanim sie kogos skrytykuje za wypowiedz, sugeruje przeczytac wiecej niz dwa pierwsze zdania jego wypowiedzi.
          Juz w trzecim zdaniu napisal on bowiem ze:

          "Jeśli wynajmujesz, to najmujący( np.gmina), chyba że w umowie najmu postanowiono inaczej."
          • haneczka_wm Re: Umowa 03.12.12, 23:07
            wiseman1 napisał:
            > Zanim sie kogos skrytykuje za wypowiedz, sugeruje przeczytac wiecej niz dwa pie
            > rwsze zdania jego wypowiedzi.

            Nie wiem w którym miejscu dostrzegłeś krytykę z mojej strony.
            Mam wrażenie, że nie odróżniasz jej od wątpliwości. To chyba kwestia nastawienia - w tym wypadku negatywnego, a więc skwapliwie wziąłeś się za krytykę tego co napisłam.
            Jeśli sprawiłam Ci tym ogromną przyjemność, to w zasadzie tłumaczy sens mojej wypowiedzi właśnie w takim kształcie.

            Czasem rzeczywiście nie mam czasu i możliwości przeczytać wszystkiego zbyt uważnie. Jestem tylko człowiekiem, więc ze zmęczenia czegoś nie dostrzec.
            Jednak wydaje mi się, że nie napisałam nic złego, a patrząc bardziej przychylnie moża by było stwierdzić, iż w jakimś stopniu potwierdziłam wcześniejszą wypowiedź.
            Umowy mogą być przecież różne...
            • wiseman1 Re: Umowa 05.12.12, 02:05
              haneczka_wm napisała:

              > wiseman1 napisał:
              > > Zanim sie kogos skrytykuje za wypowiedz, sugeruje przeczytac wiecej niz dwa
              > > pierwsze zdania jego wypowiedzi.
              >
              > Nie wiem w którym miejscu dostrzegłeś krytykę z mojej strony.
              > Mam wrażenie, że nie odróżniasz jej od wątpliwości. To chyba kwestia nastawieni
              > a - w tym wypadku negatywnego, a więc skwapliwie wziąłeś się za krytykę tego co
              > napisłam.

              Nie wiem w którym miejscu dostrzegłaś krytykę z mojej strony.
              Mam wrażenie, że nie odróżniasz jej od sugestii. To chyba kwestia nastawienia - w tym wypadku negatywnego.
              • haneczka_wm Wyciek racji 05.12.12, 10:13
                wiseman1 napisał:
                > Nie wiem w którym miejscu dostrzegłaś krytykę z mojej strony.
                > Mam wrażenie, że nie odróżniasz jej od sugestii. To chyba kwestia nastawienia -
                > w tym wypadku negatywnego.

                Dostrzegłam krytyczną ocenę, ponieważ brzmiało to dokładnie tak:
                wiseman1 napisał:
                > Zanim sie kogos skrytykuje za wypowiedz, sugeruje przeczytac
                > wiecej niz dwa pierwsze zdania jego wypowiedzi.

                Wydaje się, że zdecydowanie zająłeś i wyraźnie określiłeś swoje stanowisko dotyczące odbioru tego, co napisałam wcześniej.
                Masz jakieś wątpliwości? Więc... nie snuj mi więcej bajek o swoich wrażeniach.
                • wiseman1 Re: Wyciek racji 05.12.12, 13:37
                  haneczka_wm napisała:

                  > nie snuj mi więcej bajek o swoich wrażeniach.
                  Widze ze rozmawiam z osoba ktora nie potrafi sie przyznac ze popelnila blad a swoje przywary widzi u innych i sie tym podnieca.
                  • haneczka_wm Re: Wyciek racji 06.12.12, 12:33
                    wiseman1 napisał:
                    > Widze ze rozmawiam z osoba ktora nie potrafi sie przyznac ze popelnila blad a s
                    > woje przywary widzi u innych i sie tym podnieca.

                    Panie wiseman1, to straszne co Pan pisze.
                    Widzę, że męczę Pana jak rasowa Czarownica, ale... zanim rozpali Pan stos, proszę mi wyjaśnić gdzie popełniłam błąd.
                    Nie mogę płonąć w niewiedzy.
                    • wiseman1 Re: Wyciek racji 06.12.12, 13:12
                      plonk
                      • haneczka_wm Re: Wyciek racji 07.12.12, 12:43
                        wiseman1 napisał:
                        > plonk

                        To już jest wyrok? :(
                        A może to miało być: płoń (jeszcze próba ognia) lub plumk (próba wody)?
                        wisman1 Ty jesteś Światłem, Prawdą i Sprawiedliwością i tak bez zastanowienia każesz mi spłonąć?
                        • czajnik5 Re: Wyciek racji 07.12.12, 20:24
                          haneczka_wm napisała:

                          > wiseman1 napisał:
                          > > plonk
                          >
                          > To już jest wyrok? :(
                          > A może to miało być: płoń (jeszcze próba ognia) lub plumk (próba wody)?
                          > wisman1 Ty jesteś Światłem, Prawdą i Sprawiedliwością i tak bez zastanow
                          > ienia każesz mi spłonąć?

                          Haniu_wm, zaciekawiło mnie to. Znalazłem coś takiego:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Plonk
                          Pozdrawiam.

                          P.S. Może tak byśmy spróbowali ocieplić relacje? Zbliża się dobry czas.
                          • czajnik5 Re: Wyciek racji 07.12.12, 20:27
                            haneczka_wm napisała:

                            > > A może to miało być: płoń (jeszcze próba ognia) lub plumk (próba wody)?

                            Po przeczytaniu wyjaśnienia na wikipedii jestem gotów zaryzykować twierdzenie, że bardziej próba wody, niż ognia.
                          • haneczka_wm Re: Wyciek racji 08.12.12, 01:32
                            czajnik5 napisał:
                            > P.S. Może tak byśmy spróbowali ocieplić relacje?

                            Jesteś pewny, że tego naprawdę chcesz???
                            Nie chciałabym Ciebie rozczarować, oszukać, skrzywdzić, zawieść...
                            • czajnik5 Re: Wyciek racji 09.12.12, 01:15
                              Niczego nie bylem bardziej pewny.

                              : )
                              • haneczka_wm Re: Wyciek racji 10.12.12, 01:43
                                czajnik5 napisał:
                                > Niczego nie bylem bardziej pewny.
                                >
                                > : )

                                Ta pewność bardzo mnie niepokoi... Nawet się jej obawiam.
                                Napisz mi o niej coś więcej. Myślę, że mój adres mailowy znasz. :)
                                • czajnik5 Re: Wyciek racji 11.12.12, 21:48
                                  Znam adresy mailowe wszystkich użytkowników forum.

                                  nick-at-gazeta.pl

                                  Na przykład:

                                  czajnik5@gazeta.pl
                                  • haneczka_wm Re: Wyciek racji 11.12.12, 23:58
                                    czajnik5 napisał:
                                    > Znam adresy mailowe wszystkich użytkowników forum.

                                    Nie jest to jedyne forum dotyczące wspólnot...

                                    czajnik5 napisał:
                                    > Na przykład:
                                    >
                                    > czajnik5@gazeta.pl

                                    Jak powinnam odebrać ten przykład?
                                    • czajnik5 Re: Wyciek racji 12.12.12, 06:50
                                      haneczka_wm napisała:

                                      > Jak powinnam odebrać ten przykład?

                                      Haneczkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!

                                      Tak, że użyłem adresu haneczka_wm@gazeta.pl : )
                                      • haneczka_wm Re: Wyciek racji 12.12.12, 12:24
                                        czajnik5 napisał:
                                        > Tak, że użyłem adresu haneczka_wm@gazeta.pl : )

                                        Czajniczku, skoro wiesz jak mam naprawdę na imię, to oznacza, że powinieneś znać mój inny adres mailowy, ponieważ tylko w korespondencji prywatnej ujawniałam swoje prawdziwe imię. :)

                                        Adres na gazeta.pl mam nieaktywny, więc chcąc przeczytać wiadomość od Ciebie, musiałabym go najpierw aktywować...
                                        • czajnik5 Re: Wyciek adresów z pamięci 12.12.12, 12:54
                                          haneczka_wm napisała:

                                          > Adres na gazeta.pl mam nieaktywny, więc chcąc przeczytać wiadomość od Ciebie, m
                                          > usiałabym go najpierw aktywować...


                                          Nie, takiego poświęcenia nie będę od Ciebie wymagał, żeby aktywować konto z powodu jednego maila, w dodatku ode mnie. Ale, weź, jakoś dyskretnie podaj mi swój e-mail ze swoim pięknym imieniem. Mogę prosić, żebyś mi go przesłała na mój mail gazetowy? Jest aktywny.

                                          Pozdr.
                                          • haneczka_wm Re: Wyciek adresów z pamięci 12.12.12, 14:22
                                            czajnik5 napisał:
                                            > Mogę prosić, żebyś mi go przesłała na mój mail gazetowy?

                                            Oczywiście.
                                            Prośba została spełniona. :)


    • haneczka_wm Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 29.11.12, 15:17
      gargulec0 napisał(a):
      > w mieszkaniu w którym mieszkam stwierdzono wyciek gazu,

      Po stwierdzeniu usterki powinien być sporządzony protokół i wysłany do właściciela lokalu.
      Czy tę usterkę stwierdzono podczas rocznego przeglądu gazowego, czy też w innych okolicznościach?

      gargulec0 napisał(a):
      > zadzwoniłem więc do wspólnoty i tam poinformowano mnie że usterkę muszę
      > naprawić we > własnym zakresie.

      Zapytaj ich na jakiej podstawie udzielają Tobie tej informacji.
      Formalnie nie jesteś stroną do rozmów ze wspólnotą.
      Wspólnota w tej sprawie powinna rozmawiać z właścicielem lokalu i nie może, wobec informacji
      o nieszczelności instalacji gazowej, pozostać bierna.
      • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 30.11.12, 06:32
        haneczka_wm napisała:

        > Po stwierdzeniu usterki powinien być sporządzony protokół i wysłany
        > do właściciela lokalu


        Przede wszystkim powinien być niezwłocznie przesłany do właściwego miejscowo organu nadzoru budowlanego. Obowiązek ten ciąży na kontrolującym.

        Pozdrawiam.
        • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 30.11.12, 23:12
          Czyli się wszystko wyjaśniło. Kontrolujący powiadamia nadzór budowlany, a nadzór budowlany co dalej robi? Oczywiście natychmiast zareaguje, wyda odpowiednią decyzję i przymusi właściciela? najemcę? administratora? a najłatwiej Zarząd WM?" Tylko skąd będzie wiedział kto w nim jest? To bardzo ciekawy problem we WM, a bedzie jeszcze ciekawszy jak nastapi wybuch.
          • andrzej.sawa Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 10:21
            Problem jest na granicy najemca-właściciel.
      • wiseman1 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 13:00
        haneczka_wm napisała:

        > Wspólnota w tej sprawie powinna rozmawiać z właścicielem lokalu i nie może, wobec
        > informacji o nieszczelności instalacji gazowej, pozostać bierna.

        No i nie pozostala bierna bo poinformowala mieszkanca ze jak nie naprawi to mu wylacza gaz.

        Powinna jeszcze poinformowac wlasciciela lokalu o wycieku gazu.
        Czy to zrobili nie wiemy bo mamy jedynie relacje lokatora.
        • andrzej.sawa Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 13:03
          Jeżeli był wyciek,to należało natychmiast zamknąć.
          • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 14:40
            Zamknąć? Co lub kogo? Domyślam się ,że zawór gazowy. Kto to ma zrobić? Dokonujący pomiaru, administrator, Zarząd? jeśli Zarząd, to kto? Prezes, sekretarz, dwóch członków? A może najlepiej jak to zrobi sprzątaczka.
            czajnik5 - podaj Nam wzór protokołu sprawdzania szczelności gazowej w nieruchomości, a szczególnie ten punkt o konieczności przesłania jego do Nadzoru Budowlanego. A potem razem poszukamy w Prawie Budowlanym co winien dalej zrobić Inspektor.
            Zarząd WM, powołany jest w jednym celu : zarządzanie nieruchomością wspólną. Niewątpliwie urządzenia gazowe w lokalu właściciela nie podlegają takiej kontroli. zarząd nie ma możliwości prawnych wejść komuś do mieszkania w celu dokonywania pomiarów. Jak się trafi oporny, to pokaże "gest Kozakiewicza" i nic mu nie zrobimy. Ale we WM w których są mądrzy ludzie, można dojść do kompromisów. W kompleksowej kontroli nieruchomości, sprawdzenie pojedyńczego lokalu to koszt kliku złotych. Osobne wezwanie kosztuje conajmniej kilkadziesiąt zł. Jest więc argument ekonomiczny. Chyba ,że własciciel ma coś do ukrycia w mieszkaniu więc i tak nikogo nie wpuści. Ale to są "patologiczne wyjątki". U siebie zdecydowaliśmy, że kontrola jest bezpłatna i naprawa nieszczelności na "łączach". Odpłatnie są naprawy urządzeń końcowych, piec,kuchenka itp. I zawsze znajdzie się jakiś idiota, któremu wszystko zwisa. I proszę mi tu nie cytować farmazonów o odcinaniu gazu w czyimś mieszkaniu. Jeżeli stężenie gazu na korytarzu będzie niebezpieczne, POGOTOWIE GAZOWE odłączy gaz od budynku i włączy po okazaniu protokołów szczelności lokali. Od kogo? Zagadka dla userów.
            • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 13:14
              mire_k56 napisał(a):

              > czajnik5 - podaj Nam wzór protokołu sprawdzania szczelności gazowej w nieruchom
              > ości, a szczególnie ten punkt o konieczności przesłania jego do Nadzoru Budowla
              > nego. A potem razem poszukamy w Prawie Budowlanym co winien dalej zrobić Inspek
              > tor.

              Cześć Mirek 56.

              Razem na pewno nie poszukamy, ale możesz sobie sam poszukać. Zacznij od ustawy Prawo budowlane, art. 61 i 62. Powinieneś również wejść na stronę Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, tam jest opublikowane stanowisko GINB w sprawie przesyłania protokołów do NB.

              Jeśli chodzi o protokół, to nie ma jakiegoś jednolitego wzoru. Ale... możesz zajrzeć na www.czajnik.blox.pl, tam jest artykuł o kontrolach instalacji gazowej, jest też podany nr Polskiej Normy dot. takich kontroli. W normie, w załączniku jest wzór protokołu. Można go użyć. Oczywiście, to nie z protokołu wynika obowiązek przesyłania do nadzoru budowlanego, ale z mocy prawa. Tak więc, w protokole nie znajdziesz takiego zapisu, chyba, że sam sobie zaprojektujesz szablon i wpiszesz tam taką uwagę.

              Pozdrawiam serdecznie.
              • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 16:29
                czajnik5 - jeżeli obowiązek przesłania protokołu wynika z przepisu prawa to chciałbym wiedzieć wprost - jaki to przepis. Jeżeli jest taki obowiązek to dlaczego nie wie o tym mój, posiadajacy uprawnienia, kontrolujący.
                • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 16:55
                  mire_k56 napisał(a):

                  > czajnik5 - jeżeli obowiązek przesłania protokołu wynika z przepisu prawa to chc
                  > iałbym wiedzieć wprost - jaki to przepis. Jeżeli jest taki obowiązek to dlaczeg
                  > o nie wie o tym mój, posiadajacy uprawnienia, kontrolujący.

                  Mirek, już podałem. Wykaż minimum wysiłku i znajdź.

                  Ustawa Prawo budowlane, art. 62, ust. 1 pkt 3.

                  Jeżeli twój kontrolujący o tym nie wie, to może Twój budynek nie mieści się w parametrach, o których mowa w tym przepisie (powierzchnia zabudowy, powierzchnia dachu).

                  Dodatkowo zapoznaj się ze stanowiskiem GINB, o którym wcześniej pisałem. Możesz je również przekazać Twojemu kontrolującemu.

                  www.gunb.gov.pl/
                  zakładka Informacje/Interpretacje prawne/Stanowisko GINB
                  Dwudziesty dokument od góry.

                  Pozdrawiam.
                  • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 17:03
                    czajnik5 napisał:

                    > Jeżeli jest taki obowiązek to dlaczego nie wie o tym mój,
                    > posiadający uprawnienia, kontrolujący.


                    : )

                    Mirek, Mirek...
                    Jakąś tam wiedzę posiadam, ale nie jest ona nieskończona. Jakbym miał szansę, to może zapytałbym wprost Twojego kontrolującego i wtedy poszerzyłbym moją wiedzę, a potem mógłbym odpowiedzieć Ci na powyższe pytanie.

                    : ).
          • wiseman1 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 14:44
            andrzej.sawa napisał:

            > Jeżeli był wyciek,to należało natychmiast zamknąć.
            Zgadza sie, tylko nie wiemy czy to czasem sam lokator tego wycieku nie zauwazyl.
            Sam sobie gazu nie zamknal.
            Z drugiej strony zarzad wspolnoty powinien natychmiast po powzieciu wiadomosci o wycieku wyslac kogos kto to sprawdzi i w razie potrzeby gaz zamknie.
            Tak wlasnie zrobilby pracownik pogotowia gazowego gdyby lokator do pogotowia zadzwonil.
            Jedna roznica to to ze pogotowie zamkneloby gaz w calym budynku.
            • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 15:23
              Jest to błedne stanowisko. Zarząd WM nie zajmuje się prywatnymi sprawami lokatorów.
              Lokator jak sam zauważył wyciek gazu, winien dla swojego bezpieczeństwa odciąć gaz (jeden ruch ręki), powiadomić zakład gazowy. Zachęcam wszystkich do przeczytania swojej umowy na dostarczanie gazu, tam jest taki obowiązek. Zakład gazowy jak stwierdzi winę najemcy, to mu ten gaz odetnie, dla swojego bezpieczeństwa. Pogotowie gazowe jak sama nazwa wskazuje jest od przypadków nagłych, awarii, katastrof, gdy przeciek jest poza możliwością odcięcia przez użytkownika. Opowieści o jakiejś roli nadzoru budowlanego przy wyciekach gazu świadczy jedynie o nieznmajomości sprawy.
              • andrzej.sawa Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 15:56
                Jeżeli wiadomo o zagrożeniu,to należy zadziałać w interesie wszystkich.
              • wiseman1 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 16:42
                mire_k56 napisał(a):

                > Jest to błedne stanowisko. Zarząd WM nie zajmuje się prywatnymi sprawami lokato
                > rów.
                > Lokator jak sam zauważył wyciek gazu, winien dla swojego bezpieczeństwa odciąć
                > gaz (jeden ruch ręki), powiadomić zakład gazowy.

                To jest dopiero bledne stanowisko.
                Zarzad wspolnoty nie moze polegac prawidlowym zachowaniu lokatora w sytuacji gdy bezpieczenstwo mieszkancow moze byc zagrozone.

                Jest obojetne kogo lokator zawiadomi, zaklad gazowy czy pogotowie gazowe, poniewaz skutek bedzie ten sam.
                Przyjdzie smutny pan z gazowni i zakreci gaz w calym domu.
                • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 01.12.12, 21:28
                  Rozumiem, że u wisemana wszystko odbywa się zgodnie z prawem. czekamy na poradę.
              • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 18:47
                mire_k56 napisał(a):

                > Opowieści o jakiejś roli nadzoru budowlanego przy wyciekach gazu
                > świadczy jedynie o nieznmajomości sprawy.

                Przykro mi. Nie wiesz, o czym piszesz.
                • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 03.12.12, 20:20
                  czajnik5 - jak nie ma się argumentów to zaczynają się inwektywy. A problem jest poważny, zwłaszcza gdy dojdzie do tragedii.
                  Jestem już w tym wieku ,że umiem czytać, i przeczytałem ten słynny punkt o konieczności przeglądu gazowego w Prawie Budowlanym. Oświeć mnie i wskaż te przepisy uścislające, tj. powierzchnia dachu, uzytkowa itp. Ja nadal nie wiem jak ma wyglądać taki protokół z ważnego dla życia mieszkańców przeglądu. Ja mam ustalić jego wzór? Mam dokumentację z przeglądów z 10 lat, z pieczątkami osób uprawnionych. Nieprofesjonalizm tych dokumentów jest porażający, a mam nawet protokoły z Pogotowia Gazowego. Ja nie mogę im nic zarzucić, bo nie mam odnośnika, wzorca. Więc twierdzę ,że panuje w tym zakresie "wolna amerykanka". Przez analogię wskaże protokoły kominiarskie, w których zauważyłem i9nformację ,że otrzymuje ten protokół PINB, w przypadku gdy wymagane będzxie wszaczęcie postepowania administracyjnego. Oczywiście wszystkie moje protokoły kominiarskie są bez uwag, z krótką, lakoniczną informacją ,że stan zgodny z przepisami i normami. Jest podpis i pieczątka, moja d... chroniona. A teraz coś o roli inspektorów.
                  Ty siedzisz w przepisach ja w realu. Prawdopodobnie powinno to tak przebiegać. Kontrolujący stwierdza nieszczelność, Zarząd WM jako reprezentant właścicieli powinien (nadal oczekuję przepisu prawnego a nie jakieś dyrdymały GINB) powiadomić o tym PINB. Pan inspektor, po wypiciu trzeciej kawy wszczyna postępowanie administracyjne zakończone wydaniem decyzji o usunięciu usterek. Jak nie ma Zarządu , rozumiem ,że tą decyzje wyda dla 250 członków WM, którzy stają się w tym momencie stronami w postępowaniu admin. A jak nie , to postępowanie egzekucyjne. A teraz zagadka. Co mnie , Zarząd WM, k.... obchodzi ,że jakiś "palant" w swoim mieszkaniu ma przecieki gazowe, bo nie ma pieniędzy na nową kuchnie . To jest jego sprawa i jego dostawcy gazu.
                  I na konic przypowieść biblijna. Trzy lata temu , w administrowanej przeze mnie WM, nastąpił wybuch gazu. Oczywiście powiadomiłem własciwe służby. I tak Policja, po info ,że n ie ma ofiar, podziękowała. Pogotowie Gazowe odłaczyło licznik z lokalu informując ,że załaczą go po otrzymaniu protokołów kominiarskich i szczelności, w tym lokalu. Zmierzyli stężenie na korytarzu, wszystko gra. Na moje pytanie czy nie grozi odcięcie gazu od budynku, odpowiedzieli szczerze. Panie, a kto by płacił odszkodowanie dostawcy gazu? A teraz o roli PINB, zadzwoniłem do nich z prośbą o zbadanie budynku, czy Nam nic nie grozi. Odpowiedź szczera do bólu, my interweniujemy jak jest katastrofa budowlana, nie wcześniej.Panie czajnik 5 proszę sobie przeczytać o tym wątku w ustawie Prawo Budowlane, a wtedy porozmawiamy bez złośliwości.Nie mają nawet biegłego ,który by stwierdził zagrożenie, ale podali mi numer telefonu "zaprzyjaźnionego eksperta" ,który za drobne 800 zł sporządził ekspertyzę ,że wszystko w porządku.
                  Reasumując , my nie mówimy o jakiś urwanych rurach i zagrożeniu życia i mienia. My mówimy o życiu normalnego człowieka i o drobnych nieszczelnościach np. w kuchenkach czy piecach.Ten wątek właśnie o tym mówi. jak lokator dowiaduje się ,że ma przeciek to przede wszystkim powinien zakręcić gaz, żeby nie stwarzać zagrożenia dla innych. On o tym wie, i jak zdarezy się nieszczęście to pójdzie siedzieć, on , a nie własciciel lokalu, admninistrator, zarządca, zarząd WM czy Inspektor PINB. Oczywiście może sobie później wyjaśniać z właścicielemkto tu jest winny.
                  • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 04.12.12, 08:45
                    mire_k56 napisał(a):

                    > czajnik5 - jak nie ma się argumentów to zaczynają się inwektywy.

                    I te inwektywy to gdzie są konkretnie? Chcę Ci pomóc, ale Ty nie chcesz, żeby Ci pomóc. Zamykam sprawę.

                    > Oświeć mnie i wskaż te przepisy uścislające, tj. powierzchnia dachu, uzytkowa itp.

                    Pozwól, że nie będę stosował zasady, do trzech razy sztuka. Dwa razy, to i tak o jeden raz za dużo.

                    > Ty siedzisz w przepisach ja w realu.

                    Błąd. Ja siedzę w przepisach i w realu, a Ty tylko w realu.

                    > Panie czajnik 5 proszę sobie przeczytać o tym wątku w ustawie Prawo Budowlane,
                    > a wtedy porozmawiamy bez złośliwości.


                    Wiesz, ja mam wrażenie, że to Ty się pienisz i zaczynasz zmierzać do inwektyw i złośliwości, ale mogę się mylić.

                    Pozdrawiam.
                    • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 04.12.12, 09:39
                      To bardzo wygodne stanowisko: wiem, ale już więcej nic nie powiem. To ja mogę napisać - nie o czym piszesz. Wzoru protokołu nie ma nigdzie, a jeżeli jest to go wskaż. Jesteś przecież praktykiem. Pierdoły pisane na stronie GUNB nie są przepisami prawa. Właściwy Minister winien wydac w tej sprawie Rozporządzenie, ale tego nie zrobi , bo nie ma ustawowego zalecenia. Rola PINB jest jasno okreslona w Prawie Budowlanym. Chyba czytamy ten sam dokument? Żeby stwierdzić zagrożenie w obiekcie budowlanym trzeba mieć do tego podstawy. Zazwyczaj jest to po wypadku, katastrofie.Sygnał idzie od Policji, SP, Pogotowia Gazowego itp. PINB nie ma sił i środków ,żeby dokonywać jakichkolwiek pomiarów. To są pierdzistołki od sprawdzania papierów i wydawania decyzji administracyjnych. DECYZJI ZA SKUTKI KTÓRYCH, MAM NADZIEJE WKRÓTCE, BĘDĄ ODPOWIADAĆ.
                      Wątek o gazie jest ciekawy i waźny, więc warto o nim powaźnie rozmawiać.
                      Dla mnioe nie ulega żadnej dyskusji, że w omawianym przypadku lokator winien zamknąć gaz i go nie używać. I niech sobie z właścicelem ustalają kto ma za to zapłacić. I ten lokator niech tak samo postąpi jak mu się żarówka przepali. Niech śle pisma do właściciela. Jeżeli ma to zagwarantowane w umowie najmu, może sobie dochodzić racji sądownie.
                      • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 04.12.12, 09:45
                        mire_k56 napisał(a):

                        > Wątek o gazie jest ciekawy i waźny, więc warto o nim powaźnie rozmawiać.

                        Ja też tak uważam. Jednak porozmawiasz z innymi. Ze mną nie. Ja już napisałem wszystko, co miałem do napisania.

                        Pozdrawiam serdecznie. : )

                        P.S. Jeśli chcesz napisać "ż", to do tego służy kombinacja klawiszy alt+z.
                        • mire_k56 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 04.12.12, 19:57
                          Specjalista teoretyk-praktyk się rzeczowo wypowiedział w sprawie wycieków gazowych we WM. Najważniejsaz rzecz dla niego to mój błąd w pisaniu , zamiast ż wyszło ź. Gratulacje. ŻENADA.
                          • highrise Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 04.12.12, 22:19
                            mire_k56 napisał(a):

                            > Specjalista teoretyk-praktyk się rzeczowo wypowiedział w sprawie wycieków gazow
                            > ych we WM. Najważniejsaz rzecz dla niego to mój błąd w pisaniu , zamiast ż wysz
                            > ło ź. Gratulacje. ŻENADA.


                            Panie Mire-k56, wszyscy popełniamy mniejsze lub większe błędy w pisowni i w życiu. Czajnikowi5 należy podziękować, że ma czas i ochotę pisać na tym forum. Nie powinien Pan się obrażać, a uwagi proponuję przyjąć do stosowania. Pozdrawiam SJ
                        • wiseman1 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 05.12.12, 02:10
                          czajnik5 napisał:

                          > P.S. Jeśli chcesz napisać "ż", to do tego służy kombinacja klawiszy alt+z.

                          alt+z = ź
                          alt+x = ż
                          • czajnik5 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 05.12.12, 08:20
                            wiseman1 napisał:

                            > alt+z = ź
                            > alt+x = ż

                            Panie Wiseman1, jest dokładnie odwrotnie.

                            alt+z=ż
                            alt+x=ź

                            U Pana zawsze było coś nie halo z klawiaturą. Jak pamiętam, nigdy nie pisał Pan polskich znaków diakrytycznych. Rozumiem, że nie z lenistwa, lecz z powodu jakichś ograniczeń pańskiego systemu operacyjnego. Czy udało się może to naprawić?

                            Pozdrawiam.
                            • wiseman1 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 05.12.12, 13:42
                              czajnik5 napisał:

                              > Rozumiem, że nie z lenistwa, lecz z powodu jak
                              > ichś ograniczeń pańskiego systemu operacyjnego. Czy udało się może to naprawić?
                              >
                              > Pozdrawiam.

                              Nic sie nie zmienilo.
                              Komputer przy pomocy ktorego jestem podlaczony do internetu nie posiada polskiej klawiatury.

                              Ten na ktorym posiadam taka klawiature uzyskuje omawiane przez nas znaki dokladnie tak jak to napisalem.

                              Pozdrawiam
    • serafin666 Re: Wyciek gazu, kto pokrywa koszty 10.12.12, 15:22
      w art. 6a ust. 3 ustawy o ochronie praw lokatorow stoi


      3. Do obowiązków wynajmującego należy w szczególności:

      1) utrzymanie w należytym stanie, porządku i czystości pomieszczeń i urządzeń budynku, służących do wspólnego użytku mieszkańców, oraz jego otoczenia,

      2) dokonywanie napraw budynku, jego pomieszczeń i urządzeń, o których mowa w pkt 1, oraz przywrócenie poprzedniego stanu budynku uszkodzonego, niezależnie od przyczyn, z tym że najemcę obciąża obowiązek pokrycia strat powstałych z jego winy,

      3) dokonywanie napraw lokalu, napraw lub wymiany instalacji i elementów wyposażenia technicznego w zakresie nieobciążającym najemcy, a zwłaszcza:

      a) napraw i wymiany wewnętrznych instalacji: wodociągowej, gazowej i ciepłej wody - bez armatury i wyposażenia, a także napraw i wymiany wewnętrznej instalacji kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania wraz z grzejnikami, instalacji elektrycznej, anteny zbiorczej - z wyjątkiem osprzętu,

      b) wymiany pieców grzewczych, stolarki okiennej i drzwiowej oraz podłóg, posadzek i wykładzin podłogowych, a także tynków.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka